Agata69 Posted March 28, 2016 Author Posted March 28, 2016 O 25.03.2016o22:46, mar.gajko napisał: Nawzajem Agato, spokojnych świąt. Bardzo spokojne mam. W sobote tata zasłabł, przewrócił się , potłukł telewizor i szklany stolik. Lezy w szpitalu pod monitorem, dostaje tlen. Wpadłam na chwilę do domu i zaraz wracam do szpitala. Nawet nie widziałam się z Ania i Arturem. Quote
malagos Posted March 28, 2016 Posted March 28, 2016 Agato... wspieramy myślą, bo inaczej nie mozemy... 1 Quote
mar.gajko Posted March 28, 2016 Posted March 28, 2016 Pewnie serce się zbuntowało. Będzie dobrze. Trzeba wierzyć, że będzie dobrze. Quote
Agata69 Posted March 29, 2016 Author Posted March 29, 2016 Do dupy to życie, a starość to juz w ogóle. Ojciec w ciągu kilku dni zmienił sie w niedołężnego starca wożonego na wózku inwalidzkim. W zeszłym tygodniu jeździł jeszcze na rowerze. Widzę jak się buntuje przeciwko swemu stanowi. moje dzieciństwo skończyło się bezpowrotnie. Quote
Agata69 Posted March 29, 2016 Author Posted March 29, 2016 9 minut temu, jolantina napisał: Agata, jak dziś czuje się Twój Tata? Źle Jolu, źle. Siedzę sobie, wino pije. Od rana w pracy, potem w szpitalu, odreagowac muszę. Jutro bedzie mnie bolała głowa. Czuję się jak na egzaminie. Wiem ze zdam, ale się boję. Quote
jola&tina Posted March 29, 2016 Posted March 29, 2016 Zdasz, to są egzaminy, które zawsze musimy zdać. I nie trać nadziei, w chorobie wszystko może się zmienić - na dobre też. Quote
Agata69 Posted April 1, 2016 Author Posted April 1, 2016 dziś o 18 długo oczekiwana adopcja Czarki i Porcji. 6 lat w schronisku, Porcja nie smyczowa, neurologiczna, Czarka w jej cieniu, zapomniana. znaleźli się ludzie którzy nie boja się wyzwania. Czarka już pięknie chodzi na smyczy, otworzyła sie na wolontariuszy, a był problem załozyć jej obrożę. Wystarczyło kilka dni. A tak bez sensu starciły 6 lat życia. Quote
bela51 Posted April 1, 2016 Posted April 1, 2016 Dopiero teraz tu zajrzalam. Zmartwił mnie wypadek Twojego Taty , Agato i ucieszyła adopcja Maszki. Będzie dobrze. Musi byc, tego sie trzymaj. Quote
jola&tina Posted April 1, 2016 Posted April 1, 2016 15 godzin temu, Agata69 napisał: Z tata lepiej. Wracam do życia. Wózek, o którym pisałaś, przechodzi do przeszłości. Twój Tato będzie jeszcze jeździł rowerem. Oczywiście w Twoim towarzystwie :) Trzymaj się! 1 Quote
mar.gajko Posted April 1, 2016 Posted April 1, 2016 16 godzin temu, Agata69 napisał: Z tata lepiej. Wracam do życia. No widzisz, jak lepiej a nie gorzej, to znaczy, że będzie dobrze :) Quote
Agata69 Posted April 2, 2016 Author Posted April 2, 2016 Jak dobrze jak jest dobrze. Dzisiaj to ja przeszłam sama siebie, a to łatwe nie jest. najpierw była grupa niezależnych fotografów, więc ich z Kinia i innymi wolontariuszkami obsłużyłysmy. Potem była rodzina szukajaca psa więc trzeba było wykonać salto mortale żeby było po naszej myśli. I tak do przefajnego domu w eleganckiej dzielnicy poszedł nasz Kusy, jeden z najdłuzej "siedzących" (6 lat) psów w naszym schronisku. Nie było łatwo bo ludzie przyszli po małego i młodego psiaka. Pojechałyśmy z Kusym na próbę jak dogada się z sunia rezydentką. Randka sie udała, więc Kusy obsikuje juz własne krzaczki i drzewka we własnym ogrodzie. To jest Kusy: 1 Quote
