schroniskoJozefow Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 oczywiscie z "kilku zdjec" dogo zrobilo jedno........ szlag mnie trafia Quote
JIM Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 No wlasnie tak czekam na reszte zdjec a tu nic :diabloti: Ach to dogo.. a Dotka jaka usmiechnieta :) Quote
schroniskoJozefow Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 JUTRO WIELKI DZIEN DOCIAKA [SIZE=2]O 11:30 ;O) mam nadzieje, ze nie da plamy ;o) :cool3: so happy....... choc to nie bedzie latwe rozstac sie z tym psiakiem... w pewnym sensie jestem z nim jakos zwiazana... ale jedzie sobie w lepsze ;o) najwyzej lezke uronie.... sentymentalna baba ;o) Quote
schroniskoJozefow Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 DOCIAK JUZ W DOMKU [SIZE=2]Juz od godzinki Dotty jedzie w strone Lodzi ;o) Na pocztaku zareagowala tak jak zawsze,tzn poskokami ;o) ale gdy wyszla z boksu i zobaczyla te dwa potworki :diabloti::diabloti: ;o) co to po nia przyjechaly, to minka jej zmarkotniala :oops: a tak serio: no widaomo, nowi ludzie, nowe zapachy, nowe rece... mala sie troszke zestresowala, zupelnie tak jak przy naszym pierwszym spacerze. isc za bardzo nie chciala, ale jak zostala na chwile z nowym panem, to i podchodzila i sie troszke bawila z innymi psami ;o) mam nadzieje, ze sie wszystko slicznie ulozy. trzeba przyznac, ze dociak nie mogl sobie wymyslec lepszego prezentu urodzinowego <<jakos tak w maju własnie stuka jej roczek>> na pewno sie szybko oswoi i bedziemy ogladac takie zdjecia: Quote
Pat.rycja Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 Gratulacje!!!!!!!!!!:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: i Powodzenia:multi: A zdjęcia były?:razz: Quote
Reno2001 Posted May 6, 2007 Author Posted May 6, 2007 Siedzimy już sobie w domku i piszemy Cioteczkom posta :eviltong: ! Od początku... W schronisku byliśmy o 11.30. Kasia była już na miejscu więc poszliśmy w trójkę z sunią na spacerek. Cóż, zestresowalismy małą, nie ma co ukrywać. Próbowała chować sie za Kasią a nas omijać jak najszerszym łukiem - i wcale jej się nie dziwię. Dwoje obcych, którzy najwyraźnej coś od niej chcą...nie wróżyło to nic dobrego. I miała rację, bo przyjechaliśmy przecież aby po raz kolejny poprzewracać jej dopiero co poukładany świat. W samochodzie- oaza spokoju. Niestety (dla niej) ze stresu zesiusiała się i wymiotowała ( tylko raz) w samochodzie - w sumie to my byliśmy na takie niespodzianki przygotowani. Na prawdę była bardzo spokojna. Większą część podróży leżała a momentami wyglądała przez okno :p . Wysiadać z samochodu nie miała ochoty więc została wyjęta co przyjęła dzielnie i bez sprzeciwów. Długo trzeba była ją namawiać by zrobiła pierwszy krok na nowym terenie, ale po około pół godzinie byliśmy już w mieszkaniu :eviltong: . Niepewnym krokiem, ale z dużym zainteresowaniem zwiedziła prawie całe mieszkanie a teraz leży przy mnie obok kanapy :loveu: . Merda już na nas ogonkiem a raz nawet juz skoczyła mi na nogi. Mam tylko jeden dylemat: czy juz ja dzis wykąpać? Coco Chanel to ona nie pachnie :cool3: . A jak się na kąpiel zapatrują Cioteczki? Poprzednia sunię wykapałam dopiero po trzech dniach, ale ona była osiem razy bardziej wystraszona od Dotty, więc może małą by się dało wykąpać już dziś?? Quote
schroniskoJozefow Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 fajo :loveu::loveu::loveu: a propos kapieli- podobno sa jakies metody na "bez wodowe" neutralizowanie zapachu.... SPYTAłAM PANI ANGIESZKI: najlepiej do wody doddac troszeczke octu, i natrzec sunie ;O) nie czuc ani octu ani zapaszkow ja to bym sie wstrzymala z kapiela dopki cieplej nie bedzie, bo zwaz na to, ze mala ma mnostow siersci i bedzie troche schnac ;o) chyba ze suszarka, ale nie wiem czy to dobry pomysl ;o) bawcie sie dalej ;o) Quote
