kcd Posted April 22, 2013 Author Posted April 22, 2013 Soniakowi dalej wypadają kłaczki sierści, zauważyłam jedno małe przełysienie z łupieżem dookoła... Niestety znalazłam w jednym miejscu tez taką dziwną czarną plamę średnicy 0,5 cm, strasznie mnie to zaniepokoiło, idziemy dziś do weta :-( Mam nadzieję, że to tylko pieprzyk... Quote
Mattilu Posted April 22, 2013 Posted April 22, 2013 Idzcie, idzcie niech to obejrzy czym predzej! Quote
malagos Posted April 22, 2013 Posted April 22, 2013 Zawsze coś z tymi tymczasami, zawsze coś....... Żeby nam domom tymczasowym, się nie nudziło......... Dziewczyny, chcecie maltankę, śliczną domową sunię? Starsza kobieta u nas na wsi ją dostała od wnuczki z Warszawy, ponoc ze schroniska, a sunia zadbana, domowa, pcha sie do łózka, podje łapkę. Babka chce ja po kryjomu oddać, bo nie ma siły się zajmować psem, jest po operacji. Zrobię zdjecia i ogłaszamy, ok? Quote
kcd Posted April 22, 2013 Author Posted April 22, 2013 Nutusia napisał(a):O - i będzie trójca! Tylko czy święta? ;) Nie wiem, jak Maltanka, ale pozostała dwójka święta to z pewnością nie jest... Quote
toyota Posted April 22, 2013 Posted April 22, 2013 malagos napisał(a):Zawsze coś z tymi tymczasami, zawsze coś....... Żeby nam domom tymczasowym, się nie nudziło......... Dziewczyny, chcecie maltankę, śliczną domową sunię? Starsza kobieta u nas na wsi ją dostała od wnuczki z Warszawy, ponoc ze schroniska, a sunia zadbana, domowa, pcha sie do łózka, podje łapkę. Babka chce ja po kryjomu oddać, bo nie ma siły się zajmować psem, jest po operacji. Zrobię zdjecia i ogłaszamy, ok? Lepiej jej nie ogłaszaj, bo będziesz miała przez 10 lat po 100 telefonów dziennie ! Quote
malagos Posted April 22, 2013 Posted April 22, 2013 He, he, wszystkie nasze tymczaski wyadoptujemy na jej ogłoszenia :) Nawet duże i czarne, też mogą przecież być choć trochę "w typie maltańczyka" :diabloti: :diabloti: Quote
Nutusia Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 O właśnie! I może by się nasz piękny szczenior kudłatek z lecznicy załapał ;) Taki trochę mój Motek, tylko nieco większy - słodziak jak na... maltańczyka przystało :) Quote
kcd Posted April 23, 2013 Author Posted April 23, 2013 Sonia też trochę przypomina maltańczyka, prawda...? Quote
Nutusia Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 Trochę? Toż to maltańczyk 99,9% :) A co tam wczoraj u weta? Co z tym łupieżem? Bo sierściuchę to może gubić i wiosennie i postreylkowo (w sensie ponarkozowo)... Quote
malagos Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 a moze coś się przyplątało, w zarodku trzeba to zdusić!! :evil_lol: Quote
Mattilu Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 Nutusia napisał(a):O właśnie! I może by się nasz piękny szczenior kudłatek z lecznicy załapał ;) Taki trochę mój Motek, tylko nieco większy - słodziak jak na... maltańczyka przystało :) Ooo, to dobrze, że go widziałaś, bo ja zerknęłam i się przestraszyłam, że to Motuś się zgubił. Fajnie byłoby gdyby znalazł domek, bo słodziak jak Motek. kcd napisał(a):Sonia też trochę przypomina maltańczyka, prawda...? Sonia jest bardzo w typie:evil_lol: A co wet powiedział? Quote
Nutusia Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 Coś mi mówi, że ten mały Motuś bis do nas na majówkę przyjedzie (pod warunkiem, że Lesio się nie oflaguje ;)), bo okropnie rozrabia w lecznicy, a oni nie mają czasu i głowy, żeby go pilnować. Wczoraj np. podczas badania Duszki, leżał sobie pod stolikiem jak gdyby nigdy nic i... przegryzał kabel od aparatury do EKG! Quote
Mattilu Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 Nutusia napisał(a):Coś mi mówi, że ten mały Motuś bis do nas na majówkę przyjedzie (pod warunkiem, że Lesio się nie oflaguje ;)), bo okropnie rozrabia w lecznicy, a oni nie mają czasu i głowy, żeby go pilnować. Wczoraj np. podczas badania Duszki, leżał sobie pod stolikiem jak gdyby nigdy nic i... przegryzał kabel od aparatury do EKG! No! To Ty mu napiszesz tekścik i zaraz pofrunie do domku:-) Quote
