Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 155
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zdjęcie byłej dziury dotarło i bardzo się nam spodobało - świetna robta :-)
Klivia się pakuje i nie może się już doczekać swojego dnia kiedy znajdzie się w nowym domku!

Posted

Klivia dziś popołudniu opusciła Warszawę i ruszyła w daleką podróż do swojego nowego domku. Powodzenia i szczęścia psinko !

Posted

super wieści:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
kasiu pochwal się od razu jak klivia do was przyjedzie i koniecznie pisz nam co u was:cool3:
życzę wam duuuuuuuużo szczęścia na nowej, wspólnej drodze:loveu:

Posted

kasiula1412 napisał(a):
...Chyba dopiero jutro napiszę, bo dzisiaj pewnie zapomnę o tym forum ;)


Ja Ci zapomnę :cool3:. Czekamy chociaż na kilka słów tytułem komentarza z pierwszego spotkania... I nie ma, że boli :eviltong:

Posted

No słuchajcie !!! Klivia jest jak młodsza siostra naszej Sary :) Wygląda i zachowuje się dokładnie, jak Sara rok temu, chodzi nawet utartymi przez Sarę ścieżkami :) Wczoraj była bardzo niespokojna, nie chciała opuszczać nas ani na krok przez całą noc.. Spała tuż przy naszym łóżku i reagowała na każdy mój ruch.. Dzisiaj była bardzo radosna ale spokojniejsza :) W ciągu dnia wybiegała się po podwórku, wyszalała się, w końcu przekonała się do swojego materacyka i właśnie śpi sobie smacznie. Niestety, dzieci nie dały się przekonać, że to siostra Sary, są pewne, że to Sara i tak ją wołają... A ona reaguje na każde ich słowo, a więc i na imię :D Jest strasznym pieszczochem, tuli się, kiedy tylko ma okazję :) Kiedy któreś z nas wychodzi ona strasznie płacze :( ale po powrocie radość jest ogromna :) Próbowaliśmy dzisiaj pospacerować na smyczy, ale było ciężko... Myślę, że z czasem damy radę ;) Dość na dzisiaj, reszta następnym razem :) Pozdrowienia dla wszystkich i trzymajcie kciuki ;)

Posted

świetnie, że sara się u was zadomowila:multi:
nie przejmuj się tym placzem, pewnie myśli, że wy też ja porzucicie jak poprzedni wlaściciel:shake:
ale z doświadczenia wiem że po pól roku do roku, jak pies juz się zaaklimatyzuje przestaje plakać, bo wie, że pan wróci;)

trzymam kciukasy:cool3:

Posted

Bardzo dziękuję Kasiu za miłe wiadomości.
Potwierdza się moja opinia - wyjątkowo pasujecie Wy do Kliwii, a Kliwia do Was !!!!!!
Będzie z Wami szczęśliwa !!!!!

To psinka bardzo kochająca ludzi i niezwykle wdzięczna. Bardzo ruchliwa i lubi się bawić. Jeśli chodzi o dzieci - tego się właśnie spodziewałam.... Podobieństwo do Sary jest przecież ogromne.

Spacery na smyczy - ja nie dałam rady nauczyć Kliwii spokojnego chodzenia, a nie powiem, bym nie miała w tej kwestii niejakich doświadczeń.
Ciężko będzie..... Jest jeden pozytyw - jeśli Kliwia przypadkiem uwolni się ze smyczy - raczej biegnie do domu lub do opiekuna - to z obserwacji hotelowych.

Płacz Kliwii w momencie, gdy ktoś ją opuszcza jest na 100% spowodowany jej obawą (wyniesioną z hotelu), że zostanie w pewnym momencie sama.
Jak trochę z Wami pomieszka, zrozumie, że wracacie i nie będzie już tak reagowała.

Czekam na fotki !!!!!

