Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

edka71 napisał(a):
Agata, może ja bym Ci jakoś podrzuciła moje fanty? Mam głównie torebki. We wtorek będę na Śródmieściu, w UM.


Ok, do 15.00 jestem w ZSCH, Bulwary 4. Mozesz mi tam podrzucic. Bedzie najwiekszy bazar swiata. Podam ci telefon na pw.

Posted

edka71 napisał(a):
Ok, będę jutro między 8 a 9 rano. Będziesz mogła do mnie wyjść? Jak będę pod szkołą to wyślę Ci SMS-a, ok?



ok. wyjde albo wysle kogos.

Posted (edited)

Cicho na watku ale to nie znaczy , że nic sie nie dzieje. Wręcz przeciwnie, jest tyle pracy, że nie mam kiedy pisać.

Wczoraj zastała zoperowana shar pejka grazia. Jest jeszcze we Włocławku, dzisiaj prawdopodobnie jedzie do hoteliku Ani. Skończyły sie prawdopodobnie jej cierpienia. Od soboty, jesli wszystko będzie dobrze zacznę ja ogłaszać. Sunia ma co prawda ogolone wokół oczu i szwy na powiekach, ale zanim znajdzie się dom i będzie sprawdzony, sunia mam nadzieje, będzie jak nowa. OD Ani wiem, ze Grazia jest bardzo fajna, będą z niej ludzie.

Kasia w DT gotowa do adopcji. Była u fryzjera i na czyszczeniu zabków. Odmłodziło ja to o kilka lat. Niestety z powodu zaklejenia, kołtunów itd, musiala byc ostrzyzona, zwłaszcza nogi i teraz Kasia jest urody radiowej. Ale bardzo nadrabia cudownym psim usposobieniem. Ten pies patrzy w człowieka jak w obraz.



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Za operacje grazi i zabieg Kasi u weta 280 zł długu. Wczoraj wpłaciłam 50 zł, które dostałam od was. Czyli zostało 230 do uregulowania. czeka nas niestety jeszcze sterylka, ale o tym potem.
Wczoraj do Ani dotarły rzeczy na bazarek, może coś się uzbiera, tym bardziej, że jutro kończy sie opłata hotelu. czasami mysle, że wzięłysmy na siebie za dużo, ale z drugiej strony inaczej nie mozna...

Gorki masowo wyciąga maleńkie koty i je wyadoptowuje. Najczesciej są to sierotki, które jeszcze trzeba karmić butelką. Na to tez idzie kasa. Ech... Ale przynajmniej te kocie dzieci dostają szanse, bo w schronie masowo umieraja na tyfus.

Wczoraj z ulicy podjęłam staruszkę suczyne, umiesciłam w domu ale okazało się że nie na długo. Dzisiaj musze ja zainstalować w dt. Sunia dostanie swój watek, żeby nie zginęła w tłumie. A historia jej jest smutna i wzruszajaca. Chciałabym, zeby otrzymała dobre zakończenie, ale czy mi się uda...

Tanitka, bardzo przydatne te obroże i smycze od ciebie, dzięki.

Edited by Agata69
Posted (edited)

Dzisiaj spedziłam kilka godzin u weta ze staruszka z ulicy. Nie ma jeszcze bidula imienia. Strasznie biedna.

Nie wiem ile lat żyła na ulicy. Ja ja znam przynajmniej 4 lata, widywałam ją pod przedszkolem, czasami w innej części centrum, ale cały czas w okolicach slamsów. Wiem, ze karmiło ją wiele ludzi. Najgorzej było w zime, żal był patrzeć na tę zmarzniętą, bardzo brudną sunie z pustym wzrokiem. Dwukrotnie usłyszałam jej historie, nadal nie wiem czy prawdziwą: sunia należała do jakiejś alkoholiczki, która po pewnym czasie wyrzuciła ją z domu, bo wzięła sobie innego psa. Od tego czasu sunia mieszkała na węglu i nauczyła się żywić na śmietniku i w miejscach , gdzie dobrze ludzie ją karmili. Nie wiem jakim cudem nie trafiła przez tyle lat do schroniska. Myślałam o niej wiele razy, nosiłam jedzenie, ale jakoś nigdy nie był dobry czas żeby jej pomóc.
Aż do wczoraj, kiedy zobaczyła ją pod Biedronką z jakąś starsza kobietą. Podeszłam. Pani oznajmiła, że żal jej suni i że by ja zabrała gdyby miała smycz. Dałam smycz, zawiozłam obie do domu, kupiłam jedzenie, szampon, opłaciłam weta, dałam legowisko, kocyk i miskę po moim nie żyjacym Beju, też zgarniętym z ulicy. Na szczęście.
Po południu zadzwoniła, ta kobieta, kompletnie pijana. kazała natychmiast zabierać sunię.

