stzw Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 [quote name='Ada-jeje']Raport NIK nie klamie [URL]http://proanimals.org/images/FUNDACJA/Ostatnia/lbi-ochrona-zwierzat-v4-st-op.pdf[/URL][/QUOTE] Pewnie NIK ma układy w Emirze i kłamie na potęgę :-D Quote
Agucha&Luki Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 Boze ten wstrętny Emir! Jeszcze troche a bedzie odpowiedzialny za gradobicie, trzęsienie ziemi i koklusz :D Quote
Ada-jeje Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 (edited) [quote name='stzw']Pewnie NIK ma układy w Emirze i kłamie na potęgę :-D[/QUOTE] Emir nie byl kontrolowany, natomiast bylo kontrolowane szemrane stowarzyszenie z Klembowa, a NIK wskazuje ile psow z Klembowa zostalo wywiezionych do Niemiec a o losie tych psow nie wie nikt, ani schronisko ani zadna gmina z ktorych te psy byly wylapane. [FONT=sans-serif][B] Schronisko w Klembowie przekazało 157 psów [/B][/FONT] [FONT=sans-serif][B]Fundacji Ochrony Zwierząt i Polskiego Dziedzictwa Przyrodni[/B][/FONT] [FONT=sans-serif][B]czego MRUNIO ( z ta fundacja wspolpracuje xxxx52)[/B] [/FONT] [FONT=sans-serif]i 140 [/FONT] [FONT=sans-serif]Fundacji Hundenhilfe Polen e.V.,[/FONT] [FONT=sans-serif] a schronisko w [/FONT] [FONT=sans-serif]Jarocinie [/FONT] [FONT=sans-serif] 40 psów do adopcji do Niemiec.[/FONT] [FONT=sans-serif] [/FONT] [FONT=sans-serif][/FONT][FONT=sans-serif][/FONT][FONT=sans-serif][/FONT][FONT=sans-serif][/FONT][FONT=sans-serif][/FONT][FONT=sans-serif][/FONT][FONT=sans-serif][/FONT] Edited August 6, 2013 by Ada-jeje Quote
MalgosMalgos Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 [quote name='gagata']A ja myślałam, że jesteś dorosła i odpowiedzialna za to, co wypisujesz...A ty nawet nie rozumiesz, co sama napisałaś... No cóż , trudno. Tacy ludzie tez bywają. Przekręcanie nicku to to samo, co przekręcanie nazwiska... Czy ja mówię do ciebie per Pstrągosiu?[/QUOTE] Skoro dopuszczalne sa wulgaryzmy to i dopuszczalne rowniez sa eufemizmy, Gagaciu. Kompletnie nie przeszkadza mi tytulowanie mnie Pstragosiu. Pod tym co napisalam podpisuje sie obiema rekami i wszystkimi szarymi komorkami. Pigula Pstragosia Quote
stzw Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 MalgosMalgos pomogła kiedyś Herze. Super. Hundehilfe Polen opłaciła w zeszłym miesiącu leczenie Muminków. Super. Każdy z tych psów jest i będzie w Polsce. To jest prawdziwa pomoc. Quote
farabutto Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 A tak po prostu, po ludzku nie wstyd wam naparzać się bezmyślnie i pierd... bez sensu podczas gdy NIK raportuje o prawdziwej tragedii w schroniskach? [URL]http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/903824,Dramatyczny-raport-NIK-o-schroniskach-Co-czwarte-zwierze-umiera[/URL] Quote
Ada-jeje Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 [quote name='farabutto']A tak po prostu, po ludzku nie wstyd wam naparzać się bezmyślnie i pierd... bez sensu podczas gdy NIK raportuje o prawdziwej tragedii w schroniskach? [URL]http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/903824,Dramatyczny-raport-NIK-o-schroniskach-Co-czwarte-zwierze-umiera[/URL][/QUOTE] Nie, nie wstyd mi, bo nie tylko tu sie naparzam ale do NIKU kilka pism wyslalam, i w tych miejscach tez byla kontrola NIK, a widze to z raportu. Wsciekam sie jak czytam na dogo takie bzdety, a los bezdomnych zwierzat sie pogarsza. Quote
