Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bez pojęcia, potem zdziwko skąd tyle bezdomnych zwierząt

caha napisał(a):
dzięki, zaraz wejdę i zobaczę :)

a do Nas wraca kot, bo pani nie chce go wykastrować, woli go oddać ("to sobie go weźcie") bo nie będzie ingerować w jego naturę :angryy:
oczywiście przed adopcją były rozmowy, w umowie i zaleceniach obowiązek kastracji, wszystko podpisane i ..... teraz pani zmieniła zdanie :angryy:
kot wychodzący (w pierwszej wersji rozmowy siedzący cały czas w domu, w trakcie rozmowy okazuje się, że jednak wychodzący)

ja już przestaje rozumieć....:shake:

Posted (edited)

brak słów i tyle.... tłumaczenia jak grochem o ścianę a o podpisanej umowie nie wspomnę
na pytanie to dlaczego wzięła od Nas kota, jak wiedziała, że jest warunek kastracji, to powiedziała, że chciała kota a o kastracji wtedy nie myślała, ot podpisała i tyle ....:mad: (a my przy każdej adopcji, umowie, tłumaczymy, pytamy, rozmawiamy) :shake:

nie spodziewałam się tylko, że ktoś odda zwierzaka bo nie będzie chciał go wykastrować, dla mnie to równoznaczne, ze mu na nim nie zależy, i że dla niego to tylko kolejny jakiś tam zwierzak :(, najbardziej szkoda mi tego kota, ehhh

Snikers też szuka domu, bo .... co rozmowa kolejna wymyślona przyczyna...prowadząca do tego, że pies zwyczajnie zaczął przeszkadzać, na razie mamy obiecane, że zostaje u nich aż nie znajdziemy mu domu, ale to też ze szkodą dla psa, jak czuje się wyobcowany i nie kochany :shake:

co jest z tymi ludźmi :roll: :(

Edited by caha
Posted

Ludzie myślą, że pies to jest zabawka. Pobawić się znudziło się i kąt, wymiana na lepszy model. U mnie psiaki są traktowane jak członkowie rodziny zarówno tymczasy jak i moja prywatna sunia, dlatego nie mogę pojąć jak można zwierze traktować jak rzecz

Posted

Agucha napisał(a):
Czy macie jakiegoś psa w szczególnej potrzebie, który długo szuka domu, wymaga ogłoszeń itp?

tyle ich jest, że ciężko wybrać jedynego hihi
najważniejszy by na razie Zuzka doszła do zdrówka :)

wykrywka napisał(a):
Wczoraj pracownicy schroniska jechali z Hedarem do Łodzi po nową ortezę, ... była okazja :diabloti:.
Z tego co wiem, w piątek, jedna z Pań jedzie (prywatnie) na kilka dni do Łodzi. Spróbuj skontaktować się ze schroniskiem a dokładnie z Kają Z. - może uda się załatwić wizytę.

nie pomyślałam by do schroniska napisać :roll: :oops:
dostałam namiary do osoby z forum fretek, zobaczymy jak wyjdzie
jak na razie to mamy tyle chętnych na labki :crazyeye: szkoda, że reszta bez jednego telefonu ehhh

Posted

a to azylowe kotki:
Rysia, długo unikała ludzi, po znikającym jedzeniu i brudnej kuwety, wiedzieliśmy, że 'żyje', teraz tylko by siedziała przy człowieku i prosiła o głaskanie :)

Rysia ma uszkodzony ogonek


Krysia
znalazły ją dzieci i przyniosły ledwo żywą,

Krysia ma uszkodzoną łapkę (tylnią prawą)

Posted

caha napisał(a):
Karolek do nas wrócił, pani bez mrugnięcia podpisała zrzeczenie i go oddala :(
A ja zaraz na interwencje i to do hodowli ehhh

Nie rozumiem takich ludzi,a interwencji nie zazdroszczę.

