ania0112 Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 ja też uwazam, że takie zachowanie bardzo nie powazne jest, wiadomo jak się jedzie gdzies pierwszy raz to mozna załapac poślizg ale sie informuje. jak jechałam do Poker to dzwoniłam co i jak chociaż mówiła, że nie muszę się śpieszyć. jeżeli chodzi o wiek i mieszkanie - wiele osób duzo starszych ode mnie nie ma swojego a wynajmują i chyba w tym nic złego nie ma... też miałysmy w domu taki czas ze mieszkanie wynajmowałysmy a miałysmy 2 psy, jak sie kończy umowa to po prostu szuka się lokum gdzie akceptuja psy i tyle - dla chcącego nic trudnego. co do wieku.. ja tez jestem młoda, kończe własnie studia magisterskie, mieszkam poza domem i jeżdżę do domu z powodu szkoły i mamy i psów. gdybym zmieniła prace i postanowiła wynajmować mieszkanie i zdecydowała się mieć swojego psa co najpierw bym dobrze rozważyła z wielu milionow powodów) to nie chciałabym by ktoś mi powiedział,ze nie mogę bo jestem za młoda.. uważam, ze pies by wcale ze mną źle nie miał, więc sądze, ze jak są młode osoby to mozna mieć swoje obawy ale powinno im się dać szanse wypowiedziec a nie z góry skreślić. ps. ten domek jest dla mnie skreślony! :) Quote
Poker Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 (edited) Tu nie chodzi o wiek tylko sytuację życiową. Zarówno młodzi jak i starsi mogą być nieodopowiedzialni. Ile jest na dogo przykładów,że związek nieformalny i formalny się rozpadł i nie ma co z psem zrobić.Potem jest tłumaczenie ,że nie można znaleźć mieszkania, bo właściciele nie zgadzają się na psa, że sama/sam nie da rady się opiekować psem , bo taka praca, itd. , itp.Ja to wszystko rozumiem, bo różne są sytuacje w życiu,ale jak sie da, to trzeba ryzyka dla psa uniknąć. Dziewczyna niepoważna. Edited May 21, 2013 by Poker Quote
marako Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Może ktoś zna kogoś z okolic Sobótki do przeprowadzenie wizyty pa w miejscowości Biała, gm. Marcinowice, blisko Sobótki, w miarę blisko Świdnicy. Jak nie znajdę nikogo, to czy mogę tę wizytę przeprowadzić sama? (może ktoś byłby chętny podjechać ze mną?) To od Wrocławia nie jest jakoś strasznie daleko, ok. 40 km. Dziś mieliśmy głośną burzę. Otiś rozpaczliwie próbował się ukryć w różnych miejscach, m.in. w szafie. Biedaczysko, nie wiedziałam, że taki cykor z niego. Quote
malawaszka Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 no ja myślę, że jak najbardziej możesz sama bo przecież znasz Otiego najlepiej i będziesz wiedziała co dla niego dobre Quote
marako Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Ci ludzie są lekarzami. Jak mają dyżur jednocześnie i długo ich nie ma w domu, sąsiedzi mający klucze przychodzą do psa albo wręcz zostaje on u nich. Tak robili z poprzednim psem. W miarę kolejnych rozmów jestem coraz bardziej przekonana, że to dobry dom dla Otiego. Ta buda dla psa i śmierć pod kołami już rozpracowane na wylot. Ze śmierci wyciągnęli wnioski. Mimo, że lubią dawać psu wolność, to jednak będą uważniejsi przy następnym i będą dmuchać na zimne. A buda - nie była dotychczas używana, to i nie będzie, bo nie wyobrażam obie, żeby Oti chciał zamieszkać gdzieś indziej, niż przy ludziach, a oni psu właśnie chcą dać wybór miejsca, w którym chce być. Zależy im na Otim, właśnie on ich zauroczył, jest podobny do tego, który zginął. Tamten był zalękniony, kulił się, jak facet chciał mu rzucać patyk. Nie umiał się bawić, bał się wchodzić do samochodu. Wszystkiego uczyli go malutkimi kroczkami. Dużo mi pan opowiedział o tamtym psie, sposób, w jaki go opisywał był naprawdę ciepły i widać było serdeczne podejście do zwierzaka. Ale osobista rozmowa z ludźmi zawsze daje najlepszy obraz, więc chyba się wybiorę. Quote
