Arek_ Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Wabił się Filip , był zwyczajnym mieszańcem znalezionym pewnego zimowego wieczoru na ulicy , wychudzony , zapchlony , bojący się wszystkich i wszystkiego . Po odreagowaniu i dojściu do siebie okazał się wspaniałym i towarzyszem na długie lata . Kochał jazdę samochodem , uwielbiał wypady na ryby , na widok wędki czy kluczyków od auta natychmiast był gotowy do wyjścia , zwiedził z nami praktycznie cały kraj , od bałtyckich plaż po bieszczadzkie połoniny . Zawsze i wszędzie był z nami , niestety jakieś pół roku temu dopadła go choroba , prawdopodobnie PNN, vety niestety sami dokładnie nie potrafili postawić diagnozy , kroplówki , diety niewiele pomagały , pies chudł w oczach , stopniowo gubił sierść , mimo wszystko walczył dzielnie . Do ostatniego dnia chętnie wychodził na spacery choć sprawiało mu to wiele trudu ... Niestety 03.04.07 pokonała go choroba , Filip przekroczył TM . Był z nami przez prawie 16 lat :( Ciągle nie potrafię się z tym pogodzić, wracając do domu mam wrażenie że zaraz wyskoczy się przywitać , że wybiegł gdzieś tylko na chwilę , że zaraz wróci ... Niestety zostały tylko wspomnienia i pustka ...:( Quote
jamos Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Arku bardzo Ci współczuję. Nie ma słów, które by określiły ogrom rozpaczy po stracie Przyjaciela:-( , ale pamiętaj, ze Filip jest po Drugiej Stronie już zdrowy i szczęśliwy i będzie Ci towarzyszył w każdym dniu. kiedyś się spotkacie Quote
agusiazet Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Miałeś szczęście Arku i Twój pies też, śpij spokojnie piesku - miałeś dobre życie!!! Quote
anouk92 Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Filipku biegaj radośnie z innymi psiakami za Tęczowym Mostem [*] [*] [*] Quote
szajbus Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Filipku, bądź szczęśliwy psi aniołeczku w tej wieczystej krainie za TM Quote
jade Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 siedzę i płaczę...bo Twój pies miał takie cudowne życie jak mój, i też wypadła jej cała sierść...i chociaż strasznie chcieliśmy, to nie byliśmy w stanie jej uratować...była taka dzielna, tyle zastrzyków...po 7 miesiącach przyjechał weterynarz i... nie ma jej już:-( kiedy wracam do domu, zastaje mnie ta cisza:-( każde miejsce przypomina mi ją...minęło kilka miesięcy, ale nadal boli, bardzo boli...:-( Quote
Arek_ Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 Dziękuję wszystkim za wyrazy współczucia , choć mijają własnie trzy tygodnie jak Filipek odszedł za TM ja ciągle nie potrafię się z tym pogodzić :-( ps. chciałem dołączyć fotki ale niewiem jak :shake: Quote
szarotka11 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Arku bardzo Ci współczuję. Mój Morusek odszedł też w podobnym wieku. Minęły już prawie 4 miesiące, ale tęsknota i ból pozostały. Myślę, że już nasze pieski się poznały za TM i są szczęśliwe. A my musimy tu ich wspominać i tęsknić, bo to jest właśnie miłość Dla Filipka Quote
adam_31 Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Trzymaj się Arek. Nie mogę sobie wyobrazić, że miałbym stracić swe psy. Jestem starym już chłopem, ale to mój największy lęk teraz. Może i są rzeczy straszniejsze, ale nie dla mnie... Jeszcze raz: trzymaj się. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.