schroniskoJozefow Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 no razem wygladaj cudownie... a dotts wydaje sie byc troszke grubszy ;o) Quote
Reno2001 Posted July 12, 2007 Author Posted July 12, 2007 Grubsza to chyba nie, ale zaczęła nabierać tężyzny tzn. odradzaja się mięśnie no i mała przestaje być szczenakiem i staje się dorosłym psem. Nie może być takim chucherkiem. A apetycik owszem dopisuje. Za to kiedy pusci się pełnym galopem...no siwy dym. Po prostu znikający punkt. kiedy do nas przyjechała to biegnąc na ostrych zakrętach praktycznie się przewracała (efekt poschroniskowy). Teraz jest w stanie w pełnym biegu zrobic zwrot o 180 st. i pobiec dalej w przeciwnym kierunku. KOSMOS :loveu: ! Quote
schroniskoJozefow Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 niesmaoiwicie sie ciesze, ze mala jest u Was ;o) tak trzymac;o) Quote
shirrrapeira Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Reno jestes cudowna osoba. Podziwiam Ciebie.Masz piekne psiaki, takie podobne do siebie. Quote
Reno2001 Posted August 1, 2007 Author Posted August 1, 2007 Hmmmm,.... Chyba czeka nas jednak wkrótce jakieś szkolenie. W Dotty odezwał się chyba jakiś instynkt macierzyński i uparcie próbuje bronić Maszę przed innymi. Żaden pies nie może podejść do małej dopóki Dott go nie sprawdzi. Jeśli cos jej się nie podoba jeży się i warczy. Z tego powodu było juz jedno spięcie z sunią z bloku. Dzis zaś obszczekała mojego znajomego, którego zresztą juz nie raz widziała a niedługo potem rzuciła sie do ręki zaprzyjaźnionemu ochroniarzowi (suki są ze mną w pracy). Nie podoba mi sie to bardzo. To piekne, że sunie tak bardzo sa za sobą, ale zaborczość Dotty zaczyna mnie niepokoić :shake: . Quote
schroniskoJozefow Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 no to nie dobrze.... Dotts! Wzywam Cie do porzadku! :mad::mad::mad: Co to za maniery! Czy to ten sam pies, ktory bal sie podejsc do Reno w lasku przed schroniskiem? Quote
schroniskoJozefow Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 [LEFT]ehkm ehkm i chyba dawno nie bylo nowych foteczek, co? :mad: [/LEFT] Quote
Reno2001 Posted August 2, 2007 Author Posted August 2, 2007 No tak, dawno :oops: . Ja fotografuje wszystkie inne psy, tylko nie swoje wychodząc z założenia, że moje juz dom maja a inne bidy dopiero go szukają i trzeba im w tym pomóc. Ale obiecuję pstryknąc kilka nowych fotek moim sunieczkom :cool1: . Quote
schroniskoJozefow Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 chwilunia....... ostatnio post z 02/08, a mamy juz 27.... nic sie nie dzieje?? nie ma fotek?? no nie! cioteczko prosze sie poprawic! jak tam stosunki na linii dott-maszka?? Quote
Reno2001 Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 A bo my teraz to tak więcej na watku Maszy jesteśmy. Ciężko się dublować na dwóch wątkach jednocześnie. Zapraszamy tam! Quote
Reno2001 Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 Dziś byliśmy na długaaaaaachnym spacerku. Plus- Dotty ma w nosie psy szczekające za siatką.Minusy dalej te same - strach przed hałasującymi ciężarówkami. To jakiś obłęd. Tyle razy już je widziała i słyszała a reakcja sie nie zmienia. Samochody osobowe - luz. Szczęk zamykanych drzwi w dużych samochodach - panika. Czy ona była wożona jakąś ciężarówką??? Kurczę, tak wejść w jej psychikę i ja zrozumieć. Wieczorkiem byliśmy też u weta - Masza miała szczepienie przeciw wściekliźnie a Dotts obcinane pazurki. Teraz obie leżą na dywanie przy kanapie i wcinają kostki ze ścięgien. Dotts jest po prostu... nie mamy słów, by ją opisać, ale to cos na kształt anioła w postaci psa. To wielki zaszczyt, że zamieszkała właśnie u nas. Tak to odbieramy. Quote
