berni Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 pozdrawienia od Kreseczki zwana teraz Nuką. Jest bardzo szczesliwa w swoim domku, juz sie nie boi, bawi się i nawet w gosci jeżdzi odwaznie :):) i jej Opiekunowie są bardzo szczesliwi że ją mają w domu :loveu: Quote
Hund Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 No nie mów że Ci się nie podobam :( jestem taki kchany, malutki :( i tak starsznie mi smutno :( wdrapię się na kolanka....może wtdy mnie zabierzesz... Quote
_bubu_ Posted May 8, 2008 Author Posted May 8, 2008 A na ostatnim spacerze , przerażonym Guziczkiem opiekowała się Basia Quote
basia bonnie Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 Mnie się zdjęcia nie otwierają niestety (często nie wyświetlają mi się zdjęcia z imageshacka:-(), ale jeśli Guziczek to jest czarny, to rzeczywiście jest straasznie przerażony. Cały czas stał, wtulał się nieśmiało, ale iść nie chciał.. musiałam go potem wnieść. Przeuroczy ma pyszczek:loveu: Quote
_bubu_ Posted May 8, 2008 Author Posted May 8, 2008 A najmniejsze maluszki były pod opieką Krzysia :p dziewczynka i chłopczyk.. i druga dziewczynka - kluseczka :loveu: Quote
piq Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 A ja muszę zauważyć, że te szczylki bardzo lubią opiekę Krzysia (Krzysztofa). Ma chłopak do nich serce i cierpliwość. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 A jak odżywają przy nim ;) Zdjęcia są cudowne :) W górę maluchy! Quote
piq Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 Kurde, mały ma zawalone oczy tzw. ropką. Tu się wygrzewa w słońcu. Trząsl się w kojcu. Być może przez gorączkę. Bardzo potrzebuje opieki medycznej i kontaktu z człowiekiem. Pinczerka wzięła go do leczenia. Quote
Szarik Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 Maluszek być może jeszcze u TZ-a pinczerki, a byc może już w lecznicy. Niestety nie było dla Niego miejsca w jednej lecznicy, po badaniach musiał zaczekać nasz Henryk u dobrej duszyczki :loveu: Ciekawe gdzie teraz dzielny chłopak... Quote
_bubu_ Posted May 11, 2008 Author Posted May 11, 2008 Henio już w lecznicy. po zastrzykach poczuł sie lepiej i zaczął dokazywać tak że przy kolejnych zastrzykach nie obyło sie bez tyci tyci kagańca :evil_lol: temperatura spadła i humorek dopisuje. Niestety okazało się że dodatkowo ma spore szmery na sercu :( Ale tym będziemy się martwić kiedy uda się zwalczyć wirusa. Quote
Szarik Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 Chciałabym zobaczyc ten 'kagańczyk' :evil_lol: Własnie miałam wrażenie, ze mu coś w środku 'chrapie' jak wydycha powietrze. Cóż za chorobliwy maluch :( Quote
Hund Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 dzwonili z lecznicy ....nie ma dobrych wieści ...ten lek który został zamówiony już nie jest w sprzedaży (kosztował 36 zł) jest za to inny (185zł) ale to jedyna możliwośc pomocy pieskowi. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 Dlaczego to wszystko tyle kosztuje :-( I jeszcze ta nosówka, musi siedzieć sam w izolatce, a on tak potrzebuje człowieka... Quote
_bubu_ Posted May 12, 2008 Author Posted May 12, 2008 nowy szczeniak w schronie - suczka, jak widać rozrywkowa ;) Quote
DuDziaczek Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 pinczerka podala link na watku wolontariuszy... Jakie biedne to malenstwo :-( Quote
Szarik Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 Jaka śliczna, ta sunia, taka ONkopodobna, ach te uszy :loveu: Quote
Hund Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 szczenior w lecznicy dokazuje:) na moment nie chce zostać sam bo od razu lamentuje :) światełko najlepiej jakby też było zaświecone ;) takie głośne dzieciątko :) bawić się nie ma czym bo mu nie wolno mieć zabawek :( siedzi w liglinie bo jednak kupka jeszcze nie taka jak powinna być :( ale od dziś dostaje to drooogie lekarstewko więc trzymajmy kciuki !!! Oczka już nie zaropiałe i ogólnie che mu się żyć. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Czy miał robione jakieś badania, że wiadomo, że to na 100% nosówka? On w ogóle taki wesoły, wierzę, że sobie poradzi :) Trzymamy kciuki! :loveu: Quote
Szarik Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Świetnie! Jak tylko wyzdrowieje, to napewno znajdzie domek! ;) Mój ma biegunkę... O matuś błagam, żeby to było zwykłe żołądkowe (on ma tak 'na szczęście' często), bo innych objawów nie ma, a ja narazie truchleję... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.