Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hej mam problem, dnosi się on wlasnie do postawy, ogólnie zachowania,
zastanawia mnie zachowanie mojego psa, czy po prostu głupawka czy czy może coś wiecej:

wypuściłam dzisiaj psa do ogródka pierwszy raz od 4 miesięcy. Pobiegał z 10 min i po niego poszłam, ponieważ nie reagował na moje wołanie. Okazało się ze znalazł niestety nieżyjącego ptaszka. (Zaznaczam ze pies nie był blisko ptasza, tylko kilka metrów od niego. Być moze jego zachowanie wynika z tego że chciałam mu zabrać znalezisko?)
Kazałam mu isć do domu i w tym momencie Junior jakby stracił rozum;). Zaczał na mnie skakać, podgryzać(ma już 2 lata, gryzienie bardzo ciężko było mi wyeliminować chociaż nie zdarzyło mu się to od kilku miesiecy i myslałam ze ten etap mam już za soba). Ogólnie wyglądał jakby chciał zebym go goniła, zapraszał do zabawy, tyle ze pokazywał zeby, ale raczej nie warczał.
jego postawa wyglądała mniej wiecej tak:
http://www.psiesztuczki.pl/galeria/zdjecie/x416_0_450_3000.jpg.pagespeed.ic.4tc85NUDPP.jpg
ale nie sądze zeby była to czysta agresja w stosunku do mnie(to ja w domu jestem dla niego ta najważniejsza i z tego co zaobserwowałam on to pokazuje zachowaniem swoim)

Gdy go zawołałam radosnym głosem wpadł na mnie i chciał gryźć. W końcu poszłam w kierunku drzwi do domu, a mały poszedł za mną cały czas próbując mnie pogdryzać z takim jakby uśmiechem tyle ze z zębami na wierzchu. Gdy w koncu uciekł do domu, położył się i jego postawa wygladała na taką samą jak na zdjęciu-uległa
http://www.psiesztuczki.pl/galeria/zdjecie/x421_0_450_3000.jpg.pagespeed.ic.OYLjgRyXjQ.jpg

Mineło kilka minut po zajściu a pies cały czas pokazuje sygnały uspokajające, jest bardzo uległy.


W sumie nie wiem czy to przez to ze chciałam odgonić go od ptaszka spowodowało to zachowanie, czy nierozładowana energia?
Juniorowi jak był mały bardzo często zdarzały się podobne "napady szału", ale myslałam że je wyeliminowałam a tu klops.


W stosunku do psów zachowuje się mniej wiecej tak(oba psy, żaden kastrat, pinczer już straszy)
http://imageshack.us/photo/my-images/7/dsc07104640x427.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/560/dsc07116640x427.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/255/dsc07140640x427.jpg/

Junior w stosunku do psów jest(próbuje) dominujący, zazwczyaj gdy drugi pies ma silną psychikę i od razu pokaże "kto rządzi" Junior już nie próbuje dominować. Gdy drugi pies jest "ciapa" Junior cały czas próbuje udowadniać kto rządzi(ale przez wchodzenie na tyłek)
Z sukami nie ma i nie było problemu, ale próbuje bronić "swoich" suk i to w sposób drastyczny.

Zupełnie inny problemem jest to ze Junior nie jest wstanie minąc psa idącego tym samym chodnikiem(miał problem żeby minąc psa idącego po drugiej stronie ulicy, ale wypracowałam to). Gdy widzi przed sobą psa jeży się, kładzie, sierśc mu sterczy, ogon maksymalnie zakręcony, nieruchomy lub leciutko macha, uszy do przodu. Zazwyczaj schodzę z nim na trawę, wpycham w pysk smaczka lub kładę na ziemi i każe szukać i to go zajmuje do czasu jeśli pies który nas mija nie zacznie szczekać lub warczeć. Wtedy mózg się wyłącza i następuje atak. Nie jestem w stanie wtedy odwrócić jego uwagi. Gdybym go puściła prawdopodobnie była by bójka. Wtedy kilka razy złapał mnie za ręke(pożądnie i szarpał) cały czas patrząc na psa. Po wszystkim nawet nie wie że złapał mnie i ugryzł.

Ostatnio nie mam już do niego siły, chciałabym wyjechać na wakacje i odpocząć od niego:)
Oprócz tych problemów jest fajnym psem, szybko się uczy, chce ze mną współpracować, bawić się zabawkami. W domu jest super psem.Nie przekracza ustalonych zasad. Na dworze przeważnie zachowuje się odpowiednio.
Bawie się z nim tylko na dworze. Sztuczki robię z nim także przeważnie na dworze, czasami w domu.

