Agnieszka(Visenna) Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Witam, Zaobserwowałam u mojego 2 m-cznego szczeniaka łupież.Idąc za radą weterynarza, wykąpałam go w Nizoralu - niestety, ten zabieg doprowadził do wręcz odwrotnego efektu !! Łupieżu jest dwa razy tyle, co na początku ! Co robić? Czy ktoś z Was ma jakieś rady ?? Przepraszam, jeśli podobny temat już był.. może ślepa jestem :p Quote
Koperek Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Aguś no co Ty tak przeżywasz??!! :mad: Spokojnie! I nie używaj nigdy więcej u takiego malucha żadnych szamponów, a tymbardziej na łupież- to jeszcze dziecko i nie można mu takich środków po plecach lać! Dawaj mu kurczaczka gotowanego, z ugotowaną marchewą, ryżem, i łyżką oleju i chwilę poczekaj- conajmniej tydzień- a powinno mu się unormować. Najpierw dobre żarelko, a później jakiekolwiek leczenie! Może spróbuj go pomasować taką gumową szczotką z wypustkami- sporo pomaga na wygląd skóry i sierści i samopoczucie psa. Nie można wykluczyć, że może mieć jakąś alergię- ale spokojnie!- narazie nic takiego się nie dzieje- TO TYLKO ŁUPIEŻ!:lol: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 Dzięki Koperek.Dzisiaj pierwszy dzień dostał gotowanego kurczaczka z ryżem i warzywami, kupiłam też Royal Canin ( wczoraj wstyd się przyznać poczęstowałam Pedigree..).No mam nadzieję, ze się wszystko unormuje, ale ja jestem jak to określiła Ulv - "nieustannie pod napięciem" jak mi bardzo na czymś zależy.Chyba boje się, że coś przeocze, że pies nie będzie się czuł u mnie dobrze, że coś zaniedbam, że coś zrobię źle.. ale bardzo się staram.. Nio ale dzięki za radę.Muszę jak najszybciej nabyć tą szczotkę ! Quote
Koperek Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 I może powtórzę: PRZESTAŃ SIĘ STRESOWAĆ! :mad: ...bo się wykończysz dziewczyno:p - nie jesteś w stanie wszystkiego dopilnować! Gratuluję pomysłu z dobrą karmą! Z tym, że przyzwyczajaj malucha do jedzenia wszystkiego (jabłuszko do jedzonka też dodawaj- starte- dobrze działa na układ trawienny), a dobrze na tym wyjdziesz. Mnie niestety nie stać na Royala, więc karmię tym co mam i Bona nie narzeka:eviltong: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 A to ciekawostki!! Dzięki, powinnam sobie założyć notatnik z dobrymi radami ciotek, bo ciągle wiszę na telefonie, jeszcze w necie się dowiaduję niespodziewanie o rzeczach nadprogramowych ! Niby siedzi się w tym Schronisku, a jak przyjdzie co do czego.. zupełny laik.. Quote
Koperek Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 No co Ty:eviltong: A ja to niby sprzed 15 lat to wszystko pamiętam, he he:eviltong: dobre sobie!:lol: Też zaczynam sobie dopiero przypominać... Quote
ulvhedinn Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Aga i jak tam twój amstaff? :evil_lol: Dalej sypie? Quote
Agnieszka(Visenna) Posted April 26, 2007 Author Posted April 26, 2007 Ja Ci ciotka dam Amstaffa :mad: Uważaj, bo osobiście nim poszczuję !!:mad: Guś jest przeziębiony :shake: Dostał trzy zastrzyki w dupcię, teraz podaję mu dwa razy dziennie po 1/4 tabletki (Synegal).Chodzi, kicha, smarka, łupież sypie się z niego jak igły z choinki..:-( Doktor powiedział dokładnie tak samo jak ciocia Koperek, że to częste u szczeniaków i dobre żywienie powinno wszystko zniwelować.Mnie jednak ten widok wyprowadza z równowagi.Chciałabym się tego świństwa pozbyć jak najszybciej.. ale mówię Wam, gdybyście Guśka teraz zobaczyły, skwitowałybyście, że się nad psem znęcam :diabloti: Cóż. Już byłam poumawiana na spacerki - z Ulv, Pałkiem&Aksą, Negri&Iką, Korenią&Amy,Mageą i Miskiem.. a tu psikus..:shake: Quote
alive Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 U moich suczek pojawił się ostatnio delikatny łupież i nie wiem co z nim zrobić :(. Obie jedzą Royal Canin i to od dawna, więc przyczyna raczej nie leży w żywieniu. Słyszałam coś o smarowaniu wodą z odrobiną octu żeby zmienić pH i o jakiś spryskiwaczach nawilżających... Wie ktoś co można z tym fantem zrobić? :) Quote