Ulka18 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Minusy dalej te same - strach przed hałasującymi ciężarówkami. To jakiś obłęd. Tyle razy już je widziała i słyszała a reakcja sie nie zmienia. Samochody osobowe - luz. Szczęk zamykanych drzwi w dużych samochodach - panika. Ewa, moja Casablanka tez sie boi ciezarowek :shake: Ostatnio jakis gosciu zwozil do siebie ziemie, jak tylko uslyszala z daleka, ze tlucze sie wywrotka, to zwiala do domu i siedziala zwinieta pod biurkiem :roll: Osobowych boi sie znacznie mniej, a na ulicy w ogole nie zwraca uwagi na auta. Quote
Reno2001 Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 [quote name='Ulka18']Ewa, moja Casablanka tez sie boi ciezarowek :shake: Ostatnio jakis gosciu zwozil do siebie ziemie, jak tylko uslyszala z daleka, ze tlucze sie wywrotka, to zwiala do domu i siedziala zwinieta pod biurkiem :roll: Osobowych boi sie znacznie mniej, a na ulicy w ogole nie zwraca uwagi na auta. Dotty nie dalej jak w zeszłym tygodniu mi uciekła. Na nasz teren pod blok wjechał samochód dostawczy a pech chciał, że my właśnie szłyśmy na specer. Sunia biegła luzem, bo zapinam ją dopiero pod bramą wychodząc na ulicę. Szczęknęły drzwi od tego dużego samochodu, Dotts na mnie spojżała. Zdążyłam spokojnie zawołać: "Dotty chodź do mnie", bo juz widziałam po jej oczach i uszach, ze nie jest dobrze. A ona tylko zrobiła zwrot na zadzie i pognała przed siebie.Nawet chwili sie nie zastanowiła. Szczęście w nieszczęściu, ze juz na tyle jest pewna swojego miejsc i terenu, że nie wybiegła na ulicę (pomiomo, że brama była otwarta na oścież) a pognała za blok, kierując się od drugiej strony do naszej klatki. Nie mniej na kilka chwil straciłam ją z oczu, nie wiedziałam dokąd pobiegła... Nie opiszę co czułam... W niedzielę idziemy na pierwsze spotkanie przed szkoleniem. Jednak potrzebujemy porady co robic w takich sytuacjach. No i nauczymy sie na pewno czegoś pożytecznego. Tak więc w niedzielę Dotty i Masza idą do szkoły :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Quote
Reno2001 Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 Dziś cały dzień spędziłyśmy na działeczce, więc dziewczyny wybiegały się do upadłego. Ledwo wsadziłam je do samochodu, by wrócić do domu :cool3:. Nie miały po prostu siły juz iść. Teraz padły koło kanapy i odsypiają. A jutro szkoła...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Quote
Reno2001 Posted September 23, 2007 Author Posted September 23, 2007 My dziś juz po szkoleniu. Opinia P. trener - ze względu na bardzo kruchutka psychikę i najprawdopodobniej nabyte dawniej urazy nie ma sensu męczyć Dotts szkoleniem. Dziś byliśmy na szkoleniu z psiego przedszkola. Tłum ludzi i psiaków nie służy jej. Po tych dwóch godz (cały czas była przy nas na smyczy) była potwornie zmęczona. Pomimo, że była tylko towarzysko i nie wykonywała żadnych ćwiczeń. Co nam poradzono: bardzo ustabilizowany tryb życia tzn. stałe godz.spacerów, posiłków, nieczęste zmiany miejsc a byc może po roku mała nabierze większej pewności siebie i wyjdzie z tej traumy. W tej chwili jako terapia dla niej to olbrzymia dawka naszej miłości. Na razie temat szkolenia Dott odłożony ad acta. Do odwołania. A my kochamy ją jeszcze bardziej. Quote
Ulka18 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 A maly odrzutowiec Masza bedzie chodzila do psiej szkoly??? Dotty to chyba najlepiej by sie uczyla z Toba Ewa. We wrzesniowym Moim Psie jest duzo porad dla adoptujacych psy po przejsciach, strachliwe. Najwazniejsze to umiec skupic uwage psa na wlascicielu. To trudne zadanie, ale trzeba probowac. Ja tez bede sie musiala na tym skupic z Casablanka, bo nam zwiala ostatnio z roweru, gdy Ulka zahamowala i hamulce zapiszczaly. Mala pobiegla do domu nie ogladajac sie za siebie, dobrze, ze jezdzimy blisko domu i nie ma tam ruchu ulicznego. Quote
