Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zwroty z adopcji sie zdarzaja. Niestety. Czasami w nowych domach nie ułozy sie cos tak jak trzeba. Najważniejsze ze sytuacja jest pod kontrolą, pies jest bezpieczny a my możemy odpowiedzialne zadziałać i ułozyć klocki jeszcze raz.

Niunia wróciła po 3 tygodniach z adopcji, wydawało sie ze jest katastrofa, a znalazła super dom, o niebo lepszy niz ten pierwszy. Najważniejsze ze wyciągnęłyśmy Tofika ze schroniska, bo gdyby tam został pewnie by już nie żył.

Posted

Jasne, masz racje. Ale kazdy mierzy swoja miarka, ja nigdy nie oddalabym psa.

Pamietam , co dzialo sie w domu po adopcji Lory ze schronu. Poczawszy od protestow i fochow meza ( ktory kochal tylko niezyjaca juz Zame ) do piekielka, ktore Lorka nam urzadzala.

Mimo tego uwazam, ze byl to najmadrzejszy pies, jakiego kiedykolwiek mialam. Niestety od kilku lat za TM :(

Posted

Jasne Bela, ja tez bym nie oddała. Czego dowodem moja Mysza, która przez miesiac załatwiała się tylko w nocy i tylko w domu i chciała zagryźć cały świat, bo ja przerażał. Włącznie z cała moją rodziną, tylko ja miałam darowane. Ale ludzie sa rózni, jedni podejma decyzje o oddaniu psa a inni tego psa za żadne skarby nie wezma do domu, nawet za cene ratowania zycia. Wolą zawieźć do schroniska i mieć czyste sumienie. Przypominam , ze zabrałyśmy Tofika słaniającego się na łapkach, odwodnionego. Przez 2 tygodnie schudł 1 kg, czyli 1/6 całej masy ciała.

Jestem dobrej mysli mimo wszystko. Będzie dobrze.

Posted

U Kusej ok. Pani Alicja jest super ciepła osobą. Dzisiaj dzwoniłam i rozmawiałyśmy bardzo optymistycznie. Kusa/Molly chyba powoli wkrada się w jej łaski. Pani Alicja była samotna. Teraz dziewczyny będa miały siebie nawzajem i o to chodzi.

 

11150399_457331101091070_714785331547233
11013308_457331124424401_858741707481671
 
Posted

Niepokojace, ze Tofik schudl :(

Teraz pytanie, dlaczego ? Chory, czy inny powod ?

 Stary , chory pies, moze słabowidzacy, moze słabosłyszacy... wrzucony do boksu, wokól smród i hałas ujadajacych kilkudziesieciu psów. On tam pewnie nie czuł się komfortowo, moze się bał..To są niestety realia schroniska. Ludzie tego nie rozumieją? Czy nie chcą rozumieć? Ciagle zdarzaja mi sie oszołomy , które twierdza , ze psu w schronisku jest dobrze.

Posted

Astor chory. Rany na pyszczku sie otwierają, wyniki okropne. Podejrzenie nowotworu. Dobrze ze go zabrałysmy ze schronu. Umrze przynajmniej po ludzku.

 

Mógłby pocipać jeszcze kilka miesięcy po ludzku w domu.

Posted

Taką mam sunie na kwadracie. Znalazłam stojąca pod śmietnikiem, bardzo głodna, chociaż nie zaniedbana, czysta i wydaje się domowa. Chodziłam, pytałam , nikt jej nie zna. Zabrałam ja do domu, nakarmiłam , teraz spi z Marysia na kanapie. Taka sytuacja.

 

11193427_1032891263428130_35392126632948
 
Posted

 

Taką mam sunie na kwadracie. Znalazłam stojąca pod śmietnikiem, bardzo głodna, chociaż nie zaniedbana, czysta i wydaje się domowa. Chodziłam, pytałam , nikt jej nie zna. Zabrałam ja do domu, nakarmiłam , teraz spi z Marysia na kanapie. Taka sytuacja.

 

11193427_1032891263428130_35392126632948
 

 

 

Rozumiem, że to w ramach przygotowań komunijnych, taki trynd we Włocławku :rolleyes:

Posted

Z Astorem bez zmian, czekamy na reszte badań.

Sunia dzisiaj musiała odwiedzić lecznicę. Od samego rana bardzo wzmogła się laktacja. Dostała antybiotyk oraz hormon zmniejszający produkcję mleka. Od rana rozwiesiliśmy mnóstwo ogłoszeń ze zdjęciem suni, spacerowalismy tez z nią w miejscu gdzie została znaleziona. Niestety sunia nie znalazła drogi do domu, ew. szczeniaków. Nikt tam tez jej nie zna. Sunia jest bardzo wygłodzona, zjada wszystko co dostanie do miseczki oraz to co spadnie n apodłogę - rzodkiewka, obierek od ogórka, suchy chleb. Jest bardzo kochana, grzecznie jedzie autem, zostaje sama, cud miód i orzeszki. NA razie zero odzewu z poszukiwań właściciela.

 

11188258_458440997646747_671867331069798
11162058_458441000980080_357074526471375
Posted

Dzieci utopione a sunia wygnana z domu. Pewnie wywieziona kawał drogi, żeby nie kręciła się koło domu i nie trafiła z powrotem.Sama od dzieci nie uciekła!

Twoja Marysia chyba zostanie lekarzem - od ludzi albo od zwierząt.

Posted

Dzieci utopione a sunia wygnana z domu. Pewnie wywieziona kawał drogi, żeby nie kręciła się koło domu i nie trafiła z powrotem.Sama od dzieci nie uciekła!

Twoja Marysia chyba zostanie lekarzem - od ludzi albo od zwierząt.

 

Tez tak myślałam, ale przed godziną zadzwoniła właścicielka. Sunia juz pokechała. Ma 2 szczeniaki, 3 umarły. W domu sa jeszcze dwa psy, więc pewnie będzie szczenila się co cieczkę. Niby ludzie na poziomie, ale moja gadkę o sterylizacji puścili mimo uszu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...