Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='schroniskoJozefow']ALEZ NIKT NIE WATPI!

Delikatnie pomasuj łapusie ksiezniczki ;] i wyszarp maszaka ode mnie ;]

W schronie nie bylam od listopada, mam nadzieje, ze tamte psiaki tez jakos przezyky tego sylwestra. co prawda schron jest na uboczu, ale pewnie legionowo huczalo rowno, a i w samym jozefowie pewnie sie cos niecos dzialo ...[/quote]

Kasiu, ja tak właśnie myslę, że w schronisku to musiał byc horror. Przecież pierwszego Sylwestra Dotty przeżyła w schronie. I musiała tam słyszec i huki a nawet widziec błyski, bo ona kojarzy jedno z drugim.
Dzis bylismy na długim spacerze na polach i dziewczyny sie wybiegały. Niestety wczoraj w nocy miałam znów nadprogramowy spacer zarządzony przez Dotts. Ale na nią to nawet gniewac sie nie mozna.
W końcu to moja księżniczka :loveu: a księżniczki zawsze miewaja kaprysy i fobie :evil_lol:.

  • Replies 684
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ciężko w sumie dojśc, bo szczepienie na wścieklizne ma z 28.XII a na wirusówki z 05.I. Myslisz, ze to jeszcze poprzedni własciciel szczepił??
Przy wściekliźnie jest pieczatka weta a przy tych wirusówkach nie.
Moze ona i faktycznie została przyjęta juz w styczniu???
Na koncu książeczki jest nr 13/2007. Sadzisz, że może to byc nr kolejny przyjęcia???

JEŚLI ONA POPRZEDNIEGO SYLWESTRA PRZEZYŁA U POPRZEDNIEGO OPIEKUNA TO MAM OGROMNĄ CHĘC NOGI MU Z DUPY POWYRYWAC!!!!!!!!!

Posted

nie chcialabym nigdy stanac na twojej drodze reno... ale sie nie dziwie...


hmmm mamy zgwostke. nie ma pieczatrek pod wirusowkami, w schornie mysle ze by byly... Niewykluczone, ze juz styczniowa byla... A sa jakies dalszze szczepienia? podpieczetowane czy nie?

Posted

Nie ma nic...generalnie miała wpisaną jedną wściekliznę i jedną wirusówkę. Cała reszta to juz szczepienia u nas.
Aaaa, no i oczywiscie jest wpis o sterylizacji datowany na 18.12.06.

Wiesz, między Bogiem a prawdą to własciwie nic nam nie da to dochodzenie. Jednak mam taka wewnętrzna potrzebę...
Ja po prostu strzasznie kocham Dotts, a ktoś jej zrobił krzywdę.
Nikt nie rodzi sie Z TAKIM lękiem!!!
Zresztą ewidentnie jest to lęk wybiórczy na okreslony bodziec.

Mnie to po prostu strasznie nurtuje.

  • 3 weeks later...
Posted

Dziękuję bardzo za linka! - już jestem kolejny raz ale dopiero teraz się ujawniam - Dotty jest naprawdę śliczna!
Pozdrawiam serdecznie Ewa & Choco

Posted

nie no zdjecia sa BOOOOOOOOOOOOOOOSKIE!

a jutro mija 9 miesiecy o ile dobrze licze!!!
ale dobrze tym babom!

a jak po syl;westrze, odtajala juz?

(nie musze chyba dodawac ze bylabym przeszczesliwa gstybym mogla dostac zdjecie z kanapa na mejla. powiem ci, ze rzadko ktora profesjonalna modelka tak sie rozklada na sesjach ^^)

  • 2 weeks later...
Posted

Czeszemy Maszę codziennie ok 10 min (więcej nie da rady), ale własciwie
i tak efekt jest marny :roll:.
Zapadła decyzja: z nastaniem wiosny idziemy do fryzjera...:evil_lol:.
Za do Dotty ma sierśc jak aksamit i nie ma żadnych problemów z czesaniem :loveu: i utrzymaniem jej w doskonałej formie (co widac na zdjęciach :eviltong:.)

Posted

schroniskoJozefow napisał(a):
ba!

znasz moją teorię o wyzszosci dociaka nad prawie kazdym stwoerzeniem w prawie w kazdym aspekcie ;]

<nie urazajac Maszki>


Maszka ma na tyle silny charakter, że nawet jeśli wie, ze doskonała nie jest to i tak sobie nic z tego nie robi. Tylko jej pozazdrościc :cool3:.
Za to nasza księżniczka ma kruchutką psychikę i nie wolno jej urażac, bo może sie zamknąc w sobie. Bardzo delikatna jest...Ale jaka kochana...:loveu:

Posted

[quote name='schroniskoJozefow']no i to mi sie w maszce podoba ;] futrzany czołg ;]
czyli idealnie sie uzupelniaja ;]


Dlatego my na Maszkę wołamy MASZYNA :evil_lol:.
A faktycznie uzupełniaja sie znakomicie - Dotty przy Maszy staje sięe badziej śmiała, natomiast Maszka uczy się od Dotts subtelności.
Czegóż chcieć więcej???

