terra Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 Ogłoszenia Nany wciąż odnawiam, może udałoby się jakieś nowe zdjęcia zrobić, żeby coś zmienić i może kudłaczka chwyci kogoś za serce. Quote
auraa Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 Rozmawiałam z Felą. Wszystkie psy są nadal z panią. Żaden nie poszedł.... Quote
egradska Posted October 11, 2013 Posted October 11, 2013 co u pieskow? ma ktos jakies nowe info? Quote
Nadziejka Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 zaglądamy z kciukami:modla::thumbs::thumbs: Quote
Zofija Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [FONT=times new roman]Przepraszam, za offa-BARDZO PILNIE POSZUKUJĘ OSOBY DO WIZYTY PA W SOCHACZEWIE. Rodzina chce pieska z cieszyńskiego schroniska. To wielka szansa dla niego. Juz trzy lata czeka na dom. Jest pozgryziony przez inne psy. Czy ktoś może pomóc???? Bardzo proszę o kontakt ze mną-na pw, maila: zofiakrystyna@poczta.onet.pl, tel. 508-063-271 lub Nilsson- [FONT=Times New Roman]699-682-482, e-mail: nilsson@wp.pl[/FONT][/FONT] Quote
KingaW Posted November 26, 2013 Posted November 26, 2013 [quote name='auraa']wszystkie psy czekają.... update informacji... W ostatni weekend moja koleżanka z pracy, Agnieszka, wzięła na próbę jedną z suczek p. Moniki (rudą Azę, chyba nie ma jej na fotach). Sunia całe życie (a ma już 7 lat) spędziła na wsi. Dodatkowo była bardzo zżyta ze swoją siostrą. Bałyśmy się różnych dziwnych reakcji. Na szczęście okazała się być psem opanowanym, ładnie zniosła podróż samochodem, bez oporów wsiada do windy. Aczkolwiek, kciuki nadal potrzebne. W weekend byli też jacyś (podobno b. fajni) Państwo oglądać jednego z chłopaków. Mają dać odpowiedź w tygodniu. Jeżeli możecie, bardzo wielka prośba o ogłaszanie psiaków nadal (z telefonem Feli: 889 17 49 35 i naszym adresem mailowym: psyniczyje@gmail.com). Może ze zmienionym, podkręconym tekstem (niestety ani ja, ani Fela nie znamy dobrze psiaków, więc troszkę trzeba "polać wodę". Psaki większość czasu spędzają zamknięte w przyziemiu małego budynku, jak są wypuszczane wszystkie razem, to cięzko coś o nich powiedzieć indywidualnie, o każdym z osobna). Na pewno wszystkie psiaki są łagodne do ludzi i bardzo przyjacielskie. Nie ma tez wśród nich żadnego agresora w stosunku do innych psów. Monika ma koty, wiec też są z nimi w miarę obeznane. (Aza np na kota reaguje neutralnie, ani się nei cieszy, ani nie atakuje). Tak na marginesie: P. Monika może i kiedyś była wielką miłośniczką zwierząt, ale chyba ją to jednak przerosło i, w mojej opinii, te psiaki wcale nie mają u niej jakiegoś "Eldorado" :shake: (pomijając nawet aspekt finansowo-żywieniowy). Teraz buduje im jakieś budki i małe wybiegi, dwa najmniejsze psiaki i dużą sukę Sarę czasami zamyka w łazience. Żaden z psów nie jest puszczany "na pokoje"... Rozumiem, że nie wpuszcza całego stada (domek jest malutki), no ale te dwa małe srajdki? Nie podoba mi się to zbytnio... Wiadomo: warunki 100x lepsze niż w jakimkolwiek polskim schronisku, ale zbliżone raczej do średnich warunków hotelowych, niż do domowych... Przy okazji chciałam podziękować jakiejś Dobrej Duszy, która wspiera p.Monikę zamawiając karmę dla jej psiaków. :loveu: Jeśli o ten aspekt, Fela też trzyma rękę na pulsie, sytuacja "żywieniowa" jest póki co opanowana. Jak coś się zmieni, będę pisać. Chciałam też przeprosić, że nie piszemy, ale o czym pisać, skoro u psów p. Moniki do tej pory było bez zmian... U nas za to dużo się dzieje... A jeśli ktoś jest ciekaw czy coś w ogóle i co w szczególe robimy zapraszam na FB https://www.facebook.com/PsyNiczyje Quote
KingaW Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 Od adopcji Azy przez mój koleżankę minęły ponad dwa lata. Sunia stała się oczkiem w głowie Agnieszki. Do tego stopnia, że Aga wynajęła pół domku z ogródkiem, żeby sunia miała własny wybieg (drugie pół wynajęła rodzina Agi, która ma psa-samca, oba psy się oczywiście lubią, czyli jak ktoś wyjeżdża czy zostanie dłużej w pracy zawsze jest komu zająć się psiakami). Suczka jest zdrowa (miała przygodę z babeszją, ale szybko wychwyconą, więc obyło się bez powikłań). Ot i tyle. Co u p.Moniki niestety nie wiem. Gdyby działo się coś strasznego zapewne bym wiedziała od Feli. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.