Agata69 Posted December 19, 2015 Author Posted December 19, 2015 Jesteś zajebista, jesteś. I niech moc będzie z Tobą :) do nieskończoności. Amen. Quote
Agata69 Posted December 19, 2015 Author Posted December 19, 2015 Świeta uznaję za rozpoczętę, mimo tej haniebnej temperatury na zewnątrz. Quote
mar.gajko Posted December 19, 2015 Posted December 19, 2015 Masz choinkę :) To znaczy, że nie masz kotów :) Ja nie mam choinki :) A co to znaczy? Quote
jola&tina Posted December 20, 2015 Posted December 20, 2015 Ponieważ choinka już ubrana https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-0/s526x395/12373184_544798859010960_4626592781443000805_n.jpg?oh=f20ad75a6fa9fb1ec22f65d4fb8f88ff&oe=56DAF57A to życzę Wesołych Świąt dla wszystkich. A tak przy okazji - to radio gra czy służy tylko do ozdoby? Quote
Agata69 Posted December 23, 2015 Author Posted December 23, 2015 Radio gra i to bardzo pięknie. Nie pisze ale uwierzcie że bardzo dużo się dzieje. Mamy duzo adopcji i wizyt przed i poadopcyjnych. Dzisiaj też mam adopcje w schronisku. Musiałam wstać dziś o 6 rano zeby troche ogarnąć mieszkanie i zrobić cos do jedzenia, bo wigilia jutro a ja się uganiam za psami. Wigilia w schronisku. Quote
Agata69 Posted December 23, 2015 Author Posted December 23, 2015 No to znowu się udało. Wracam do przygotowania świat. Moze zdążę... Quote
Agata69 Posted December 23, 2015 Author Posted December 23, 2015 No to mamy Adasia. Nasza wetka Ewa urodziła synka. 1 Quote
jola&tina Posted December 23, 2015 Posted December 23, 2015 Wesołych Świąt dla Adasia i Jego Mamy. Quote
mar.gajko Posted December 23, 2015 Posted December 23, 2015 I dla wszystkich dobrych ludzi :) Zdrowych i spokojnych. Quote
Agata69 Posted December 29, 2015 Author Posted December 29, 2015 Dzisiaj wizyty poadopcyjne. Pies z szuflady ma nową ocieplona budę. Czyste miski, w jedne jedzenie, kojec posprzątany. pani zaprosiła z radoscią, chyba dumna ze swoich działan. Znaczy zrobiłysmy porządek w głowie. Dobrze. Druga wizyta ok, starszy pan, skromne mieszkanko ale pies szczęśliwy, posłanie na fotelu, jedzonko w czystej misce. Trzecia wizyta fatalna, chyba będziemy odbierać bardzo smutnego, zaniedbanego psa. Do dupy. Quote
mar.gajko Posted December 29, 2015 Posted December 29, 2015 No to i tak 2:1 na tak. Bywa gorzej. Quote
Agata69 Posted December 29, 2015 Author Posted December 29, 2015 No to i tak 2:1 na tak. Bywa gorzej. I lepiej też bywa. Ma ambicje na to drugie. Tak czy siak osiagnełysmy sukces i to trzeba głosno powiedzieć. Nasza działalnośc, strony internetowe zaistniały w świadomści mieszkańców. Obecnie jest taka sytucja, ze żaden pies chodzy bezpańsko po ulicach miasta, czy błąkajacy się w okolicach nie ujdzie naszej uwadze. natychmiast o nim wiemy. Nawet o psach zabitych przez auta. Dostajemy fotki, ludzie reagują. w schronisku atmosfera jest coraz lepsza, współpraca z dyrekcją układa sie super, pełne zrozumienie naszych działań. Wizyty poadopcyjne przynosza pierwsze efekty. Ludzie na nas czekają, chcą sie pochwalić warunkami jakie stwarzaja psom. Inni 5 razy se zastanowią zanim wezma psa na łańcuch. I tak przybędziemy i będzie jatka. Bieda, że działamy właściwie we dwie. Super, że mamy zaplecze młodyh wolontariuszy, którzy ogarną spacery psów schroskowych i większość imprez charytatywnych. Jest ciężko ale i tak uważam że jest zajebiście. I musiałam się wyrazić bo trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Ciężka praca u podstaw ale sa pierwsze efekty. Chciałabym być taka skuteczna i silna w życiu prywatnym i zawodowym. Tylko że o siebie zadbać najtrudniej. Dziewczynki wyjeżdzam na 4 dni, odpocząć. Po przyjeździe idę do nowej pracy, ogromne wyzwanie zawodowe. Zaczynam artykułem o mojej pasji, jeszcze nie napisanym. Wiem, ze jesteście super babki i bardzo dla mnie życzliwe. Trzymajcie kciuki babeczki. A świat niech sie boi. Nadchodzę. 2 Quote
mar.gajko Posted December 29, 2015 Posted December 29, 2015 Jedź i wypocznij. Za nowe przedsięwzięcie trzymam kciuki. Bądź silna, bądź mądra i bądź dobra. 1 Quote
