Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj spotkało nas cos zadziwiającego: pojechaliśmy fotografować psy do schroniska, w wolnym swoim czasie, od rana, koosztem rodziny, w deszczu - a zostaliśmy zwymyślani przez pracownika i nie wpuszczeni do schroniska. Kazał nam wziąć się do roboty a nie psy wyprowadzać.
Pierwszy raz zabrakło mi język w gębie.

Posted

?????????????? ja mam nadzieję, że to wymysł pracownika, a nie odgórne polecenie, bo przestanie być miło...

I jak ma społeczeństwo zmienić swój stosunek do schronisk, gdzie traktowani są jak intruzi. Wiele osób do nas przyjeżdżający jest w szoku , że można tak prowadzić schronisko , że wszelka pomoc jest mile widziana. Są to osoby, które sparzyły się nie raz na włocławskim schronie właśnie... szkoda tylko zwierzaków , które siedzą po kilkanaście lat bez spaceru...

Posted

Pracownicy traktują schronisko jak własny folwark , ja mam powoli dość traktowania nas jak nawiedzone panienki . Napewno nie będzie miło jak do tej pory ja mam dość traktowania nas jak gówno , napisałam do kierowniczki niestety bez odpowiedzi .

Posted

bo lepiej dla pracownika, żeby wolontariusz wybierał gówna i roznosił wodę i zarcie, a on miałby wtedy więcej wolnego w robocie.:angryy: A takie wyprowadzanie piesków na spacery to zwykłe fanaberie są!!! wrrrr......

Posted

O to to. Nie ma dzis siły.
A z dobrych wiesci - Cypis pojechał do Gdańska. Świetne wieści z domu Nero i Aresa (owczarka z zapaleniem otrezwnej, któremu pojebana wolontariuszka Kasia uratowała zycie). Jutro wstawie fotki.

Posted

Wczoraj Kasia wyadoptowała Cypisa, odetchnęła pół dnia... i ma szczeniaka na stanie. Psina od meneli, ze sznurka. Ma około 2 miesiące. Eh..



Uploaded with ImageShack.us

I mamy jeszcze pod opieka (do adopcji0 takie szczeniaki. Tez od meneli jakby co. Menele górą.



Uploaded with ImageShack.us

Posted

i co teraz bedzie z wolontariatem?:( Nie dajcie sie prosze wmanewrowac w robote, za ktora ktos bierze pieniadze. Pracownicy własnie sa od sprzatania, karmienia, nie dajcie sie!!

Agata69 - czy mozesz sie wstrzymac jeszcze z fakturką do elik, czy juz posłałaś? Bo być może bede miała troszke wiekszą kwote do przelania dla Was - ale to sie okaże po rozliczeniu wszystkich bazarków na Finke:)

Posted

[quote name='AniaB']i co teraz bedzie z wolontariatem?:( Nie dajcie sie prosze wmanewrowac w robote, za ktora ktos bierze pieniadze. Pracownicy własnie sa od sprzatania, karmienia, nie dajcie sie!!

Agata69 - czy mozesz sie wstrzymac jeszcze z fakturką do elik, czy juz posłałaś? Bo być może bede miała troszke wiekszą kwote do przelania dla Was - ale to sie okaże po rozliczeniu wszystkich bazarków na Finke:)[/QUOTE]

Aniu, czekałam jak sie omówiłyśmy na sygnał od ciebie. czekam wiec dalej.
W czwartek jesteśmy omówione na rozmowę z kierownictwem, nie wiem co z tego bedzie zobaczymy. Pracy jest dosc i bez schroniska, zal tylko zwierzat. W tej chwili w dt mamy 4 koty i 2 psy, pod opieka nastepnych kilka.

Posted

[quote name='Beataaa']Czy wiadomo coś wiecej o tej suczce ze sznurka? Jaki ma charakter, jak dogaduje się z dziećmi i kotami? Jak wygląda taki dom tymczasowy?[/QUOTE]

Suczka juz na szczescie wyadoptowana. A ja mam zepsuty laptop, wiec bedzie cisza na watku. Przepraszam, opisze wszystko jak tylko bede miala sprzet.

Posted

Dorwałam sie do kompa w pracy, mój juz w serwisie czyli jest szansa.
Ogólnie jest bardzo dupnie.
Po pierwsze z ds uciekł w niedziele wieczorem Kasztan/Nero. zainwestowalismy w tego psa mase pracy (behawiorysta) i pieniedzy. Niestety cos tam zawiodło i Nero jest na gigancie. Pani bardzo przezywa, nie spi , płacze. Ja mam to wszystko na barkach. Zal mi i psa i człowieka.
Grazia jak pisała Ania wraca dzisiaj. Bez komentarza.
Napisała do mnie kobieta , która pare lat temu adoptowała Reksa, psa po strasznych przejsciach. Reks został odebrany interwencyjnie przez nasza pożal sie boze TOZ. Pies miał poderzniete gardło i worek na głowie, zamkniety w komórce. TOZ oprócz zabrania psa nic z tym nie zrobił. Pies znalazł dom w Gdyni, po roku zwrot z powodu leku separacyjnego w który do końca nie wierzyłam. Dzięki pomocy dziewczyn z wybrzeża Reks trafił na wies do osoby niepełnosprawnej, która deklarowała , ze mieszka z mężem i córka w poblizu i żev z psem da radę. Pies sie postarzał, ppani czuje sie gorzej więc zwraca psa jak niepotrezbna zabawkę. Jeszcze nic nie odpisałam z wiadomych przyczyn , ale nie poszczędze pani gorzkich słów. Tak czy siak psu trzeba pomóc.
Jak tylko bedę mogła cos wiecej zrobić przy kompie zaczniemy ogłaszać Reksa (mysle ze trzeba zrobic dramatyczne wydarzenie na Facebooku).
Czarna seria normalnie wliczając kradzież samochodu, zepsucie lapka i cudnej rozmowy w schronisku.

U kasi tez kleska, obecnie ma 5 tymczasów + 8 swoich kotów (większość niepełnosprawnych.
W piatek razem z Kinga były na interwencji w Inowrocławiu, wróciły w nocy.
łatamy długi w lecznicy.
Adopcji zero.
Jestesmy w czarnej dupie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...