gagata Posted August 8, 2013 Posted August 8, 2013 [quote name='MalgosMalgos']Skoro dopuszczalne sa wulgaryzmy to i dopuszczalne rowniez sa eufemizmy, Gagaciu. Kompletnie nie przeszkadza mi tytulowanie mnie Pstragosiu. Pod tym co napisalam podpisuje sie obiema rekami i wszystkimi szarymi komorkami. Pigula Pstragosia[/QUOTE]Eufemizmy jak najbardziej ale przekręcanie czyjegos nazwiska to zdecydowanie nie eufemizm...Pozwolisz, że jednak nie będe ci mówic per Pstragosia czy Pigula. Spoufalam się wyłącznie z przyjaciółmi. Trudno wstydzic się za kogoś, kto powołuje takie wątki do zycia a prawo do obrony ma kazdy, Emir też. Quote
MalgosMalgos Posted August 8, 2013 Posted August 8, 2013 ZLOTA MYSL TYGODNIA: [URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=677784302235814&set=a.228212750526307.79602.210997392247843&type=1&ref=nf"][IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/p320x320/1157467_677784302235814_1647561478_n.jpg[/IMG] [/URL] Quote
sleepingbyday Posted August 9, 2013 Posted August 9, 2013 a, gagata, otwarte zakładki wtedy pomyliłam, stąd ten klembów bez sensu tutaj ;-) Quote
stzw Posted August 9, 2013 Posted August 9, 2013 Wiedziałam, że gdzieś trafię na SFORĘ: [url]https://www.facebook.com/SchroniskoSiestrzen[/url] dla tych, którzy nie mają fb - mały fragment: [I]Jesteśmy miłośnikami zwierząt, którzy w ramach wolontariatu pomagają w schronisku znajdującym się w Siestrzeni - 8 km za Nadarzynem. [U][B]Schronisko istnieje od ok. 2006 roku i jest się pod opieką fundacji SFORA[/B][/U]. My, wolontariusze nie jesteśmy z nią związani i w żaden sposób nie odpowiadamy za działania organizacji. Ze względu na lokalizacje miejsca - które znajduje się w samym środku lasu, a także bardzo słabą promocję, niewiele osób wie o jego istnieniu. Mieszkańcami są 34 psy i jeden kot, które od lat czekają na swojego człowieka. W każdy weekend odwiedzamy naszych podopiecznych - wyprowadzamy psy na spacery, socjalizujemy, pielęgnujemy, uczymy nowych komend, [U][B]a przede wszystkim przygotowujemy do adopcji - których dotychczas nie było.[/B][/U][/I]" Quote
Zyga Posted August 13, 2013 Posted August 13, 2013 Raport Niku niewesoły i dotyczy jednak niestety naszych ,polskich schronisk.Ale wszyscy się zabralismy do pracy,bo cisza zrobiła się jak w grobie. I dobrze,bo jak będziemy wszyscy pracowac,nie bedzie złych raportow,jak będziemy prawidlowo gospodarowac ,wysterylizujemy wszytkie psy i nie będziemy musieli je 'ratować przed wyjazdem'.A HHp spokojnie bedzie mogło działać w Grecji ,Turcji itd.Jak bedziemy uczciwie pracowac.nie będzie czasu na niepotrzebne i bezsensowne kłotnie,psy będa czyste,zadbane.Nawet robaki uciekną,jak będziemy pucowac wszystko.A pracy i tak bedzie duzo. Quote
hektor2461 Posted August 15, 2013 Posted August 15, 2013 rasowa2410 napisał(a):Jedna fundacja wgryza się w szyję drugiej... :shake: Ludzie...Włochy: Nieme skamlenie torturowanych zwierząt z przeciętymi strunami głosowymi Araste, Nie, 2012-05-20 16:01 Świat | Ekologia/Prawa zwierząt Włochy słyną z wykorzystywania zwierząt do czerpania zysków, znęcania się nad nim i porzucania, gdy są już niepotrzebne. Taki los spotyka polskie konie, transportowane w strasznych warunkach do włoskich rzeźni oraz psy z hodowli laboratoryjnych Green Hill w Montichiari, koło Brescii, nie mówiąc już o 95 tysiącach czworonogów wyrzucanych jak śmieci przed wakacjami. Green Hill we Włoszech to firma, która