Reno2001 Posted May 6, 2007 Author Posted May 6, 2007 Jeśli chodzi o kapiel to w grę wchodzi jedynie póżny wieczór po ostatnim spacerze, tak aby na schnięcie miała całą noc. W mieszkanku mamy cieplutko więc wyschnąc na pewno by wyschła tym bardziej, że ona ma taką mięciutką sierść a nie szczecinę(jak lablador siostry i ten to schnie zawsze bardzo długo). Zapomniałam sie w schronisku zapytać o odrobaczenie. Może ty Kasiu wiesz czu ona była odrobaczona bo jutro najprawdopodobniej pojedziemy z Dotty do weta (profilaktycznie i aby wyciągnąć kleszcza). Z ostatniej chwili: Niestety wymioty w samochodzie nie były spowodowane tylko jazdą. Właśnie przed chwilką zwróciła po raz kolejny. Mała chyba najadła sie czegos bliżej nieokreslonego: wyodrębniliśmy już dużą ilość sierści, patyczków? i kuleczki styropianu :crazyeye: ?(tak to nam wygladało). U nas jeszcze nic ne jadła, jedynie kilka żdziebeł trawy (ewidentnie coś ma z żołądkiem). Na razie ją obserwujemy jesli nam sie nie będzie podobała to do weta pojedziemy jeszcze dziś. Quote
Reno2001 Posted May 6, 2007 Author Posted May 6, 2007 Acha, Wyslij mi Kasiu proszę na PW nr konta to jutro wpłacę brakującą kwotę!! Quote
JIM Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 Reno to super, ze Dotty jest juz u Ciebie w domku! :loveu: Jesli chodzi o kapiel to moim zdaniem powinnas jeszcze troche poczekac, bo na pewno jest jeszcze troche zestresowana. Moze pozniej jak juz sie przyzwyczai do nowego otoczenia, ludzi. Chyba, ze uznasz, ze mozna. Zalezy jak sie zachowuje... Wieczorem moze juz byc ok :cool3: Quote
schroniskoJozefow Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 styropian? moze z ocieplania bud... nie raz nasze psy rozgryzaja ocieplacze, gsy za mna wychodzila, zawsze liubila sobie trawki skuibnac, ale zawsze bralam to za brak witamin- umowmy sie dieta schroniskowa nie ma ich wcale. co do odrobaczania- hmmmm... nie sadze. tzn tak dlugo jak nie ma nic w ksiazeczce, to watpie. mysle, ze jej sie przyda, tak samo jak odpchlanie. nigdyu nie wiadomo, co tam grasuje... ale z tym wymiotowaniem to mnie zaniepokoiłas... mam nadzije, ze to nic powaznego....nigdy nie zaobserwowalam ani zeby wymiotowala, ani zeby jakies pozostalosci znajdowaly sie w boksie... kurcze.... wypytajcie jutro weta o wszytsko pzdr K Quote
Pat.rycja Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 Dobrze, że już jesteście w Domu:p Mam nadzieję, że te kłopoty żołądkowe są "szybko-przejściowe". Wiem, że są ważniejsze sprawy, ale może jak już opadną pierwsze emocje, może jakieś zdjęcie Kropki będzie... Pytanie do Kasi-czy usunąć Dotty z portali-gdzie zamieściłam ogłoszenia, czy niech one sobie tam będą, może ktoś przeczyta i zapragnie przygarnąć inną Kropeczkę. Quote
Reno2001 Posted May 6, 2007 Author Posted May 6, 2007 Dziś z kąpaniem daliśmy jednak jej spokój-niepotrzebny dodatkowy stres na samym początku, ale pewnie jutro juz jej się nie upiecze :diabloti: . Z żołądkiem na razie spokój choć jeździ jej w brzuchu niesamowicie aż echo niesie się po całym mieszkaniu. Nie przejawia jednak chęci wyjścia na dwór wręcz przeciwnie. Wynieśliśmy ją na spacer (o własnych siłach wyjść nie chciała :eviltong: ), ale zrobiła jedynie kilka kroczków i to po strasznych namowach (chyba właśnie tak wyglądał jej pierwszy spacer do lasu z Kasią:p ). Na razie najlepiej czuje się w mieszkaniu. Świetnie zna lodówkę i chyba nie obca jej kanapa, bo juz kilka razy próbowała na nia wchodzić :lol: . Oj gagatek to z niej raczej będzie, bo już zabierała się za gryzienie firanki :evil_lol:. Na razie nic nie pije i nic nie je, ale może to i lepiej zważywszy na jej problemy z żołądkiem. Pomału szykujemy się do spania więc dalsze relacje jutro :loveu: ! Quote
