Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękujemy Cioci Sabince za podpowiedź :p .

Ciociu Kasiu - ciesz się!!

Po południu pierwszy normalny posiłek Dotty :multi: -wszamała całą miskę.

Właśnie wróciłyśmy chyba z przełomowego spacerku. Pełna toaleta (pierwsza od czasu przyjazdu !) i ganianko z nową koleżanką-sąsiadką.
Cały stres widocznie odpuścił :loveu: .
Sunia w domu po takim spacerze wypiła calusieńką miskę wody i po prostu padła :eviltong: . No, kondycję to póki co ma cieniutką, ale pewnie niedługo to się zmieni.

Zaraz wychodzimy na psie zakupy :cool3: !

  • Replies 684
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

...az mnie sciska w brzuchu... Jak tak zdajesz relacje o Dotty, to przypominam sobie jak pisalas o Aldusi...:-(

PS. Bardzo sie ciesze ze tak szybko dalas szanse nastepnej bidzie...:lol:

Posted

Sabina02 napisał(a):
...az mnie sciska w brzuchu... Jak tak zdajesz relacje o Dotty, to przypominam sobie jak pisalas o Aldusi...:-(


Wiem Sabinko, ja też mam takie odczucia... Czasami zatracam poczucie, że ALDKI juz nie ma...
Ona dała mi tak wiele. Było w niej cos tak niezwykłego. Nie jestem w stanie nawet tego sprecyzować.

Teraz Dotty pozwala mi pozbierać się po tym wszystkim.
Dzięki niej znów mam kim się zajmować i o kim myśleć.

Obiecałam przecież ALDUNI, że wezmę innego pieska. To mój hołd dla niej.
Na razie Dotty musi mi czasami wybaczać, że wołam do niej: "Alda".
Po prostu mam takie poczucie, że to ALDKA jest u mnie tylko w nieco innej postaci.

Takie to wszystko dziwne.

Posted

Zapomniałam napisać, że Dotty ma juz nową, czerwoną obróżkę oczywiście z adresówką :p .

Dzis jeszcze nie kąpiemy, ale jutro nie ma zmiłuj :diabloti: !

Posted

ciesze sie, ciesze ;o)

no, kondycha, wbrew rasie, cienka... ale co sie dziwic ;o)

super, ze je i sie zlatwia, a w czerwonym to na 100% jej do twarzy ;o)

zaraz napisze do szamanki ;o)

reno, Tz, jestescie wielcy :loveu::loveu::loveu:

Posted

schroniskoJozefow napisał(a):
a w czerwonym to na 100% jej do twarzy ;o)


Dokładnie tak:loveu: . Gdyby tylko była już wykąpana to wyglądałaby jak gwiazda. Na razie wyglada jak...brudna gwiazda :eviltong: .
A czerwona to głównie po to, by nie zapeszyć. ALDUNI kupiłam czarną i to był wieki błąd :-( !

schroniskoJozefow napisał(a):
reno, Tz, jestescie wielcy :loveu::loveu::loveu:


E tam wielcy. My po prostu kochamy zwierzaki i bierzemy je do domu by dać im radość i lepsze jutro (a przynajmniej sie staramy :oops: ).

A kolacyjka była dziś całkiem niezła: chrupeczki Purina, kawałki gotowanego jajeczka i tortellini z wołowinką dla piesków jakiejś niemieckiej firmy Animondia. PYYYYCHA :loveu::loveu::loveu: !!!

No, a ja dalej nie mam aparatu :placz: :placz: :placz: !

