emirna Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 To nie tylko mój pierwszy wątek, ale i pierwszy post na tym forum dlatego chciałabym się przywitać:multi: i przedstawić wam naszą skromną "watahę": Ginger (Oficjalnie Dakota z Wyspy Bejmy) 7-letnią goldenkę, pierwszego psiaka w hodowli, to od niej pochodzi nazwa hodowli Mirna (oficjalnie Drude II z Peronówki)- szczeniola rasy Czechosłowacki Wilczak Golden uosobienie dobroci i posłuszeństwa i wilczak mały diabełek indywidualista. Wbrew pozorom mają jednak cechy wspólne: wesołość, przywiązanie do człowieka (choć chyba w nieco innym wymiarze:razz:) i piękno. Gingi była moim pierwszym psem (takim moim, moim:lol:) Pokochana ogromną miłością przez całą rodzinę, szczególne miejsce ma w sercu babci którą się opiekuje (tak, tak to ona opiekuje się babcią :lol:). 7 lat temu byłam jeszcze studentką i po kupnie małej puchatej kulki jaką była Gingi bezpardonowo zostałam wyrzucona z domku w którym wynajmowałam pokój przez dziewczynę która wcześniej uważała się za moją przyjaciółkę:nerwy:. Ustaliliśmy wcześniej że przywiozę psa, ale niestety nie dogadałyśmy na jakich warunkach i kiedy nie zgodziłam się na zamykanie małej trzęsącej się kulki w garażo-szopie na noc [sic!] i wzięłam ją do pokoju, następnego dnia powiedziała mi cytuję "wynoś się razem z tym cholernym psem". Na szczęście był to koniec roku akademickiego. Wróciliśmy więc do rodzinnego miasteczka z zamieram szukania od września mieszkania, którego właściciel zgadzałby się na psa. Mijały nam 3 wakacyjne miesiące i z każdym dniem utwierdzałam się że Gingi jest zbyt szczęśliwa na prawie-wsi, mając dużo przestrzeni na dworze i człowieka całą dobę żeby ją zabierać do dużego miasta. Wróciłam więc do Poznania bez niej i choć było mi przykro że widzimy się tylko w weekendy, z perspektywy czasu widzę że była to trudna ale dobra decyzja. Bo to tych 7 latach Gingi dla babci jest najlepszym przyjacielem, osłodzeniem samotnych dni i pomocą na tyle na ile tylko potrafi:smile: Przez te wszystkie lata studiów brakowało mi jednak psa blisko mnie na co dzień ponieważ od małego berbecia wychowywałam w ich bliskim towarzystwie. Dobrych kilka lat temu zakochałam się w wilczakach, nadal nie miałam jednak warunków trzymanie psa w mieszkaniu. Potem życie poukładało się jak trzeba, wyprowadziłam się z Poznania do małego domku pod lasem i myśl o wilczaku powróciła z podwojoną albo i potrojoną:razz: siłą. Zaczęłam czytać o rasie i robić rozeznanie i przyznaje że na początku byłam przestraszona tym co wyczytałam. Te wszystkie wzmianki o lęku separacyjnym, zniszczeniach, nieprzespanych nocach etc... Szybko jednak oswoiłam się z myślą że nie będzie łatwo i powiedziałam sobie że to pies wyzwanie:diabloti: I dzisiaj mając 4,5 miesięczną Małą Mi (tak czasem ją nazywam) stwierdzam ponownie że była to dobra decyzja. Bo choć są gorsze i lepsze dni to tych pierwszych jest niewiele a i tak te drugie rekompensują wszystko:loveu: To taka nasza historia po krótce. Długo się zbierałam żeby cokolwiek napisać, mam teraz ciężki czas w pracy więc uznałam że przyda mi się skupienie na innych sprawach i wygadanie również na inny temat:lol: pozdrawiam wszystkich (jeśli ktokolwiek to czyta) Emilia Quote
phase Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Witaj na forum, mam nadzieję, że Ci się spodoba, bo chciałabym oglądać dłużej Twoją watahę. Naprawdę przepiękne psy, a właściwie suczki! ;) Pozdrawiam. Quote
emirna Posted March 15, 2013 Author Posted March 15, 2013 A jednak ktoś tu zagląda:multi: Forum już trochę znam, dużo czytałam, bo to skarbnica wiedzy. Także na pewno szybko stąd nie odejdę :razz: Dorzucam kilka zdjęć ze spacerku: I Mirna z nowymi kolegami: Quote
phase Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Do takiej pięknej galerii aż szkoda nie zaglądać. :) Zdjęcia Twojego autorstwa? Bardzo piękne. Quote
emirna Posted March 18, 2013 Author Posted March 18, 2013 phase napisał(a):Do takiej pięknej galerii aż szkoda nie zaglądać. :) Zdjęcia Twojego autorstwa? Bardzo piękne. Dziękuje, ciesze się że się podobają:multi: Jestem fotografem z wykształcenia, ale zdjecia zwierzów to robię raczej hobbystycznie:lol: Quote
