Pink Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 Kurka marako, Ty tak nie szalej z tym na bosaka, bo to nie ta pora roku :shake: chociaz musze sie przyznac, ze tez latam w domu bez skarpet - no nie cierpie skarpet Quote
Saththa Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 jak to na bosaka przed domem?? kurcze.... :shake: Zdrowia zycze:) Quote
Guest westor Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 ja rozumiem, na bosaka znaczy bez butów :) Quote
Saththa Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 westor napisał(a):ja rozumiem, na bosaka znaczy bez butów :) w sniegu zimą???????? Musisz miec ciepłoo w domu:) ja po takiej akcji rok bym stópki rozgrzewała;) Quote
malawaszka Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 marako zdrowiej!!!!! Figa też miała kilka razy akcje, że nasikała na miejscu gdzie leżała - to chyba takie zwichrowanie psów klatkowych/kojcowych - ja musiałam ten materacyk na który sikała schować bo nie chciałam żeby zrobiła sobie nawyk jak już jej tam nią pachniało - a na dworze też bardzo często załatwia się w tych samych miejscach Quote
marako Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 malawaszka napisał(a):marako zdrowiej!!!!! Figa też miała kilka razy akcje, że nasikała na miejscu gdzie leżała - to chyba takie zwichrowanie psów klatkowych/kojcowych - ja musiałam ten materacyk na który sikała schować bo nie chciałam żeby zrobiła sobie nawyk jak już jej tam nią pachniało - a na dworze też bardzo często załatwia się w tych samych miejscach Ale on nie sika tam, gdzie leży. Regularnie obsikuje WSZYSTKIE legowiska. Właściwie już wczoraj też je schowałam, żeby się uratowały i biedaki teraz mają tylko gołe kafle. (+sofę) Dziś dwa razy obsikał Grace, bo ona ze względu na łapę nie chodzi z nami, tylko się kłądzie na rogu lasu i czeka. Gnojek sobie podbiegł, powąchał i siknął na nią. Wrzasnęłam, ale on nic na to, obszedł ją z drugiej strony i zrobił to samo. Obsikał miskę, z któej jadł minutę wcześniej, zanim zdążyłąm posprzątać miski. To jakiś psychol. Wkurza mnie, bo taki figo-fago, cwaniaczek, aż za śmiały, wskakuje na mnie ciągle, nic nie robi sobie z tego, że wyrażam dezaprobatę. Robi co chce, z kompostownika musiałam miotłą go wygonić, bo na słowną persfazję i gesty nie reagował. A jak go przegoniłam, to nie chciał podejść za nic do mnie. Schował się za daglezję i nie chciał wyjść. To ja muszę do niego podchodzić, wtedy jest OK, szaleje, ociera się jak kot, wskakuje łapami itp. Gra cwaniaka, dlatego wszystko znakuje i nic nie robi sobie z ograniczeń. Jestem na 99% przekonana, że to był jedyny powód zamknięcia go w kojcu. Żadna budowa, żadne przeganianie psa, po prostu ktoś sprawił sobie szczeniora, a on sikał, to go zamknął. A jak zamknął, to już przestał się interesować, wyprowadzać, dbać i tak zapuścił. Nawet jego wiek by na to wskazywał - jest młodziutki, ma najwyżej 1,5 roku. Będę go wkrótce kastrować (Honda lada dzień zacieczkuje). Quote
ania0112 Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 a co na to Grace? na to oblewanie jej. bo z tego co piszesz to tylko ją oblewa.... co za paskuda mała! Quote
Guest westor Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 marako napisał(a):Jestem na 99% przekonana, że to był jedyny powód zamknięcia go w kojcu. Żadna budowa, żadne przeganianie psa, po prostu ktoś sprawił sobie szczeniora, a on sikał, to go zamknął. A jak zamknął, to już przestał się interesować, wyprowadzać, dbać i tak zapuścił. Nawet jego wiek by na to wskazywał - jest młodziutki, ma najwyżej 1,5 roku. zgadzam się całkowicie z tym że to sikanie nie jest normalne. Może psina ma jakieś zaburzenia psychiczne po prostu, niestety. Quote
marako Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 Ją oblewa, bo uważa, że się spoufalił (jechali razem autem do weta, łącznie 1,5 godziny dojazdu samego). Honda dała mu po nosie za zaloty, Tajga warczy zawsze, jak on się zbliża. Joga warczy na niego najmocniej. Grace jest najłagodniejsza o ile nie ma miski przed sobą. Chyba za którymś razem nie będę go przywiązywać przed jedzeniem, niech się do Grace pcha i niech dostanie od niej, to może zacznie ją szanować. On chyba potrzebuje, zeby go ktoś ustawił, bo czuje się tu najważniejszy jako jedyny jajczasty (do czasu). Jak w niedzielę go trochę przycisnęłam, bo wskakiwał za mocno wciąż na mnie (a walczył okropnie, nie dał się położyć), to uspokoiło się znakowanie i w niedzielę już nie skakał. Chyba muszę zaczynać dzień od sprowadzenia go do parteru. Quote
