marako Posted April 11, 2013 Posted April 11, 2013 Może i tak, ale w zasadzie to on sam szczeka. Inne stoją i milczą, albo leżą i milczą w tym czasie, kiedy on się wydziera. Quote
Poker Posted April 11, 2013 Posted April 11, 2013 [quote name='wilczy zew']Myślę,że spokojniejszy byłby w domu bez psów.[/QUOTE] Też sobie tak pomyślałam.Nie miałby konkurencji. Na to szczekanie , to moze mieć pod ręką psikacz i psiknąć w niego wodą.Nie wiem co znawczynie tamatu sądzą o tym.Czy lepiej ignorować,ze by nie nagradzać go za szczekanie zwracając na niego uwagę. Quote
wilczy zew Posted April 11, 2013 Posted April 11, 2013 Ja jestem za konkretnym wyjaśnienie,że ryja się nie drze. Nie ważne,że inne nie szczekają ale on może chcieć być ten ważniejszy,tak samo z sikaniem. Nasza zgraja potrafi trzymać 12h. Quote
NikaEla Posted April 12, 2013 Posted April 12, 2013 Szczekanie na każdy ruch na klatce, to w bloku ciężka sprawa, zwłaszcza w nocy (wiem coś o tym niestety z autopsji). A tym sikaniem to rzeczywiście koszmar jakiś, współczuję. Przy okazji zapraszam odwiedzających ten wątek na bazarek filmowy dla Otiego i Yogi. Z bazarku na razie będzie 70zł ale jeszcze tydzień trwa. Quote
Pink Posted April 12, 2013 Posted April 12, 2013 marako, z tym skakaniem to na ile mozesz nie pozwalaj ale mysle, ze jak ktos bedzie chcial go oduczyc, to go spokojnie oduczy. Ty nie masz czasu na zajmowanie sie jeszcze tym a to niestety wymaga duzo czasu. Moje paszczaki skakaly jak swiry, jak wstawalam, jak wychodzilismy, normalnie malpi cyrk sie odbywal, z bojkami wlacznie :mad: mnie to zajelo 3 tygodnie ale ja mam czas rano, to i nieraz godzine czy dwie potrafilam sie ubierac czy rozbierac. Zeby mi sie Oskar nie zlal w tym czasie, bo on lubial podsikiwac, to przypinalam go smycza do siebie, zeby miec go na oku. A ze szczekaniem - musisz zalatwic go pare razy rzutem lancuszka, kluczy czy czegos brzeczacego - pod nogi.... tylko tak zeby tego nie widzal - rzut - jak stanie zdezorietowany i przestanie szczekac, to ciiii i smaka w paszcze. To dziala na podobnej zasadzie, modnych obecnie dyskow Fishera :cool3: pozniej dzwiek bedzie kojarzony jako brak nagrody, bo zrobilo sie cos nie tak. Oskar drze ryjofona jak sie nakreci i teraz juz wystarczy ze potrzasne lancuszkiem w kieszeni, to sie uspokaja. Klucze a raczej pek kluczy sa praktyczne, bo przewaznie ma sie je przy sobie ale psy zapamietuja niuanse dzwieku i moze sie tak zdarzyc, ze masz je w kieszeni i zabrzecza przypadkowo i pies nie bedzie wiedzial o co chodzi ... dlatego ja uzywal kawalki lancuszka, ktore mam rozlozone w roznych miejscach w domu. Teraz juz wystarczy noszenie w kieszeni i zabrzeczenie od czasu do czasu, jak zaczyna dziamgolic. Quote
Poker Posted April 12, 2013 Posted April 12, 2013 Pink , dobra metoda.Człowiek wiek żyje , wiek się uczy. A może byś poradziła co mam zrobić z Kredką na spacerach, bo drze japę jak oszalała na widok psów, wiewiórek . W domu właściwie nie szczeka.Ale my nie mieszkamy w bloku. Quote
Pink Posted April 12, 2013 Posted April 12, 2013 Poker, napisze u moich paszczakow, bo nie bedziemy Otiemu off-ow robic. Quote
Poker Posted April 12, 2013 Posted April 12, 2013 [quote name='Pink']Poker, napisze u moich paszczakow, bo nie bedziemy Otiemu off-ow robic.[/QUOTE] ok zaraz poczytam Quote
Poker Posted April 12, 2013 Posted April 12, 2013 Gdzie jest sprawozdanie z siurania , się pytam ? Quote
NikaEla Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 [quote name='Poker']Gdzie jest sprawozdanie z siurania , się pytam ?[/QUOTE]marako zapracowana, egzaminy 6-klasisty sprawdza od rana do wieczora zamknięta przez cały weekend w ośrodku egzaminacyjnym. Na sprawozdania nie ma co liczyć ;) Quote
