malawaszka Posted May 16, 2013 Posted May 16, 2013 AnkaG napisał(a):W ogrodzie niech sami sobie siedzą dokładnie!!!! czekamy na ten właściwy telefon :kciuki: Quote
marako Posted May 16, 2013 Posted May 16, 2013 Następny. Pani z Oleśnicy, więc rzut beretem. Chciałaby podjechać z mężem poznać psa dziś lub jutro najlepiej. Stracili niedawno psa, pustka w domu i chcą ją wypełnić. Nie wypytywałam, skoro i tak chcą podjechać - porozmawiamy na miejscu. Zasięg mi co chwilę zanika i okropnie nie lubię rozmów telefonicznych, najpierw pędzę po 2 schody na górę do zasięgu, a później i tak często zrywa, nawet nie wiem kiedy orientuję się, że gadam do siebie, bo już ciemność na telefonie. Ale akurat my za chwilę wyjeżdżamy, później ogromny pośpiech, wiele rzeczy do zrobienia i wyjazd, a wracamy jutro w nocy. Tak, że dopiero na sobotę się umówiłam i to bez podania pory dnia, bo nie wiem, jak sprawy Jogi się ułożą - ona na pewno zaangażuje nas na część soboty. W sumie chciałabym, żeby to był TEN dom. Bo Otiś by nas odwiedzał, fajne tu mamy tereny i na pewno ludzie byliby w kontakcie. Quote
malawaszka Posted May 16, 2013 Posted May 16, 2013 Trzymam kciuki!!!!! za wystawę i za spotkanie :kciuki: Quote
marako Posted May 16, 2013 Posted May 16, 2013 Jak nie zrobię Hondy wystarczająco dobrze (mam chrapkę na "perfekcyjnie", ale nie umiem niestety, na dodatek ostrza mam tępe), to nie jedziemy. A jeszcze podróż do weta. Grace kuleje i najwyższy czas ją pokazać, bo musiałaby czekać do poniedziałku. Moja szefowa dziś dzwoniła kilkanaście razy. Jak jutro będzie czegoś ode mnie chciała, to leżę (i to też jest powód, dla którego powinnam zostać). Quote
Elza22 Posted May 16, 2013 Author Posted May 16, 2013 malawaszka napisał(a):Trzymam kciuki!!!!! za wystawę i za spotkanie :kciuki: ja również trzymam kciuki;-) Quote
ania0112 Posted May 16, 2013 Posted May 16, 2013 łoo ale szybki odzew po ogłoszeniach... no ale taki fajny pies, że nic dziwnego :)trzymam kciuki za twoje plany i za Otisowy domek ;) Quote
marako Posted May 20, 2013 Posted May 20, 2013 Otiś jutro będzie przedstawiony pewnej pani, która przyjedzie do nas wieczorem poznać go. Wrocław. Więcej napiszę po rozmowie. Dzwonił też pan, domek pod lasem, ludzie aktywni. Stracili wczoraj psa. Ale choć ludzie są aktywni, pies byłby towarzyszem wędrówek, wyjazdów itp., jest duży ogrodzony teren, to jednak mam pewne obiekcje. Zobaczymy. Na razie jutro czekam na panią z Wrocławia. W każdym razie jest zainteresowanie chłopakiem i na pewno uda się wybrać mu domek najlepszy z najlepszych, bo chłopak jest superowy - kochana przylepa i wesołek. Quote
Elza22 Posted May 20, 2013 Author Posted May 20, 2013 marako napisał(a):Otiś jutro będzie przedstawiony pewnej pani, która przyjedzie do nas wieczorem poznać go. Wrocław. Więcej napiszę po rozmowie. Dzwonił też pan, domek pod lasem, ludzie aktywni. Stracili wczoraj psa. Ale choć ludzie są aktywni, pies byłby towarzyszem wędrówek, wyjazdów itp., jest duży ogrodzony teren, to jednak mam pewne obiekcje. Zobaczymy. Na razie jutro czekam na panią z Wrocławia. W każdym razie jest zainteresowanie chłopakiem i na pewno uda się wybrać mu domek najlepszy z najlepszych, bo chłopak jest superowy - kochana przylepa i wesołek. Nic dziwnego ,że jest takie zainteresowanie chłopakiem;-) Prawdziwy przystojniak z niego cały czas trzymam kciuki. Otiś biegiem do domu;-) Quote
