wiolciik Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 (edited) Witam! Moja Lunka ma już ok 3,5 miesiąca, problem załatwiania się w domu został szybko zneutalizowany, gdyż chodziłam z nią co godzinę, a w nocy wytrzymuje do tej pory tylko 6,5 godziny. Czasami zdarzy się, że zrobi siusiu w domku ale głównie ze szcześcia chyba nie wytrzymuje. Zastanawia mnie fakt kiedy już sama zacznie prosić aby iść na dwór aby zapiszczała, pociągneła smycz czy coś w tym stylu. Drugi problem mam z jej gryzieniem wszystko co się rusza, stoi itp. Po tym jak rozszarpała mi łóżko pod nieobecność moją w domu kupiłam REPELEX ale i tak jak chce to gryzie i w niczym jej ten niby "odstraszacz" nie przeszkadza. Najbardziej mnie frustruje jak ja oduczyć gryzienia butów, jedni proponują aby posypać pieprzem ale nie wiem czy to jest bezpieczne czy poprostu czas zaczać chować buty gdzieś wyżej. Wiem że to jest jeszcze małe ciekawskie i gryzące i ząbki niedługo juz pewnie zaczną wypadać ale chyba może jakoś czas temu zaradzać ? Odnośnie rąk to juz nie wspomne jest tragizm przy kazdej zabawie zrobi jakąś rankę, próbowałam podsuwać zabawkę jak próbuje ugryźć za rękę ale to nie skutkuje, czasami zareaguje na głośne "aua" a czasami nie. Czekam na jakieś porady. Lunka jest mieszańcem, która była wrzucona do rzeki a wyciągnięte przez moja sukę z niej na wiosce. Od tamtej pory wzięłam ją pod opiekę. Gdybym chciała ją wykąpać jak myślicie będzie miała jakiś wstręt, panikę przed wodą czy możliwe że już nie będzie pamiętać tego ? Edited April 4, 2013 by wiolciik Quote
Faustus Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Witaj, Przede wszystkim REPELEX działa odstraszajaco, ale..to nie jest środek, który ma zapobiegać gryzieniu. Bardziej chodzi o miejsca w które psiak ma nie podchodzić. Takim środkiem jest Seidel Bitter zawierający bardzo gorzką substancję. I powiem Ci, że u mnie w 100% się sprawdził, więc ja polecam :) Quote
wiolciik Posted April 4, 2013 Author Posted April 4, 2013 O proszę a mi Pani w zoologicznym tak polecała ten środek, że po tym nie będzie gryźć itp. No a z drugiej strony skoro to środek odstraszający to skoro pryskam na but to powinna do niego się nie zbliżać tak czy siak ? :P Chyba że on na innej zasadzie działa. Quote
Evodish Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 A młoda gryzie te przedmioty tylko jak Cię nie ma w pobliżu, czy również gdy jesteś obok? Jeśli to pierwsze, to zastanów się czy nie próbuje sobie w ten sposób radzić z samotnością? Jeśli to tylko objaw ząbkowania - daj jej odpowiednie zabawki (taki, które są dosyć twarde i można je zamrozić, co uśmierza trochę świąd podczas gryzienia), a buty i inne przedmioty najlepiej pochować, pokoje do których nie musi mieć wstępu zamknąć. To, czego schować się nie da najlepiej posmarować czymś gorzkim, bo ten smak jest chyba dla psów najbardziej przykry (pieprz na ogół nie działa, a jak działa -to często wywołuje biegunkę). To może być ten wspomniany wyżej Bitter, można też użyć zwykłego toniku (spożywczego, tego napoju - zawiera chininę, więc wystarczy go wygotować trochę i jak mocno odparuje - posmarować ogryzany przedmiot). Sprawdź tylko zawsze używany środek na małym kawałku materiału bo może odbarwiać. I przekierowuj jej uwagę - naucz ją oddawać przedmioty i jak zobaczysz ją z kapciem w pysku każ oddać, po czym zachęć do skorzystania z zabawki. Co do gryzienia rąk - skończ zabawę gdy mała przekroczy granicę. Jak tylko Cię ugryzie - dajesz sygnał dźwiękowy (dowolny - nie, nie wolno, dość), krzyżujesz ręce na piersi i stajesz do psa tyłem. Jak nie pomoże - wychodzisz z pomieszczenia i zajmujesz się swoimi sprawami. Jak się uspokoi - możecie wrócić do zabawy. Tylko pamiętaj, żeby suczkę ignorować zupełnie - nie mów do niej, nie patrz na nią, udawaj że nie istnieje póki nie ochłonie. A jeśli chodzi o wodę - musisz sama to sprawdzić. Staraj się nie wrzucać jej na siłę do wanny, tylko wprowadź ją tam na spokojnie, nagradzając każdy krok jak będzie trzeba. Przydaje się też nalanie niewielkiej ilości wody na dno wanny/brodzika, jakoś łatwiej psiakom wtedy znieść kąpiel bo stoją w wodzie. Nie sądzę, żeby panikowała - wanna to jednak nie rzeka. Mimo to warto to zrobić delikatnie. Quote