Agata69 Posted April 2, 2016 Author Posted April 2, 2016 Potem był dzień w schronisku jak co dzień, a na końcu we dwie posprzatałyśmy wszystkie boksy w pawilonie. Nie wiem co sie stało, ale było tak brudno jak nigdy, niektóre psy miały narobione na posłania, wszystkie posłania były mokre. Nie mogłysmy patrzeć na te psy siedzące w gównach. Więc szczoty, wiadro, szlauch. Zawsze mówiłam, że nie ma to jak sobie gówna człowiek posprząta, czuje się jak bóg. Na koniec, po raz pierwszy, ugryzł mnie pies. Nie wiedziałem że jest niepewny. No cóż, szczepiony więc przezyję... 1 Quote
Agata69 Posted April 2, 2016 Author Posted April 2, 2016 A wczoraj zawiozłyśmy do jeszcze fajniejszego domu Czarke i Porcję, prawdziwe weteranki, psy nieadopcyjne. To jest prawdziwy cud. Jak człowiek zrobi cos takiego to już mysli że może wszystko. 1 Quote
Agata69 Posted April 2, 2016 Author Posted April 2, 2016 A na koniec dnia byłam w szpitalu u taty. :-) Quote
Agata69 Posted April 5, 2016 Author Posted April 5, 2016 Niedziela w schronisku - 7 godzin na posterunku się opłaciło. Mela, sunia pozostawiona przywiazana do drzewa, spokojna, złamana psychicznie, piękna - znalazła wspaniały dom. Trochę to mnie kosztowało ale było warto. Mela ma przepiękny ogród do dyspozycji, spacery po lesie i fajnych psiolubów. A tak bałam się ze pójdzie do wieśniaków na łańcuch. Tak chcę żeby było, żeby nie obniżać poprzeczki. Domy maja być takie jak ten, na poziomie, a nie byle jakie - zamknięty kojec i zlewki w brudnym garze. Quote
Agata69 Posted April 5, 2016 Author Posted April 5, 2016 A wczoraj znowu do 19 stej jeździłyśmy za psimi sprawami. Bez sensu wizyta przedadopcyjna, schronisko, weterynarz , sesja zdjęciowa Luny. I tak wiosennie pozdrawiamy wszystkich! Quote
mar.gajko Posted April 6, 2016 Posted April 6, 2016 Jak na powyższe czynności to koleżanka Agata ma fascynujące buty :) Quote
Agata69 Posted April 7, 2016 Author Posted April 7, 2016 14 godzin temu, mar.gajko napisał: Jak na powyższe czynności to koleżanka Agata ma fascynujące buty :) Buty i odzienie wierzchnie słuzbowe, bo jeszcze od rana nie byłam w domu. Buty zamszowe , lekko umazane gównem, bo w schronisku skakał na mnie Kruszyna, który widocznie wczesniej wlazł w gówno. 1 Quote
bela51 Posted April 7, 2016 Posted April 7, 2016 Opowiesci Agaty przywracaj wiare w człowieka. Nie wiem jak to robisz Agato, skad znajdujesz te wszystkie wspaniale domy dla nieadopcyjnych psiakow. Podziwiam Cie nieustannie :) Quote
jola&tina Posted April 7, 2016 Posted April 7, 2016 21 godzin temu, mar.gajko napisał: Jak na powyższe czynności to koleżanka Agata ma fascynujące buty :) Bo to są buty całodobowe :) Agata jest przygotowana na każdą okoliczność! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.