asiuniab Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 [quote name='Agata69']Starek pozdrawia ze spaceru. ;-) Uploaded with ImageShack.us a czy z nóżka coś będzie się robić, czy już Starek za stary?? Quote
Agata69 Posted October 17, 2013 Author Posted October 17, 2013 [quote name='asiuniab']a czy z nóżka coś będzie się robić, czy już Starek za stary??[/QUOTE] Stare złamanie , stary pies, ta noga go nie boli, a na mistera okolicy juz raczej nie wystartuje. Ile miesięcy przed nim? Nie wiadomo. Ciesze się że zyje i może pochodzić po jesiennej trawce... Quote
tanitka Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 nie ma co go męczyć, taka jego uroda :) Quote
Kasiaw201 Posted October 18, 2013 Posted October 18, 2013 Agatka przepraszam, że dopiero teraz zapisz 30 zł ode mnie na podróż, ale wpłata wyjdzie w poniedziałek, dzis nie mam jak, sorry Quote
Agata69 Posted October 18, 2013 Author Posted October 18, 2013 Kasiaw201 napisał(a):Agatka przepraszam, że dopiero teraz zapisz 30 zł ode mnie na podróż, ale wpłata wyjdzie w poniedziałek, dzis nie mam jak, sorry Ok, to na watku z kilometrami. Dzięki. Quote
Agata69 Posted October 18, 2013 Author Posted October 18, 2013 DZISIAJ PRZEJeliśmy nastepnego kociaka. Grzybki się leczą. Jaga ugryzła dzisiaj w łapę starego psa Kasi. Cały tydzień bez adopcji działa mi źle na psychikę. Jutro jade do schroniska. A teraz ide spać bo padam na twarz. Quote
Agata69 Posted October 19, 2013 Author Posted October 19, 2013 Grazia ma szanse na adopcje. Proszę o kciuki i przesyłanie dobrej energii. Quote
gorki330 Posted October 20, 2013 Posted October 20, 2013 Tak ja pisze Agata walczę z grzybem , niestety pozarażały się moje zwierzaki , zwierzaki Izy oraz ja i mój chłop , Iza jej córka , mąż i dwoje weterynarzy - jest po prostu świetnie to jakaś zmutowana cholera , sytuacja jest opanowana skończyło się na strachu i widmo że będziemy wyglądać ja Lotnik na szczęście minęło . Najbardziej dostał grzybem mój psiak Bąbelek , wszystkie koty i my mieliśmy po jednym ognisku , braliśmy leki , szczepionki i wszystko co wymyślono na to dziadostwo , mieszkanie tak odkażone że można przeprowadzić operacje na otwartym sercu , wszędzie chodzę z odkażaczem i psikam gdzie popadnie . Najbardziej przeraziła mnie perspektywa zarażenia moich 12 psów , one też dostały szczepionki i leki . Mogę po cichutku powiedzieć że sytuacja opanowana nikt nie choruje a zarażone się pogoiły lub dochodzą do siebie. Kwarantanna u nas trwa nadal i nie moge zabierać nowych kociaków ale znalazłam tymczasy i nadal zabieramy wszystkie maluchy , nie pisałam wcześniej ale w schronisku kocięta przeżywają maksymalnie około tygodnia . W tym tygodniu zabrałam 3 kociaki , prawdopodobnie 2 maja dom jutro będzie wizyta przed adopcyjna - zobaczymy. Tomeczek - kociak z padaczka nie odzyskał wzroku , nadal ma napady , zmieniłam leki ale efekt był koszmarny i wróciliśmy do luminalu , jego ataki związane są z pogodą prawdopodobnie chodzi o ciśnienie . Jakoś funkcjonuje raz lepiej raz gorzej , nie byłam z nim na rezonansie z wiadomych powodów ale na pewno pojedziemy . Przeżyłam koszmarny piątek jak Tomek i Lotnik zwariowali po lekach , Tomek dostał nowy lek na padaczkę a Lotnik na grzyba , obydwoje byli tak narąbani jak pluton wojska na przepustce , jeden pałał miłością i właził