Reno2001 Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 Tak, Masza do szkoły będzie chodziła, bo inaczej przerobi nas na kotlety...:evil_lol:. Na smyczy ciągnie jak wół, słucha gdy jej to pasuje. Czyli typowy szczeniak. Już jej zapowiedzieliśmy, że ponieważ Dottka ma indywidualny tok nauczania to Masza w szkole musi uczyć się za dwie :diabloti::diabloti::diabloti:. Widzę, że Casablania i Dotty to jedna natura. Już wiem, że to typ psa o charakterze miękkim a schron i im tylko wiadoma przeszłość po prostu je złamały :shake:. Quote
Ulka18 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Casablanka to straszny tchorz :-( Boi sie halasu, ciezarowek, podniesionej reki, ludzi, ktorzy ida prosto na nia. Nie przejdzie sama i pierwsza przez otwarte drzwi. Trzeba z nia postepowac bardzo delikatnie. Ale juz umie chodzic na smyczy, biegnie przy rowerze, umie siad, daj lape, lezec. Teraz Ulka uczy ja 'zostan'. Ewa, nasze suczki to takie delikatne kruszynki. Trzeba z nimi wszystko 'zalatwiac' spokojnie i cicho. Quote
schroniskoJozefow Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 o a ja sie spytalam an watku maszki o szkolenie, a odpowiedz jest tutaj... no tak, rzeczywiscie w jej przypadkiem sensu nie ma... tym niemniej kiedys i tak bedzie musiala sie zsocjalizowac... ciekawe, czy kiedys jej sie to uda tak w 100%... oby... tyle, ze wolniej... ona w porownaniu z maszka to taka kruchutka ksiezniczka... ech te ciezarowki... ale dobrze ze przynjamnien zodlo strachu (choc pewnie i nie jedyne) namierzone... moze sprobuj stanac przed nia, jak jakas bedzie przyjezdzac, tak wiesz, zeby pokazac, ze ty sie nie boisz, ze ty kontrolujesz i chronisz. slowem stawiasz czola... pewnie na pocz bedzie ciezko , bo mala sie bedzie kulic albo co... ale tak po malutku... jak sie koni bala, to tak robilysmy... stawalam przodem do koni, miedzy nia a nimi i postep byl... tyle, ze tam chodzilo raczej o lek przed nieznanym, a tu raczej o leczenie traumy... 3mamy kciuki Quote
Reno2001 Posted September 27, 2007 Author Posted September 27, 2007 Ścigamy sie po moich wątkach :loveu:. Dotti to nasza najkochańsza przytulanka. Juz wiemy, że testowanie jej w różnych stresowych sytuacjach nie ma najmniejszego sensu. Jak powiedziała p.trener: dużo miłości, cisza i spokój a być może za rok czy dwa pozbędzie się swoich lęków. A może być, że tak juz zostanie. Zobaczymy. A socjalizujemy ją tak jak można najlepiej: zostawała juz sama u moich rodziców, siostry, na działce. Ma kontakt z innymi psami. chodzimy na spacery do parku. Umie juz siad, leżeć, zostań. Myślę, że to i tak bardzo dużo jak na niecałe 5 miesięcy pobytu u nas. Quote
schroniskoJozefow Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 slicznotka ;o] ja nie watapie, ze u Was Dotts jest wziety w obroty;] niech sie uczy, bedzie elytą ;o) weykształciuszek Quote
Reno2001 Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 O tak . I jak na elytę przystało uwielbie sypiać na kanapie no i obowiązkowo w łóżku :evil_lol:. Ale fakt, że nie ma nic cudowniejszego, gdy wtula się we mnie (zwłaszcza nad ranem) i spi wtedy tak słodko i spokojnie. Cudowne uczucie :loveu:. Quote
schroniskoJozefow Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 a TZ marznie bez kolderki ;] i to jest to ;o] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.