Poker Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Pewnie ,że możesz sama zrobić wizytę PA i od razu zostanie u nich ? Quote
marako Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Wolałabym to rozłożyć na 2 razy, bo wizytę mogłabym zrobić nie jeżdżąc do siebie po psa, ale bezpośrednio po pracy, nawet jutro, bo mam 3-godzinną lukę w pracy (o ile oni są w domu wtedy). Wtedy mam 40 km, a nie dodatkowo 30 + 30 i może udałoby mi się zdążyć. A oni wtedy sami przyjechaliby po Otiego w weekendzie lub nawet w piątek, bo są Wrocławiu prawie codziennie i do nas to już rzut beretem mają. Quote
malawaszka Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 mam wrażenie, że ciągle tu piszę to samo, ale no... trzymam kciuki: lol: ważne jest jak fajnie mówią o poprzednim psiaku Quote
marako Posted May 23, 2013 Posted May 23, 2013 Jadę jutro, dziś 13 godzin w pracy było jednak bez przerw na pojechanie gdziekolwiek, straszny pęd. A o 21:00, jak tylko wróciłam z pracy, natychmiast musiałam jechać z Grace do Wrocławia do weterynarza. Quote
marako Posted May 24, 2013 Posted May 24, 2013 Wizyta planowana - zmiana opatrunku, ogląd, jak się mają rany pooperacyjne. Ale, że z pracy wróciłam dopiero przed 21:00, to tak pędem musiałam jechać, żeby zdążyć. No i musiałam jednak założyć kołnierz, bo wygryzła dziurę w bandażu i dostała się do rany podczas naszej nieobecności, czego nigdy nie robiła odkąd pamiętam, a wielokrotnie miała na łapach bandaże. Do Państwa jedziemy dziś po pracy. I jak wszystko, co wiem się potwierdzi zostanie tam od razu. Kontakt mailowy i telefoniczny mamy z Państwem stały i jestem w zasadzie przekonana na 99,99%, że to dla Otiego będzie świetny dom, bo z długimi spacerami i atrakcjami, dobrze ogrodzony, i z dala od cywilizacji (to szczekacz). W dodatku gotowane specjalnie dla psa dobrze przemyślane jedzonko. Quote
Poker Posted May 24, 2013 Posted May 24, 2013 Oby sie powiodło.Brzmi rewelacyjnie. A dziewczyna pewnie się nie odezwała. Quote
Pink Posted May 24, 2013 Posted May 24, 2013 Jak bedzie ten dom Taki jak w opisie, to chlopak wygra w totka - i oby mu sie tak wlasnie trafilo :multi: Quote
Elza22 Posted May 24, 2013 Author Posted May 24, 2013 Pink napisał(a):Jak bedzie ten dom Taki jak w opisie, to chlopak wygra w totka - i oby mu sie tak wlasnie trafilo :multi: Zgadzam się i mam nadzieje ,że właśnie taki będzie. Otiś biegiem do domu najwyższy czas zmienić tytuł wątku;-) Quote
wilczy zew Posted May 24, 2013 Posted May 24, 2013 Poker napisał(a):Tu nie chodzi o wiek tylko sytuację życiową. Zarówno młodzi jak i starsi mogą być nieodopowiedzialni. Ile jest na dogo przykładów,że związek nieformalny i formalny się rozpadł i nie ma co z psem zrobić.Potem jest tłumaczenie ,że nie można znaleźć mieszkania, bo właściciele nie zgadzają się na psa, że sama/sam nie da rady się opiekować psem , bo taka praca, itd. , itp.Ja to wszystko rozumiem, bo różne są sytuacje w życiu,ale jak sie da, to trzeba ryzyka dla psa uniknąć. Dziewczyna niepoważna. to pokazuje,że nie ma schematu,każda sytuacja może spowodować oddanie psa już widzę,że od Ciebie bym psa nie dostała :D Quote
Poker Posted May 24, 2013 Posted May 24, 2013 Wszystko jest możliwe, zależy od kontaktu osobistego.Może i byście nie dostały , za to inni by dostali :eviltong: Quote
Anula Posted May 24, 2013 Posted May 24, 2013 Czekamy zatem na wiadomości.Oby domek okazał się super domkiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.