Posted

Karolek jutro zostanie wykastrowany, wychodzi na to, że kociak (nie wychodzący zgodnie z umową) w domu mało przebywał, :mad: roczny kociak nie potrafi korzystać z kuwety, gdzie jako młody pięknie się do niej załatwiał :crazyeye:
nie mam zielonego pojęcia po co tej kobiecie był potrzebny kot, pewnie miał łapać myszy ehhh

interwencja na szczęście nie taka zła, jak nam się wydawało, że będzie
mieliśmy kilka zgłoszeń na pewną hodowlę (zkwp i fci), za jakiś czas pojadę tam znowu, na kolejną kontrolę

muszę zrobić kolejny bazarek, ale nawet nie mam kiedy, jutro zawiezienie psa do poznania, wieczorem kastracja Karolka, w weekend wizyty przedadopcyjne m.in w zg, w poniedziałek sterylka Misi itp.itd. i tak cały czas coś :roll:
czy ktoś wie, jak wydłużyć dobę? ;)

Posted

caha napisał(a):
czy ktoś wie, jak wydłużyć dobę? ;)


Lecieć samolotem na zachód. Zyska się 12 godzin;)
Tylko nie wiem po co, skoro sprawy są tu a ludź w powietrzu:evil_lol:

Posted

rodzice napisał(a):
ja mam sposób - mniej spac np 3 do 4 godzin . Z doświadczenia wiem że mozna .

no to już lepiej nie spać w ogóle, na 3 godziny nie warto się kłaść ;)

Kara. napisał(a):
Lecieć samolotem na zachód. Zyska się 12 godzin;-)
Tylko nie wiem po co, skoro sprawy są tu a ludź w powietrzu:evil_lol:

no właśnie hihi, chociaż czasami się marzy bezludna ale zwierzęca wyspa ;)

Posted

dzisiaj Luna, labradorka pojechała do domu :)
za to jutro wraca do Nas kotka Triksi :( jej rodzinka ma od długiego czasu alergie, mimo leczenia, odczulań, nie mogą jej dalej trzymać, szkoda, bo to był wspaniały dom, i bardzo ją tam kochają ehhhh

Posted

O tak...Słoneczko, palmy i CISZA!!!!
Co do zwierzątek byłabym ostrożna z życzeniami. Nie jestem pewna, czy aligator, albo tygrys byłyby przyjaźnie nastawione:evil_lol:

Posted

ano mam, i to z charakterkiem hihi
nocka była cała nie przespana bo mała całą noc płakała :(
w dzień już trochę lepiej, nawet się dała pogłaskać, biedulka

Posted

Dzisiaj już trochę lepiej, zaczęła szaleć po kuchni i się bawić :)
Czasami jeszcze się zdarzy - kto głośniej zasyczy ja czy ona hihi (a jaka zdziwiona, że ja też potrafię)

Posted

małe podsumowanie roku 2013 :)
pod opiekę azylu trafiło 85 zwierząt, przeprowadziliśmy 76 adopcji (z czego 4 grzecznościowe z naszą procedurą adopcyjną)w
z adopcji wróciło 7 zwierząt, z czego jedno odebrane interwencyjnie (Kora)
wykonano na nasz koszt 21 zabiegów sterylizacji/kastracji, uczestniczyliśmy w 18 interwencjach

myślę, że na nasze małe stowarzyszenie nie jest tak źle?

Posted

wykrywka napisał(a):
Wynik imponujący :klacz:. Jedynie ilość powrotów z adopcji nie dostanie oklasków, toż to prawie 10% :shake:


Anula napisał(a):
Ja uważam,że super wynik,tyle bid znalazło domki,tylko podziwiać.


dzięki, biorąc pod uwagę 3 osoby działające, to też uważam, że to sukces ;)
no niestety, trochę powrotów było, niektóre z przyczyn losowych, niektóre z głupoty ludzi, jedna odebrana, no i ciągle się uczymy

bric-a-brac napisał(a):
A ja trochę gorzko może, ale sumienie nie pozwala mi inaczej. SZCZERZE życzę Waszej organizacji zmiany postawy wobec sterylizacji aborcyjnych. Wyniki w liczbach wyglądałyby inaczej.

niestety, zdania nie zmienimy, chcemy ratować zwierzęta na tyle na ile możemy, staramy się jak najszybciej sterylizować i kastrować zwierzaki, w przypadku ciąż zaawansowanych tego nie robimy
każde zwierzę, które jest od nas adoptowane ma warunek kastracji i sterylizacji i tego pilnujemy (tak wrócił do nas Karolek)

no bo jak już zacząć od sterylek aborcyjnych, usypiania ślepych miotów to kończąc na eutanazji starych i schorowanych (bo też miejsce zajmują i kto by je adoptował)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...