Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie uwierzycie...

Ledwo Synek doszedł jako tako do siebie, już jest nowa bieda...
Pies wielkości samoyeda, uderzony przez samochód albo skatowany przez człowieka. W tej chwili w trakcie wyprowadzania ze wstrząsu, wiadomo już że od frontu zaliczył POTĘŻNE uderzenie które zgruchotało mu szczękę.
Bardzo cierpi...

Chcemy go zawieźć do jakiegoś dobrego chirurga szczękowego, bez aparatury nie da się go dobrze zdiagnozować.
Czy ktoś ma jakiś pomysł?

  • Replies 380
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:placz::placz::placz: kolejny bidulek doprowadzony przez "człowieka" do stanu praktycznie prawie śmiertelnego i pozostawiony na pastwę losu... :angryy::angryy::angryy:

Neris jesteś po prostu kochana :loveu: :Rose: Inni na Twoim miejscu po prostu by go zostawili...albo zawieźli do uśpienia :shake:

Niestety nie bardo wiem jak pomóc :( więc tylko PODNOSZĘ bo na prawde ważne!!

Posted

O matko.... :( :( Czy to wszystko się kiedyś skończy ??? To jakiś koszmar... :(
Neris, jestem z zupełnie innego rejonu Polski, nie wiem gdzie najbliżej Pomiechówka znajduje się jakiś sensowny chirurg. Może warto by podwieźć psinę do W-wy??
W jakim on jest teraz stanie (wychodzi ze wstrząsu, tak?) ? Ma jeszcze jakieś obrażenia? Będzie mógł podróżować?

Posted

Jest w tej chwili u cioci wetki - siostry tej od Synka.
CHciał cość zjeść i wypadło mu z buzi, tak go to boli...

Na razie mamy taki pomysł - postarać się zdrutować mu tę szczękę u tego lekarza do którego jedziemy z SYnkiem. To jest pomysł na razie tylko...

Posted

No cóż... Zaczynamy akcję od początku...
Banerki, podsyłanie znajomym linku, e-maile informacyjne, podbijanie wątku...
Zdjęcia psa, opisy sytuacji...
Bazarki, Allegro...
Leczenie i zbiórka kasy...
Potem szukanie domku... stałego lub tymczasowego...
I jeszcze plakaty informacyjne, szukanie właścicieli?...

Posted

miałam kiedyś kundelka Gustawa no i Gucio obudził się kiedyś z policzkiem większym niż on sam to był ropień dość długo mu to schodziło a on szczęką nie mógł z bólu ruszać to go papkami karmiłam plastikową łyżeczką , nie wiem czemu ale normalna łyżka sprawiała mu ból

Posted

Tego już za wiele, czy to się nigdy nie skonczy? :-(
Synek, Rydy['] a teraz "Gruchotek"- odrazu mi takie skojarzenie się o nim nasuneło po przeczytaniu tego :shake:
Ręce opadają- Neris, że Tobie jeszcze nie opadły...
Szlag by to wszystko... :angryy:

Posted

:placz: :placz: :placz:
Dlaczego, dlaczego tyle tych nieszczęść??? :placz:
A o ilu nie wiemy...??? :placz:

Czekamy na kolejne wiadomości. Ja też nie mogę pomóc, bo nie znam Twoich rejonów Neris.
Trzymaj się Kochana...

Posted

Jak mojego Atosika bolą ząbki-nie chcemy pozbawiać go wszystkich i leczymy-karmię go po prostu z ręki....podaję do buzi półpłynne.Wiem,że to klopot jak się ma więcej piesków...bo u wetki też ich chyba sporo jest?:-(:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...