Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

adziambo napisał(a):
wieczorem napiszę jak przebiegło zapoznanie z nowym domem.
Myślicie, że dobrym pomysłem jest przyprowadzenie psa na piechotę, po drodze las i porządne zmęczenie przed zapoznaniem z nowym domem? A może lepiej przywieźć ją samochodem?


Myślę, że opcja ze spacerem jest ok. Pies zdąrzy się pozbyć nadmiaru energii, zmęczy się, będzie spokojniejszy przy przyjściu do domu. Jeżeli macie taka możliwość to jestem jak najbardziej za. Przy okazji bedziecie mogli psa poobserować, nawiązać już jakiś kontakt. W mojej ocenie dobry pomysł :)

  • Replies 100
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak też myśleliśmy. Szczególnie, że siedzi na tym łańcuchu cały czas i nie jest przyzwyczajona do aktywności to szybciej sie zmęczy i wyeksploatuje pokłady energii. Może spokojniej przyjmie kota.

Posted

spacer jak najbardziej. już pomijajac to, że spacer ją zmęczy to jazda samochodem, jak psisko nie nawykło, też może być dla niej stresująca, więc nie ma co jej dodatkowo tego dokładać.

Posted

no, widzę że wszystko idzie dobrze:multi:
dwumetrowy łańcuch... czasem po prostu aż dziw, co Ci ludzie wyprawiają z psami:crazyeye:
widzę, że pod moją nieobecność otrzymałaś już sporo sensownych rad, ale bądźmy szczerzy... świetnie sobie poradzisz sama:lol: popieram powyższe pomysły, szczególnie ten ze spacerem - zostanie mu mniejszy zapas na oznaczenie mieszkania:eviltong:
a co do kota, na jego miejscu jednak trzymałabym się tej szafy przez kilka pierwszych dni:evil_lol:
acha, od siebie dorzucę jeszcze tylko, że skoro pies jest przyzwyczajony do budy, to dobrze byłoby mu od razu pokazać legowisko i jasno pokazać, że teraz to jest jego nowa buda... w przeciwnym wypadku szybko zagnieździ się w najlepszym fotelu:diabloti: na zwiedzanie mieszkania przyjdzie jeszcze czas, musi to zrobić na spokojnie i na Waszych warunkach... inaczej potrzeba będzie dużo neutralizatora zapachów:eviltong:

Posted

@Tessi&Tola ten pies to suka :).
A co do fotela to takowych nie posiadam:), jest za to wielgachna kanapa, ale nawet kotu nie wolno na niej przebywać. Z racji ułożenia mieszkania salon jest centralnym miejscem i właśnie w nim będzie legowisko tuż obok kanapy :) zobaczymy co z tego wyjdzie. Na kanapę i łóżko wleźć nie dam :mad:

Posted

no, żeby czasem oni Ciebie do tej piwnicy nie zagonili:eviltong:
Mój ma swoje "pomieszczenia gospodarcze" przed domem - przydatna rzecz, on tam sobie dłubie a ja mam cicho i czysto w domu...:p

Posted

Tessi&Tola napisał(a):
no, żeby czasem oni Ciebie do tej piwnicy nie zagonili:eviltong:


Przynajmniej pion kanalizacyjny blisko, i dwa pomieszczenia. A jak dodać jeszcze pralnie i suszarnie to niezłe mieszkanie wychodzi :eviltong:

Posted

to może by tak połączyć? uwielbiam remonty:p można wyburzać ściany, wymyślać, przestawiać, rysować, projektować, zmieniać... jak się ma kogoś, kto to wszystko potrafi zrealizować oczywiście:eviltong:

Posted

hmmm... to byłaby poważna operacja:eviltong:
a przy okazji - życzę Ci aby pies nigdy przenigdy nie miał problemów ze schodami... będziesz musiała zainstalować windę z balkonu w przeciwnym razie... czwarte piętro to wysoko dla takiego psa - sprawdzaliście czy nie boi się chodzenia po schodach? różne mogą być psie fobie...

Posted

sprawdzaliśmy, trochę nieporadnie jej szło schodzenie, ale dała radę. Jamnik przez tyle lat dawał radę i nigdy dysk mu nie wyskoczył, to i malamut da radę:). Jak pisałam wcześmniej kolega miał malamuta i też to było 4 pietro i był ok.