Na jedną noc sunia trafiła do naszego fotografa. Jutro niestety trafi do kojca.
To przekochana, domowa suczka. Wprowadzona do domu natychmiast zajmuje jakieś miejsce i nie ma zamiaru z tego domu wychodzić. Nie ma w niej ani odrobiny agresji, bardzo przytula się do dziecka, prosi o pieszczotę. W oczach nadal ma niepewność i wiedzę życiową, że człowiek zawodzi. Jednak nadal ufa, daje sobie robić wszystko, posłusznie wchodzi do samochodu. I czeka, co dalej...

Sunia ma 9 lat, częściową zaćmę na oczkach. Wczoraj została dokładnie zdiagnozowana, bo zabrałam ja od pani całą obsikaną. Bałam się, że to coś poważnego. Sunia miała ogromny, bolesny pęcherz. Nie mogła się wysikać i popuszczała pod siebie. Dopiero po no-spie wysikała wszystko i 4 razy zrobiła kupę. Stres czy tamta pijaczka jej nie wyprowadzała? Na szczęście biochemia jest ok, tylko mocznik podwyższony. Morfologia w normie. Na USG nerki nie robią szału, ale i nie ma tragedii, wątroba bez guzów. Widzę, że stawy są do niczego. Chyba wysterylizowana, bo ma blizmę na brzuchu. Kto to zrobił i kiedy? Czy sunia była w schronisku? Czy może kiedyś dawno, ktoś o nią dbał i kochał?
Nie wiem czy poznam odpowiedzi na te pytania. Wiem, że dawno żaden pies tak mnie nie poruszył.
Pewnie nie zostało jej dużo życia. Chcę zawalczyć o godne życie dla niej na stare lata.
Nawet nie ma imienia...

Edited by Agata69
Posted

Sunia jest rzeczywiscie wyjatkowa, choc urody raczej przecietnej. Najcenniejsze jest to czego nie widac.
Dalismy jej na imie Elza. Wlasciwie dal jej tak na imie Krzysiek.



Uploaded with ImageShack.us
Dziewczyny - robie jej osobny watek , bo mala tu zginie a potrzebujemy pomocy.

Posted

[quote name='Ania+Milva i Ulver']Ja dziś porobiłam foty na bazar , muszę je obrobić i jutro wystawiam- tez będzie na dwie tury, bo dziewczyny przywiozły duuużo rzeczy:)

W sprawie Grazi tylko jeden tel, o którym rozmawiałyśmy. Na razie Państwo też nic więcej nie napisali.[/QUOTE]


Dobrze żeby sie trochę sprzedało.
Ja tez na to liczę, bo dług u weta rośnie codziennie.

Posted

Zakupiłam dziś dla niej krople do oczu Tobradex , bo się skończyły - 25zł, niech ma w prezencie ode mnie;)

Bardzo proszę o głosy we wrześniowym głosowaniu Karkvetu na:
brodnickie schronisko dla zwierząt Reksio!!

[FONT=century gothic]Link w moim podpisie!!![/FONT]

Posted

[quote name='Ania+Milva i Ulver']Zakupiłam dziś dla niej krople do oczu Tobradex , bo się skończyły - 25zł, niech ma w prezencie ode mnie;)
[FONT=century gothic][/FONT]

Ania, ty niezle zarabiasz na tym hotelowaniu bid ;-)
Jestes kochana, dziekuje.

Posted

Dlug u weta wynosi obecnie 434 zł.
Składa sie na niego: czyszczenie ząbków Kasi, zabieg korekcji powiek Grazi, morfologia, biohemia i USG Elzy, leki Elzy na tydzień.

Na diagnoze Elzy dostalismy 100 zł od Joli z Warszawy, mojego domu adopcyjnego Tosi. Kochane te moje DS-y. Czyli daje to 334 zł.
Moze sprzeda sie troche bazarek. Na reszte bede zebrać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...