na mnie żeby koniecznie dać buzi a drugi biegał jak opętany i gryzł po nogach , obydwoje mieli takie apetyty że gryzły miski z jedzeniem , koszmar i oczywiście efekty specjalne w postaci biegunek ( nie kontrolowanych ) . Po tym wszystkim stwierdziłam że jednak człowiek z wiekiem nie mądrzeje , ale ta są niestety skutki zabierania w ilościach hurtowych kociaków , a z drugiej strony miałam wziąć jedne a drugie zostawić jakoś nie mogłam . Jaga i Cypis maja się dobrze , jutro jedziemy sprawdzać dom dla Jagi . Tyle u nas , na brak wrażeń i pracy nie narzekam . Pozdrawiam wszystkich co nam kibicują - Kasia Quote
Agata69 Posted October 21, 2013 Author Posted October 21, 2013 (edited) Kasia grzybiarka - uśmiałam sie do łez. Kasia zawsze miała gest, to mi się w niej podoba. Jak cos robi to po całości. Tak jak z tym grzybem, nawet chłopu i weterynarzom nie przepuściła. Zgadzam się, na starość niestety połaczenie nerwowe zaikaja i człowiek coraz głupszy. Wczoraj bylismy w schronisku i nawet była to owocna wizyta. Wyadoptowana została Ruda. Uploaded with ImageShack.us Natomiast ten pies został umieszczony w dt z opcją ds. Ten maluch nie miał kompletnych szans na adopcje ponieważ z przerażenia kąsał na oslep. Na szczęście wpadliśmy na pomysł z rękawicami narciarskimi i całe 4 kg psa zostały włożone a potem wyjęte z auta i udały sie do dt. Podobno juz je z reki i da się głaskac. Dawno nie widziałam tak przerazonego psa. Uploaded with ImageShack.us A to nowe pieski do adopcji. Amstaffka, uwiazana w lesie z ogromnym roppmaciczem. Prawdopodopnie z pseudohodowli, bo wyciagnięta skóra brzucha i sutki mówią wszystko. Sympatyczna , spokojna. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Czarny, duży, masywny, kochajacy człowieka wulkan energii. Idealny do strózowania. Uploaded with ImageShack.us Czarek, nieduży, młody, filuterny. Uploaded with ImageShack.us Bursztyn vel Kasztan jak kto woli, cudny jak widać, sympatyczny, fajny pies. Uploaded with ImageShack.us Czarna, no wlasnie. Sunia juz nie młoda, siwa mordka i w oczach pustka. Widziałam juz te pustkę u Elzy zabranej z ulicy. Podobno Czarna była gdzies na melinie, bili ja i źle traktowali, w końcu wyrzuculi. Sunia leżała na ulicy zrezygnowana. Teraz gnije w schronie. Szybko trzeba jej znaleźć dt. Uploaded with ImageShack.us Edited October 21, 2013 by Agata69 Quote
Agata69 Posted October 21, 2013 Author Posted October 21, 2013 I dobra wiadomość: na dzień wczorajszy został tylko jeden szczeniak z czwórki , która wklejałam wyżej. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted October 21, 2013 Posted October 21, 2013 Astka ma piękne umaszczenie- dasz znać do fundacji Ast? To 4kg cudo zapewnie szybko znajdzie dom , gdy tylko dojdzie do siebie. Piękne psy .... Dziś wyjaśni się z Grazią , czy pojedzie do ds, czy nie. Quote
Agata69 Posted October 21, 2013 Author Posted October 21, 2013 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Astka ma piękne umaszczenie- dasz znać do fundacji Ast? To 4kg cudo zapewnie szybko znajdzie dom , gdy tylko dojdzie do siebie. Piękne psy .... Dziś wyjaśni się z Grazią , czy pojedzie do ds, czy nie. Mam wielka nadzieję, że tak. Poszukam tej fundacji. Ktoś konkretny? Quote
Ania+Milva i Ulver Posted October 21, 2013 Posted October 21, 2013 Doddy z dogo , nie wiem tylko czy nie zawaleni psami ...astów nadal masa... Quote
