Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To nie tylko mój pierwszy wątek, ale i pierwszy post na tym forum dlatego chciałabym się przywitać:multi: i przedstawić wam naszą skromną "watahę":

Ginger (Oficjalnie Dakota z Wyspy Bejmy) 7-letnią goldenkę, pierwszego psiaka w hodowli, to od niej pochodzi nazwa hodowli



Mirna (oficjalnie Drude II z Peronówki)
- szczeniola rasy Czechosłowacki Wilczak




Golden uosobienie dobroci i posłuszeństwa i wilczak mały diabełek indywidualista. Wbrew pozorom mają jednak cechy wspólne: wesołość, przywiązanie do człowieka (choć chyba w nieco innym wymiarze:razz:) i piękno.

Gingi była moim pierwszym psem (takim moim, moim:lol:) Pokochana ogromną miłością przez całą rodzinę, szczególne miejsce ma w sercu babci którą się opiekuje (tak, tak to ona opiekuje się babcią :lol:). 7 lat temu byłam jeszcze studentką i po kupnie małej puchatej kulki jaką była Gingi bezpardonowo zostałam wyrzucona z domku w którym wynajmowałam pokój przez dziewczynę która wcześniej uważała się za moją przyjaciółkę:nerwy:. Ustaliliśmy wcześniej że przywiozę psa, ale niestety nie dogadałyśmy na jakich warunkach i kiedy nie zgodziłam się na zamykanie małej trzęsącej się kulki w garażo-szopie na noc [sic!] i wzięłam ją do pokoju, następnego dnia powiedziała mi cytuję "wynoś się razem z tym cholernym psem". Na szczęście był to koniec roku akademickiego. Wróciliśmy więc do rodzinnego miasteczka z zamieram szukania od września mieszkania, którego właściciel zgadzałby się na psa. Mijały nam 3 wakacyjne miesiące i z każdym dniem utwierdzałam się że Gingi jest zbyt szczęśliwa na prawie-wsi, mając dużo przestrzeni na dworze i człowieka całą dobę żeby ją zabierać do dużego miasta. Wróciłam więc do Poznania bez niej i choć było mi przykro że widzimy się tylko w weekendy, z perspektywy czasu widzę że była to trudna ale dobra decyzja. Bo to tych 7 latach Gingi dla babci jest najlepszym przyjacielem, osłodzeniem samotnych dni i pomocą na tyle na ile tylko potrafi:smile:

Przez te wszystkie lata studiów brakowało mi jednak psa blisko mnie na co dzień ponieważ od małego berbecia wychowywałam w ich bliskim towarzystwie. Dobrych kilka lat temu zakochałam się w wilczakach, nadal nie miałam jednak warunków trzymanie psa w mieszkaniu. Potem życie poukładało się jak trzeba, wyprowadziłam się z Poznania do małego domku pod lasem i myśl o wilczaku powróciła z podwojoną albo i potrojoną:razz: siłą. Zaczęłam czytać o rasie i robić rozeznanie i przyznaje że na początku byłam przestraszona tym co wyczytałam. Te wszystkie wzmianki o lęku separacyjnym, zniszczeniach, nieprzespanych nocach etc... Szybko jednak oswoiłam się z myślą że nie będzie łatwo i powiedziałam sobie że to pies wyzwanie:diabloti: I dzisiaj mając 4,5 miesięczną Małą Mi (tak czasem ją nazywam) stwierdzam ponownie że była to dobra decyzja. Bo choć są gorsze i lepsze dni to tych pierwszych jest niewiele a i tak te drugie rekompensują wszystko:loveu:

To taka nasza historia po krótce. Długo się zbierałam żeby cokolwiek napisać, mam teraz ciężki czas w pracy więc uznałam że przyda mi się skupienie na innych sprawach i wygadanie również na inny temat:lol:
pozdrawiam wszystkich (jeśli ktokolwiek to czyta)
Emilia

Posted

Witaj na forum, mam nadzieję, że Ci się spodoba, bo chciałabym oglądać dłużej Twoją watahę. Naprawdę przepiękne psy, a właściwie suczki! ;)

Pozdrawiam.

