Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 684
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oj nie wie, nie wie

dobra:
1. sprawdziłam czipa- bejbe nazywa sie Sami <fu! :eviltong:>, ktos ja oddal z ksiazeczka w wieku 7 msc- na przelomie grudnia/stycznia. Tak wiec lalka swietuje dopeiro sowje pierwsze urodziny ;o) jest wysterylizsowana, zaszczepiona, nie ma zadnych wpisow dot. chorob ;o)
2. poszlysmy na dluuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugasny spacer. dzisiaj troche po wsi ;o) z samochodami jest juz ok, tylko taka obrzydliwa ciezarowka byla strasznawa. odwiedzilysmy konie- na poczatku oczywiscie bylo strasznie, ale potem, gdy zaczelam karmic je mleczem, zblizyla sie torche i obserwowala ;o) w gruncie rzeczy mysle, ze by zaakceptowala <pani z Warszawy jezdzi konno>. mala obserwuje wszytsko z zaintersowaniem, pierwsza rekacja to jest oczywiscie cofniecie, ale szybko sie przekonuje, ze nie wszytsko jest takie okropne ;o) tak wiec z odrobina cierpliowsci i oswojenia, podbije swiat! :multi: poza tym nie zaobserwowalam zadnych silnych urazow psych., tak wiec mysle, ze ktos ja po prostu oddal "bo cos", ale zrobil to w "humanitarny" sposob. spacerowalysmy sobie po moczarach i po lakach, maluta nawet nie zauwazyla stada sarenek ;o)sliczne byly, mowie wam :eviltong:
spotkalysmy pieknego wilczura na spacerze- tez dottus byl spokojny, tak wiec mysle, ze to raczej besz problemowy pies ;o)

nikt inny sie nie odezwal z ogloszen. pani z Warszawy tez na razie nie <chyba jest za wczesnie>

pozdrawiam
K

Posted

czip to tylko numer

nma podstawie jego jwestewm w stanie znalesc ksiazewczke, imie jest z ksiazeczki. tak wiec mysle, ze jedno z drugim nie ma zwiazku, ale nie dam sobie glowy odciac ;o) poza tym imie nie jest w ksiazecce wpisane, tylko na tkaiej karteczce, wlasciciel sam sibie wpisuje ;o)

Posted

ona ma tylko rok....... toz to szczeniak..... i juz polowe zycia spedzila za kratami...
nawet sobie nie wyobrazacie jak dlugo zajelo nam jej odczipowanie- zeby maszynka odczipowala psa potrzeba okolo 5 sec bez ruchu.... ;o)

walczylysmy 10 minut


glupeczek.... :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

na razie sie nie odezwala....
mam do niej tylko mejla i napisalam jej, zeby powiedziala, czy nadal jest zainteresowana Dotty. Trzeba zaczekac. Poczekajmy do wtorku, jesli nic nie napisze, to reno bedzie miala do malej prawo...
to chyba uczciwe...

pzdr
K

Posted

wczoraj rozmyslalam o dociaku... pamietam nasz peirwszy specer- mala za nic nie chciala wyjsc z budy, jak tylko weszlam do boksu to byla panika... musialam ja po prostu stamtad wyniesc... Boze, jak na mnie patrzyla... "co ty ze mna robisz! Czemu mnie rozdzielasz z moimi kumplami"! Wyszlysmy <no prawie wyszlysmy> ze schronu, czmychnelysmy pospiesznie przez droge, mala usdiadla i nie chciala dalej isc. Caly spacer przeszlam na kuckach, mowiac "no chodz, malutka, chodz" i wyciagajac do niej reke, a ona szla powolutku, z ogonem pod soba, trzymajac odstep... potem przycupnelysmy sobei w lesie i troszke sie pomizialysmy... z powrotem bylo troche latwiej, ale nic nie chciala wachac, nie interesowala sie swiatem, tylko patrzyla, co za ruch wykonam... bylo mi tak przykro...:shake:
nastepnym razem juz sie nie bala do mnie podejscv, wyszla z boksu, ale caly czas niepewnie... na spacerze co chwila odwracala sie, jakby chciala zapamietav droge... ale potem znowu sie pomizialysmy i znow bylo troche lepiej... zaczela mahcac ogonem i sie usmiechac... wachac...
kolejnym razem to juz bylo wariactwo... radosc, skakanie... bardzo grzecznie wyszla z boksu, szalala...
nastepnym raze juz nie mogla jej zapiac smyczy <szczesliwie obroze miala na sobie>, w lesie probowala sie <torche pokracznie :loveu:> bawic w "gonionego"
no a w sobote... poszla ze mna do "cywilizacji" i dzielnie stawila jej czolo...
teraz to jak tylko wracamy do scvhroniska, to ona niby tak sobie przysiada przed brama i nie chce sie ruszyc ;o) spryciula... a za pierwsszym razem nie chciala wyjsc......:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
pzdr
K

Posted

Wpadłam dziś do miasta dosłownie na chwilkę i od razu dopadłam neta.
To oczekiwanie jest straszne :placz: .

Co do koni, to chyba jakis przypadek :crazyeye: , bo ja też jeżdżę konno i w stajni jestem praktycznie 7 dni w tygodniu :eviltong: . Świetnie, że mała przełamuje się do konisiów, bo tak czy tak pewnie bedzie częstym gościem w stajni :p.

Ja czekam dalej w napięciu na rozwój sytuacji !!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...