JIM Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 To czekamy na dalsze relacje. Dotty na pewno niedlugo sie zaklimatyzuje :D a rozrabiaka moze z niej byc :diabloti: Quote
schroniskoJozefow Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 oj dociak, dociak... nie zjedz im, prosze mieszkania! czekamy na relacje od pana weterynarza! Quote
schroniskoJozefow Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 a co do tych ogloszen, to chyba lepiej je zostawic... moze ktos sie zainteresuje. na wszelkki wypadek, jakby wam wpadly jakies podobne psiaki na dogo w oko, to dajcie mi linka, bede odsylac Quote
Reno2001 Posted May 7, 2007 Author Posted May 7, 2007 Pierwsza noc minęła bardzo spokojnie. Dotty spała snem bardzo głębokim momentami popiskując i poszczekując-chyba przeżywała całą nową sytuację. Znalazła sobie kącik przy drzwiach balkonowych za firanką i tam przespała pół nocy-chyba tak czuła się bezpieczniej, bo spała w pokoju sama. Dziś na poranny spacerek wyszła z TZ i już było lepiej. Sama wyszła na dwór choć z małymi oporami a na smyczce szła bardzo ładnie. No i poznała już nową koleżankę z bloku i czuję, że będą nie raz wspólnie hasały, bo obie to jeszcze podlotki :diabloti: . Niestety nie załatwiła się wcele od wczoraj, ale na szczęście żołądek się uspokoił. Na razie tez nie pije i nie je. Liczę jednak, że juz niedługo stres nieco odpuści. A dziś wieczorem wizyta u weterynarza a potem kąpiel :diabloti: :diabloti: . Zdjęcie będą może jutro, bo muszę najpierw pożyczyć aparat. Quote
schroniskoJozefow Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 kącik za TĄ firanką? :cool3: oj laleczka... wez sie rozluznij i pokaz sie w calej krasie ;o):eviltong: mala to juz chyba trzeba tego dzialu wyrzucic, co? reno nie boj sie, bedziemy zagladac caly czas ;o) Quote
schroniskoJozefow Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Reno2001 napisał(a): A dziś wieczorem wizyta u weterynarza a potem kąpiel :diabloti: :diabloti: . aaaaaa!! woda!!! ;o) kolo tych lak, gdzie chodzilysmy na spacer, jest takie bajoro i malutkie rzeczulki. Gdy lazila ze mna sama to raczej nie byla chrtna na kapiele, ale kolejnego razu, gdy poszlysmy wraz z psia koelzanka, gdy tamat weszla, dociak tez "laskawie" sie zamoczyl ;o) ale chyb abyla dosyc zdziwiona ;o) taaaak... duzo szamponu odpchlajacego o zapachu swiezego rumianka z pewnosci jej nie zaszkodzi ;o) Quote
Reno2001 Posted May 7, 2007 Author Posted May 7, 2007 schroniskoJozefow napisał(a): mala to juz chyba trzeba tego dzialu wyrzucic, co? reno nie boj sie, bedziemy zagladac caly czas ;o) A pewnie, że juz nie chcemy być w tym dziale, bo przecież Dotty ma juz domek i innego nie szuka :eviltong: ! Proszę tylko aby zagladać do nas regularnie, bo same to my zostać nie chcemy :mad: !! Quote
Ulka18 Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Ewa, gratuluje adopcji :loveu: Bardzo sie ciesze, ze Docia ma domek wlasnie u Ciebie :p Co do jedzenia i picia, to wiadomo, ze przez pierwsze dni roznie z tym bywa. I z toaleta takze. Zeby mod przeniosl watek do szczesliwego dzialu, trzeba zmienic tytul ;) Quote
schroniskoJozefow Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Ulko, powiedz tylko jak! ja jestem zielonyodstronyinformatycznejdogomaniak :oops: Quote
Ulka18 Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Trzeba wejsc na pierwszy post na pierwszej stronie na tym watku, dac "edit" , potem kliknac "idz do zaawansowanych" i zmienic tytul na gorze :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.