Agnieszka(Visenna) Posted April 26, 2007 Author Posted April 26, 2007 Alive z nieba mi spadłaś.. mój je gotowane + również Royala.. ale nie jest u mnie długo (od 19).Dałaś mi nadzieję, że są jakieś bezpośrednie metody zwalczenia tego świństwa :evil_lol: Czekamy, może ktoś więcej powie na ich temat? No, czekamy,czekamy :evil_lol: Quote
Tangens Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 Moja Sara (3 m-ce) ma taki lupiez, ze juz nie zmartwilam. Karmilam ja Eukanuba, teraz Bosh. Trzy tygodnie temu dostala antybiotyk, bo bylo podejrzenie parwowirozy. Na szczescie to byla tylko niestrawnosc :P Ale lupiez sie pojawil i mam wrazenie,ze sie nasila. Niby moze to byc reakcja na antybiotyk - tak mi wyjasnil lekarz i kazal wyczesywac gestym grzebieniem poprzetykanym watka wilgotna. Cos jednak czuje, ze trzeba znalezc przyczyne a nie zwalczac objawy. Ogolnie to jestem w kropce :/ Ta karma Royal jest lepszej jakosci?? Quote
Koperek Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Dziewczęta kochane! W sytuacjach łupieżowych tylko BEZWZGLĘDNY SPOKÓJ może nas uratować!:evil_lol: A tak poważnie to u mojej Bony też z jakiś miesiąc temu pojawił sie łupież i kompletnie nic z tym nie zrobiłam. Jak zwykle: żółtko do żarcia, trochę oliwy/oleju, biały serek z masełkiem i duuuuuużo czesania i samo przestało się sypać. Mamy teraz OKRES WIOSENNY i niestety nasze psiaki tak też dziwnie czasami reagują- jedne są bardziej podatne, inne mniej na jakieś zmiany i to wszystko. ;) Quote
mimoza Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Mój 3,5 miesięczny szczylek też miał łupież. Lekarz powiedził, że nawet do miesiąca od przyjęcia pieska do domu może jego skóra przyzwyczajać się do wilgotności (lub jej braku), klimatu itp. panujących w domu. I miał lekarz rację. Samo przeszło. :cool1: Tak więc dziewczyny nie stresujcie się, bo na pewno wszystko będzie ok. Acha, podobno łupież może się pojawiać raz na jakiś czas - szczególnie jeśli pogoda zmienia się nagle. :lol: Quote
Tangens Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 I macie zupelna racje :) Lupiez juz w zaniku, sam minal. Quote
Erato Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Witam, widze, ze nie jestem jedyną, która nieustannie walczy z łupieżem. Mam yorka i od 5 m-cy sie sypie dosłownie. Byłam u 2 dermatologow, robiłam testy, wykluczałam alergeny wydałam kupę kasy na mazidła i szampony i nic:shake: W końcu lekarz powiedział mi, że mały ma chyba potwornie suchą skóre ale jak ja nawilżyc? Macie pomysły? Kazal dawać tran ale: ten uparciuch nie chce go do pyszczka wziąść i samego i z jedzeniem... Omeganu też nie chce i jak ja mam mu pomóc... Obecnie kupuje mu ryby wedzone i daje po troszku (oczywiście inne jedzenie też) ale nie wiem czy długo bedzie chciał je jeść. I jak tu nie zwariować:mad: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted April 30, 2007 Author Posted April 30, 2007 Zauważyłam, że mój Gustaw robi się cały biały, jak tylko się czymś podekscytuje.A bo grupka psów biegnie na spacerze, a bo nowy zakątek poznał, jakiś pan go pogłaskał.Zastanawiam się, czy ten łupież też nie jest wynikiem dużych przeżyć emocjonalnych (potem, w domu po jakimś czasie łupież znacznie maleje, wszystko wraca do normalnego rytmu..) Quote
