zaba14 Posted May 29, 2004 Posted May 29, 2004 Dopiero od pewnego czasu postanowiła 'wykorzenić' szczekanie, co nie jest sprawą łatwą, gdy pies został źle ułożony. Przepraszam Zaba14, ale takie jest moje zdanie. :roll: Evelina, nie masz co zaby14 przepraszać, ona Mikiego nie miała od szczeniaka, tylko odziedziczyła po sąsiadach.Dokładnie Miki trafił do mnie gdy miał 4 lata ja sama wtedy miałam z 7-8 lat więc od takiego dziecka nie ma co wymagać... Quote
Evelina Posted May 29, 2004 Posted May 29, 2004 Dokładnie Miki trafił do mnie gdy miał 4 lata ja sama wtedy miałam z 7-8 lat więc od takiego dziecka nie ma co wymagać... Zaba14, pamietalam, ze Miki trafil do ciebie gdy bylas dzieckiem wiec nie robie ci wyrzutow, ze zle go wychowalas, nawet z gory przeprosilam za ewentualne przykrosci :roll: :D .Podalam twoj przyklad, zeby Jakarande podniesc na duchu.:D Musze przyznac, ze szczerze ci wspolczuje problemu. Gdyby mnie trafil sie taki egzemplarz nie wahalabym sie zakleic mu pychola plastrem :oops:. Quote
konfirm13 Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Ciekawa metoda z tym pryskaniem. Spróbuję .Też mam szczekaczkę. Quote
Ank@ Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Mój pies szczeka na ludzi którzy do nas przychodzą STRASZNIE ! To pies który ma bardzo silnie rozwinięty instynkt terytorialny i po kilku minutach przywłaszcza sobie nie swój ogród mimo że są w nim psy-gospodarze. Najczęściej kończy się to krótką sprzeczką, czasami dochodzi do małej bójki. Kiedy ktoś do nas przychodzi pies jest okropnie nakręcony. Szczeka, skacze - czytałam, że taki pies prędzej czy później ugryzie gościa :angryy::angryy: Sprawa jest o tyle prosta co i trudna. Fredek co prawda posłucha i np. usiądzie na komendę (nawet bez nagrody) ale kiedyś tego psa z komendy trzeba zwolnić. Nie jest nauczony pozostawać w pozycji siad dłużej niż kilka minut, a goście przychodzą czasem na 2h. Kiedy psa zwolnię z komendy od początku zaczyna koncert !!! Kończy dopiero kiedy obwącha 'obcego', na razie nie podszczypuje, ani nie gryzie - ale obawiam się że to się z czasem pojawi. Ne zamykam go w innym pomieszczeniu bo; po pierwsze daje to taki sam efekt jak np. siad , po drugie; nie chce żeby przychodzenie gości skojarzył źle ( a wykonanie komendy jest przyjemne bo często następuje nagroda) i był bardziej agresywny. Po 10 min szczekania na ogól jest spokój do końca. Jeśli jednak zaczepia gości dostaje konga i jest spokój. Czy dobrze postępuję ?? ------ ze spryskiwaczem nie działa - pies jest jeszcze bardziej nakręcony :eviltong: Quote
Ania&Andzia Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 moja Aniołka szczeka niemal na każdego... zaakceptowała tylko mnie, moich rodziców, dwoje przyjaciół i (siłą rzeczy, bo z nami mieszka) narzeczonego. :angryy::angryy::angryy: a tak to kto nie przyjdzie, jest witany szczekaniem, bo Andzia jest zazdrosna o mamusię. ale zauważyłam, że im dłużej i częściej z kimś ze znajomych przebywa (wyrzucanie do innego pomieszczenia to nonsens, bo z niego szczeka, póki nie zachrypnie), tym bardziej się z\ tą osobą oswaja. może to jest metoda? Quote
aeniołek Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Mam ten sam problem :cry::cry: Mój 5letni psiur strasznie obszczekuje gości, jak wchodzą do domu to rzuca się do drzwi i nawet do nich podskakuje. Co prawda jeszcze nikogo nie ugryzł ale jest to nieprzyjemne zarówno dla nich jak i dla mnie...Kiedyś chyba było lepiej, bo więcej ludzi mnie odwiedzało. Teraz jest to koszmar, nawet jak goście wejdą to ich obserwuje i obwarkuje często. Nie wiem co z tym zrobić bo od gości smakołyków nie weźmie...Pomóżcie plis! Quote
Dogue Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Moja Rosa kiedyś była taka sama. U niektórych psów jest to na podłożu nerwowym i lękowym. Najpierw poćwicz to. Gdy ktoś zapuka, zapewne pies rzuci się do drzwi i zacznie ujadać. Wtedy zawołaj go, żeby nie był za blisko. Musi mieć dobrze wyćwiczoną komendę "do mnie". Za to nagradzasz i każesz zostać (lub prosisz znajomą osobę, by otworzyła drzwi a w tym czasie cały czas dajesz psu smakołyki). Otwierasz drzwi, pies zapewnie wstanie, więc zamykasz drzwi i każesz mu usiąść. Staraj się jasno pokazywać, co oczekujesz. Mów stanowczo, ale łagodnie, pokazuj ciałem, gdzie pies ma być. W końcu pies zrozumie, że ma zostać. Otwierasz drzwi i idziesz do psa. Dajesz mu smakołyki- pies z pełną gębą nie zaszczeka :) Dodatkowo nagradzasz zachowanie. Być może w pewnym momencie psu coś odbije i zacznie szczekać- wtedy ignoruj go. Zupełnie nie zwracaj uwagi i nagródź, gdy się uciszy. Przyjmowanie jedzenia od nieznajomych to trudniejsze, zakładam, że masz psa lękliwego, ale stopniowo można do tego dojść. Quote
wikikoniki Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Hej, ja mam podobny problem, moja Nesia potrafi piszczeć nawet kiedy wyjdę wyrzucić śmieci i po 5 minutach wrócę, to ona piszczy przez kolejne 5 minut, nie działa jak ją uciuszam, a raz to się nawet posikała. Quote
Guest Sihaja Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Korlat szczeka na obcych od zawsze. Po kortarzu moga chodzic sasiedzi i dzieci. Obcy dorosły + szczekanie. Nie jakieś straszne, ale da znać. Niestety na domofon awantura jest juz poważna. Nie jest o częste, sąsiedzi w ogóle nie narzekają, wręcz chwala, ze jest cicha. Ale planuję przeprowadzkę do Norwegii, a tam ponoć ludzie bywaja strasznie upierdliwi. Dlateg oduczam. Komendą jest "ćśśśś" - samo w sobie ciche, a za nie szczekanie sa nagrody. Jeszcze nie jest idealnie, ale działa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.