Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Oto Berek

Prawda że kwintesencja niewinnośc i?
Nic bardziej złudnego, bo prawdziwe oblicze Berka wygląda tak


Berek ma 2-3 m-ce. Jest jak widać mały, biały i puchaty. Waży do 3 kg, ale ile dokładnie to dowiem sie wieczorem. Mimo że wygląd ma niewinny to mały Critters. Jest zacięty, zawzięty i uparty. Broni też zaciekle miski. Zachowania ma typowe dla pinczera miniaturowego :) W małym ciałku olbrzym duch :) Oczywiście leje i brudzi gdzie popadnie. Tyle chociaż że na kafelki a nie na dywan ;) Zaczynamy ostrą naukę czystości.
Ale jest przy tym uroczy. Nie będzie dużym pieskiem.

Berek na pewno nie nadaje się do rodziny z małym dzieckiem. Starsza osoba też nie wiem czy sobie by z nim poradziła. Wymaga konsekwencji a przy jego wyglądzie aniołka i wielkości mini będzie to dość trudne :)

Edited by Pysia
  • Replies 204
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Dzięki :) Zbnikł mi prąd... Pojawił się dopiero teraz.

Berek jest dość męczący. Ba... Nie " dość" a bardzo. Wymaga pilnowania non stop. Zjada wszystko co mu wpadnie w pychol. Przy tym bez przerwy atakuje ręce i zaciekle gryzie. Moje dłonie zamieniły się w krótkim czasie w krwawiacą rane. Chyba go nazwę Wampir :evil_lol:


Berek

Edited by Pysia
Posted

Pysiu dziękuję Ci ,że wzięłaś pod swój dach tego małego drania.
Na ile piękny , na tyle niedobry:):):)
Ma świadomość swojej urody :):)

Posted

On nie jest niedobry :) On jest tylko malutki i niewychowany ;) I z charakterkiem :)
Ale jest też inteligentny i zaczyna łapać o co chodzi.
Ma też podstawy do bycia czystym w domu pieskiem. Nie nabrudził w klatce, mimo że sika co godzine. Trzymał aż go z niej nie wypuszczę. A klatkę mam dużą, więc mógł nabrudzić sam pozostając czystym. Zaczyna też łapać przez moje pochwały że jak sie wyjdzie na dwór to należy zrobić siq i qoopalonke. Teraz to tylko nabrudzi jak będę gapą ;)

Można szczyla tez kosteczkami zająć. No i zaczyna pięknie reagować na NIE.
Jego trzeba wyc hować od podstaw i tyle, bo nikt mu nigdy nie pokazał co może a czego mu nie wolno. Jak z dzieckiem ;)

Posted

Mamy niejakie sukcesy już :) Ja i Zmorka ;)
Zmorka nie zdzierżyła po wielogodzinnym znęcaniu sie nad nią szczyla. Będąc bardzo delikatną w obejściu przewracała sie nawet jak szczyl wchodził pod nią i szarpał za pióra na łapach. Ale w pewnym momencie nerw ją poniósł i pokazała Berkowi że ma dość. Znajacy Zmorkę wiedzą że Berek musiał przegiąć tak, jak dotąd nikt :) No i wiedzą też, ze Zmorka nawet karcąc robi to...tak że cierpi wyłącznie duma skarconego ;) No więc Berek nauczył się że nad wiekszymi się nie znęca bo duma ucierpi ;)
Suksesem jest też jak pięknie i szybko daje sie go przekierować ze znęcania się nad rękami na cokolwiek. W moim wypadku jest to kosteczka prasowana i wszelakie niegroźne dla dziecka przedmioty ( które moze pogryźć ;) ).
Zmęczony prawie całym dniem nieustannej nauki Berek padł jak kawka pod moimi nogami. A wcześniej poprosił o wziecie na kolanka i w spokoju dał sie pomiziać po brzuniu. I był wtedy tak słodki na jakiego wygląda :)
Będą z niego ludzie :loveu:

Berek ma porobione ogłoszenia na gumtree, morusku i tablicy. Niedawno zamiesciłam a już miałam dwa telefony i wiele pytań na maila. Urok Berka działa jak magnes. Boje sie takich psów bo to one najczęściej kiepsko trafiają.