Posted

No i jednak to nam się potwierdza - Dotty nie lubi dzieci!!!, ale tylko tych poniżej ok. 1,40cm :hmmmm:. Wiek nie gra większe roli. Może byc dziecko 7 letnie , ale wysokie i jest OK. Ostatnio obszczekała mi niesympatycznie 11 latkę, bo ta niestety jest niziutka. To już któryś kolejny raz.
Właściwie za każdym razem tak reaguje, z tym, że ma w sumie niewiele kontaktu z dziećmi.
U mnie w rodzinie nie ma już takich maluchów a nawet moja 13-letnia siostrzenica ma już ok 1.70 :crazyeye: i jest ode mnie sporo wyższa :-x.
Na ostatniej imprezie psiarzy ( na takie chadzamy z naszym stadem), pojawiła sie mała 6-latka. Już od progu Dotty ją przyczaiła i widziałam jak sie spina. Ona narmalnie próbowała na nią zapolować, bynajmniej nie w celach zabawy. Irokez na grzbiecie mówił sam za siebie. Widziałam to od samego poczatku, więc moja reakcja była szybsza niż Dotts, ale już do samego końca pilnowaliśmy jej. W takich sytuacjach ja nie jestm za nią w stanie zaręczyć.

Czy to mógł być powód oddania????????

Posted

Moze to byl powód oddania ... nie wszystkie psy lubia dzieci.

Moje sunie tez nie lubia dzieci, szczegolnie starsza Kostaryka, jak widzi wrzeszczace, biegajace dzieci np. na spacerze, to jest w stanie sie wyrwac i zwiac do domu. W przeciwienstwie do Kostaryki, schroniskowa Casablanka zwana Ciaćką rzuca się z zębami szczegolnie, gdy dzieci graja w pilke pod nasza bramą. Na szczescie w naszej rodzinie nie ma dzieci.

Posted

nic oficjalnie, jak wiesz nie wiadomo...

ile ona miala jak trafila do schronu? 0.5 roku? 7 mscy? slowem szczeniak jeszcze... raczej powinna sie byla bawic z dziecmi, a nie na nie "polowac". chociaz wiadomo, moze wystarczylo,ze podgryzla jakies dziecko czy warknela i przestraszeni rodzice ja wywalili...
zauwaz ze w schronie nie ma stycznosci z dziecmi, zadnej, ale np. pracuja dorbne kobiety itp duzo ode mnie nizsze. nawet jesli zostala oddana z innych powodow, moze nie przywykla, moze sie obawia... no albo mogly jej jakies dzieckiaki w przeszlosci dokuczac, bawic sie w sposob nie odpowiedni, tego nie wiesz nigdy...

Posted

ale to trzeba nad nia zaczac jakos sesnownie pracowac, bo to nie powinno byc tak pod zadnym pozorem... moze zapros ta siostrzenice raz na czas na dluzej ;] i zmniejszaj wzrost dzieciakow z czasem (nie wiem czy masz takei mozliwosci ;]) ale spacery obok placow zabaw, najpierw z dala a potem blizej moglyby podzialac, szczegolnie z Maszka, ktora pewnie nie ma takich oporow ;] niech dzieci glaszcza masze, bawia sie z nia. z tego koniecznie trzeba ja wyleczyc, bo a nóż wam sie dzieci zachce ;]

Posted

Z moją siostrzenicą to Dotty jest w najlepszej komitywie. Ona nawet w listopadzie przez tydzień u nas mieszkała i było super. Poza tym widuja sie na weekendach i szaleja razem do bólu.
My na wakacej jedziemy na Lato z Psem - wyjazd organizowany przez naszą p. trener, na którym będzie p. Gałuszka a później bedzięmy uczestniczyli w zjazdach z p. Kłosińskim.
Popytamy, może nam cos podpowiedzą co z tą naszą Dotts robic...

Posted

[quote name='schroniskoJozefow']a to fajny pomysl ;] Lato z Psem ;] hi, hi...

Też nam sie podoba:
http://www.jb-szkola.pl/?strona,doc,pol,glowna,1386,0,183,1,1386,ant.html

A to seminarium sierpniowe:
http://www.jb-szkola.pl/?strona,doc,pol,glowna,1386,0,181,1,1386,ant.html

Fajne, nie??!!! :cool3:

Zobaczymy jak Dotty bedzie sie zachowywała. To będzie nasz pierwszy wspólny wyjaz w obce miejsce z noclegami. Cóż, lekko nie ma. Nie bedzie wiecznie siedziała w znanych sobie miejscach. ja wierzę, że pomoże jej to odzyskac wiarę w siebie.

Musze sie pochwalic, że na wczorajszym spacerze (bylismy ok 1,5h) Dotty pierwszy raz sie niesamowicie wyluzowała. Biegała po lesie oddalając się od nas (zazwyczaj chodziła nam przy nodze nie będąc na smyczy, po prostu tak sama z siebie), i widac było, ze sprawia jej to wielka frajdę. Tak samo w niedzielę w stajni chodziła sobie, po całym terenie, sama wchodziła do stajni, nie bała się ludzi, choc zachowywała dystans, zachęcała do zabawy inne psy.
Nie chce zapeszac, ale może jesteśmy na dobrej drodze...????


Aha, wczoraj obie panny dorwały sie podczas naszej nieobecności do psich ciasteczek i zeżarły prawie całą paczkę (ok 0,5 kg) :mad:. Stad spacer był bardzo intensywny (większośc czasu miały rzucane patyki i aporty za którymi ganiały jak szalone), no i nie dostały już popołudniowej miski.
Ja nawet doskonale wiem, kto był prowodyrem tego złodziejskiego czynu...:angryy:, ale nie powiem kto...
Powiem tylko, ze Masza jest zawsze ostatnia jeśli chodzi o jedzenie :eviltong:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...