outsi Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 Sonata - wielkie dzięki za relację :buzi: ! Czuję, że z Ciapka wyłania się powoli Mister Elegancji :cool3: . Pies - ideał :loveu: ! Quote
Sonata78 Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Ciapek wykąpany. Podczas kąpania nie histeryzował choć wyraźnie bał się. Gdy został wyjęty z wanny biegał po mieszkaniu jak szalony nie wiem czy cieszył się z tego że jest czysty czy że wreszcie koniec szorowania:lol: Okazało się że jego futerko na pupie nie jest szare jak na zdjęciach tylko biszkoptowe, podobnie pyszczek. Grzbiet ma ciemniejszy. Z dnia na dzień proporcje pupy do klatki piersiowej zmieniają się w miarę wyczesywania martwego podszerstka i stopniowego podcinania sierści. Na grzbiecie sierść musi mu odrosnąć bo jak był brudny to dużo się drapał i przerzedził ją sobie. Quote
iwop Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 Sonnata juz wyobrażam sobie jak wypiekniał:loveu: ja tak myslałm, że ten szary to nie jest jego właściwy kolor...:cool3: I doopka pewnie mu zmalała bez tych kołtunów... pewnie nie tylko cieszył sie ze swojej czystości ale pozbawiliście go kilka kilo brudu to mu lżej hasać... :multi: :multi: :multi: ucaluj go w pyszczek - teraz taki czysciutki to mozna...:roll: Quote
iwop Posted May 10, 2007 Author Posted May 10, 2007 TO JEST TOFIK- CIAPEK?! :crazyeye: No chyba jest podmieniony:razz: Kolor zupełnie nie ten i ta sierść inna.... sonnata:loveu: Quote
Sonata78 Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 To jeszcze nie wszystko, dopiero za tydzień czeka go wizyta u fryzjera. Poniższe zdjęcia są robione bez lampy i lepiej odzwierciedlają jego kolor. Naprawdę nie żałuję że nie ostrzygłąm go na krótko, zostałby pozbawiony swojej wielkiej ozdoby. Ktoś będzie miał naprawdę fajnego psa. Quote
Yona Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Łoj, jaki łon prześliczny :loveu: "Sprzeda się", że tak powiem, MIGIEM :loveu: Quote
iwop Posted May 10, 2007 Author Posted May 10, 2007 i dla porówniania: To jakby inny pies!:crazyeye: Quote
Yona Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 No i tak można go "sprzedawać" :loveu: Tofik przed i po...:loveu: Quote
outsi Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Sonata - wielkie brawa!!! Tofik vel Ciapek przecudowny :loveu: ! Quote
iwop Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 Ciociu Yono przeczytałam twój priv i teksat do allegro! Ty powinnas opowiaania o psach pisać!:loveu: Jestes naprawde mistrzem nastroju! Musisz koniecznie wkleic tutaj na watku ten tekst zeby wszyscy przeczytali jak robi sie allegro:multi: Co do kontaktu to powinna odezwać sie sonnata z DT bo tylko ona moze podac swoje dane. Tofi -ciapek jest w Lublinie. yona jestes genialna:loveu: Quote
Sonata78 Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Yona podaję Ci e-mail do mnie: info@precyzja.lublin.pl Napisz jakie dane potrzebujesz. Quote
Yona Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Sonata, Ciociu Droga, tylko telefonu do Ciebie mi brakuje :roll: Do Ciebie ludziska będą dzwonić w sprawie Ciapka, nie do cioci iwop. Quote
Yona Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Nie możesz wysłać mi na PW, albo tutaj podać i za chwilę wykasować? :loveu: Quote
Jolka79 Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Ślicznego macie Tofi-ciapka, aby jak najszybciej kochający domek znalazł:lol: :lol: Hopaj mały na poczatek.:loveu: Quote
iwop Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 Wklejam tekst cioci yony bo nie wytrzymam:cool3: "Po co ludzie zapraszają do swojego życia psa?... Po co?.. W przypadku niektórych ludzi trudno odpowiedzieć na to pytanie. Po co do swojego domu zaprosili maleńkiego Tofika alkoholicy? Tego, niestety, nie wiadomo. Może sami też nie rozumieją, co zrobili i dlaczego… W każdym bądź razie Tofik bardzo szybko znudził się „Państwu” i kopniakiem wyrzucony został z dotychczasowego domu. Nie pomógł szczenięcy płacz, nie pomogło drapanie łapką w drzwi. Raz za razem Tofik „przekonywany” był kolejnym kopniakiem, że to nie jest jego miejsce na Ziemi… I tak szczeniaczek zamieszkał na ławce przed blokiem. Zamieszkał i przemieszkał całą zimę. Tak trudno zrozumieć… Dlaczego przez tyle miesięcy nikomu nie zadrżało serce na widok bezdomnego, smutnego „szczeniaka spod ławki”?... Mały psiaczek miał jednak trochę szczęścia w swoim wielkim nieszczęściu, bo zauważyła go jedna z wolontariuszek i zabrała z tego nieprzychylnego miejsca. Teraz, od