Posted

Ten pan co miał po niego jechać był u mnie z żoną poznać Berka. Widząc jego żywioł i zachowanie postanowił się zastanowić i przeprowadzic rodzinną naradę czy starsza pani- jego teściowa- mająca lat 65 da rade z Berkiem. No i oni bo chociaż teściowa w pełni zyciowych sił to jest jednak starsza panią...
Bardzo mili, sympatyczni i rozsądni ludzie! Było mi niezmiernie miło ich poznać osobiście :) Tak czy siak jeżeli to nie będzie Berek to dadzą dom jakiejś bidzie bo to już przesądzone. Najważniejsze aby to był pies pasujący do rodziny. Chylę głowę nad tymi ludźmi. Wiem że cokolwiek postanowią będzie dobre. Maja zadzwonić kiedy podejmą decyzje.

Posted

Dziękuję Pysiu:)
Swoją drogą rzeczywiście fantastyczna postawa tych Państwa...
Wandzia i Ela też były pod wrażeniem po rozmowach z Panem:)

Posted

Pysiu, a pokażesz panu od Berka może te maluszki? schron je czeka....są w Kozienicach w przechowalni, czekaja na transport z mamusią...

Posted

Pokażę, ale obawiam się że oni szukają pieska białego puchatego, bo taki był poprzedni pies.

Berek sobie śpi. Zaraz go obudzę i pójdziemy na dwór zrobić co należy. Pilnowany nie załatwia się w domu. Wystarczy go tylko obserwować i poznać w jakich okolicznościach ma " ochotę" ;)

Moje ręce nigdy w życiu nie były tak pociachane :) Nawet jak mieliśmy smarkatego kotka w domu. Myślę, ze na tych sznitach się skonczy bo ja już wiem jak na Berka podziałać a i Berek zaczyna kumać że nie przekracza się pewnych granic ;)

Posted

Muszę Berka pochwalić :)
Poszalał, pojadł, zrobił co należy na dworku i o 22-giej padł był na posłanku Zmorki. Wziełam dzieciątko na ręce i zaniosłam do kennelówki. Tam od razu poszedł na kocyki i usnął snem dziecięcym :) Grzeczniutko jak aniołek. Jednak coś z wyglądu w nim jest ;)

Posted

enia napisał(a):
on ma ślicznie umaszczony pyszczek, idealnie rozłożone kolory :)
ciekawe co z niego wyrośnie...

Cudo wyrośnie:):):)

Posted

Tak- wyrośnie cudo :)
Rano obudził mnie o 7-mej. Ale to dlatego, że syn zaczął się kręcić po domu. Na wystawie w Katowicach jest tłumaczem przez te 3 dni. Wyszedł z nim na dwór. Berek sie pięknie załatwił. W klatce było czyściutko :) Wstałam i pobawiłam się z brzdącem półtorej godziny i usnął znowu. Wstawiłam do klatki śpiącego rólewicza i poszłam do swoich zajęć. Spał aż do 11:30 :) Teraz szaleje atakując Zmorke.
Już znacznie delikatniej gryzie. To podgryzanie to emocje. Musi sie nauczyć je inaczej pokazywać. Juz dzisiaj jest znaczna poprawa. To mądry dzieciak, tylko o sporym temperamenciku. Jak Zmorka przyszła z dworu to ją radośnie wylizując przywitał :)
I trzeba go pilnować bo zjada wszystko co znajdzie. A Zmorka przynosi na kudłach z dworu gałązki, igiełki, listki itp. Staruszka już nie otrzepuje się a i sierść nie jest taka jak w młodości.