kcd Posted April 23, 2013 Author Posted April 23, 2013 Nutusia napisał(a):Coś mi mówi, że ten mały Motuś bis do nas na majówkę przyjedzie (pod warunkiem, że Lesio się nie oflaguje ;)), bo okropnie rozrabia w lecznicy, a oni nie mają czasu i głowy, żeby go pilnować. Wczoraj np. podczas badania Duszki, leżał sobie pod stolikiem jak gdyby nigdy nic i... przegryzał kabel od aparatury do EKG! Hahaha! Ależ łobuzejro! Przy tym skarpetki wyciągane z mojej walizki przez Soniaka to pikuś ;-) Wet wczoraj powiedział, że mam zostawić psa w spokoju i skontrolować sprawę łupieżu za 2 tyg, bo jak tak będę go ciągle macać i oglądać to nawet nie zauważę, czy się pogarsza czy poprawia. No chyba, że będzie jakieś widoczne na pierwszy rzut oka pogorszenie. Jeśli bardzo chcę to mogę jej podawać witaminki, minerały i kwas omega-3, co oczywiście uczynię :-) Ciemna plamka za to wygląda mu na pieprzyk a ja na panikarę :P Quote
Nutusia Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 Uffff... A gdybyś Sonię kąpała, to proponuję w Nizoralu. U nas pomogło na łupież, a było z zalecenia weta ;) Quote
kcd Posted April 23, 2013 Author Posted April 23, 2013 Też już o tym myślałam, ale chwilę muszę poczekać po sterylce i brzuszkowym babrańsku :-) Nutusia a czy ja dobrze wnioskuję po powyższej wypowiedzi, że niezły z Ciebie poeta? Bo ja to po politechnice i ewidentnie kiepsko mi idzie kompozycja słowna, bo na moje ogłoszenia nikt się nie zgłosił :( Nie wiem, w jaką nutę (że tak powiem, zbieżność przypadkowa :P ) uderzyć, żeby kogokolwiek zainteresować. Quote
Nutusia Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 O nie, nie - rymować nie umiem ni w ząb! Ale prozą mogę spróbować coś wystukać ;) Podeślij mi proszę tekst, z którym teraz ogłaszasz Soniulkę. Quote
kcd Posted April 23, 2013 Author Posted April 23, 2013 http://www.gumtree.pl/cp-psy-szczenieta/bielany/kochana-bezproblemowa-sonia-uratowana-przed-wojtyszkami-475480895?Guid=13e175ae-2a60-a20b-26f5-0802fffe7c82 Quote
Nutusia Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 To może w ten deseń ;) Do domu, gotowa – START! Sonia trafiła więcej niż szóstkę w totka! W grze o życie lub śmierć, wygrała ŻYCIE. Była już na liście skazańców, którzy mieli trafić do psiego obozu śmierci. W ostatniej chwili, została wyciągnięta dosłownie za czubek ogonka... Sunia ma ok. [wiek]. Jest bardzo łagodna, subtelna i posłuszna. Pilnuje się tymczasowej opiekunki, bo wie, co mogłaby stracić. Ładnie chodzi na smyczy. Pozostawiona sama w domu, utrzymuje czystość, nie niszczy, nie wyje. Nie ma problemów w kontaktach z innymi psami. Sonia lubi spacery, ale lubi też poleniuchować. Byłaby doskonałą towarzyszką dla osoby starszej. Mogłaby również zamieszkać w rodzinie z dziećmi. Sonia jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Waży 14,5 kg, sięga przed kolano (na zdjęciach wydaje się większa). Jest psem absolutnie bezproblemowym, który wniesie do swej nowej rodziny wiele optymizmu, ciepła i radości. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt w sprawie adopcji: Kasia 501 588 482 mail: [warto podać] Quote
kcd Posted April 23, 2013 Author Posted April 23, 2013 Ej... Ty to jesteś magik...! Dziękuję :* :* :* Quote
Nutusia Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 Magik? Eeeee tam... Tak sobie piszę, bo... lubię ;) Quote
Mattilu Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 kcd napisał(a):Ej... Ty to jesteś magik...! Dziękuję :* :* :* Noo, mowilam! Czary mary i tekst taki, ze zaraz oko w gaszczu psow do adopcji go wylapuje i szanse psa rosna! Nie magik, tylko czarownica... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.