phase Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Fotografia to fajna sprawa. Ja niestety mam zwykły aparat, nie za bardzo mogę porobić, poćwiczyć robić lepsze zdjęcia, ale w przyszłości mam zamiary sprawić sobie lepszą lustrzankę. :) Quote
Wercia40 Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 Hej ! Śliczne psy ! Zawsze coś tam we mnie siedziało jesli chodzi o wilczaki - podobały mi się, czytałam , ale myślę, ze to chyba nie rasa dla mnie. Ale kto wie.. może kiedyś .. :) Bedziemy tu wpadać ! :) Quote
emirna Posted March 25, 2013 Author Posted March 25, 2013 Wercia40 napisał(a):Hej ! Śliczne psy ! Zawsze coś tam we mnie siedziało jeśli chodzi o wilczaki - podobały mi się, czytałam , ale myślę, ze to chyba nie rasa dla mnie. Ale kto wie.. może kiedyś .. :) Bedziemy tu wpadać ! :) Bardzo nam będzie milo:multi: Ze mną jest tak, że z każdym dniem jestem coraz bardziej zakochana w wilczakach i absolutnie pewna, ze wybór tej rasy to był strzał w 10! Jeszcze przed kupieniem Mi czytałam takie ilości "strasznych" rzeczy o wilczakach, że w pewnym momencie pomyślałam: " czy na pewno psychicznie dam radę". Ale to było tylko chwilowe zwątpienie, potem pojechałam na spotkanie wilczakowe i rozkochałam się w nich już do tego stopnia, ze nie było mowy o wzięciu innego psa. Potwierdziło się to co mówili inni: ta rasa wymaga wielu poświęceń, ale znacznie łatwiej jest kiedy człowiek nauczy się już żyć z wilczakiem. W sobotę Mi kończyła 5miesiecy i zabraliśmy ją do puszczy zielonki. oto co ustrzeliłam aparatem: w biegu oddawaj kijek! Yum- yum! jaki smaczny kijek wilk w puszczy;) Quote
phase Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 Nie kończąca się energia. :) http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_0120m_zpse2ffe5f5.jpg Quote
emirna Posted March 31, 2013 Author Posted March 31, 2013 phase jak załapie "fazę" to faktycznie szaleństwu nie ma końca i ciężko się od niej odgonić:) Na szczęście ma też chwile zadumy i medytacji;) Jak ją zabieramy do znajomych zawsze uruchamia się jej wersja demo- grzeczniutka, pokorniutka i najczęściej po prostu śpiąca- nikt nie chce nam uwierzyć, że momentami to mały diabełek:diabloti: Trochę mamy zaległości w zdjęciach to najpierw wrzucamy starsze (sprzed 2 tygodni): Mi norowiec: Quote
phase Posted April 2, 2013 Posted April 2, 2013 http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_9961m_zps05d30102.jpg co tam szukała? :cool3: Quote
emirna Posted April 2, 2013 Author Posted April 2, 2013 [quote name='phase']http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_9961m_zps05d30102.jpg co tam szukała? :cool3: Poczuła jakiegoś zwierza, na szczęście mało się jeszcze interesuje dziką zwierzyną:evil_lol: Dzisiaj byliśmy na spacerku z siostrzyczką Mi i ciotką z Peronówki. Gingi czuła się trochę osamotniona w mini stadzie wilczaków za to młoda szalała z radości a czasem...:cool3: później wkleję zdjęcia to sami zobaczycie:cool3: Quote
emirna Posted April 3, 2013 Author Posted April 3, 2013 Obiecane zdjęcia: Miłość siostrzana a chwile potem... Z ciotką Vapi lepiej nie zadzierać;) Quote
wedara Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_0136_zpsa02f676d.jpg Podoba mi się te zdjęcie :) :) Bez wątpienia się kochają :loveu: Quote
phase Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Baaaardzo lubię ten wątek. :) Przepiękne zdjęcia, przecudowne psiaki. :) Quote
emirna Posted April 9, 2013 Author Posted April 9, 2013 Dziękujemy za mile słowa:) A dzisiaj będzie nie fotograficznie tylko filmowo. Enjoy:cool3: https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=RfofZi2kg_E Quote
makot'a Posted April 14, 2013 Posted April 14, 2013 Ooo witamy się na dogomanii :D Będziemy zaglądać! :) Quote
emirna Posted April 15, 2013 Author Posted April 15, 2013 Cześć Makota:) Będzie nam bardzo miło:multi: postaram się wrzucać trochę unikalnych zdjęć, których nie zobaczysz na FB. Tu mogę sobie na to pozwolić :diabloti: (znajomi z FB i tak już pewnie myślą że zwariowałam, nic tylko te psie zdjęcia) My was też podglądamy:lol: Quote
