Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mamy problem ze zdrowiem Azy, a także z dziwnymi diagnozami płockiego weta. Aza jutro przyjezdza na konsultacje do naszej kliniki. Na łapie zrobiło się cos nieładnego, miejmy nadzieje że nie jest to to co przewiduje tamtejszy wet.
Luna, sunia ze szczeniakami bedzie miała fotki dopiero dzisiaj. Jest jeszcze jeden szczeniak do adopcji.
Nadal kłopoty u Polo, nie z nim tylko z kotem. Kot nie moze go zaakceptowac. Znaczy adopcja jest pod znakiem zapytania.
Załatwilismy dla schroniska kubeł specjalistycznej farby, bedziemy tez starali sie o remont wybiegów. Eh...

Posted

No to gruntownie się już pogubiłam!!!!!!! Która to jest Aza???
Coś nieładnego na łapie jest zawsze podejrzane, więc domyślam się co powiedział wet. Ale to przecież tylko przypuszczenia a nie ostateczna diagnoza.
Trzy szczeniaki od Luny już w domu? No no - szybko.

Posted

[quote name='jolantina']No to gruntownie się już pogubiłam!!!!!!! Która to jest Aza???
Coś nieładnego na łapie jest zawsze podejrzane, więc domyślam się co powiedział wet. Ale to przecież tylko przypuszczenia a nie ostateczna diagnoza.
Trzy szczeniaki od Luny już w domu? No no - szybko.[/QUOTE]

Aza to spanielka z firmy likwidowanej. A moze ja jej nie wstawiłam na watek? Aza juz w świetnym domu stałym, ale mam układ ze to my ponosimy koszty leczenia biedaczki. Jutro przyjada na umówiona wizyte trzymajcie kciuki.

Posted

Wczoraj bylismy u suni z działek. Bardzo mi lezy na sercu ta suczynka. Listopadzie miałam z nia kontakt, 5 szczeniaków wtedy miała, wyadoptowałam 3, 2 trafiły do schroniska i tez znalazły domy. Z dwoma, Krecikiem i Juniorem ma kontakt do dzis. Potem suka ponoc uciekła z posesji, wg mnie ludzie ją wywieźli do lasu. No i znalazła się teraz. Znów szczeniaki urodzone wykopanej norze. Ale teraz nie wypuscimy jej z rąk. Sunia jest w dt zaprzyjaznionym z Kingą, razem z ostatnim szczeniakiem. Dzisiaj ma sterylizacje, podobno Toz zgłosił do gminy i to gmina powinna pokryc koszt zabiegu. Dobrze by było. Dt jest awaryjne wiec przydałby sie dom. Sunia jest podobno cudowna, idealna do mieszkania, kochajaca ludzi, grezczna. I sliczna.







Posted

Na tym dt jest ciezka sytuacja, ludzie mają swoje 3 psy, sunie ze szczeniakiem, a wczoraj przybłakała sie do nich jeszcze jedna sunia, której nie moga trzymać.



Posted

Uff, z dużej chmury mały deszcz.
Aza juz po wizycie u naszego weta. Nasz kochany Konrad przebadał sunie tak jak należało, a zaczął od rtg. Moja intuicja mnie nie zawiodła: Aza nie ma nowotworu łapy, Aza miała ciało obce wbite kiedys, otorbione a teraz zropiałe. Ropień miedzy palcami został usuniety w narkozie, wyczyszczona przestrzen, itd. Aza dostała antybiotyk i cos tam do smarowania rany. Przy okazji doktor powycinał z między palców razem z kołtunami inne ciala obce, wyczyscił uszy z czopów (bez stanu zapalnego) i obejrzał listwy mleczne. Guzy nie powiększyły sie, do obejrzenia, ew. do usuniecia miejscowego (ze wzgledu na wiek suki) za 3 miesiące. Cos mi sie wydaje, ze 2 miesiace życia, które dawał wet z Płocka, przedłużą się Azie daj Boze w lata...

Posted

[quote name='Agata69']Na tym dt jest ciezka sytuacja, ludzie mają swoje 3 psy, sunie ze szczeniakiem, a wczoraj przybłakała sie do nich jeszcze jedna sunia, której nie moga trzymać.




i co z tą sunią będzie??
czarnula, pięknej urody, powinna szybko znaleźć dom, przy intensywnym ogłaszaniu, ta sunia powyżej jest bardziej niepozorna, ale tak pięknie Jej z oczu patrzy;

Posted

[quote name='asiuniab']i co z tą sunią będzie??
czarnula, pięknej urody, powinna szybko znaleźć dom, przy intensywnym ogłaszaniu, ta sunia powyżej jest bardziej niepozorna, ale tak pięknie Jej z oczu patrzy;[/QUOTE]

Dlatego siedze i ogłaszam obie. Gumtree, tablica, Morusek, Lento, lokalny portal, fb, gazeta. ma ktos jeszcze jakis pomysł?

a w między czasie goraca linia z nasza klinika i pania Azy....

