olka9628 Posted April 6, 2013 Author Posted April 6, 2013 Dzisiaj Melman był na spacerku z Karbonem i Agentem. Był dosyć grzeczny.. no trochę ciągnął na smyczy. Już nauczył się, że jak pies warczy to trzeba się odsunąć, a nie wskakiwać na niego żeby się pobawić :P Straszna z niego ciamajda, dzisiaj zapatrzył się na coś i dobił do muru. Nie wiem co on robi, że jest cały z błota, może wynika to z tego, że ta chora łapka go boli i kładzie się dość często. Potrafi nowe komendy - waruj i łapa. Bardzo szybko się uczy. Quote
ania91sc Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 A jak ta łapka wygląda, bo właściwie na zdjęciach nie widać...? :) Quote
olka9628 Posted April 6, 2013 Author Posted April 6, 2013 Wygląda w miarę normalnie, jak się patrzy jak idzie to widać, że inaczej stawia łape.. no nie wiem, tak jakby coś lekko przeskakiwało, nie umiem wytłumaczyć dobrze. Podobno to stare złamanie, zrośnięte i niby nie powinno boleć. Na początku prawie na nią nie stawał, teraz już staje, ale po dłuższym spacerze zaczyna utykać. Wydaje mi się, że jednak w jakimś stopniu odczuwa ból. Quote
choba Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 Faktycznie jego chodzenie wygląda trochę dziwnie. Są momenty, kiedy idzie normalnie, ale często utyka na tą łapkę, w niektórych momentach w ogóle skacze na trzech pozostałych. Ale niezależnie od problemów z chodzeniem jest zawsze uśmiechnięty i wesoły, więc na pewno nie przeszkadza mu to bardzo ;) Quote
ania91sc Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 Hmm... to niedobrze jak chłopaka cały czas boli ta łapka, musi być coś nie tak :( Quote
MagdaB Posted April 9, 2013 Posted April 9, 2013 Czyzby "nasi kochani" weterynarze powiedzieli ze wszystko jest z jego lapko OK? Bo jesli tak to ja bym nie uwierzyla. Quote
olka9628 Posted April 9, 2013 Author Posted April 9, 2013 Też jakoś w to nie wierzę. Usłyszałam tylko tyle, że stare złamanie i raczej nie boli.. Quote
soboz4 Posted April 10, 2013 Posted April 10, 2013 Tzn. ja dziś usłyszałam, że Melman ma iść w pierwszej kolejności do dt, bo w schronisku jest wilgoć i wówczas łapka go bardziej boli. Ja mojej Idze obecnie ładuję środki p.bólowe na łapetkę bo wyraźnie ją bardziej boli, niestety w schronisku nie bardzo chcą podawać leki, dlatego wskazane by było zeby szukać mu na cito dt, albo ds. To tak jak u ludzi stare złamanie teoretycznie nie boli, ale jak jest zimno i wilgotno to dokucza jak diabli, a już szczególnie na starość. Quote
olka9628 Posted April 10, 2013 Author Posted April 10, 2013 Mam nadzieję, że szybko się znajdzie jakiś, a najlepiej by było gdyby już na stałe :) Quote
choba Posted April 10, 2013 Posted April 10, 2013 Jeszcze kilka ogłoszeń dla młodego :) Może w końcu któreś przyniesie szczęście http://www.adin.pl/ogloszenia/201302.html http://www.psy.elk.pl/ogloszenia/20333,Melman---szczeniak-po-przejsciach-wciaz-kocha-caly-swiat!.htm http://www.psy.pl/ogloszenia-psy/art30494,melman-szczeniak-po-przejsciach-wciaz-kocha-caly-swiat-pomoz-mu-opuscic-schronisko.html adopcje.org http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=6846 http://www.kupsprzedaj.pl/o/melman-szczeniak-po-przejsciach-wciaz-kocha-caly-swiat-pom-243-z-mu-opuscic-schronisko/2690364 http://www.neeon.pl/649962-melman-szczeniak-po-przejsciach-wciaz-kocha-caly-swiat-pomoz-mu-opuscic-schronisko.html http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/melman-szczeniak-po-przejsciach-wciaz-kocha-caly-swiat/58514 Quote
olka9628 Posted April 13, 2013 Author Posted April 13, 2013 Dzisiaj dowiedziałam się, że Melman ma przykurcz mięśnia na nodze, co jest spowodowane tym starym złamaniem, i dlatego tak czasem zaczyna utykać. Podobno często w takich wypadkach do tego dochodzi. Na spacerze, gdy chce odpocząć to mam mu dać chwilę, aby te tkanki mogły się zregenerować. Jak pójdzie do nowego domu to trzeba powiadomić przyszłych właścicieli, żeby go za bardzo nie utuczyli, bo będzie gorzej. Jest szansa, że gdyby w przyszłym domu miał rehabilitację to przykurcz by puścił i nie byłoby śladu po złamaniu :) Na spacerku był grzeczniutki, już przestaje tak mocno ciągnąć na smyczy. Czasami nawet chodzi za mną lub przy nodze, ale to nie dlatego, że jest zmęczony i muszę go ciągnąć za sobą. Po prostu wołam go do siebie i jest przy nodze :) Ładnie już wskakuje do boksu i nie muszę się tam wdrapywać, żeby wszedł za mną, ani dźwigać byczka :D Jechał też dzisiaj samochodem. Na początku nie chciał wskoczyć, ale w końcu się wczołgał. Chwilę się trząsł, aczkolwiek szybko mu przeszło. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie łapał czasami w przypływie radości za ręce i skakał po ludziach. Postaram się go tego oduczyć. Wszystko da się zrobić, tylko trzeba mieć chęci :D Quote