tygodnia, Tofik przebywa w domu tymczasowym w Lublinie. Niestety, nie może pozostać tam na zawsze, bo przecież to tylko miejsce na chwilę, do czasu znalezienia WŁAŚCIWEGO CZŁOWIEKA… Takiego człowieka, który będzie rozumiał, dlaczego zaprasza do swojego domu i życia bezdomnego psa. Malutki, śliczny Tofik czeka… Czy psie marzenia o przyjaznym domu i kochającym Panu mają szansę się spełnić?... Ciekawe… A oto, co pisze o Tofiku wolontariuszka dająca mu tymczasowe schronienie: „Jest bardzo mądry, grzeczny i posłuszny. Na spacerach nie wdaje się w żadne spory z innymi psami, nawet z tymi które go zaczepiają. On po prostu spokojnie odchodzi. W ogóle nie szczeka, czasem tylko trochę popiskuje, gdy musi zostać sam w domu. Pięknie aportuje oraz reaguje już na komendy: „Zostań!” i „Na miejsce!”. Cudny pies.” Kontakt w sprawie adopcji: Quote
Yona Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Ten cytat to trochę skróciłam i dopisałam, że to cudny pies, ale to prawda, więc ciocia Sonata, mam nadzieję, nie da mi przez łeb :diabloti: Quote
Sonata78 Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 nie dam przez łeb :lol: ja bym określiła go: wspaniały pies :) Tofi się rozruszał i pokazał że jednak potrafi szczekać jak na prawdziwego psa przystało, jednak nie jest typem szczekaczki. Szczeka mało i tylko gdy przychodzi ktoś obcy ale na słowo: "spokój" przestaje szczekać niemal natychmiast. Dziś przez Lublin przeszła burza. Specjalnie nie zamykałam okna aby sprawdzić jak zareaguje. Nie bał się, on wogóle nie jest lękliwym psem. Nie boi się też samochodów ale wyraźnie boi się że znów zostanie sam dlatego trzeba mu znaleźć ludzi z którymi będzie szczęśliwy do końca psich dni. Ludzi którzy poświęcą trochę uwagi, czasem przytulą i pobawią się (on uwielbia przytulanki, głaskanko a bawi się jak szczeniak) Myślę że byłby dobrym rodzinnym pieskiem z podrośniętymi dziećmi bo nawet pociągnięty za sierść na pupie (podczas szczotkowania ) nie ugryzie, lekko bierze rękę w ząbki ale nie gryzie. Nie jest podstępny ani nieprzewidywalny. Quote
Sonata78 Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Jeszcze jedno: Sprawdzaliśmy jak reaguje gdy przeszkadza mu się w jedzeniu. Zabieraliśmy miskę, głaskaliśmy po głowie i pupie. Zero agresji. Wobec obcych jest nieufny, powarkuje ale pozwala się pogłaskać. Na mnie też na początku warczał a teraz cuda można z nim wyprawiać, przytula się jak małe dziecko. Quote
Yona Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Pierwsze pytanko o Tofika. Jutro Pani ma zadzwonić, ale od razu mówię, że nie bardzo chyba... Kawalerka pies, 4 koty i Tofik? :cool1: "Treść wiadomości: Witam! Chciałabym dowiedzieć się czegoś o tym małym kudłatku jak również przedstawić siebie i swoją rodzinkę. Mieszkamy w Bydgoszczy- mieszkamy- znaczy ja mój narzeczony nasze 4 koty i sunia. Chciałabym się dowiedzieć czy wiadomo jak psiutek reaguje na koty? (nasze stadko jest "po przejściach"- wszystkie były tymi niechcianymi.... Dwa to tzw. dachowce i dwa persy. Sunię natomiast wziełam od pewnego pana z ulicy jak była szczenięciem.)Mieszkamy w kawalerce na 4 piętrze w bloku, dlatego z jednej strony psiaczek musiałby umieć być grzecznym kiedy nas nie ma a z drugiej miałby zapewniony codzień około 2 km spacer (mój narzeczony codziennie chodzi po mnie do pracy z naszą suńką). Mieszkamy blisko lasu i stawu gdzie nasza Kuluś lubi pływać. Będę wdzieczna za szybką odpowiedź. Również w dniu jutrzejszym skontaktuję sie telefonicznie. Pozdrawiam" Quote
Sonata78 Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Rozumiem że ta osoba ma miękkie serce ale moim zdaniem nie powinna brać kolejnego zwierzaka, nie ważne czy to byłby Tofi czy inny pies w potrzebie:shake: Tamte zwierzęta które ma obecnie też potrzebują uwagi a im zwierząt więcej tym mniej czasu dla każdego z osobna. Tofi to psiak który potrafi grzecznie czekać aż będzie się miało dla niego czas ale jednocześnie psiak młody który bawi się jak szczeniaczek, uwielbia gdy poświęca mu się czas bez względu czy jest to zabawa, głaskanie czy szczotkowanie. Quote
Yona Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Ciociu Sonato, wystarczy powiedzieć Pani, że Tofik zagryzł już jakiego kota i będzie Ciocia miała z nią spokój :diabloti: Quote
iwop Posted May 12, 2007 Author Posted May 12, 2007 Tofik - ciapus nie musi miec zaraz palacu ale kawalerka z tyloma zwierzętami to juz przesada... :( Ja sie nie zgadzam :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.