Koperek Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 O, czyli dobrze, że obserwujesz psiaka!- to są jakieś konkrety:lol: W takim wypadku wydaje mi się, że to jednak za sprawą hormonów ten łupież tak się sypie. Glutek jest psem, który bardzo szybko się ekscytuje i wolno z tej ekscytacji wychodzi- dlatego też takie "wzloty sypania" i "upadki". Póki co musisz jakoś to przetrzymać- TAK JAK PISAŁAM- JEST WIOSNA I TRZEBA BYĆ CIERPLIWYM;) W innym wątku napisałaś o dominacji u niego- do roku musisz wytrzymać, karcąc go (delikatnie) za takie zachowanie- a następnie rozważ poważnie kastrację. Po tym zabiegu (często tak jest) mogą ustąpić wszystkie dokuczliwości:p ;) A na sierść dobre jest wszystko co tłuste (w ograniczeniach)- to tak ogólnie. A konkretniej to np. oliwa, olej, siemię lniane, tłuste ryby (makrela), szprotki wędzone w całości, masło extra (z chlebkiem:p- oczywiście pełnoziarnistym! ), skórka z kurczaka (ugotowana) i takie tam- wszystko to wsadzam do michy i gra!:lol: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted April 30, 2007 Author Posted April 30, 2007 Dzięki Koper. Kastracja oczywiście będzie.. dobrze wiesz, że ja w tych względach mam poglądy mocno jednoznaczne i kategoryczne.Już pomijając aspekty zachowania.. Miejmy nadzieję, że wszystko się szybko ustabilizuje. Quote
Kika9004 Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Mam roczną suczkę (mix bernardyna) i jakieś dwa tygodnie temu zauważyłam, że momentalnie strasznie schudła i na jej sierści pojawił się okropny łupież. Schudła prawdopodobnie dlatego że ma robaki (walczymy z tym!) czy z tego powodu mógł pojawić się także łupież? Sara właśnie traci szczenięcą sierść, jest psem kojcowym i niedługo całą moją gromadkę będę kąpać (kąpiemy gdzieś raz, dwa razy do roku). Powinnam kupić jej oddzielnie szampon przeciwłupieżowym, czy czekać az samo przejdzie i wykąpać w zwykłym??? Quote
Koperek Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Jeżeli momentalnie strasznie schudła, a z robalami sobie nie radzicie (czy jest to leczone za pośrednictwem dobrego weta??) to broń Cię Boże, żebyś ją kąpała! Wygląda na to, że ma bardzo osłabiony organizm, a w tym wypadku takich "atrakcji" psu się nie funduje. Najpierw trzeba zaleczyć przyczynę chudnięcia, a kąpiel zostawcie sobie na kiedy indziej. Quote
Kika9004 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Koperek napisał(a):Jeżeli momentalnie strasznie schudła, a z robalami sobie nie radzicie (czy jest to leczone za pośrednictwem dobrego weta??) to broń Cię Boże, żebyś ją kąpała! Wygląda na to, że ma bardzo osłabiony organizm, a w tym wypadku takich "atrakcji" psu się nie funduje. Najpierw trzeba zaleczyć przyczynę chudnięcia, a kąpiel zostawcie sobie na kiedy indziej. Byłyśmy u weterynarza i na razie jest okres obserwacji jej. Uważam, że troszkę się poprawiło. Nie wygląda jakby miała osłabiony organizm, bo energii jej nie ubyło, ale dla bezpieczeństwa zrobię jak mówisz poczekam z kąpielą. Choć patrząc na pogodę i tak musiałabym z tym poczekać (kąpiemy w altanie :lol: - trzeba znaleźć jakąś duuuużą miskę/wannę:evil_lol:). A co zrobić z tym łupieżem?? Czekać? Quote
Koperek Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Kika9004 napisał(a):A co zrobić z tym łupieżem?? Czekać? Ja bym tak zrobiła. Skoro psina i tak mieszka w budzie to podłogi nie brudzi. A cosik mnie się zdaje, że jak jej to chudnięcie przejdzie to i skóra łupieżyć się przestanie ;) Ale to tylko moje, SUBIEKTYWNE zdanie! Quote
puli Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 [quote name='Kika9004'] Nie wygląda jakby miała osłabiony organizm, bo energii jej nie ubyło, Skóra jest pierwsza i najwazniejsza bariera immunologiczną a skoro jest w złym stanie wiec tym samym odpornosc psa jest osłabiona. A co zrobić z tym łupieżem?? Czekać? Suplementowac pokarm. NNKT, cynkiem i biotyną Quote
Kika9004 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 puli napisał(a): Suplementowac pokarm. NNKT, cynkiem i biotyną Dostaje Can-Vit z glukozaminą ... Quote
puli Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Kika9004 napisał(a):Dostaje Can-Vit z glukozaminą ...Tam są śladowe ilości biotyny (5 mg na kilogram preparatu) a NNKT nie ma w ogóle. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.