Posted

Moja jak się ze mną bawi ryczy czasami jak zarzynany wół i osoby z zewnatrz są przekonane że to agresja ;) druga z kolei ma zwyczaj pokazywania zębów jak się cieszy- i to też odbierane jest przez obserwatorów ktorzy jej nie znają jako groźba. Może taka wiosenna szajba po prostu ;)

jest wykastrowany?

próbowałaś zamiast odwracania uwagi, smaczków czegoś innego- np. korekt?

co robisz gdy pokazuje zapędy dominacyjne w stosunku do psów? (próby włażenia itd)


to łapanie za rękę to przekierowywanie agresji- a z tym nie ma żartów i ja bym proponowała kaganiec póki co

radziłaś się jakiegoś porządnego szkoleniowca czy nie ma żadnego godnego polecenia w okolicy?

Posted

[quote name='klaki91']Moja jak się ze mną bawi ryczy czasami jak zarzynany wół i osoby z zewnatrz są przekonane że to agresja ;) druga z kolei ma zwyczaj pokazywania zębów jak się cieszy- i to też odbierane jest przez obserwatorów ktorzy jej nie znają jako groźba. Może taka wiosenna szajba po prostu ;)

jest wykastrowany?

próbowałaś zamiast odwracania uwagi, smaczków czegoś innego- np. korekt?

co robisz gdy pokazuje zapędy dominacyjne w stosunku do psów? (próby włażenia itd)


to łapanie za rękę to przekierowywanie agresji- a z tym nie ma żartów i ja bym proponowała kaganiec póki co

radziłaś się jakiegoś porządnego szkoleniowca czy nie ma żadnego godnego polecenia w okolicy?[/QUOTE]
to pokazywnie zębów o któym piszesz już widziałam i to jest zupełnie co innego:)

u szkoleniowca byłam w zeszłym roku, z tym ze pies na nieznanym terenie jest dużo spokojniejszy, podobnie gdy ktoś ze mną jest na spacerze, jest bardziej ogarnięty
nie jest wykastrowany, rodzina nie chce się zgodzić, a ja zastanawiam się czy to nie jest spowodowane lękiem(gdy był w wieku "buntu" kilkarazy został zaatakowany), mam zamiar jakoś w ciągu najbliższych kilku tygodni spróbować kastracji chemicznej, jeśli pomoze przy szkoleniu zdecyduje się na normalną

próbowałam używać korekt- działają ale gdy pies jeszcze się nie nakręci, najlepiej jednak reaguje na szukanie smaków na ziemi, gdy ja go zasłaniam, poza tym nie chce używać za często korekt żeby mi jeszcze bardziej nie zniechęcił się do psów(poza tym nie wiem czy dobrze je robię)

na próby włażenia reaguje tak ze go po prostu zabieram(chwytam za linkę jeśli na komendy nie reaguje)

[quote name='evel']Ja bym poszła do Dorplantów. Albo do kogoś innego sprawdzonego z Łodzi.[/QUOTE]

do dorplantu wybieram się, ale dopiero pod koniec maja/ początek czerwca, z tego powodu ze jest równo po drugiej stronie Łodzi, a teraz mam bardzo mało czasu


byłam na szkoleniu w akademii psa i kota, z tym ze to było rok temu więc pies był jeszcze w okresie dojrzewania, teraz problemy z jego zachowaniem mają zupełnie inne podłoze wg mnie



a mozecie mi tak doradzić jak mam się zachowywać gdy np właśnie dostaje głupawki, zaczyna skakać i podgryzać?( w normalnych sytuacjach działa albo "nie", lub odwróceie tyłem i niereagowanie gdy dostaje głupawki to nie pomaga nic oprócz np węża z wodą czy czymś czego pies się boi- z tym ze ostatnia "głupawka oprócz dzisiejszej miała miejsce jakieś pół roku temu, nie wiem czemu nagle to wróciło)

Posted

Trudno coś doradzić na sucho. Ja bym pewnie próbowała przerywać to za wszelką cenę i wprowadzić jakieś zachowanie zastępcze.

