Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Widziałam go dzisiaj w akcji - nie szło go odciągnąć. Obeszło się bez większych ran ale z jednej strony siłował się z nim Tomek a z drugiej właściciel zaatakowanego psa. Masakra. Rzucił się na biednego psa bez jakiegokolwiek ostrzeżenia. On jest pewnie jakąś rodziną Hery. Tyle, że ona się słucha a on wcale :-)
Bez zastrzeżeń akceptuje tylko suczki. Przynajmniej tyle.

Posted

O raju to pokazal drugie oblicze. To taka poczciwina była. Sama dr Agata się nad nim roztkliwiała, że taki spokojny, kochany. A tu wiatr w żagle. Dobrze, że jest pod fachową opieką. Oj Ząbek

Posted

Cóż, nic nie będzie. Takie psy też się zdarzają :-)
Jak to jest mały kurdupelek to pół biedy ale jak duży cielak to już się robi problem. On generalnie ma naturę stróżującego psa. Siedzi przez większość czasu na środku podwórka i obserwuje ulicę. Oczy mu się kleją, łeb opada ale nie odpuści. Służba nie drużba...

Posted

W schronie czasem jak go wyprowadzałam miał kontakt z innymi psami, ale nie było takich sygnałów. No cóż, pewnie poczuł się panem na włościach. :roll:
Oj, Ząbal popraw się dziadu :shake:

Posted

"Kwarantanna" to termin określający 21 dni gdzie nie można psa adoptować. Przynajmniej u nas. Oddzielny budynek z jakimś podstawowym zapleczem sanitarnym to marzenie ściętej głowy. W pomieszczeniach tak zwanej dawnej "kwarantanny" obecnie jest zatkana kanalizacja i ścieki wylewają się do boksów. W rezultacie mycie, czy dezynfekcja w ogóle nie wchodzi w grę. Dysponujemy jednym budynkiem z 11 małymi kojcami gdzie trzeba zmieścić staruszki, szczeniaki, psy chore, zagłodzone itp. Ogrzewanie tam takie że w zimie woda zamarza na podłodze. Poza tym w schronisku jest 1o kojców zbiorowych i 10 na duże psy. Pytam, gdzie w tym momencie urządzić osobną "kwarantannę" dla nowoprzybyłych? Łatwo krytykować nie znając realiów.

Posted

Ja nie krytykuję. Po prostu czasami szlag mnie trafia bo z powodu braku kasy cierpią psy! A pijaki z MOPSu dostają zasiłki. Szkoda gadać...

Posted

Koryguję wcześniejsze dane - suki też są beee. Nawet niesterylizowane. Zastanówcie się nad zmianą tytułu wątku. To 'poczciwości"... :-D
To jest żółty, inteligentny pies który oczekuje, że wszyscy będą nim tak samo zachwyceni jak on sam sobą. Ludzie są po to, żeby podziwiać pięknego psa i się nim zajmować. Nie ma opcji, żeby w otoczeniu pięknego, żółtego psa plątała się jakaś konkurencja!

Posted

[quote name='stzw']Koryguję wcześniejsze dane - suki też są beee. Nawet niesterylizowane. Zastanówcie się nad zmianą tytułu wątku. To 'poczciwości"... :-D
To jest żółty, inteligentny pies który oczekuje, że wszyscy będą nim tak samo zachwyceni jak on sam sobą. Ludzie są po to, żeby podziwiać pięknego psa i się nim zajmować. Nie ma opcji, żeby w otoczeniu pięknego, żółtego psa plątała się jakaś konkurencja![/QUOTE]
Jedynaczek, paskudny jasnie pan.

Posted

Jest cieplej więc zastanawiam się czy go nie wyekspediować na wybieg Lordzika? To będzie dla niego bardziej komfortowe niż ciągłe "wymienianie" psów na podwórku.

Posted

Ostatnimi czasy mieszkał na działce, więc podwórko nie jest mu obce. W schronie też miał tylko budę i maleńki kojec, więc dla niego wybieg to będzie luksus.

Posted

Może zmienić tytuł na PIES-PIŁA? Jak ktoś ma zęby w poziomie zamiast w pionie to potrafi przepiłować zapięcie z kołnierza:
[IMG]http://imageshack.us/a/img580/9268/1008626.jpg[/IMG]

Posted

[IMG]http://imageshack.us/a/img51/2498/1008623f.jpg[/IMG]
[IMG]http://imageshack.us/a/img89/4091/1008622ls.jpg[/IMG]
[IMG]http://imageshack.us/a/img547/2109/1008624.jpg[/IMG]

Posted

[quote name='stzw']Nie będzie u Lorda - właśnie wypiłował dziurę w płocie :-([/QUOTE]
No to masz problem, pozostaje chyba tylko kojec, i wypuszczanie go z kojca pod okiem czlowieka, lub fundowanie mu dozy dlugiego spaceru, a nawet lekkiego truchtu obok roweru. Moze jak sie skubany zmeczy bedzie spokojnieszy.

Posted

Ja już dawno przestałam wierzyć w to, co widzę...
Co ciekawe on nawet nie gryzie innych psów tylko powala je, chwyta za kark i trzyma przy ziemi. Przed godziną zaatakował rudą Mendę ale więcej było warkotu niż walki. Menda bez łapy więc się od razu wywalił a potem nie miał możliwości wstać. Zębatego odciągnęłam bez problemu.
W ogóle Zębaty jest strasznie śmieszny jak siedzi i obserwuje chodnik. Spać mu się chce, ledwo siedzi, oczy się zamykają ale pilnuje. Dla ludzi anioł.

Posted

Jak dobrze pójdzie to zmienię Zębatemu DT. On teraz część dnia spędza zamknięty w biurze. Jak dobrze pójdzie to weźmie go do siebie koleżanka do mieszkania. Zaraziła się ode mnie psami. I pies - piła będzie jedynym psem :-D Jutro chyba będę wiedziała więcej szczegółów.

Posted

O matko, bo ja się boję tu wchodzić, co znowu o tej paskudzie wyczytam :smhair2:
Pies-piła! Jakby sytuacja nie była tak tragiczna, to bym się uśmiała z tego określenia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...