Posted

A jednak ktoś tu zagląda:multi:
Forum już trochę znam, dużo czytałam, bo to skarbnica wiedzy. Także na pewno szybko stąd nie odejdę :razz:

Dorzucam kilka zdjęć ze spacerku:


I Mirna z nowymi kolegami:


Posted

phase napisał(a):
Do takiej pięknej galerii aż szkoda nie zaglądać. :) Zdjęcia Twojego autorstwa? Bardzo piękne.

Dziękuje, ciesze się że się podobają:multi: Jestem fotografem z wykształcenia, ale zdjecia zwierzów to robię raczej hobbystycznie:lol:

Posted

Fotografia to fajna sprawa. Ja niestety mam zwykły aparat, nie za bardzo mogę porobić, poćwiczyć robić lepsze zdjęcia, ale w przyszłości mam zamiary sprawić sobie lepszą lustrzankę. :)

Posted

Hej ! Śliczne psy !
Zawsze coś tam we mnie siedziało jesli chodzi o wilczaki - podobały mi się, czytałam , ale myślę, ze to chyba nie rasa dla mnie.
Ale kto wie.. może kiedyś .. :)
Bedziemy tu wpadać ! :)

Posted

Wercia40 napisał(a):
Hej ! Śliczne psy !
Zawsze coś tam we mnie siedziało jeśli chodzi o wilczaki - podobały mi się, czytałam , ale myślę, ze to chyba nie rasa dla mnie.
Ale kto wie.. może kiedyś .. :)
Bedziemy tu wpadać ! :)


Bardzo nam będzie milo:multi:
Ze mną jest tak, że z każdym dniem jestem coraz bardziej zakochana w wilczakach i absolutnie pewna, ze wybór tej rasy to był strzał w 10! Jeszcze przed kupieniem Mi czytałam takie ilości "strasznych" rzeczy o wilczakach, że w pewnym momencie pomyślałam: " czy na pewno psychicznie dam radę". Ale to było tylko chwilowe zwątpienie, potem pojechałam na spotkanie wilczakowe i rozkochałam się w nich już do tego stopnia, ze nie było mowy o wzięciu innego psa.
Potwierdziło się to co mówili inni: ta rasa wymaga wielu poświęceń, ale znacznie łatwiej jest kiedy człowiek nauczy się już żyć z wilczakiem.

W sobotę Mi kończyła 5miesiecy i zabraliśmy ją do puszczy zielonki. oto co ustrzeliłam aparatem:
w biegu



oddawaj kijek!


Yum- yum! jaki smaczny kijek


wilk w puszczy;)

Posted

phase jak załapie "fazę" to faktycznie szaleństwu nie ma końca i ciężko się od niej odgonić:) Na szczęście ma też chwile zadumy i medytacji;) Jak ją zabieramy do znajomych zawsze uruchamia się jej wersja demo- grzeczniutka, pokorniutka i najczęściej po prostu śpiąca- nikt nie chce nam uwierzyć, że momentami to mały diabełek:diabloti:

Trochę mamy zaległości w zdjęciach to najpierw wrzucamy starsze (sprzed 2 tygodni):








Mi norowiec:

Posted

[quote name='phase']http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_9961m_zps05d30102.jpg co tam szukała? :cool3:

Poczuła jakiegoś zwierza, na szczęście mało się jeszcze interesuje dziką zwierzyną:evil_lol:

Dzisiaj byliśmy na spacerku z siostrzyczką Mi i ciotką z Peronówki. Gingi czuła się trochę osamotniona w mini stadzie wilczaków za to młoda szalała z radości a czasem...:cool3: później wkleję zdjęcia to sami zobaczycie:cool3:

Posted

Cześć Makota:) Będzie nam bardzo miło:multi: postaram się wrzucać trochę unikalnych zdjęć, których nie zobaczysz na FB. Tu mogę sobie na to pozwolić :diabloti: (znajomi z FB i tak już pewnie myślą że zwariowałam, nic tylko te psie zdjęcia)
My was też podglądamy:lol:

Posted

W weekend byliśmy z suczami na dlugim i mokrym spacerze. wraz ze stopnieniem śniegów zlało nam pięknie łąki i pola, wiec mamy teraz wokoło mnóstwo pseudo jeziorek- powierzchniowo jak prawdziwe jeziora tyle że na głębokość pozwalającą poruszać się w kaloszach. Trudno nawet w słowach ująć tą dziką radość Mi na widok taaaaakiej wody:
[URL=http://s167.photobucket.com/user/grannuska/media/IMG_0901m_zpsb120aae7.jpg.html][IMG]http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_0901m_zpsb120aae7.jpg[/IMG][/URL]

Gingi po sterylizacji mocno nam się roztyła :angryy: Na nic moje usilne próby wytłumaczenia babci, że teraz trzeba mocno papu ograniczyć. Niby widzi, że sucz jest za gruba, ale na moją krzywa minę podczas karmienia reaguje skwitowaniem: przecież ona coś musi jeść :shake:

[URL=http://s167.photobucket.com/user/grannuska/media/IMG_0757m_zps4537bff5.jpg.html][IMG]http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_0757m_zps4537bff5.jpg[/IMG][/URL]

Posted

phase mnie to tym bardziej razi, bo mam teraz porównanie z młodą, która generalnie jest chudzinką:mad:

Mi ma prawie pół roku i dlatego postanowiłam zrobić małe podsumowanie socjalizacyjne. Oczywiście fotograficzne:cool3:







































Po tych ponad 3 mies. razem widzę ile wysiłku kosztuje socjalizacja młodego wilczka i że nie wystarczy od czasu do czasu wyskoczyć do miasta. Za każdym razem jak Mi się czegoś albo raczej kogoś, wystraszy myślę sobie, o ile łatwiej byłoby gdybyśmy mieszkali w mieście- wtedy wszystkie te straszne ludzkie straszydła- kobiety z wózkami, tłumy, rowery byłyby widywane kilka razy dziennie a nie "od święta". :roll:

Posted

emirna napisał(a):


Po tych ponad 3 mies. razem widzę ile wysiłku kosztuje socjalizacja młodego wilczka i że nie wystarczy od czasu do czasu wyskoczyć do miasta. Za każdym razem jak Mi się czegoś albo raczej kogoś, wystraszy myślę sobie, o ile łatwiej byłoby gdybyśmy mieszkali w mieście- wtedy wszystkie te straszne ludzkie straszydła- kobiety z wózkami, tłumy, rowery byłyby widywane kilka razy dziennie a nie "od święta". :roll:


To prawda, miasto na co dzień BARDZO pomaga. Choć i tak nie gwarantuje sukcesu ;)
Cres wychowuje się większość czasu w mieście - jest naprawdę odważnym wilczakiem jeśli chodzi o charakter, w dodatku miastowym i wydaje mi się, że całkiem nieźle socjalizowanym... a i tak CZASAMI wstępuje w niego "dziki wilk" i zachowuje się, jakbym go dopiero co ze środka lasu wyprowadziła :lol:

Posted

makot'a;20761961 napisał(a):
To prawda, miasto na co dzień BARDZO pomaga. Choć i tak nie gwarantuje sukcesu ;)
Cres wychowuje się większość czasu w mieście - jest naprawdę odważnym wilczakiem jeśli chodzi o charakter, w dodatku miastowym i wydaje mi się, że całkiem nieźle socjalizowanym... a i tak CZASAMI wstępuje w niego "dziki wilk" i zachowuje się, jakbym go dopiero co ze środka lasu wyprowadziła :lol:


A macie coś co wywołuje/ wywoływało jakieś szczególne poczucie dyskomfortu u Creska na mieście?
U nas głównie ludzie są problemem, zwłaszcza biegające dzieciaki. A z rzeczy martwych to wózki dziecięce, im większe tym straszniejsze. Chyba wypożyczę od koleżanki taki sprzęt i będziemy z nim śmigać na spacery... już widzę jak cała wieś huczy od plotek "ta to z pustym wózkiem, jeździ, biedactwo, chyba jej się w głowie poprzestawiało" :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...