Posted

Juz wiemy na co musimy uważać: szczęk zamykanych lub otwieranych rolet zewnętrznych :roll: .
Dzis rano TZ chodził sobie na spacerku z Dotty pod naszym bloczkiem. Suńka chodziła luzem bez smyczy (teren grodzony więc sobie na to pozwalamy). Kiedy w domku obok zaczęto podnosić rolety mała poszła w długą. Po prostu wpadła w panikę. TZ znalazł ją wciśniętą w rogu naszego terenu. Kiedy wrócili do domu cała się trzęsła i popiskiwała. Znów się zestresowała, więc nie jadła jeszcze śniadania tylko leży przy mnie i posypia-odreagowuje a ja głaszczę ją i zapewniam, że wszystko jest OK.

No, jeszcze z niejednym przyjdzie nam się zmierzyć.

Posted

beidaczka...

tak samo sie bala samochodow chciala zwiewac jak najdalej. kiedy nastepnym razem uslyszycie taki dziwek, stan miedzy "odglosem" a sunia, przodem do zagrozenia. Wtedy ona powinna sczaic, ze pan wszytsko kontroluje i sie nie boi. Tylko przypadkiem nie uzywac slodkich slow pocieszenia! krotkie "dobry pies" i idzemi dalej
Tak oswajalam ja z samochodami, chyba niezle nam wyszlo ;o)

ale wiadomo, potrzeba czasu...

Posted

schroniskoJozefow napisał(a):
beidaczka...

Tak oswajalam ja z samochodami, chyba niezle nam wyszlo ;o)

ale wiadomo, potrzeba czasu...


No, faktycznie z samochodami nie ma juz problemu :p .
Wiesz takie nieoczekiwane, nagłe odgłosy są najgorsze, zwłaszcza kiedy pies biega luzem. Samochód słychać z dalsze odległości a tu taki hałas pojawił sie w jednej sekundzie a ona bez chwili zwłoki rzuciła sie do ucieczki. Ale to mądry pies więc się nauczy, że nie ma się czego bać. Damy radę.

Teraz juz jest lepiej . Przed południem zjadła ładnie śniadanko a niedawno wróciłyśmy z niezłego spacerku. Jest OK :loveu: .

Posted

nie no jasne- samochod mozan przewidziec, a rozne dziwne cywilizacyjne odglosy sa jedna wielka zagadka. w kazdym razie, gdy juz "zlokalizujecie" zrodlo strachu, ta metoda jest naprawde przyjemna ;o)

ciesze sie, ze juz grzecznie je :multi: i spacerki chyba tez sie udaja ;o)

a ze madry pies, to nikt nigdy nie watpil ;)

jak mniemam z gardlem juz lepiej? bo chyba dzis czeka kapiel... ;o) juz sobie wyobrazam jej tragiczny wyglad pyska i zmoczona siersc ;o) jedna wielka kupa nieszczescia ;o) szkoda, ze nie da sie tego uwiecznic ;o)

Posted

W końcu pierwsze zdjęcia Dotty w nowym domku :p :


Tutaj na kocyku przy kanapie: tak sobie odpoczywa w cięgu dnia :loveu:




W pełnej krasie. Ślicznej obróżki nie zobaczycie :diabloti: !




A tutaj z koleżanką-sąsiadką na spacerku.
Obie zmachały się maksymalnie :evil_lol: :evil_lol: .




Na razie tyle, bo co za dużo to nie zdrowo :eviltong: :eviltong: !!!

Posted

Dzis byliśmy znów pokazać się u weta. Kąpiel za jakieś trzy dni :roll: .
Nam to i tak już wszystko jedno, bo się przyzwyczailiśmy do zapaszku :eviltong: .

Za jakis tydzień nastepna wizyta-bedziemy uzupełniać brakujące szczepienia.

Popołudnie było intensywne i znów stresujące więc mała teraz odsypia.

Wszystko OK.