Posted

Ufffffff! Jak dobrze że z Azą nie jest źle! A tego weta z Płocka trzeba unikać szerokim łukiem.

A może ta piękna sunia, która się przybłąkała to komuś zginęła, ktoś ją szuka? Nie wygląda na zaniedbaną.

Posted

Nie odzywam , ale pracujemy pelna para, byc moze ta praca wkrotce zaowocuje adopcjami. W tym tygodniu bedziemy sprawdzac moze nawet 5 potecjalnych domow.
Z wiadomosci przykrych: umiera Szopen, moj kochany wielkopies... Kiepskie mial zycie, ale czasem wychodzilo sloneczko, eh...
Wyciagnelam go ze schronu i wlasciwie uratowalam mu zycie. Trafil kiepsko, ale bylam z nim te 6 lat... Po smierci mojego osobistego Beja czasami mowilam do niego per Bejus. Chodzil na smyczy Beja. Odchodzi a ja nie moge mu pomoc.

Posted

Ogarniamy Szopena, pojawi sie cien nadziei, ze bedzie jako tako.
Przedwczoraj kurier przywiozl bude dla Misia Zdzisia, dar od dogomaniakow.
Dzisiaj jedziemy do Torunia z dwoma psiakami, jesli domy beda ok, psiaki zostana, po drodze sprawdzimy jeszcze domy dla ddwoch innych psow. Jutro od rana znow mam zaplanowany wyjazd n caly dzien w psich sprawach.
Jestem zmeczona i zupelnie nie ogarnieta na swieta. Od soboty tylko leze i wyciszam telefon.

Posted

Dzisiaj chyba dobry dzien. Tak jak pisalam, duzo pracy zaowocowalo nam dzisiaj az 3 domami. Spedzilam z Kinga i Marysia prawie 8 godzin w aucie , ale dom znalazla Luna, jej ostatni dzieciak i Znajda. Zrobilysmy tez wizyte przedadopcyjna (pozytywnie) dla jednego psa ze schroniska. Jestem padnieta. Dzisiaj nie widzialam Szopena, zadzwonie jutro do weta.

Posted

[quote name='Agata69']Dzisiaj chyba dobry dzien. Tak jak pisalam, duzo pracy zaowocowalo nam dzisiaj az 3 domami. Spedzilam z Kinga i Marysia prawie 8 godzin w aucie , ale dom znalazla Luna, jej ostatni dzieciak i Znajda. Zrobilysmy tez wizyte przedadopcyjna (pozytywnie) dla jednego psa ze schroniska. Jestem padnieta. Dzisiaj nie widzialam Szopena, zadzwonie jutro do weta.[/QUOTE]
ale dobra robota, dziękuję w imieniu tych co nie mówią:)

Posted

Swieta jeszcze trwają, niech będą dla was piękna zapowiedzią czegoś dobrego.
Ja tymczasem spróbowałam się trochę wylogować, odpocząć. Ale jutro juz do pracy. Szykuje sie nam adopcja, oby sie udało.

Posted

Znow klopoty zdrowotne u Azy. Ta psina, latami zaniedbana, teraz pokazuje jak bardzo schorowana jest i cierpiaca. Tym razem zapalenie gruczołów w odbycie, do tego stopnia ze z niej leciala cuchnaca , krwista ciecz. Zatkane uszy. Kolejne wizyty u weta, na szczęście pani zmieniła klinikę na dobre.
Kłopot u Luny, które tak tęskni za szczeniakami, ze nie je i wyrywa sobie siersc z ogona. Na szczęscie dziś juz lepiej.
Poprawa zdrowia u Szopena, jest nadzieja, ze jeszcze pozyje.
Wizyta u ostatniego szczeniaka Luny Maxa, wszystko na szczęscie ok.
Po krótkiej przerwie swiatecznej nasze życie znów zaczęlo kręcić sie wokół psów.

Posted

Wczoraj do domu pojechal ten pies. Tylko dzieki nam Brega zobaczyl swiat, nie ma go nawet na stronie schroniska. Przed swietami sprawdzilysmy dom, wczoraj wieczorem jadl juz parowki na swoim podwórku. Trzymamy kciuki by dobrez strózował, bo na razie tylko sie cieszy. Bardzo nas raduje ta adopcja, takie duze, nijakie psy zazwyczaj maja male szanse. Brego "siedział" ponad pol roku, jak nie wiecej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...