outsi Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Ale mi ciśnienie podskoczyło....... Dobrze, że się znalazł uciekinier...... Quote
Yona Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Załamka... Został wykupiony od meneli - swoich poprzednich właścicieli? Jeszcze kasę za niego chcieli? Mam nadzieję, że Tofik nie będzie nam często zwiewał, bo puści swoich KOCHAJĄCYCH Państwa z torbami... Quote
Sonata78 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 :angryy: nawet tego nie skomentuję że uciekł :angryy: Przecież to pies, pobiegł w miejsce które zna. A menele dranie :mad: zobaczyli jaki on jest teraz śliczny i wykorzystali sytuację:mad: Podłość ludzka czasem nie ma granic... Quote
Yona Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Można tylko mieć nadzieję, że nie wpadną na pomysł, aby "przygarniać" kolejne psy, a potem sprzedawać wolontariuszom :cool1: Quote
Sonata78 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Właśnie tego się obawiam. A nie można było przyjść z Policją? Quote
Sonata78 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Już mi przeszła złość o niedopilnowanie Tofiego i tak sobie pomyślałam że nie wszyscy właściciele adoptowanych psów byliby gotowi zapłacić 100 zł za zwrot kundelka... Widać że go pokochali:loveu: Quote
Yona Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Jego i jego byłych właścieli, skoro tak wiele chcą im dać :loveu: Teraz wszyscy będą razem żyli długo i szczęśliwie :loveu: Quote
Sonata78 Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Rozmawiałam z Anią, nową opiekunką Tofiego. Pies był pod opieką ich 15-letniego syna gdy przyszli fachowcy coś naprawiać, jeden z nich wyszedł z mieszkania by po chwili wejść bez pukania. Wtedy psiak wykorzystał okazję aby smyrgnąć między nogami.:scared: Chłopiec przez jakiś czas biegł za psem ale był boso więc musiał wrócić po buty przez ten czas odległość zwiększyła się aż wkońcu już psa nie było widać. Ania pojechała pod blok dawnych właścicieli Tofiego ale im wykąpany i wyczesany przezemnie piesek tak bardzo się spodobał że nie chcieli słyszeć o oddaniu go:shake: , już nawet zdążyli wyjąć z adresatki karteczkę :cry: Zrozpaczona Ania zaproponowała że w takim razie niech go jej sprzedadzą i wtedy kobieta :knuje: zaproponowała sprzedaż za 100 zł. Ania bojąc się aby tamta się nie rozmyśliła szybko zapłaciła i zabrała psa. Historia z wymknięciem się psa pasuje mi do Tofiego, znam cwaniaczka z tej strony bo u mnie też próbował tego numeru ale mu nie wyszło:mad: Najważniejsze że uciekinier został odzyskany:happy1: a z tego co słyszałam łatwo nie było. I jeszcze jedno Tofik będzie się nazywał NIKO . Ładnie prawda? Po doprowadzeniu go do porządku nawet nam nie pasowało do niego imię Ciapek Quote
Yona Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Ciocie, co zrobić, żeby nowi właściciele stali się właścicielami wreszcie? Ja się na tym niestety nie znam, niestety... Quote
Sonata78 Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Myślę że gdyby pies miał wszczepiony czip łatwo byłoby udowodnić kto jest jego prawowitym właścicielem:p Quote
Yona Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Właśnie... Jeden z moich psów jest zaczipowany, drugi ma tatuaż, więc jestem spokojna... Właściwie zadałam dziwne pytanie... Przecież menele sobie go wcześniej nie zaczipowali :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.