prowadzi na skalę masową hodowlę psów rasy Beagle. Te słodkie psiaki są przeznaczane do badań oraz eksperymentów laboratoryjnych tzw. wiwisekcji. Pod koniec kwietnia grupa 12 obrońców praw zwierząt przedostała się na teren hodowli i uwolniła zamknięte w klatkach szczeniaki. Wśród aktywistów, którzy dokonali tego zasługującego na szacunek czynu była również Polka - Beata Stawicka. Niestety zostali oni zatrzymani, a włoska policja postawiła im zarzuty kradzieży, zniszczenia mienia, stawiania oporu i przemocy wobec funkcjonariuszy publicznych. Zgodnie z włoskim prawem grozi im za to od 4 do 10 lat więzienia. - Weszłam do hangaru bez okien o długości około 300 metrów. W środku były nieskończenie długie rzędy klatek, uderzył mnie bardzo nieprzyjemny i ciężki zapach. Przechodziłam koło klatek, widziałam mnóstwo psów z rozciętym przez całą długość brzuchem. Wyglądało to, jakby były niedawno operowane, ponieważ zauważyłam świeże blizny, oczywiście bez opatrunków. W hangarach panowała straszna cisza, tyle psów i żaden nie szczekał. Do tej pory zadaję sobie pytanie, dlaczego one nie szczekały? - opowiedziała Beata Stawicka polonijnej gazecie "Nasz Świat". Beata spędziła we włoskim więzieniu 48 godzin. Gazeta "Nasz Świat" opisała wrażenia Polki z Marshall Farm : "Psom wycina się struny głosowe, aby nie mogły szczekać ani skomleć podczas eksperymentów. Klientami Green Hill są laboratoria uniwersyteckie, firmy farmaceutyczne i renomowane ośrodki eksperymentalne jak Huntingdon Life Sciences w Anglii, największe laboratorium tortur zwierząt w Europie. Każdego miesiąca 250 psów z tej hodowli trafia do laboratoriów i na stoły operacyjne". Beata po wyjściu z więzienia szukała pomocy prawnej i konsularnej w polskich placówkach dyplomatycznych we Włoszech. Wysłała e-mail do Konsulatu Generalnego w Mediolanie oraz do Wydziału Konsularnego przy Ambasadzie RP w Rzymie, jednak nie otrzymała żadnej odpowiedzi. - Oprócz maili, próbowałam się skontaktować z obydwoma konsulatami telefonicznie, jednak bezskutecznie, dzisiaj zadzwoniłam także na numer alarmowy konsulatu w Mediolanie, ale nikt nie odebrał - powiedziała Beata Stawicka redakcji "Naszego Świata". Polskie placówki dyplomatyczne we Włoszech zupełnie zignorowały i nie zajęły się sprawą Beaty Stawickiej. Możliwe, że polski Konsulat RP w Rzymie udzieli jej konkretnej pomocy. Prawdopodobnie, gdyby to Włoch dokonał podobnego czynu w Polsce, byłby traktowany przez władze konsularne swojego kraju jak bohater, a już na pewno udzielono by mu niezbędnej pomocy prawnej. Przykładem może być tutaj sprawa dwóch marynarzy włoskich Massimiliana Latorre i Salvatora Girone. Zostali oni oskarżeni o zabójstwo dwóch rybaków hinduskich w stanie Kerala w Indiach. Ich sprawą od razu zajął się konsulat i rząd włoski. Beata Stawicka nikogo nie zabiła, a uratowała życie kilkunastu zwierzętom skazanym na tortury wiwisekcji. Polski rząd jak i my wszyscy powinniśmy być z niej dumni, bo w słusznej sprawie naraziła swoją wolność. Co roku przed wakacjami porzucanych jest we Włoszech około 95 tysięcy psów. Kiedy zwierzęta znudzą się, podrosną lub nie ma co z nimi zrobić podczas urlopu, porzucane są w lesie, na drodze, na stacjach benzynowych lub oddawane są do schroniska. A te nierzadko są zakładane jedynie dla pieniędzy jakie gmina na te placówki przeznacza. Zwierzęta są tam przetrzymywane w ciasnych, brudnych klatkach, są bite i głodzone, by na końcu zostały sprzedane do celów wiwisekcyjnych. Prawa zwierząt we Włoszech nie są obecnie sprawą priorytetową, jednak kraj ten zaostrzył kary w stosunku do osób, które pozbywają się czworonogów. Mimo to zjawisko znęcania się nad zwierzętami jest nadal zauważalne, a takie firmy jak Green Hill niestety nadal funkcjonują. Dlaczego się kłócą poszczególne organizacje? Zobaczcie zło gdzie indziej. Pomagajcie zwierzętom! Zaprzestańcie oskarżać się wzajemnie. Zwierzęta tego niechcą! Quote