Aaaa....
Dzis pierwszy raz Dotty została na jakieś pół godzinki sama w domu.
Grzeczna dziewczynka...:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Gratuluję przeniesienia do działu Już w nowym domu:razz:
Dotty to urodzona modelka, każde jej zdjęcie przeurocze, ale obróżki nie widać:niewiem:
Ach, gratulacje dla Dotty za samodzielny pobyt w domu:)

Posted

Pat.rycja napisał(a):
Gratuluję przeniesienia do działu Już w nowym domu:razz:
Dotty to urodzona modelka, każde jej zdjęcie przeurocze, ale obróżki nie widać:niewiem:


My też się cieszymy, że juz jesteśmy w tym dziale :loveu: .

A obróżki to faktycznie zobaczyć praktycznie nie można, bo nasza modelka ma taka śliczną, gęstą sierść :loveu: :loveu: :loveu: !! Ale zrobię takie zbliżenie, że ją zobaczycie :cool1: .

Posted

fajo, fajo ;o)

niech ktos mi powie, ze to nie jest najpiekniejszy pies swiata ;o):loveu::loveu:
wet powiedzial, ze juz lepiej?


dzielna sunia <<nie zapeszajac>> zostaje w domku sama? No prosze...
Ech, caly czas mam ja przed oczami, chyba sie nie odzwyczaje ;] caly czas mam przed oczami jak sie o mnie opiera albo jak siedzimy pod drzewem na lace i sie miziamy... tak sie ciesze, ze jest jeu juz kochano :loveu::loveu:

Posted

shirrrapeira napisał(a):
Reno jaka ona jest cudowna, jaki to sliczny psiaczek, na pewno bedzie miala jak w niebie.


No śliczna to jest i staram się robić wszystko by miała u nas dobrze :p .

Posted

Dziś sniadanko super zjedzone, choć co nieco zostawiła a mianowicie -tabletki na odrobaczenie :evil_lol:. Spryciula . Nic to. Pomęczymy sie z nimi po południu.

No i pierwszy raz całe 30 sek.pobawiła się swoją zabawką-pluszowym pieskiem. Ma jeszcze inne, ale na razie są schowane. Gumowy kurczak za bardzo piszczał a materiałowe ringo było chyba za...okrągłe :diabloti: :diabloti: .
Bidula jeszcze nie umie sie bawić. Wszystko przed nią.

Posted

za okragle ringo?? nie bylo bardziej kanciastych ;o) albo zupelnie prostyvch? Co to za frima wypuszcza na rynke okragle ringo?? :razz:

slodzinka zaczyna sie bawic.... :loveu::loveu::loveu::loveu: sweet

a tableteczki w zabki kola? mi sie udalo przemycic do jej jedzonka raz takie tranowe kapsulki na wzmocnienie, ale i tak krecila nosem ;o)

i co maly lakomczuszek sie z niej robi?? tylko mi tam jej nie roztyc! musi byc sexi!! ;o)

a ze tak zapytam co wet powiedzial na gardlo??

Posted

Z gardłem właściwie OK. Dostała jeszcze zastrzyk z antybiotykiem no i nie kąpiemy do niedzieli-tak profilaktycznie.

Dziś przeżyliśmy chwile grozy, bo mała dała nam dyla...
Wszystko skończyło się dobrze, ale co strachu sie najedliśmy...postarzeliśmy się o dobry rok w ciągu kilku minut.

Byłam z Dotty w pracy kilka godzin(czasami muszę jednak popracować a nie chciałam jej zostawiac na tak długo samej).Mała przywitała się ze wszystkimi, obchodziła kąty i nagle... była i nie ma...
Budynek jest parterowy przed nim parking i dalej ulica. Obleciałam całą firmę gdy nagle TZ(pracujemy razem) zobaczył ją przy ulicy. Wyskoczyliśmy za nią wołając po imieniu, ale ona zdążyła się już przestraszyć samochodów i zaczęła gnać przed siebie. Nie reagowała na nic. Na całe szczęście, w którymś momencie serduszko wzięło chyba górę nad strachem, bo przysiadła i czekała aż się zbliżymy. Do TZ podeszła już sama.
Co ja mam mówić. Przeżyliśmy koszmar.
A jak sie wydostała na dwór? Przecież drzwi były zamknięte.

