Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
O 25.03.2016o22:46, mar.gajko napisał:

Nawzajem Agato, spokojnych świąt.

Bardzo spokojne mam. W sobote tata zasłabł, przewrócił się , potłukł telewizor i szklany stolik. Lezy w szpitalu pod monitorem, dostaje tlen. Wpadłam na chwilę do domu i zaraz wracam do szpitala. Nawet nie widziałam się z Ania i Arturem.

Posted

Do dupy to życie, a starość to juz w ogóle. Ojciec w ciągu kilku dni zmienił sie w niedołężnego starca wożonego na wózku inwalidzkim. W zeszłym tygodniu jeździł jeszcze na rowerze. Widzę jak się buntuje przeciwko swemu stanowi. moje dzieciństwo skończyło się bezpowrotnie.

Posted
9 minut temu, jolantina napisał:

Agata, jak dziś czuje się Twój Tata?

 

Źle Jolu, źle.

Siedzę sobie, wino pije. Od rana w pracy, potem w szpitalu, odreagowac muszę. Jutro bedzie mnie bolała głowa.

Czuję się jak na egzaminie. Wiem ze zdam, ale się boję.

Posted

dziś o 18 długo oczekiwana adopcja Czarki i Porcji. 6 lat w schronisku, Porcja nie smyczowa, neurologiczna, Czarka w jej cieniu, zapomniana. znaleźli się ludzie którzy nie boja się wyzwania. Czarka już pięknie chodzi na smyczy, otworzyła sie na wolontariuszy, a był problem załozyć jej obrożę. Wystarczyło kilka dni. A tak bez sensu starciły 6 lat życia.

Posted
15 godzin temu, Agata69 napisał:

Z tata lepiej. Wracam do życia.

Wózek, o którym pisałaś, przechodzi do przeszłości. Twój Tato będzie jeszcze jeździł rowerem. Oczywiście w Twoim towarzystwie :)

Trzymaj się!

 

  • Upvote 1
Posted

Jak dobrze jak jest dobrze.

Dzisiaj to ja przeszłam sama siebie, a to łatwe nie jest. najpierw była grupa niezależnych fotografów, więc ich z Kinia i innymi wolontariuszkami obsłużyłysmy.

12717990_1235537453124867_16494927692662

Potem była rodzina szukajaca psa więc trzeba było wykonać salto mortale żeby było po naszej myśli. I tak do przefajnego domu w eleganckiej dzielnicy poszedł nasz Kusy, jeden z najdłuzej "siedzących" (6 lat) psów w naszym schronisku. Nie było łatwo bo ludzie przyszli po małego i młodego psiaka. Pojechałyśmy z Kusym na próbę jak dogada się z sunia rezydentką. Randka sie udała, więc Kusy obsikuje juz własne krzaczki i drzewka we własnym ogrodzie. To jest Kusy:

Zdjęcie użytkownika Piesbook - adopcje zwierząt.
  • Upvote 1
Posted

Potem był dzień w schronisku jak co dzień, a na końcu we dwie posprzatałyśmy wszystkie boksy w pawilonie. Nie wiem co sie stało, ale było tak brudno jak nigdy, niektóre psy miały narobione na posłania, wszystkie posłania były mokre. Nie mogłysmy patrzeć na te psy siedzące w gównach. Więc szczoty, wiadro, szlauch. Zawsze mówiłam, że nie ma to jak sobie gówna człowiek posprząta, czuje się jak bóg.

Na koniec, po raz pierwszy, ugryzł mnie pies. Nie wiedziałem że jest niepewny. No cóż, szczepiony więc przezyję...

  • Upvote 1
Posted

A wczoraj zawiozłyśmy do jeszcze fajniejszego domu Czarke i Porcję, prawdziwe weteranki, psy nieadopcyjne. To jest prawdziwy cud. Jak człowiek zrobi cos takiego to już mysli że może wszystko.

Zdjęcie użytkownika Piesbook - adopcje zwierząt.
Zdjęcie użytkownika Piesbook - adopcje zwierząt.
 
  • Upvote 1
Posted

Niedziela w schronisku - 7 godzin na posterunku się opłaciło. Mela, sunia pozostawiona przywiazana do drzewa, spokojna, złamana psychicznie, piękna - znalazła wspaniały dom. Trochę to mnie kosztowało ale było warto. Mela ma przepiękny ogród do dyspozycji, spacery po lesie i fajnych psiolubów. A tak bałam się ze pójdzie do wieśniaków na łańcuch. Tak chcę żeby było, żeby nie obniżać poprzeczki. Domy maja być takie jak ten, na poziomie, a nie byle jakie - zamknięty kojec i zlewki w brudnym garze.

12512663_861010480692201_2648770976829480327_n.jpg

Posted

A wczoraj znowu do 19 stej jeździłyśmy za psimi sprawami. Bez sensu wizyta przedadopcyjna, schronisko, weterynarz , sesja zdjęciowa Luny.

I tak wiosennie pozdrawiamy wszystkich!

12966320_1023674347707997_1054441151_n.jpg

Posted
14 godzin temu, mar.gajko napisał:

Jak na powyższe czynności to koleżanka Agata ma fascynujące buty :)

Buty i odzienie wierzchnie słuzbowe, bo jeszcze od rana nie byłam w domu. Buty zamszowe , lekko umazane gównem, bo w schronisku skakał na mnie Kruszyna, który widocznie wczesniej wlazł w gówno.

  • Upvote 1
Posted

Opowiesci Agaty przywracaj wiare w człowieka. Nie wiem jak to robisz Agato, skad znajdujesz te wszystkie wspaniale domy dla nieadopcyjnych psiakow.

Podziwiam Cie nieustannie :)

Posted
21 godzin temu, mar.gajko napisał:

Jak na powyższe czynności to koleżanka Agata ma fascynujące buty :)

Bo to są buty całodobowe :) Agata jest przygotowana na każdą okoliczność!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...