Agata69 Posted October 21, 2013 Author Posted October 21, 2013 Dzisiaj do domu pojechała Grazia, na próbę , ale w końcu. Aniu wielkie dzięki, ze włozyłas w nią tyle pracy. A wizyta PA Jagi się nie odbyła - suka nie chciała iść na smyczy, połozyła się i ani rusz. Uważamy , ze nie jest jeszcze gotowa do adopcji. Musimy z nia popracować, być może z pomocą behawiorysty. Quote
Agata69 Posted October 22, 2013 Author Posted October 22, 2013 Malutki w dt Uploaded with ImageShack.us Quote
Agata69 Posted October 22, 2013 Author Posted October 22, 2013 dexterka napisał(a):Agata69 komu robić ogłoszenia?? :) Dexterka, dam ci jutro teksty i fotki. dzisiaj byłam w szkole do 18.30 od rana. Leże na twarzy i kwiczę. Dziękuję ci za pomoc. Quote
dexterka Posted October 22, 2013 Posted October 22, 2013 Agata69 napisał(a):Dexterka, dam ci jutro teksty i fotki. dzisiaj byłam w szkole do 18.30 od rana. Leże na twarzy i kwiczę. Dziękuję ci za pomoc. nie ma jeszcze za co dziękować:) odpoczywaj:) Quote
jola&tina Posted October 22, 2013 Posted October 22, 2013 gorki330 napisał(a):Tak ja pisze Agata walczę z grzybem , niestety pozarażały się moje zwierzaki , zwierzaki Izy oraz ja i mój chłop , Iza jej córka , mąż i dwoje weterynarzy - jest po prostu świetnie to jakaś zmutowana cholera , sytuacja jest opanowana skończyło się na strachu i widmo że będziemy wyglądać ja Lotnik na szczęście minęło ......... Kasi nawet grzyb nie pokona, niesamowita dziewczyna, energia, zapał, humor i na dodatek talent literacki. A przecież nie było wesoło, pyszczek Lotnika na zdjęciu mówi sam za siebie i za resztę towarzystwa. Kasiu, piszesz, że myślisz o rezonansie dla Tomusia, pewnie, że byłoby to wskazane, ale przyznaj się - zrobiłaś napad na jakiś bank? Trzymam kciuki za wszystkich czworonogów i dwunogów też. Quote
Agata69 Posted October 23, 2013 Author Posted October 23, 2013 (edited) Kto chce i moze prosze ogłaszać Here. Na kujawsko -pomorskie, Torun, mozna tez na Warszawę. Sunia ma mało czasu. Piękna , dostojna , miła i delikatna - taka jest ta sunia. Nazwaliśmy ja Hera. Hera została znaleziona przywiązana w lesie do drzewa i pozostawiona na powolną śmierć głodową. Ten co się zwie człowiekiem pozostawił ją chorą i kompletnie wyeksploatowaną. Sunia pochodzi prawdopodobnie z pseudo hodowli, rodziła tak wiele razy, że kompletnie rozpadła się jej macica . Za to że zarobiła dla człowieka mnóstwo pieniędzy po ludzku jej podziękowano. W jej oczach gaśnie nadzieja, uratujmy resztki godności tej pięknej suki. od nas zależy czy jesień swojego życia spędzi u boku człowieka, który udowodni że warto być wiernym i kochać . Wystarczy spojrzeć na zdjęcie i widać jej pusty wzrok i resztki godności jakie jej pozostały . Hera jest bardzo ładnie umaszczona, brązowa, pręgowana z białymi dodatkami. Ma kopiowane uszy w stożki. Jest łagodna i spokojna. Szukamy pilnie domu, w którym Hera uwierzy, że człowiek to dobroć, bezpieczeństwo i miłość. W sprawie adopcji Agata - 509 727 921 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Edited October 23, 2013 by Agata69 Quote
Agata69 Posted October 24, 2013 Author Posted October 24, 2013 Zaraz jadę po sunię wyadoptowaną przez schronisko w lutym, właśnie sie rozmyslili. Podobno mała, młoda , sympatyczna. No ludzie starzy i chorzy. Zapytałam czy tak sie rozchorowali i zestarzeli od lutego. Ech... Quote