Koleżanka z pracy wychodziła na parking do samochodu i nawet nie zauważyła, że razem z nia wyszedł pies. Nie wiem jakim cudem, bo to przecież nie chomik, ale stało się.

Po tym wszystkim uświadomiliśmy sobie, że wpadliśmy w Dotty jak śliweczki w kompot - nie wyobrażamy sobie już życie bez niej.

Ja jestem jeszcze nieco rozhisteryzowana po historii z ALDĄ. Gdyby coś się stało Dott, ja bym tego juz nie przeżyła.

Kasiu- mam nadzieję, że nie masz nam za złe tego, co się stało. Lojalnie Ci o tym wszystkim piszę bo wiem, że masz prawo o wszystkim wiedzieć.

Na całe szcęście sunia jest cała i zdrowa, choc pewnie strasznie się wystraszyła.
Juz jesteśmy w domu a mała odsypia.
Ale gratisami nie pogardziła :p .

Posted

no wyobrazam sobie, co przezyliscie... szczerze mowiac tez ostatnio cos takiego przezylam i wiem, jak sie czujecie... dziwie sie tylko tej waszej kolezance...
pilnowac mi tam Dociaka, bo ja tez, choc na odleglosc, wszystko przezywam ;o)

klaps w pupsko jej sie nalezy za te chwile grozy ;o) choc mysle, ze i ona sie niezle przestraszyla
dobrze, ze wszytsko sie dobrze skonczylo... poza tym kto by chocby reke podniosl na dociaczka ;o) chetnicyh nie widze



a tak w ogole, to po co wam pies, ktory ciagle spi ;o)

Posted

Skarcić jej nie sposób. TE oczy :roll: !

Odreagowała raczej szybko. Sama poprosiła o miskę :diabloti: :loveu: juz po 16 ( i tabletki na odrobaczenie wpałaszowała w totalnej nieświadomości :evil_lol: ).
A wieczorkiem znów poganiała z sąsiadką-koleżanką.

Zapomniałam z tego wszyskiego napisać, że mała rano weszła sobie do łóżka (naszego). TZ był w łazience a w łóżku tylko ja, więc chyba doszła do wniosku, że wolne miejsce się marnuje :diabloti: :diabloti: . Oczywiście dostała eksmisję, ale raczej tylko z powodu braku kąpieli.

Urobiła nas sobie na wszystkie możliwe sposoby.

Dziś wieczorkiem została sie sama na DWIE GODZINY-zadowoliła sie spaniem na kanapie :evil_lol: . KOCHANA !

Oj, po tych dzisiejszych stresach będziemy wszyscy spać jak kamienie!!!

Posted

MamY mały problem z załatwianem-a właściewie nie załatwianiem.
Dott robi siusiu raz :-o dziennie. Wczoraj też nie robiła koopy.
Powiedzmy, że to drugie to może być (choć je już całkiem ładnie, więc też powinna codziennie), ale z tym sikaniem to mi się nie podoba. Nie wiem czy to dalej zwalać na stres czy cos jest nie tak?
ALDA po antybiotykach sikała jak najęta, a że załatwiała się początkowo w domu to ciągle latałam ze szmatą.
Dott załatwia się w ostateczności. Chodzimy i poza teren na smyczy i po terenie bez smyczy a ona nic. Można chodzić i chodzić a ona wącha, wciąga w krzaki, ale sie nie załatwia. Wczoraj trzymała do końca by wreszcie posiusiać się w samochodzie, bo chyba juz nie mogła wytrzymać. A może stres, że nie wie gdzie jedzie jej w tym pomógł. Nie wiem?

Jeśli dalej tak będzie, to znów będziemy musieli poradzić się weta. 3 raz w ciągu tygodnia...:roll: .
A może to ja przesadzam :oops: ???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...