NikaEla Posted May 20, 2013 Posted May 20, 2013 Zaglądajcie proszę na bazarki z mojego podpisu: oba są na kielcecką Dusię, w bdt u Poker. Bardzo maleńka choruje.... Quote
marako Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Napisałam na wątku Jogi to samo, ale przecież tu jest wątek Otiego, więc wklejam i tu. Pan dziś wysłał sms-a, że bardzo Otiego chcą. A później jeszcze zadzwonił i nadal bardzo prosi. Powiedziałam mu, co myślę o budzie. Na to on, że ich pies mieszkał w domu, bo nie chciał w budzie. Że ich pomysł z budą dlatego, że sąsiada pies mieszka w budzie i myśleli, że pies może woleć. Że to nie pies jest dla człowieka, ale człowiek dla psa. Że będzie miał dobrze, będzie wszędzie z nimi chodził, jeździł. Że oni nie mają TV, bo wolą spędzać czas na powietrzu, a pies zawsze im wszędzie towarzyszył. Że on jest gotów przyjechać po niego o każdej porze. A jak mu opisałam całą procedurę, wizytę pa, umowy, to bez zawahania powiedział, że oczywiście, może ktoś przyjechać, zobaczyć, pytać, bo im bardzo na Otim zależy. No to na koniec powiedziałam, że Pani, która dziś przyjeżdża jest "pierwsza w kolejce" i jeśli okaże się, że nie jest to pies pasujący do niej, bo my mamy duże wymagania co do przyszłych właścicieli, żeby dopasować i psa do ludzi i ludzi do psa, to ja zadzwonię do niego i będę z nim dalej rozmawiać. Quote
malawaszka Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 oj to trzymam kciuki!!! jeden wieczór nie zaglądałam na dogo i już takie zaległości :lol: Quote
Pink Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Tez trzymam kciuki :cool2: dobrze to rozegralas ... ale z tego co teraz piszesz, to ten Pan tez bylby niezla partia dala Otisa - jezeli oczywiscie jest jak pisze. Quote
akajka Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Trzymam kciuki za dom idealny :) Oti na to zasługuje :) Quote
NikaEla Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Czyli będziesz potrzebowała klona Otiego, skoro są dwa domki ;) Quote
marako Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 No właśnie. Pan niecierpliwy, co z jednej trony rozumiem, bo sama taka jestem. Ale wolę ludzi bardziej zrównoważonych, spokojniejszych dla moich tymczasów. Ale Oti ze swoim charakterkiem raczej lepiej czułby się z energicznymi ludźmi. No i jak Pani w bloku, to odpada, bo on lubi poszczekać, z rana zwłaszcza. Quote
ania0112 Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 mi też się wydaje, że ten pan całkiem by pasował to Otiego ale oczywiscie pa musiało by potwierdzic te słowa bo tak sobie wierzyc to mozna.. jezei ta Pani co dzis przyjedzie, okaze sie ze w bloku to moze kogos innego by jej zaproponowac? może premke? bo ona tez taka rozrywkowa jak oti a mniejsza... :) ale jezeli okaże się, ze Pani jest okej to ja i tak bym nie obiecywała Otiego a spotkalabym się z panem i wtedy miając porównanie wybralabym to co lepsze dla chłopaka :) tak czy siak trzymam kciuki za domek! bo już widać go na horyzoncie :) Quote