gryf80 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 wiolcik może to zabrzmi smiesznie,ale przejdz się po domu na czworaka i to co zobaczysz lub tez natkniesz się schowaj wysoko,bo prawdopodobnie i piesek to dostanie,wszelkie repelenty odstraszacze jak najbardziej Quote
wiolciik Posted April 4, 2013 Author Posted April 4, 2013 Gryzie i przy mnie i jak mnie nie ma. Ona dobrze wie że nie może wykorzysta zawsze chwile jak nie zwracam uwagi, jestem zajęta czymś itp Czasami jak pójdzie nasłuchuje i ona chyba o tym dobrze wie, bo leci do miski słysze, że niby tam "je" i jak po chwilce idę zobaczyć co tak naprawde robi już ona buszuje w butach hehe. Gdy widzi, że ja widze to ucieka i chowa się bić jej nigdy nie biłam starałam się konsekwentnie jej tłumaczyć :P aż się śmiali ze mnie że z psem rozmiawiam i tłumacze mu po co mi są buty i dlaczego nie może ich gryźć hehe :P Odnośnie tych zabawek to jakieś np te gumowe zabawki można mrozić czy są jakieś specjalne ? Quote
Faustus Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 [quote name='wiolciik']O proszę a mi Pani w zoologicznym tak polecała ten środek, że po tym nie będzie gryźć itp. No a z drugiej strony skoro to środek odstraszający to skoro pryskam na but to powinna do niego się nie zbliżać tak czy siak ? :P Chyba że on na innej zasadzie działa.[/QUOTE] Hmmm niestety często w sklepach zoo mają właśnie repelex, a nie bitter. Bitter jest droższy, a jak nagadają bzdur że to działa tak samo...to i tak zejdzie ;) Ja sadzę, że repelex nie działa z prostej przyczyny: jak rozpylisz to w domu na przedmioty to pies i tak cały czas to czuje. Z czasem się przyzwyczaja bo wyjścia nie ma ;) Jak dla mnie to środek bardziej do ogródka, gdzie jest duża przestrzeń i pies faktycznie może unikać jednego miejsca (tam gdzie nie chcemy, aby przebywał). Bitter testowałem na różnych powierzchniach: od butów, przez meble, na...ścianie (pyszna była ;) ) kończąc i nigdzie nie zostawił śladów. Dodatkowo jeszcze polecam Ci trudno-niszczalne gryzaki dla psów typu skóra, tchawice suszone i inne obrzydlistwa ;) i zabawki typu kong. Powinny skutecznie zająć psu czas ;) Quote
wiolciik Posted April 4, 2013 Author Posted April 4, 2013 A jak myślicie z tym proszeniem ? Kiedy to nastąpi ? Rano owszem nawet mnie budzi o tej 6 piszczy, szczeka, wyje czasem nawet a później przez resztę dnia nie prosi już tak nawet pod dzwiami nie siada. Tak zastanawia mnie czy ona się jeszcze tego nauczy czy też nie Quote
gryf80 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 cierpliwosci wszystko w swoim czasie,ważne by pies miał swoje zabawki-myłsę o gumowych dla psów,nie miśki dla dzieci czy piłki do tenisa-moze dodatkowo zafunduj mu ucho swińskie suszone/wedzone do gryzienia.to dosc duza i "twarda"nagroda dla psiaka niewelkiego wzrostu Quote
bejasty Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 U mnie zdało egzamin uczenie psiaka przynoszenia do mnie swoich zdobyczy.Po "selecji" albo smakowita nagrodka /gdy odbieralam zakazane zdobycze,albo wspólna zabawa.Dzieki temu miałam pełną kontrole nad tym co jest w "obróbce" i odchowanie przy zerowych zniszczeniach. Quote
Franca81 Posted April 11, 2013 Posted April 11, 2013 [quote name='bejasty']U mnie zdało egzamin uczenie psiaka przynoszenia do mnie swoich zdobyczy.Po "selecji" albo smakowita nagrodka /gdy odbieralam zakazane zdobycze,albo wspólna zabawa.Dzieki temu miałam pełną kontrole nad tym co jest w "obróbce" i odchowanie przy zerowych zniszczeniach.[/QUOTE]Dzieki za dobry pomysl! :loveu: Mala moze zabkowac. Jak lubi jedzonko to polecam zabawki typu Kong. Do srodka wpychasz jedzenie a zabawka jest tak skonstruowana, ze pies zanim sie dorwie do jedzenia to sie niezle zmeczy i po jedzonku padnie. Poszukaj w sklepachpsich zabawek gdzie mozna wepchnac jedzenie albo wewnatrz posmarowac czyms w stylu pasztetu (w malych ilosciach by pies nie dostal rozwolnienia). Quote