  • 3 months later...
Posted

trochę popytałam, skonsultowałąm sie z kilkoma osobami i junior nie jest jeszcze wstanie minąć się na wąskim chodniku z innym (nieznanym) psem, ale juz jest coraz lepiej, jak nie podoba mi sie jego zachowanie to dostaje czytelny nakaz ze nie wolno

zastanawia mnie inna rzecz, mianowicie Junior w czasie spacerów z kilkoma psami, jest prawie zawsze ogarniety, przychodzi na komende itd, ale dzisiaj zdarzyła się sytuacja taka ze spusciłam go ze smyczy(mój błąd) nikogo nie było w zasiegu wzroku, bo pola, las, godz. 7 i niezauważyłam kobiety wychodzącej z lasu z małym psem, Junior w tym samym momencie pognał do psa, nic nie zrobił oczywiscie, ale nie podoba mi się to zachowanie

jeśli zauważe psa przed nim i każe coś zrobić to słucha, w grupie psów na wspólnym spacerze słucha, ale gdy jesteśmy sami i zobaczy innego psa, mózg mu się wyłącza. oczywiscie znowu wracam do linki, ale co mozna zrobić? jak ćwiczyć? dzisiaj w przypływie emocji, gdy złapałam go za obroże został rozłożony na łopatki ale nie sądze żeby to był prawidłowy sposób?

zastanawiam sie czy moze wykorzystać psich znajomych do pomocy, w taki sposób ze junior pogna do psiego znajomego ale człowiek go odgoni? nie wiem czy to dobry pomysł ale kończą mi sie pomysły;)

wróciłam do karmienia z ręki, do respektowania każdej komendy, ale mam wrażenie ze J. raz myśli raz nie. np przez kilka dni, chodziłam z nim rano na odludzie, gdzie było mnóstwo zapachów, junior biegał bez smyczy, za każdym razem się odwoływał, kilka dni później poszlismy na psi grupowy spacer i co prawda bardzo się pilnował ale juz nie reagował na każdą komende tylko co którąś, stwierdziłam ze to rozkojarzenie psimi znajomymi itd, więc zapiełam linke i wymuszałam na nim reakcje, ale o dobrze wie ze na lince nie ma możliwosci nie słuchania

Posted

[quote name='Kirinna']
zastanawiam sie czy moze wykorzystać psich znajomych do pomocy, w taki sposób ze junior pogna do psiego znajomego ale człowiek go odgoni? nie wiem czy to dobry pomysł ale kończą mi sie pomysły;)[/QUOTE]

A nie boisz się, że pojawi się agresja lękowa albo jakiś inny problem?

Co do rozkładania na łopatki - dobrze zrobiona "gleba" czasem sprawia, że mózg wraca psu z tyłka do głowy ;) Ale też nie zawsze udaje się to zrobić poprawnie, więc musisz sama ocenić.

Byłaś na konsultacji gdzieś?

Posted

[quote name='evel']A nie boisz się, że pojawi się agresja lękowa albo jakiś inny problem?

Co do rozkładania na łopatki - dobrze zrobiona "gleba" czasem sprawia, że mózg wraca psu z tyłka do głowy ;) Ale też nie zawsze udaje się to zrobić poprawnie, więc musisz sama ocenić.

Byłaś na konsultacji gdzieś?[/QUOTE]

no właśnie się obawiam niemiłych konsekwencji, agresji myślę ze nie powinno być ani do psów ani do ludzi, ale nie zastosowałam tego i raczej nie zastosuje

już w miarę ogarniam jak zareagować na zachowanie J. wczoraj ustawiłam go tylko głosem, J. jakiś cudem przestał szczekać i zaczął myśleć, był zainteresowany psem ale już nie w zły sposób, dzisiaj odwołałam go od psa, ćwiczymy przy płocie "wroga nr. 1" i junior już nie szczeka, nie rzuca się, idzie przy nodze aczkolwiek łypie wzrokiem i powarkuje ale uważam że postępy są, od dawna już mnie nie złapał za ręcę więc plusy są, coraz częściej junior spotyka się z innymi psami więc może to też pomogło

byłam w psiej szkole ale niestety nie w dorplandzie, ale też ze w zupełnie obcym miejscu problemu nie ma.... więc nikt nie widział problemu, wszyscy widzieli psa, który był bardzo zainteresowany innymi psami tylko, a po jakimś czasie psa który umie nawet skupić się na przewodniku za piłkę czy super jedzenie
byłam też w miedzyczasie na semi agility i nikt nie wierzył ze J. mam jakieś problemy z J., zachowywał się idelanie

w miejscach naszych codziennych spacerów ujawnia się jego złe zachowanie, nie wydaje mi się zeby to była obrona terytorium bo ze znanymi psami się dogaduje, mam wrażenie ze z powodu tego ze wiele razy zozstał w tych miejsach albo zdominowany przez duużo większe psy lub zaatakowany teraz woli zaatakować

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...