emirna Posted April 15, 2013 Author Posted April 15, 2013 W weekend byliśmy z suczami na dlugim i mokrym spacerze. wraz ze stopnieniem śniegów zlało nam pięknie łąki i pola, wiec mamy teraz wokoło mnóstwo pseudo jeziorek- powierzchniowo jak prawdziwe jeziora tyle że na głębokość pozwalającą poruszać się w kaloszach. Trudno nawet w słowach ująć tą dziką radość Mi na widok taaaaakiej wody: [URL=http://s167.photobucket.com/user/grannuska/media/IMG_0901m_zpsb120aae7.jpg.html][IMG]http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_0901m_zpsb120aae7.jpg[/IMG][/URL] Gingi po sterylizacji mocno nam się roztyła :angryy: Na nic moje usilne próby wytłumaczenia babci, że teraz trzeba mocno papu ograniczyć. Niby widzi, że sucz jest za gruba, ale na moją krzywa minę podczas karmienia reaguje skwitowaniem: przecież ona coś musi jeść :shake: [URL=http://s167.photobucket.com/user/grannuska/media/IMG_0757m_zps4537bff5.jpg.html][IMG]http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_0757m_zps4537bff5.jpg[/IMG][/URL] Quote
phase Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 Suczka moich sąsiadów Beksa, też po sterylce poszła w beczkę.. Teraz już nie wyglądam jak wtedy, ale jednak ma trochę kilogramów. Quote
emirna Posted April 21, 2013 Author Posted April 21, 2013 phase mnie to tym bardziej razi, bo mam teraz porównanie z młodą, która generalnie jest chudzinką:mad: Mi ma prawie pół roku i dlatego postanowiłam zrobić małe podsumowanie socjalizacyjne. Oczywiście fotograficzne:cool3: Po tych ponad 3 mies. razem widzę ile wysiłku kosztuje socjalizacja młodego wilczka i że nie wystarczy od czasu do czasu wyskoczyć do miasta. Za każdym razem jak Mi się czegoś albo raczej kogoś, wystraszy myślę sobie, o ile łatwiej byłoby gdybyśmy mieszkali w mieście- wtedy wszystkie te straszne ludzkie straszydła- kobiety z wózkami, tłumy, rowery byłyby widywane kilka razy dziennie a nie "od święta". :roll: Quote
phase Posted April 21, 2013 Posted April 21, 2013 Faktycznie w mieście szło by lepiej, ale i tak ważne, że próbujecie. ;) http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_8707m2_zps1fc50549.jpg BARDZO piękne zdjęcie. Lepiej wklejaj po 5 zdjęć do jednego postu - regulamin. :) Quote
emirna Posted April 21, 2013 Author Posted April 21, 2013 [quote name='phase']Faktycznie w mieście szło by lepiej, ale i tak ważne, że próbujecie. ;) http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_8707m2_zps1fc50549.jpg BARDZO piękne zdjęcie. Lepiej wklejaj po 5 zdjęć do jednego postu - regulamin. :) Ups, chyba gdzieś mi to umknęło:oops: poprawię się :lol: Quote
makot'a Posted April 21, 2013 Posted April 21, 2013 emirna napisał(a): Po tych ponad 3 mies. razem widzę ile wysiłku kosztuje socjalizacja młodego wilczka i że nie wystarczy od czasu do czasu wyskoczyć do miasta. Za każdym razem jak Mi się czegoś albo raczej kogoś, wystraszy myślę sobie, o ile łatwiej byłoby gdybyśmy mieszkali w mieście- wtedy wszystkie te straszne ludzkie straszydła- kobiety z wózkami, tłumy, rowery byłyby widywane kilka razy dziennie a nie "od święta". :roll: To prawda, miasto na co dzień BARDZO pomaga. Choć i tak nie gwarantuje sukcesu ;) Cres wychowuje się większość czasu w mieście - jest naprawdę odważnym wilczakiem jeśli chodzi o charakter, w dodatku miastowym i wydaje mi się, że całkiem nieźle socjalizowanym... a i tak CZASAMI wstępuje w niego "dziki wilk" i zachowuje się, jakbym go dopiero co ze środka lasu wyprowadziła :lol: Quote
emirna Posted April 22, 2013 Author Posted April 22, 2013 makot'a;20761961 napisał(a):To prawda, miasto na co dzień BARDZO pomaga. Choć i tak nie gwarantuje sukcesu ;) Cres wychowuje się większość czasu w mieście - jest naprawdę odważnym wilczakiem jeśli chodzi o charakter, w dodatku miastowym i wydaje mi się, że całkiem nieźle socjalizowanym... a i tak CZASAMI wstępuje w niego "dziki wilk" i zachowuje się, jakbym go dopiero co ze środka lasu wyprowadziła :lol: A macie coś co wywołuje/ wywoływało jakieś szczególne poczucie dyskomfortu u Creska na mieście? U nas głównie ludzie są problemem, zwłaszcza biegające dzieciaki. A z rzeczy martwych to wózki dziecięce, im większe tym straszniejsze. Chyba wypożyczę od koleżanki taki sprzęt i będziemy z nim śmigać na spacery... już widzę jak cała wieś huczy od plotek "ta to z pustym wózkiem, jeździ, biedactwo, chyba jej się w głowie poprzestawiało" :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.