Posted

duże psy nie przepadają za schodzeniem ze schodów, ale nie idzie im to gorzej niż jamnikom - fakt:p
kiedyś opiekowałam się bokserem a potem ONem cioci, która mieszkała na 4 piętrze - na starość oba psy miały problem z pokonaniem schodów... nie miał go nigdy pudel, którego ciocia miała za czasów mego chadzania do przedszkola - pamiętam, że ścigałam się z Tiną po schodach gdy miała już grubo powyżej 10 lat a ja grubo poniżej... oby Twoja sunia poszła w jej ślady!

Posted

jak w przypadku wszystkich duzych psów, warto o te stawy zadbać. Szczególnie jeżeli pies miał nienajlepszy start. Także jasne, nie ma co demonizować, ale uważać, dbać o suplementacje. Warto weta zagadnać i za jakis czas zrobić rtg stawów.

Malamuty raczej nie mają problemów z dysplazją, ale to jednak jest pies duży, wiec polecam stosować profilaktykę ;) Przede wszystkim nie pozwalaj jej biegac po schodach. Zawsze na smyczy niech schodzi, i wchodzi. Takie niewielkie zabiegi mogą być czasami zbawienne. Tym bardziej, że suka młoda i układ kostny jej się dopiero "robi".

;)

Posted

Dopisuję się, bardzo ciekawa jestem, jak Wam pójdzie współpraca z panną mautką :)
Kciuki trzymam, a przy wczorajszym opisie spotkania z nią serio się wzruszyłam :)

Posted

Sybel napisał(a):
Dopisuję się, bardzo ciekawa jestem, jak Wam pójdzie współpraca z panną mautką :)
Kciuki trzymam, a przy wczorajszym opisie spotkania z nią serio się wzruszyłam :)


Witam, witam!
Obiecuję, że będę wszystko skrzętnie opisywać ;)

Posted

adziambo napisał(a):
Witam, witam!
Obiecuję, że będę wszystko skrzętnie opisywać ;)

Też się wzruszyłam opisem pierwszego spotkania, bo przypomina mi nasze pierwsze spotkanie z drugim adoptowanym psem :D

Pamiętaj, żeby przez pierwsze tygodnie nie puszczać suczki luzem poza ogrodzonym terenem. Dopóki Was dobrze nie pozna i nie nauczy się wracać na zawołanie może to być dla niej niebezpieczne (wystraszy się, ucieknie i nie trafi do domu...). Żeby mogła się wybiegać warto zaopatrzyć się w długą linę 10-15m i na niej ćwiczyć przywołanie :)

Trzymam kciuki za kota, bo z dzieckiem z opisu sądząc nie będzie problemu!

Posted

Uwaga!!Uwaga!!!
Już jest!!!
Saba, bo tak się nazywa, siedzi pod stołem. Ślizga się po parkiecie, będę musiała kupić dywan. Saba boi się Pana Miałka (kot) :), a Pan Miałek chodzi w kółko i się puszy, nic a nic się nie boi. Dziecko już chce się bawić z psem, podtyka jej zabawki i ciągle głaszcze. Psinka jest wystraszona i potrzebuje spokoju, ale nikt mnie nie słucha bo wszyscy chcą być jak najbliżej psa.
Saba jest bardzo mądra, szybko złapała kontakt i bardzo się pilnowała gdy szliśmy do nowego domu. Trochę bała się wejść do klatki, położyła się przed wejściem i nie chciała iśc, ale się przekonała i świetnie jej szło aż na samą górę :). Jest super!!
Tylko ja trochę zestresowana, bo nie wiem czego się po niej spodziewać i muszę się do niej przyzwyczaić. Narazie zasada ograniczonego zaufania.;)

Posted

masdamerka napisał(a):
Spacer do domu jest genialnym pomysłem :D Nie mogę doczekać się pierwszych zdjęć w nowym domu :) A tak poza tym, jak ją chcecie nazwać?


Cyba nie będziemy jej zmieniać imienia, to jedyne co jeszcze zna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...