Posted

Ufff... Wreszcie troszkę luzu ;) Sprawa pierwsza - niestety, Klivia zmieniła imię na imię swojej poprzedniczki - dzieci mówią do niej Sara, jej się to podoba, więc tak już zostanie :) Mam nadzieję, że nie jest to problemem... Nasza wesoła dziewczynka jest ciągle w ruchu, w związku z tym zrobienie jej zdjęcia, zwłaszcza telefonem z ograniczonymi możliwościami niemal graniczy z cudem... Na szczęście czasem odpoczywa więc kilka zdjęć przesłałam na ten adres, co poprzednio... Mam nadzieję, że coś będzie można dostrzec na nich ;) W zasadzie nie mamy z nią większych problemów, czasem popuści sobie w nocy w domu (pewnie dlatego, że w nocy pije dużo, nie wiem, czy powinnam jej na noc chować wodę?) Śpi na swoim materacyku, czasem wskakuje Mieszkowi (synkowi) do łóżka i kładzie się obok niego ;) Wygląda to komicznie, ale nie chcemy jej na to pozwalać... Poza tym, kiedy coś zbroi i podniosę na nią głos, przychodzi, siada i podaje łapkę :) Co jeszcze... Pierwszy raz spotkałam się na żywo z tym, że pies zakopuje zapasy jedzenia po całym podwórku :) Dotychczas widziałam to tylko w filmach ;) Jest straszną pieszczochą, skradła już serca wszystkich którzy ją poznali :) Wkrótce napiszę coś jeszcze, pozdrawiamy wszystkich :D

Posted

Fajne zdjęcia - Klivia wygląda na zadowoloną !!!!!! Cieszy mnie szczęście każdego psiaka !!!!!!

Kasiu - dziękuję !!!!!
(A umowa już dotarła.)

Popuszczanie w nocy - spróbuj zmniejszyć ilość wody, wieczorem i na noc. Dawaj jej 2/3 tego co do tej pory - powinno pomóc.
A zakopywanie jedzenia świadczy o tym, że kiedyś zapewne bywała głodna (teraz mając za dużo zostawia sobie "na czarną godzinę"), tak robiła długi czas również moja suczka znaleziona prawie zagłodzona w lesie....

Posted

Cokolwiek... :) Mogłabym pisać dużo, tylko czasu mało ;) W nocy już nie popuszcza, kiedy coś chce, siada i prosi :) Poza tym, nie mam już ogródka bo zrobiła sobie tam wygodne legowisko i przyczaja się na owady ;) Już nie płacze, kiedy wychodzimy, jednak jej wzrok wbity w nas jest tak smutny, że serce się kraje... Smycz jest na razie nadal wrogiem nr 1 :); cdn...

Posted

Super wiadomości !!!!!
To tak jak balsam na moje skołatane ostatnio nerwy......
Smyczka jako wróg - nie wiem, co napisać....Raczej nie mam na to rady....
Aż mi wstyd, bo Klivia-Sara jest jedynym psiakiem, który oparł się moim próbom nauki chodzenia na smyczy.... Wszystkie inne poddawały się prędzej, czy później.
Troszkę (ale tylko troszkę) współczuję Ci utraty ogródka - .....ja na działce nie mam nic oprocz drzew....jeszcze jakiś czas temu miałam dwa psiaki, teraz jest tylko jeden, ale starcza za cztery... Dużo mam za to dołków.....

Bardzo dziękuję za wpis i czekam na ....cdn.....

Posted

przyjaciel_koni napisał(a):
...Troszkę (ale tylko troszkę) współczuję Ci utraty ogródka - .....ja na działce nie mam nic oprocz drzew....jeszcze jakiś czas temu miałam dwa psiaki, teraz jest tylko jeden, ale starcza za cztery... Dużo mam za to dołków.....


Niezłym rozwiązaniem jest powiększenie areału ;). Osobiście to testuję i jak na razie metoda ta sprawdza sprawdza się w 100%. Jakiś czas temu zawiozłem swoje 3 szkodniki, na nową, większą działkę i póki co nie były w stanie jej "zaorać". Zapewniam Was , że dwa z nich znają się na tym doskonale :cool3:. Nowe proporcje to prawie 2000 metro-psów.
Co ciekawe, nie kopią już też takiej ilości dołków... wygląda na to, że w nowych warunkach uznały to za syzyfową pracę. Nie dziwię się... sam mam podobne wrażenie, kiedy uzbrojony w kosiarkę staję oko w oko z tamtejszą trawą :razz:.

>Kasiula 1412, jeśli Cię to pocieszy, to z moich trzech psów tylko jeden chodzi ładnie na smyczy. Paradoksalnie jest to psiak niewidomy...

Posted

Droga Ciotko - w takim razie Tobie nie da się pomóc :evil_lol:.
A ja myślałem, że moje stado należy do bardziej złośliwych ;)... jak zajadę to ich wymiziam... a może lepiej nie chwalić dnia porzed zachodem słońca :razz:.

Posted

gallegro napisał(a):
Nie dziwię się... sam mam podobne wrażenie, kiedy uzbrojony w kosiarkę staję oko w oko z tamtejszą trawą :razz:.



Hehe :D Ja już nie muszę kosić ;) Nie bardzo jest co ;) Same dołki...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...