Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Po dwóch dniach ganiania po działce, dziś Dott wygląda po prostu tak:




Co jakis czas zaglądam do niej czy oddycha, bo po prostu jest padła :diabloti: .
Ledwo wyszłyśmy rano na siusiu a ona już ciągnęła do domu. A jak zaległa na kocykach to tak śpi bez przerwy...:eviltong: .
Ma nutę do spania :cool3: :cool3: :cool3: !!!


  • Replies 684
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szok. ;) Dotty śpi na kocyku, a nie w łóżku:mad:

Chciałam zapytać dlaczego ten króliczek ma tak biała doopkę, ogonek, i uszy? Dotty się nim nie bawi? Jeżeli nie, to kto 'zatargał'króliczka na kocyk Dotty?:eviltong:

Posted

Nie, łóżko jest tylko do pospania rano: taka przyjemność poleżenia z pancią:loveu: :eviltong: . I tak już ma opory, by z niego schodzić i trzeba ją ściągać :roll: ! Dlatego całą nockę przesypia na swoim posłanku a dopiero rano gramoli się do mnie do łóżka (zawsze kiedy TZ już jest w łazience). Dziś jej się poszczęściło, bo TZ wyjeżdżał w delegację już o 5.00 więc do 7.30 mogła pospać w łóżku.

A króliczek, a właściwie piesek, jest czyściutki ,bo Dott jeszcze mało się bawi. Dopiero poznaje co to przyjemność wytargania zabawek za uszy :evil_lol: :evil_lol: , choć ma je cały czas na swoim kocyku.

I wcale jej go tak nie układałam do zdjęcia. Chyba zypełnie przypadkiem tak się na nim położyła :eviltong: :eviltong: :eviltong: !

Posted

Rzeczywiście bardzo podobna :crazyeye: .

A ta krakowska bidula również, tylko chyba nie ma kropeczek no i jest dużo młodsza. Kiedy ja zobaczyłam, to aż mi się zachciało drugiego psa, ale rozumek mi podpowiada, że nie dam rady. Przy moim trybie życia to nie ma sensu.

Wczoraj Dott była ze mną po raz pierwszy w stajni. Wprawdzie do samej stajni nie doszłyśmy a konie wdziała jedynie z samochodu, ale kontakt był. Troszkę się mała nasiedziała sama, ale wysiąść z auta zdecydowała się dopiero po godzinie siedzenia w nim i to na króciutko - sama ciągnęła by wracać. Zawsze jednak krok na przód. Było sporo nieznajomych dla niej ludzi a jednak przełamała się. Dzielna dziewczynka.
Ja na nic specjalnie nie nalegałam. Nic na siłę. A jednak ciekawość wzięła nad nią górę :evil_lol: .

Posted

schroniskoJozefow napisał(a):
daj jej sie zawsze dokladnie obwachac jak wracasz ze stajni, niehc zlapie troche "zapaszku", niech sie przyzwyczaja ;o)


Oj, ma tego zapachu nawet nadmiar, bo zawsze gdzieś walają się moje końskie rzeczy :diabloti: :diabloti: !

A dziś znów nowe miejsce: tym razem pojechałyśmy w odwiedziny do moich rodziców. Oczywiście pod blokiem nie chciała wysiąść z samochodu co jest dla niej typową reakcją na nowym terenie. Została więc wyjęta ( ona waży prawie 20 kg. a ja była z nia sama :eviltong: ) ale później już szła za mną bez problemów.
Moich rodziców już zna, więc obyło się bez stresów.
Muszę ją pochwalić, bo na jakieś 15 min. została tylko z moją mamą a ja musiałam pójść na pocztę. Podobno była bardzo spokojna.
KOCHANA :loveu: !

Posted

Tak na prawdę to przeglądałam allegro :eviltong: .
Dokładnie w ten sam sposób znalazłam moja poprzednią sunię ALDĘ.
Ja nie szukałam konkretnego psa - szukałam TYCH oczu :p .
I znalazłam.
Magia...

Posted

Kasiu.

Gdzie ja mam wpłacić te 40 zł? Nie dostałam jeszcze żadnych namiarów.
Mogę np.wysłać przekazem pocztowym, wtedy potrzebuję twój adres.
Albo na konto.

Daj znać!



Z innej beczki.
Troszkę martwi mie Dotty.
Siusiu robi raz dziennie (rano). Czy to normalne aby pies nie załatwiał się 24h :shake: ?

Dziś jadę chyba skonsultować to z wetem, bo zaczynam sie niepokoić.

Czy to dalej można zwalać na stres?
Jak dla mnie to za długo.
Wychodzę z nią na spacery a ona nic:crazyeye: .
Wczoraj po południu łaziłyśmy dobrą godzinę po krzakach (sama wybierała miejsca) a i tak nic nie zdziałała.

Wieczorem też nie.
I dziś rano nic, bo padało i mała po 10 min. stanęła pod drzwiami i zrządziła powrót do domu :roll: .

Posted

Trzymam kciuki za Dotty. Dziwne z tym sikaniem, moje psy-zarówno ze schroniska, jak i z hodowli miały zupełnie inny problem-sikuuu co 5 minut.
Czekam na pomyślne wiadomości od weta:p

Posted

Dziś jednak dałyśmy spokój z wetem, bo sunia grzecznie załatwiła się dwa razy. Chyba wystraszyła się tej wizyty u doktora :diabloti: !.
Jeśli jednak problem będzie się powtarzał na pewno się z tym zgłosimy, tym bardziej, że w przyszłym tygodniu idziemy na brakujące szczepienia :diabloti:, więc będzie okazja na konsultacje.

Posted

schroniskoJozefow napisał(a):

mi sie wydaje, ze ona jest juz u Was jakies pol roku...


Nie wiem dlaczego, ale ja też mam takie wrażenie :crazyeye: ...
Do tego już tak się do niej przyzwyczaiłam, że...:oops: szkoda gadać :oops: !!

Dzis wieczorem z delegacji wraca TZ(nie było go 4 dni). Ciekawe jak zareaguje Dotty?

Co do komputera...to kto wie? Może jak zostaje sama w domu to go odpala i śmiga po necie :evil_lol: .
I jeszcze leguje się pewnie jako Reno2001 :diabloti: !!

W końcu co dwie głowy...:eviltong: !!!!!!!

Posted

TZ w domu, jednak Dott nie była zbyt wylewna na powitanie. Potrzebowała 10 minut, by znów na dobre cieszyć sie panciem. Owszem poznała go od razu, ale była nieśmiała i lekko nieufna. Cóż, 4 dni z 11 w nowym domu to całkiem długo.Mozna się lekko odzwyczaić. Zwłaszcza, że pancia dwoiła sie i troiła, by suni było jak najlepiej :diabloti: .
Ale była już z panciem na spacerku i było wszystko w jak najlepszym porządku.

A teraz wypoczywa tak (Dotty nie TZ :diabloti: :diabloti: ):


" class="ipsImage" alt="">


Czyż nie jest słodka :loveu: ??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...