O Berka był kolejny telefon. Pani fajna, ale dziecko 5 lat w domu. Porozmawiałam z nią o adopcji sprawdzonego, młodego psa - ale nie szczeniaka. Ma się zastanowić i pogadać z rodziną. Trzymajcie kciuki bo może jakaś bida znajdzie dobry domek!

Posted

Mam pewne zmartwienie dotyczące Berka. Otóż on nie jest typem szczeniaczka pulpecika i jakoś nie da z siebie takowego zrobić. Je tyle co ptaszynka. Wyliczyłam, że dziennie zjada niecałą połowę miarki Husse. Czyli zjada tylko 100g karmy dziennie.
Wiem że jest mały, ale wiem też, że szczenięta jedzą 3 razy tyle co dorosłe bo rosną.
Odrobaczony był środkiem Dihenel Plus - w qoopalonkach po odrobaczaniu nic nie było. Taki z niego egzemplarz czy mam sie martwić? Dodam, że qoopalonki wyglądają normalnie. Nie są twarde, ale mają zwartą konsystencje lekko na świeżo sie rozwalajacą przy zbieraniu. Czyli norma dla dzieciaczków.

Posted

10 dkg suchej karmy dziennie? a ile on waży?
mnie się wydaje, że to strasznie mało tej karmy....
może coś podjada twojemu psu?

Posted (edited)

Mnie sie też wydaje ze mało. Dostaje dużo więcej, ale nie zjada. Rzuca się łapczywie, broni miski ale zjada trochę i koniec. A waży nie wiem ile dokładnie bo mi sie na wadze dla szczeniąt niufowych tak wiercił, ze nie było szans zważyć. Dopiero u weta będę mogła, a na razie nie mam po co tam ( tfu tfu! ) jechać. Mnie sie wydaje ze na oko on ze 2 kg waży. On drobniuteńki jest pod tymi kudełkami ;) Łapinki na dole jak patyczki z futerkiem. Taki kurczaczek. Jeszcze takiego kurczaczka tu w domu nie było. Dlatego kompletnie nie wiem ile takie maleństwo powinno zjadać.
A mojemu psu nie podjada, bo choć Zmorka pozwoliłaby na to bez problemów to on po prostu nie dostanie do jej miski. Zmorka ma miski na podstawce o odpowiedniej dla niej wysokości. On do niej nie sięga w głąb pysiem ;)

Pan dzwonił. Ten, który z żoną u mnie był. Jutro do południa ma zadzwonić jaka będzie decyzja rodziny. Prosił o kontakt do osoby, która ma przeprowadzić wizyte p/a bo miała zadzwonić i juz tego nie zrobiła. Ja też ten kontakt powinnam znać, bo przecież osoba powinna wiedzieć jaki Berek jest dokładnie bo jasnowidzem nikt nie jest. IMuszę przekazać jakie problemy mogą wyniknąć w życiu z Berkiem, bo mu daleko do anioła. I pod tym kątem osoba powinna robić wizyte p/a. Nie tylko pod kątem domu, ale tez charakteru i wymagań danego psa.
Prosiłabym o kontakt.

Edited by Pysia
Posted

Po mięsie i gotowanym na rozwolnienie. Zreszta zjada go dokładnie tyle co suchego... Czyli rzuca sie łapczywie i po chwilce przestaje jeść- odchodzi.

Matko.... Koleżanka ma niejadka psa w domu. On to wcale najlepiej by nie jadł choć zdrowy jak przysłowiowy koń ( zresztą ma 17 lat juz a całe życie nie chciał jeść ;) ).

Posted

Berek przed wyjazdem, był ważony u weta. Ważył ponad 3 kg (nie pamiętam dokładnie ile ponad). Ja nie mierzyłam ile on jadł, ale dosypywałam mu do niski. Może zmiana karmy? Brit mu smakował i nie miałam wrażenia, że je mało. Czy Ty chowasz miskę, bo u mnie miał do niej stały dostęp i co raz podchodził i podjadał.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...