Pink Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 To cos jak z Oskarem, bo oskar 20 grudnia urodzony - pierwsze dwie szczepionki - wirusowki mial robione w Koszalinie czyli ludzie kupili go wczesna wiosna. To wiosne i lato napewno spedzil z dzieciakami na ogrodzie ... mysle ze jak pozniej sie zimno zaczelo, to chcieli go calkowicie do domu a tu sie okazalo, ze pies niszczy, leje i wyje - no to go do kojca wsadzili. Quote
ania0112 Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 żeby tylko Grace za bardzo go nie utemperowała żeby nie miał "permanentnej" szkody. A ona go nie chce za to oblewanie użreć? ja bym użarła;) No chyba tak, musisz mu pokazać ze ty jestes liderka stda i go do parteru... chyba nie ma wyjscia... chociaz wiem ze to ciezko bo on pewnie poza laniem i skakaniem to musi byc slodziutki :) a kiedy foty bez brody? Quote
malawaszka Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 oj łomot od Grace by mu się przydał! :mad: on jest niewychowany kompletnie :shake: Quote
Saththa Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 Not o trzeba bedzie utemperować Młokosa :shake: ale ale na dobre mu wyjdzie ;) Quote
wilczy zew Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 Szybko zdrowiej!!! Trzeba gnojka utemperować,bo widać że teraz to on stara się "rozdawać karty". Quote
marako Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 Ma taki słodki wygląd, oczyska wiielkie, zero agresji, wesoły, ze można dać się zwieść, że on potulny i miły, tymczasem rzeczywiście w łebku mu się przewróciło o 180 stopni, myśli, że jest nr 1 i wszystko mu wolno. Quote
wilczy zew Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 sznauce potrafią przejąć władzę w aksamitnych rękawiczkach Quote
Saththa Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 wilczy zew napisał(a):sznauce potrafią przejąć władzę w aksamitnych rękawiczkach to raczej nie sa aksamitne rekawiczki;) tylko totalna sikawka;) Quote
Pink Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 A cos z tym laniem i numeros 1 moze byc, bo Oskar przestal lac jak TZ przyjechal ... znaczenie skonczylo sie w sekund piec, jak od czarodziejskiej rozdzki - kurka a ja myslalam, ze jestem Boss w tym domu :evil_lol: Quote
AnkaG Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Jak lejek? Spróbuj jeszcze psikać w niego - weź butelkę po płynie do mycia okien z psikaczem i pryskaj w niego jak złapiesz na laniu. Quote
marako Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Jego trudno przyłapać, on cały czas na chodzie jest, wiecznie drepcze, albo się bawi czymkolwiek. U mnie widoczność jest na 40% tego, gdzie on może być, dużo zakrętów i wnęk. Widzę po prostu jak jest nasikane, ale dziś sika mniej, nie było tego nawet 10. Około 5-7 za cały dzień, a większość dnia przeleżałam i go nie kontrolowałam. Dużo razy wychodzimy mimo, że muszę zakładać 3 pary spodni na każde wyjście. Niestety on nie daje się "wyrzucić" na ogród beze mnie, maminsynek. Od razu skacze na drzwi i chce wejść. Standardowo nasikał do miski Jogi po jedzeniu (tym razem wcelował do miski, zazwyczaj oblewa okolice). Sika też na swoją ale dziś tylko do tamtej. Nasikał na koc (który jednak położyłam psom, bo legowiska już obsikał i je wycofałam). Jest kochanym przytulakiem, spragnionym kontaktu z człowiekiem, będzie radością i pociechę w nowym domku, myślę, że znajdzie go łatwo (jak przestanie sikać), jest chętny do zabaw, kontaktowy. Wyciacham go jak najszybciej, bo Honda będzie miała cieczkę lada dzień, Joga może też, nie wiem (o ile już nie jest w ciąży, nie z nim). Chyba nawet skorzystam z lecznicy tylko 11 km stąd, żeby nie jeździć do mojego weta (bo tam cennik mają zawrotny, ja zabiegi mam u niego i tak za 2/3 kwoty cennikowej, ale chyba w tej bliższej lecznicy mają w marcu preferencyjne ceny z uwagi na akcję sterylizacji/kastracji, w którą weszli i będzie taniej) Quote
AnkaG Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Ech ludzie są faaajni. Zamiast wychować psa to sruuu do kojca. Moja Nusia też kojcowa. Najważniejsze, że pies proludzki, młody to szybko załapie co i jak :) Ciachaj szybko. Quote
Pink Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Spokojnie mozesz ciachac gdzie masz blisko, przy psie to nie jest tak skomplikowane a nie bedziesz musiala specjalnie jechac na sciaganie szwow. Mnie tez sie udalo zalapac na akcje marcowa :multi: szkoda ze szczepienia i chipy akcja nie obejmowala :cool3: Quote
Elza22 Posted March 21, 2013 Author Posted March 21, 2013 My też się załapałyśmy na akcje marcową.;-) U nas chipy są bezpłatne;-) Oti ogarnij się chłopaku z tym sikaniem!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.