xxxx52 Posted August 15, 2013 Posted August 15, 2013 hektor 2461-a czy walczysz tez o dobro psow z polskimi laboratoriami? Czy wiesz skad otrzymuja psy do badan lanboratoryjnych? Slaszalam ze EU mialo ze wzgledow ekonomicznych wybudowac w Polsce na pomorzu najwieksze laboratorium w Europie.Czy wybudowano to nie wiem. Moze zajmijcie sie psami na miejscu.Bo beagle od lat sa hodowane w zachodniej Europie do badan laboratoryjnych i sa organizacje co je wykupuja,a w Polsce?Moze wez kamere i podobnie jak osoba we wloszech zaiteresuje sie tragedia zwierzat laboratoryjnych na naszym podworku. Zastanawia mnie czy do laboratoriow trafiaja psy schroniskowe czy od hodowcow.tym powinny sie org.prozwierzece zajac i ujawnic prawde a nie klocic sie wzajemnie.wspolnie poznac polskie laboratoria i prawde zwierzat tam przetrzymywanych. Quote
Zyga Posted August 15, 2013 Posted August 15, 2013 Swoją drogą mozna petycje jak najbardziej składac,jeżeli to jest sprawdzone. Co nie znaczy,ze temat raportu NIK jest zakonczony,bo dopiero się zaczyna.Nikt nie będzie szanowal naszych petycji ,jezeli u nas zneca się nad psami ,kotami,jezeli kopie sie Yorki na plażach,jezeli w schroniskach psy nie moga się rozprostowac ze względu na gnój pod nimi,Myślę ,ze ten temat opisał już dostatecznie NIK i niestety nic prócz pracy nam nie zostało. Zapraszam ,takze na polskie wsie i to jak najszybciej,bo wielu psom juz nie zdażycie przyjsc z pomocą . Quote
stzw Posted August 15, 2013 Posted August 15, 2013 Zyga napisał(a): Zapraszam ,takze na polskie wsie i to jak najszybciej,bo wielu psom juz nie zdażycie przyjsc z pomocą . Yyyyy, myślałam, że nie zdążymy. My wszyscy. Cóż, widocznie jest jakiś podział na robiących i komentujących. Quote
Ada-jeje Posted August 15, 2013 Posted August 15, 2013 stzw napisał(a):Yyyyy, myślałam, że nie zdążymy. My wszyscy. Cóż, widocznie jest jakiś podział na robiących i komentujących. Jak po tak skomentowanych wpisach nie nabiawic sie stresu na skutek ktorych przyplatuja sie rozne chorobska. Dochodze do wniosku ze chyba lepiej bedzie dla nas przylaczyc sie do choru i na kazdym watku komentowac, ratowanie zwierzat wychodzi z mody. Quote
farabutto Posted August 15, 2013 Posted August 15, 2013 Zyga napisał(a):Myślę ,ze ten temat opisał już dostatecznie NIK i niestety nic prócz pracy nam nie zostało.. Zostało i to bardzo wiele. Przed rozpoczęciem każdej pracy, tej również należy pomyśleć, przez chwilę dokonać analizy, wybrać optymalny wariant działania, a tego tu nie widać. Ta wymiana zdań, po raz kolejny pokazuje, że typowy aktywista zwierzolub dużo sprawniej posługuje się organem głosowym, aniżeli organem mózgowym. Napyszczyć, napaść potrafi, najczęściej na koleżeństwo, a wymyślić już coś, nie bardzo. Tu są duze rezerwy. Ugór właściwie! Quote