tanitka Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 Piękna Hera... oj ludzie, ludzie...... wciąż to samo ....:( Quote
Ania+Milva i Ulver Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 Hera jest piękna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kocham asty. Kurde, tyle tego nieszczęście, że nie wiadomo gdzie najpierw ręce wkładać:( Do mnie tez pewnie wróci sunia po 1,5 roku w mieszkaniu ehhh , załamka... Quote
Agata69 Posted October 24, 2013 Author Posted October 24, 2013 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Hera jest piękna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kocham asty. Kurde, tyle tego nieszczęście, że nie wiadomo gdzie najpierw ręce wkładać:( Do mnie tez pewnie wróci sunia po 1,5 roku w mieszkaniu ehhh , załamka... Ania, ogłosze ją w sobotniej gazecie, razem z Herą. Quote
Agata69 Posted October 24, 2013 Author Posted October 24, 2013 (edited) Uff, nie wiem od czego zacząć. Rano pojechałam po sunię, którą po 8 miesiace ludzie chcieli oddać do schroniska. Powód? Oboje dobiegają 90-tki. Ciekawe kiedy zdali sobie z tego sprawe, chyba nie wtedy gdy wysłali zięcia po psa do schronu. Szkoda sliny, naprawde. Sunia okazała się malutka, o urodzie sie nie dyskutuje, ale dla mnie dość ładna, biszkoptowa, absolutnie domowa, miziasta, kochana. Ciagnie na smyczy bo nie chodziła, ale poza tym wszystko ok - nie brudzi w domu, ładnie jeździ samochodem, grzeczna i miła, łagodna, nie szczeka na obcych. Poniewaz suka miała trafić do schroniska umiesciłam ja w dt, tam gdzie miała jechać starsza sunia z meliny. Trudno, sunia z meliny musi poczekac. Niunia, takie imie ma biszkoptowa, została juz pofotografowana, fotki będą wieczorem, w sobotę juz wyjdzie w gazecie. Chodzi o czas, czas, czas. Ale to nie koniec. rano dostałam telefon. babsko, bo inaczej jej nie nazwę, oznajmiło, ze ma sukę i szczeniaki i że jak nie wezme, to zawiezie pod schronisko. Suka przyplatała sie w wakacje, oszczeniła na poczatku września, a babsko własnie się obudziło, że nie chce ani suki, ani szczeniąt. Z natury jestem wredna, ale dla tej baby to wspiełam sie na szczyty swojej wredoty. Pojechałam. Śliczna czarna suczka stoi na zardzewiałym łańcuchu przy metalowej (!) budzie, w błocie i gównach. Dlaczego na łańcuchu? bo ponoć zagryza kury i jest agresywna. Boszsze, sunia łagodna, zastraszona, chuda jak szkielet, bez wody i wspomnienia nawet o jedzeniu. 5 cudnych maluchów - nieodrobaczone, ponoć dokarmiane. Mam juz dom dla jednego szczeniaka. Jutro jedziemy go zabrać, przy okazji pofotografujemy resztę towarzystwa, odrobaczymy i nakarmimy sukę. Sukę trzeba szybko umiescić w dt, szczeniaki do ds, nie ma na co czekać. Babsko mam nadzieje, że będzie miało wyrzuty sumienia. Podjechałam tez do schroniska, zobaczyć inna sunię , która trzeba ogłaszać. wszystko to odbyło sie przed pójściem do pracy. Stwierdziłam pędząc na oslep do pracy (żeby sie nie spóźnić), że jestem nienormalna. Nie wiem jak to robia inne kobiety, ale jak ja nie posprzatam dziś w domostwie, nie ugotuje obiadu i nie zrobię prania to jutro zostane najgorsza gospodynią domową i pojadę do Perfekcyjnej Pani Domu na kozetkę. Edited October 24, 2013 by Agata69 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.