marako Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 zadzwoniłam, żeby się upewnić, czy ta pani przyjedzie, bo umawiała się na 18:00, a tu cisza. Okazało się, że po głosie dawałabym jej spoooro lat, a tymczasem jak powiedziała "czeka na swojego chłopaka", bo nie ma transportu, więc on ją przywiezie. No to zabiła mi ćwieka - jak młodzi, nie mieszkający razem, nie wiadomo, czy jest lokum i jakie, jakie plany na przyszłość itp. Już mną targają wątpliwości (tak mam, że zawczasu z nerwów rozmyślam i widzę mnóstwo scenariuszy). A tymczasem wysłałam do weta syna z Grejsią, a przecież mam ją po zabiegu osobiście odebrać, a spóźnienie tej pani mi to może pokrzyżować. Bo planowałam ją na 1-1,5 godziny max. A później pędem po Grace. Ale od 18:00 a nie od 19:00 lub później. Cholerka! To trudno, będę musiała skrócić jej czas, choć może to nieładnie. Ale też nieładnie spóźniać się więcej niż "studencki kwadrans", no nie? Quote
Poker Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 marako w pędzie, biedna. Ciekawe w jakim mieszkaniu dziewczyna mieszka? Może z tym chłopakiem ,ale on musi wrócić z pracy. Jak wynajęte mieszkanie to kiepsko. Jak się para rozlatuje, to pies często ląduje na bruku. Nie mam niczego przeciw parom niesformalizowanym ,ale powinny być stabilne mieszkaniowo i w miarę finansowo. Chyba ten pierwszy dom w sumie brzmi lepiej. Quote
marako Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 No jeszcze ich nie ma. Ja chyba zadzwonię i powiem, że już dziś nie mogę czekać, jeśli jeszcze nie jadą, to niech sobie odpuszczą. Tak się nie robi, że umawia się na jakąś godzinę, a ma się poślizg grubo ponad godzinę i tel. milczy. Quote
malawaszka Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 marako napisał(a):No jeszcze ich nie ma. Ja chyba zadzwonię i powiem, że już dziś nie mogę czekać, jeśli jeszcze nie jadą, to niech sobie odpuszczą. Tak się nie robi, że umawia się na jakąś godzinę, a ma się poślizg grubo ponad godzinę i tel. milczy. dokładnie tak - nieładnie zrobili a Twoja Grace jest teraz najwazniejsza Quote
marako Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Zadzwoniłam, nie odebrała telefonu. Wysłałam więc sms-a, że muszę jechać po sunię po operacji i spotkanie nieaktualne. No ja rozumiem, ze można mieć poślizgi, nawet duże, ale trzeba informować o tym i uzgadniać, co robić dalej w tej sytuacji. Inaczej zaczyna to być niepoważne. Obiecałam facetowi tamtemu telefon, więc zadzwonię za chwilę i jeszcze raz upewnię się o wszystkim, co mówił. I będę szukała kogoś do wizyty pa. A jak wyjdzie pomyślnie to w umowie zastrzegę parę rzeczy tak, żeby nie było później niespodzianek. Bo plusy tamtego domku są i jest wielka chęć z ich strony (a nie łaska, że adoptują psa, jak niekiedy bywa). Mozna więc stawiać warunki. Quote
malawaszka Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 oj to już mi się całkiem nie podoba jak nawet nie odebrała tel... Quote
Saththa Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Chciałam powiedzieć ze mi tez się rozleciał związek :) A Tazzman brany w jego trakcie ale na bruku wylądował były na szczescie TZ :evil_lol: Ale nieodpowiedzialni niestety. Takie spóźnienie plus brak informacji plus nieodbieranie telefonu :shake: no nie najlepsze pierwsze wrazenie. Za to Pan rzeczywiście brzmi fajnie. Już sam fakt ze się przyznał do tej budy... Ja to zasadniczo jestem budzie przeciwna. ale sa psy które jak mają wybór to się tak pałętają przecież. Jak chca w domu t o spią w domu jak chcą na zewnątrz to śpią na zewnatrz... Czekam i kciukam na i za rozwój sytuacji;) No i ciekawe co z tą dziewczyną... ciekawe czy się odezwie i co powie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.