brazowa1 Posted February 21, 2014 Posted February 21, 2014 czy ja dobrze zrozumiałam-kompromitujące dla EMIRa ma być prowadzenie w jakiś tam latach nielegalnego schroniska,na które patafian z urzędu nie przyłożył pieczątki,tak? A odkąd na Dogo taki duch respektowania prawa panuje? Jak kogos coś boli,to niech sie weźmie za legalne hyclernie,w których zgodnie z prawem psy padają-zdychanie opłacane za naszą ,podatników kasę. Quote
Ada-jeje Posted February 21, 2014 Posted February 21, 2014 [quote name='brazowa1']czy ja dobrze zrozumiałam-kompromitujące dla EMIRa ma być prowadzenie w jakiś tam latach nielegalnego schroniska,na które patafian z urzędu nie przyłożył pieczątki,tak? [B]A odkąd na Dogo taki duch respektowania prawa panuje?[/B] Jak kogos coś boli,to niech sie weźmie za legalne hyclernie,w których zgodnie z prawem psy padają-zdychanie opłacane za naszą ,podatników kasę.[/QUOTE] to chyba nie na dogo a raczej na fb, przez tych ktorzy przez lata to widzieli, tolerowali a dzis udaja ze bronia prawa zwierzat, chyba tylko tam gdzie jest im to wygodne. Dla pijaru wszystko zrobia, nawet dusze diablu sprzedadza. Quote
Daka Posted March 7, 2014 Posted March 7, 2014 (edited) Sposób w jaki wlascicielka fundacji "zalatwila" zbiorke u mnie w firmie to byla straszna zena. Przyjechala jakas pracownica, na szpilkach, w ogole nie umiala rozlozyc kosza. Na smiech mnie zbieralo jak patrzylam jakby robila to pierwszy raz. Wyludzanie kasy na niby potrzebne rzeczy dla psow i niemoznosc udokumentowanie tego potem. Beszczelna rozmowa przez telefon i odlozenie sluchawki przez wlascicielke fundacji. Dziewczyny uwaga. Nie wspierajcie tego gowna. Fundacja EMIR to złodzieje i ściemniacze. To jakaś cala rodzina wkrecona w tą fundacje i robiąca przekręty. Jestem taka zła, tak się napracowałam, a teraz świece oczami przed ludzmi :( Sorry ze bez polskich liter. Edited March 7, 2014 by Daka Quote
Guest Elżbieta481 Posted March 8, 2014 Posted March 8, 2014 Tu by powinna również wypowiedzieć się fundacja.Jednostronna relacja to za mało do wyrobienia sobie zdania.Przynajmniej dla mnie. Elżbieta Quote
gojka Posted March 8, 2014 Posted March 8, 2014 A ja mam zupełnie inne zdanie o tej fundacji,przynajmniej o jej oddziale w moim mieście.Pani z fundacji pomogła mi w zorganizowaniu transportu do schroniska dwóch podrzuconych psiaków.W szkole mojej córki zorganizowane było spotkanie i rozmowa o tym jak zapobiegać atakowi obcego psa,jak go nie prowokować i jak z odczytywać zachowanie psa. Quote
Zyga Posted March 11, 2014 Posted March 11, 2014 Tak to jest,jak się komuś zachciewa pomagać zwierzetom.I to nie tylko na przykładzie tej fundacji. Zobaczysz jeszcze gorsze rzeczy.I broń Boże nie kwestionuj czegoś,bo Cię opadną tysiace szerszeni,z któryś każdy cię użądli. Popatrz w dyskusje na forach 'prozwierzecych" Quote
gojka Posted March 11, 2014 Posted March 11, 2014 Zyga- nie będę ściemniać.Jeśli mi Emir pomógł to dlaczego mam pisać nieprawdę? Mogę natomiast podać inny przykład fundacji Jamniki Niczyje- a właściwie jednej z jej pracownic przez którą byłam szykanowana telefonicznie i oskarżana,że specjalnie "zgubiłam" psa,którego zakupiłam w hodowli jej koleżanki i doprowadziłam właścicielkę do stanu depresji a sama nic w kwestii poszukiwania psa nie robię. Mimo tego co mnie spotkało nie mogę stwierdzić,że fundacja ta jest do niczego- jedynie,że osoba tam pracująca nie nadaje się do pouczania jak z psem powinna postępować... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.