malagos Posted December 30, 2015 Posted December 30, 2015 Podpisuję się pod słowami mar.gajko :) Ciekawa jestem artykułu - ta pasja to zwierzaki, czy jeszcze jakaś inna? Ja też często piszę do naszej gminnej gazetki o psach, warunkach, zasadach itp. Żeby pouczyć, przypomnieć, podpowiedzieć. Quote
Nette Posted December 31, 2015 Posted December 31, 2015 Trzymam kciuki za wszelkie nowe przedsięwzięcia. Musi się udać :) A praca u podstaw, choć marudna i długotrwała jest konieczna absolutnie. Powodzenia :) Quote
Agata69 Posted January 20, 2016 Author Posted January 20, 2016 Byłam pewna , ze zlikwidowali forum. dopiero Krzysiek pomógł mi odzyskać z wami kontakt. Ufff. dzieje się dużo i nie wiem od czego zacząć. Wyadoptowałam Polę i teraz mam bal. Baba utrudnia mi kontakt , kłóci sie, nie odbiera telefonu, kręci. Juz raz byłysmy w Bydgoszczy ale pocałowałysmy klamkę. Czekałysmy 2 godziny pod blokiem i wróciłysmy z niczym. Horror. Teraz jestem umówiona i nie wiem jak to się skończy, chyba źle bo jestem wyprowadzona z równowagi. Udało nam się fajnie wyadoptować schroniskowa sunię, w lato przywiązaną pod schroniskiem. W śnieżycę jechałysmy na wizytę ponad 40 km. Jestesmy nienormalne. Za to sunia ma fajny dom, ciepłych ludzi, chociaz mieszka na zewnątrz. W schronisku dzieje się coraz lepiej. Odwiedzili nas koszykarze Anwilu, przywieźli karmę. Były media, super promocja dla naszych psiaków. Dzieje się bardzo duzo dobrego. Mamy odzew rodzin adoptujących, bardzo dobrze odbierane sa wizyty poadopcyjne. Ludzie boja sie brać psa na łańcuch bo wierzą że miecz sprawiedliwości spadnie na nich prędzej czy później w postaci mnie , Kingi i marysi. Czasami wyglada to tak Quote
Agata69 Posted January 20, 2016 Author Posted January 20, 2016 Sa tez adopcje nie udane i wtedy interweniujemy lub zabieramy psa. Nadal działa grupa wolontariuszy z mojej byłej szkoły. Zostały pojedyncze osoby, ale to najlepsi z najlepszych i odwalaja kawał roboty, tzn. wyspacerowuja psy. To dla nas duża ulga. Jest tyle pracy ze mogłabym mieć etat w schronisku a i tak byłoby mało. ale ja mam etat gdzie indziej, więc umęczona jestem po pachy. Jeszcze Elza, wyzyty przedadopcyjne, telefony, prowadzenie strony. Teraz macie chwile na współczucie... Quote
Agata69 Posted January 20, 2016 Author Posted January 20, 2016 Bylismy z wizytą w zaprzyjaźnionym domu tymczasowym u Kasi. Tam na dom już dość długo czeka Goranek. Wyadoptowany przez schronisko na łańcuch. na wizycie poadopcyjnej odebrałyśmy go pani, ale nie miałayśmy sumienia zawieść do schronu. No i tarfił do kasi. To śliczny pręgowany piesio, średni i drobnej budowy. Niestety na fotkach wygląda na dużego. I nikt go nie chce. Kto pokocha takiego słodziaka? Jest grzeczny, bardzo łagodny, podporządkowuje się innym psom. Tylko do domu. Kontakt: 509 727 921 Quote
mar.gajko Posted January 20, 2016 Posted January 20, 2016 :) witaj. Współczuje umiarkowanie. Działaj :) Quote
bela51 Posted January 26, 2016 Posted January 26, 2016 Śliczny piesio. Grzeczy i podporządowany innym, tylko pozazdroscic. Z chęcia zamieniłabym za tego mojego dzikusa i killera, ktory wszystkich chce zeżrec. Jutro przyjeżdża do nas behawiorysta, bo ja juz nie daje rady. Zawsze rozpuszczałam moje psy , no i mnie pokarało. Quote
Agata69 Posted January 27, 2016 Author Posted January 27, 2016 10 godzin temu, bela51 napisał: Śliczny piesio. Grzeczy i podporządowany innym, tylko pozazdroscic. Z chęcia zamieniłabym za tego mojego dzikusa i killera, ktory wszystkich chce zeżrec. Jutro przyjeżdża do nas behawiorysta, bo ja juz nie daje rady. Zawsze rozpuszczałam moje psy , no i mnie pokarało. Dasz radę. Trzymam kciuki. Quote
Agata69 Posted January 29, 2016 Author Posted January 29, 2016 Peppa cięzko chora, ma prawdopodobnie przerzuty nowotworu. Nie znam szczegółów jeszcze. ania załamana. Ja też. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.