ania91sc Posted April 14, 2013 Posted April 14, 2013 On jest naprawdę uroczy i pięknym dziwię się, że tak długo czeka no nowy domek w schronisku...:shake: Quote
choba Posted April 14, 2013 Posted April 14, 2013 Jeszcze trochę i z Melmana będzie pies ideał :) Oby szybko znalazł cudowny domek Quote
olka9628 Posted April 18, 2013 Author Posted April 18, 2013 Melman wczoraj poszedł do domku!!! :D Quote
ania91sc Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 Powodzenia w nowym domku :) Nic więcej nie wiemy gdzie trafił? Quote
choba Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 powodzenia Melman :) zaraz biorę się za usuwanie ogłoszeń ;) Quote
olka9628 Posted April 18, 2013 Author Posted April 18, 2013 (edited) Nic nie wiem, nr ma mi dać Kamila Edited April 18, 2013 by olka9628 Quote
Romina_74 Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 no i co z tym Melmanem biednym? :( domek nie został ani przed ani po adopcji sprawdzony co? Quote
soboz4 Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 Niestety facet na razie nie odbiera telefonu, adres psa podał kompletnie gdzie indziej, Melman jak facet się zrzeknie ma zapewnione miejsce w schronisku, mogą też po niego podjechać o ile wszystko już będzie załatwione. Niestety zgodnie z prawem najpierw musi mieć możliwość poprawienia warunków, czyli zabezpieczenia płotu żeby nie uciekał, regularnych posiłków, odpowiedniej budy, ale z tego co Gosia mi pisała na pw to raczej tego nie zrobi i będzie wolał się zrzec. Na razie psa nie ma na hurtowni, dziś będę nadal dzwonić, w poniedziałek jak będę miała chwilkę też, niestety mam posiedzenie Rady Osiedla w poniedziałek i jestem zawalona robotą przed - zmiany stawek, zapowiada mi się bardzo długa nasiadówka, z której na chwilę nawet się muszę zwolnić na swoje zastrzyki. We wtorek mam umówioną wizytę z Iga, jest chora i przed wyjazdem musi mieć kontrolę i podane leki a w środę mąż zawsze pracuje 10 godzin i moje psy są same bez wyprowadzania do 17:30 - bo ja jak na złość pracuję we wtorki i środy do 17:00 i muszę pędzić do domu. Jak pisałam już na wątku schroniska nie mam możliwości podjechania, nawet na chwilę, chyba że mnie kierowniczka na chwilę zwolni, ale przed Radą na pewno nie, bo się nie wyrobię z pracą, no i muszę zrobić "naprzód" pracę przed wyjazdem. Jeżeli facet nie odbierze telefonu żeby porozmawiać to może siostra Gosi poprosi go o zrzeczenie się psa, wówczas przyjadą po psa. Innego rozwiązania nie widzę, bo to musi być pełnoletnia osoba. Quote
gosia2313 Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 Dotarłam :) Tak, jak pisze Bożena. Jeśli jej się nie uda dodzwonić do faceta to siostra spróbuje z nim pogadać, żeby psa oddał. W końcu sam szukał kogoś, kto go weźmie to może nie będzie robił problemów? Gorzej jak będzie :/. A co do zrzeczenia - macie jakiś wzór? Co powinno tambyć ujęte? Ja kiedyś pisałam takie coś raz ale lepiej dajcie inf jak to powinno wyglądać. Bożena daj znać wieczorem/jutro rano czy udało ci się dodzwonić do tego chłopa. Quote
soboz4 Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 prześlę Ci oświadczenie, nie mamy wzoru, ale parę razy zastosowałam oświadczenie, mojego wykonania za chwilę idę na urodziny do mamy i Dzień Matki, ale powinnam być wieczorem, na razie facet nie odbiera, potem nie będę dzwonić, dopiero jutro Quote
gosia2313 Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 OK to czekam na maila z oświadczeniem. Moja siostra jest tam jutro do 16 to daj mi znać czy odebrał, jak nie to jej przekażę żeby z nim pogadała Quote
MagdaB Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 Dobrze, że macie plan. Mam nadzieję, że uda się Melmana odebrać. Quote
olka9628 Posted May 26, 2013 Author Posted May 26, 2013 (edited) Tez mam taka nadzieje, a nie było wizyty poniewaz chciałam zadzwonic tam i prosilam kilka razy Kamile o nr telefonu i do teraz go nie dostalam.. Nie wiem jak mogłam zrobić wizytę przed adopcyjna skoro wyglada to tak, ze przychodze do schroniska wyprowadzic psa a okazuje sie ze juz jest w jakims domu, z ktorym nie mialam wczesniej kontaktu Edited May 26, 2013 by olka9628 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.