Reno2001 Posted July 30, 2009 Author Posted July 30, 2009 ciotka_kaska napisał(a):wow, ale zbiegowisko :) swietne fotki :p i dotts jakie dorodne futro prezentuje :p jestem super zla na siebie, bo bylam w zeszly weekend w lodzi i nawet nie wpadlam na to, ze przeciez moglabym sie potencjalnie z wami zobaczyc :/ ugh, ugh, ugh, skleroza mnie juz dopada czy co?! gapa, gapa, gapa!!!!! Quote
anciaahk Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Reno2001 napisał(a):Tiaaaa ... :diabloti: Cudowne stadko :loveu: ;). Quote
Reno2001 Posted September 21, 2009 Author Posted September 21, 2009 Co by Masza nie była osamotniona w swoich wyprawach do weta, u Dotty zaczynamy na powrót walkę z alergią :roll:. Po poprzedniej walce próbowałam przejśc nad problemem do porządku dziennego, co by nie było, że panikuję itp. Dłużej jednak udawac się nie da. Suka ma taki świąd, że od miesiąca całe dnie spędza na wylizywaniu, iskaniu i drapaniu się. Ma już pierwsze małe rany na łapie. Wracamy do diety eliminacyjnej. Jutro pobranie krwi. Będziemy próbowali ustalic alergen. Quote
Reno2001 Posted September 26, 2009 Author Posted September 26, 2009 Krew pobrana. Osocze kurierem poszło do badania do Laboklinu. Czekamy teraz na wyniki :roll:. Quote
Reno2001 Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 W oczekiwaniu na wyniki ... W stajni jesteśmy już po tegorocznym Hubertusie. Pogoda dopisała nam cudnie. Dla smaku dwie fotki. Wypatrujcie siwka ... ;) Quote
Ulka18 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 To Ty Ewus jestes na tym bialym koniku z czarnym pyszczkiem ? Zadnego siwka ja nie widze :oops: Quote
Reno2001 Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 Tak na tym białym czyli siwym ;):cool3:. Quote
Ulka18 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Jasna doopa, myslalam, ze siwy konik to taki szary, czasami przecierany, w takie kropy i maziaki. Jednak jestem do tylu jesli chodzi o konskie sprawy :eviltong: Ciekawe co wyjdzie Dotts w badaniach. Czy allergeny u psa oznacza sie tak jak u ludzi? Quote
Reno2001 Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 Na razie jest robiony test przesiewowy. Jeśli wynik będzie pozytywny, będą przeprowadzane testy główne na konkretne alergeny (sezonowe-trawy, zioła itp; całoroczne alergeny-roztocza, spory grzybów). Oczywiście każde badanie jest oddzielnie płatne :p. Do tego oczywiście test na alergie pokarmową. Jeśli jakiś alergen rzeczywiście będzie uczulał, zostanie zastosowana immunoterapia specyficzna, czyli po prostu iniekcyjne stosowanie roztworu alergenowego. No oczywiście, test może wyjśc negatywny i wtedy pozostanie chyba jedynie podłoże nerwowe a wtedy najpewniej Prozac. Sama już nie wiem, co gorsze. Pewne jest jedno, że suce pomóc trzeba, bo ten świąd zamęczy ją i nas. Quote
anciaahk Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Ojej to chyba w Łodzi takie badania robią, ja chciałam coś takiego dla Karmelka zrobić, ale powiedziano, że alergeny mogę poznać stosując dietę eliminującą, ehhh. Trzymamy kciuki. Quote
Reno2001 Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 anciaahk, testy robione są w Warszawie. U nas wet pobrał jedynie krew po czym miał ją odwirowac. Krew poszła do Laboklinu kurierem i to tam będą/były robione testy. Dieta eliminacyjna o czywiście u nas również jak najbardziej wprowadzona. Póki co Dotts jest jedynie na suchej karmie. Na razie została na Hill's Sensitive Skin i tak przez ok 6-8 tyg. Samą jednak taką dietą ciężko jest dojśc co uczula, bo przecież może to byc jakis jeden ze składników karm i dojście który, może trwac dośc długo. Quote
anciaahk Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 No właśnie, to trudna droga. U nas podawanie sensitive ale RC oraz dodatkowo Trovet, Purina przyniosło dobre efekty, Karmelek się już nie drapie. Ale niestety samej suchej niezbyt chce jeść i gotujemy - ryż z indykiem, to już wcina bez problemu. Dla odmiany czasem dostaje kurczaka - mimo iż podobno drób właśnie w postaci kurczaków uczula najbardziej to jakoś mu nie szkodzi i nawrtou reakcji nie ma. Być może u Karmela nie miała ona postaci pokarmowej tylko jakąś nerwową. Poza drapaniem objawiała się strasznym łupieżem - później nużeńcem. Ale narazie (tfu tfu) jest ok. Quote