Poker Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 [quote name='Nikaragua']marako zapracowana, egzaminy 6-klasisty sprawdza od rana do wieczora zamknięta przez cały weekend w ośrodku egzaminacyjnym. Na sprawozdania nie ma co liczyć ;)[/QUOTE] Biedulka, nie mówiąc o stęsknionych psach. Quote
malawaszka Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 och oby to szybko się skończyło to sprawdzanie Quote
Saththa Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 Ale to tak na serio zamknieta? czy to taka metafora była z tym całym weekendem?:) I ta wizytka miała byc :) Quote
NikaEla Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 [quote name='Saththa']Ale to tak na serio zamknieta? czy to taka metafora była z tym całym weekendem?:) [/QUOTE]Sprawdza się od 9-10 do 18-19, na noc wypuszczają do domu :) Quote
Saththa Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 [quote name='Nikaragua']Sprawdza się od 9-10 do 18-19, na noc wypuszczają do domu :)[/QUOTE] aaaa no widzisz, bo ja juz wizję zamknięcia totalnego miałam;) Quote
marako Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 No jestem, ale padnięta, mózg mi paruje od tych wypocin. Wizyta była. Miły chłopak, dobrze mu z oczu patrzyło, smaczkami obdzielił wszystkie psiury. W Otim od pierwszego wejrzenia zakochany, chyba z wzajemnością (z powodu smaczków oczywiście). Pies miałby być dla rodziców, ale on na weekendy przyjeżdża też i na przerwy (studiuje) i też uczestniczyłby w jego życiu. Brat ma sznaucerka cz-sr, co drugi miesiąc jest przez miesiąc u rodziców, a później na miesiąc wyjeżdża i sznaucerek też. Tak, że Oti miałby kolegę co drugi miesiąc. Podobno są tam dwie starsze kotki, więc do końca nie wiem, bo tu ganiają za kotami. Ale jak byłam u córki, to spotkanie z kotką nie wypadło źle. Dadzą znać w poniedziałek. Quote
Poker Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 To jest szansa na domek. A jak z siuraniem? dał radę? Quote
marako Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 Daje radę, ale takim kosztem, że ja wyprowadzam o 10:00, o 12:00 , o 5:00. A w ciągu dnia dziś był wypuszczany często, a w piątek max 6 godzin w domu. Nikt tak się nie będzie bawił w nocy w wychodzenie na spacer, bo zwykle ludzie śpią przez 7-8 godzin jak kamienie. Quote
NikaEla Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 [QUOTE=marako;20729481 Nikt tak się nie będzie bawił w nocy w wychodzenie na spacer, bo zwykle ludzie śpią przez 7-8 godzin jak kamienie.[/QUOTE] jak będzie ludziom zależało to wyjdą, ale fakt na dłuższżą metę to nikt nie da rady tak co noc... Quote
marako Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 Najbardziej się obawiam o koty. Z sikaniem może się uspokoi, bo Honda już jest tylko bliską koleżanką, więc widzę poprawę w zachowaniu. Otiś jest oczywiście nadal wesołym psotnikiem, ale zrobił się normalniejszy. Quote
marako Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 Chyba w domku, blisko lasu. Okolice Ostrzeszowa. Maksymalnie 6 godzin byłby sam podczas nieobecności Pani (pracuje, ale razem z dojazdem 6 godzin). Jak podejmą decyzję, że go chcą, to trzeba będzie kogoś poprosić na miejscu o wizytę pa. Nawet nie spisałam nazwy miejscowości (wioska lub maleńkie miasteczko). W piątek miałam dosłownie chwilę na to wszystko, bo między jedną a drugą pracą, w dodatku wyłączyli prąd i wszystko szło wolniej. Quote
Poker Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 Jak w domu, to częstsze wypuszczanie nie jest problemem pod warunkiem ,że jest dobre ogrodzenie. Quote
ania0112 Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 w przypadku Otiego nie ma az takiego parcia na ogrodzenie jak zwykle w przypadku adopcji psa bo Oti jest mega pro ludzki... marako pisała ze on nawet nie chce wyjsc na dwór bez człowieka, zgadza się? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.