Zadziorra Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 Witam Was :) Jestem nowa na forum i jeszcze nie do końca mogę się odnaleźć, ale z czasem chyba sobie poradzę ;) pozwolę podłączyć sie do tematu, bo mam podobny problem z moim małym szatanem :) mały ma niecałe 8 tygodni, a zasmakował ząbkami już chyba wszystkiego co sie da. Nixon jest pieskiem w typie amstaffa, więc chyba jest to jeszcze większe wyzwanie niż przy 'zwykłym' szczeniaku. 90% czasu poświęca gryzieniu, właściwie to tylko gryzie, siusia i spi ;) z zabawek najbardziej upodobał sobie pluszaki(tylko takie bez plastikowych oczu, nosków czy innych elementów, które mógłby zjesc), jak do tej pory sie sprawdzają, bo nie ma jeszcze tyle siły, żeby je rozszarpac, tylko po prostu je podgryza. drugim strzałem w dziesiątke jest własnie zabawka typu kong, chwile zajęło mi, zeby pokazać mu jak sie z tego 'korzysta'. na początku ważne jest, żeby coś tam mu z niej 'wyleciało', żeby się nie zniechęcił, a później psa jakby nie było ;) na początku wrzucałam mu tam sucha karme i troszeczkę parówki albo szyneczki, żeby mu tam pachniało, teraz kiedy wie już o co chodzi wystarcza mu sama sucha karma. pół godziny błogiego spokoju ;) ale oczywiście Nixon najbardziej lubi brać na ząb ręce, stopy i buty.. z butami problem jest najmniejszy, bo wystarczy położyć je poza jego zasięgiem, gorzej ze stopami i rękami :/ igiełki ma już takie że gryzie czasami do krwi. tak jak ktoś z Was napisał przerywam zabawe i sie obrażam ;), ale bardzo często nie daje to żadnego rezultatu, bo faktycznie przestaje gryźć ręce(na chwile) ale za to łapie mnie za koszulke, nogawki, czy co tam mu sie nawinie na ząb i bawi się jeszcze lepiej kiedy próbuje wyjąć mu z mordki to, co akurat pochwycił i za nic nie chce puscic. i jak zachować się w takiej sytuacji? czy próbować wyjąć mu to na siłe? próbuje go wtedy zanosić na jego posłanie, żeby wiedział, że tak sie nie bedziemy bawić, ale nie wiem czy robie dobrze.. proszę o radę. Quote
Franca81 Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 To jest szczeniak i testuje co jest fajne i co mu wolno. Gdyby za mocno gryzl matke to by go skarcila. I tez tak rob. Przerwij zabawe i koniec. Odnoszenie na miejsce tez jest rozwiazaniem o ile trektuje je jako spokoj. Bo nie chodzi o zastraszanie a o wyznaczenie granic. Za ktoryms razem ( bo nie od razu) zrozumie ze nie moze przesadzic bo bedzie reprymenda. Psa trzeba nauczyc zasad. Tak jak dziecko. Trzeba iles tam razy zareagowac by zrozumialo. Gorzej jest jak czesc osob pozwala na takie gryzienie a czesc reaguje. Wtedy psiaczkowi trudniej jest zrozumiec o co chodzi z tym karceniem. Dopiero jak jest starszy to juz wie, z kim mozna sobie pofolgowac a z kim nie. Dlatego wszyscy musza byc konsekwentni by wiedzial, ze wcale mu tak nie wolno robic. Mozesz mu tez po prostu obrzydzic obgryzanie nog czy innych rzeczy skrapiajac je czyms nieprzyjemnym ( np sok z cytryny jak nie lubi). Warto w takim przypadky zajac psiaka czym innym. Wtedy pokazujesz co jest fajne do gryzienia a pies nie szuka zastepstwa np w nogach od stolu czy w kanapie. Jestes jego nauczycielem. Jezeli pokarzesz na czym moze wywalic swoja energie to jest duze prawdopodobienstwo ze nastepnym razem w przyplywie energii znow zlapie za to fajniejsze co mu dalas niz zaczac szukac czegos jego zdaniem (a twoim niekoniecznie) interesujacego. Zawsze przed odniesieniem na miejsce powiedz stanowcze slowo, przykladowo "fe". Za ktoryms razem pies zrozumie slowo fe i przystopuje sie, wtedy pochwal. Pies utrwali sobie co oznacza "fe". Kong mozna kupic na allegro. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.