Reno2001 Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 Przepraszamy Ciocię Kasię, ale przepisałyśmy na siebie wątek :oops:. Teraz będę mogła uaktualniac tytuł :diabloti:. Oczywiście ja nigdy nie zapomnę kto był założycielem watku Dotts i dzięki komu mam tą niesamowitą sukę :loveu:. Quote
ciotka_Kaska Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 ha ha :) tak wlasnie zauwazylam zmiany w tytule :) jako, ze juz od 2.5 roku szczesliwie nie mam prawa roscic sobie u niej zadnej wzgledow, to niech bedzie moja strata :) Quote
Reno2001 Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 Hej Ciotka Kaska, fajnie Cię widziec :multi:. Pozwoliłysmy sobie na zmiane właściciela Dott'sowego watku, bo tak nam łatwiej go uaktualniac ;). Uściski łap od moich panienek :loveu:. Quote
Ulka18 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Reno, a jak testy Dott's? Masz juz wyniki? Jak sie sunia czuje? Quote
Reno2001 Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 Ulka18 napisał(a):Reno, a jak testy Dott's? Masz juz wyniki? Jak sie sunia czuje? No tak, zapomniałam napisac :roll:. Już prawie dwa tyg. temu przyszły wyniki badań. Znaleziono alergeny kurzu domowego i kurzu magazynowego. No i teraz wydało się, że jesteśmy brudasy :diabloti:. A tak na serio ten rok obfitował w okresy baaaardzo suche. My pod domem mamy ogromny skład piachu, ziemi itp urządzony przez firmy wykonujące wodociągi i kanalizacje. To co się działo letem, kiedy nie padało przez dobry miesiąc, było nie do opisania. Tu unosiły się tumany kurzu podnoszone przez ciężarówki, które krążą od 7.00 do 17.00. Faktycznie w domu kurz wdzierał nam się wszędzie, w każdy zakamarek. W domu na wsi, znów dziewczyny uwielbiały urzędowac w stodole, w której jest klepisko i był skład brudu w dziesiątek lat. Sądzę, że właśnie dlatego tak bardzo nasilił sie ten świąd właśnie w tym roku. Cóż, teraz czekamy, aż dotrze do Łodzi dla Dotts preparat no i zaczynamy swoistą immunoterapię alergenową. O kosztach nawet nie wspomnę, bo rachunek powalił mnie na kolana. Quote
Ulka18 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Kurz jest wszedzie, takie czasy. Syf i brud nie do wysprzatania. Moze oprocz tej immunoterapii alergenowej trzeba wzmocnic ogolna odpornosc Dotty? Zeby jej organizm mial sile do walki. Quote
Reno2001 Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 Na razie zdam się na weta. Chłopak bardzo rozsądnie podchodzi do tematu. Przecież my już dwa lata temu pierwszy raz zgłosiliśmy się do weta z problemem świądu. Nikt wtedy nie potrafił nas poprowadzic, tylko od razu wrzucono Dotts na sterydy, które odstawiłam w cholerę po kilku dniach, bo sterydów się boję i już. Teraz zmieniliśmy klinikę. Nasz obecny wet praktykował w USA, więc myslę, że ma pogląd na nowoczesną weterynarię. Zresztą po podejściu do sterylek, wiem, że tak jest. Tu sprawę rozpoczęto od szczegółowego wywiadu i badań krwi. Od razu zaproponowano rodzaj terapii. Podpytam go o jakieś preparaty wzmacniające odpornośc. Quote
Ulka18 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 To tak jak nasz dr Mrozowski, ktory uratowal Casablanke, doksztalcal sie we Fracji w panstwowej klinice weterynaryjnej. Ewus, jakbys wiedziala juz o tych preparatach ogolnie wzmacniajacych, to chetnie skorzystam z wiedzy doktora 'amerykanskiego'. Lubie nowosci. Quote
Reno2001 Posted November 2, 2009 Author Posted November 2, 2009 Dotty od dwóch tygodni na kuracji oczulającej. Niestety weszły nam sterydy, bo świąd sie nasilał. A tu pogladowo zajawka ze spaceru, co by pokazac Cioteczkom jakie tereny mamay do dyspozycji. Tu na Lublinku jesteśmy codziennie. Samochodem mamy 5 min. YouTube - Spacer na Lublinku Quote
Ulka18 Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Rzeczywiscie imponujace tereny do spacerow i szalenstwa. Szkoda, ze u nas takich nie ma :shake: Ewus, a te sterydy Dotts bedzie brac do konca kuracji odczulającej? Quote
Reno2001 Posted November 2, 2009 Author Posted November 2, 2009 Mam nadzieję, że jednak ten świąd w końcu jej przejdzie i te sterydy będzie można odstawic. Zaczęliśmy od tabletki co 12h. Potem dostała raz po 24h i raz po 48h. Niestety w międzyczasie zaczęła się znów drapac, więc wróciliśmy do dawkowania co 24h. Nie wiem, ale kurcze juz po pierwszej dawce świąd jej całkowicie ustąpił. Oczywiście świąd wraca, gdy steryd przedstaje działac. Chciałabym jednak bardzo, żeby tak było bez sterydów :-(. Jutro jedziemy na 3 dawkę kuracji. Jakoś musimy to przeżyc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.