marako Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Jakoś ciężko mu idzie ogarnianie. Uwielbia obsikiwać miski po posiłku - ostatnio uwziął się na Jogę i Grace i ich miski olewa, a większość moczu trafia do środka miski. I standardowo legowisko Jogi. Wystarczyło też, że wyjęłam na chwilę odkurzacz i zaraz był poświęcony. Ale nie jest tak źle, jak na początku, dziś 6-8 podlań przez cały dzień. Pogoda dziś nie na fotki, bo ciemno i śnieg jest najjaśniejszym elementem, a psy najciemniejszym, więc widać tylko kontury, bez szczegółów, ale pokażę, jak integrują się nowe ze starymi. Tu patrzyły w stronę szczekających na wsi psów. Galopuje za Hondą, a ona za zającem (tyle, że poza kadrem). A tu z Jogą. A tu z zazdrością obserwuje patyk Hondy. Wracamy do domu. Quote
Poker Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Fantastyczne zdjęcie. Ja bym jeszcze nie miała takiej odwagi ,żeby Jogę i Oti puszczać luzem. Quote
Elza22 Posted March 22, 2013 Author Posted March 22, 2013 Całkowicie się zgadzam zdjęcie fantastyczne.Nie wiem tylko czy ja jestem ślepa, bo ja chłopaczka nie widzę? Quote
marako Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 To ten z zakręconym ogonkiem (brodę musiałam wyciachać, bo się nie nadawała do rozczesania, same dredy pofilcowane). Jest na każdym zdjęciu. Quote
Elza22 Posted March 22, 2013 Author Posted March 22, 2013 Obroża mnie zmyliła;-) I tylko to pierwsze zdjęcie widziałam.Ja mogę tylko pozazdrościć takiej gromadki Quote
malawaszka Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 ale ekstra!!!! ilościowo tyle co u mnie, a ja mam same kurduple no i nie robią takiego wrażenia :lol: Quote
Pink Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Black Banditos :loveu: bosh jak ja lubie czarne sznauce :multi: Quote
NikaEla Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Wspaniały widok http://img842.imageshack.us/img842/6580/piatek1.jpg Quote
ania0112 Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Zdjęcia super i te tutaj i u Jogi! A Joga robi super postępy a Oti ... raz mniej leje raz więcej trzymam kciuki za to mniej! to co kiedy ciachasz chłopaka? Quote
marako Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Chciałam skorzystać z akcji marcowej, bo w pobliżu znalazłam lecznicę, która jest w tym programie. Miał być ciachany w poniedziałek, ale przełożyli na czwartek. Kastracja tanio, a za inne rzeczy sobie odbijają, np. za tzw. "badanie kliniczne", które polega na osłuchaniu słuchawką, puknięciu w tchawicę i zmierzeniu temperatury - 60 zł. A że byłam też z Tajgą wycisnąć gruczoły (20 zł), to drugie 60 zł dałam za "badanie kliniczne" Tajgi. Robiłam też badania krwi, ale to już na własne życzenie, więc OK, nie liczę strat. U mojego weta, co prawda o 20 km dalej, za badanie nie płacę nic, tylko za leczenie, zabiegi, kupione leki, więc jeśli nawet ceny ciut wyższe za zabiegi, to i tak wychodzi taniej. Tyle, że z Tajgą nie mogę daleko, bo wymiotuje, a Otiego chciałam na program marcowy załapać. Dziś jeździłam ze sobą do lekarza, bo w nocy albo próbował się przebić drugi kamień, albo tamten jeszcze nie skończył, w każdym razie jestem dętka teraz. Quote
ania0112 Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 współczuje bardzo! Trzymaj się! no to w czwartek ciachanko, to badanie bardzo duzo.. a Ci twoi znajomi co byli zainteresowani dalej są? wspominałaś im o Otim? Quote
malawaszka Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 :crazyeye: popłynęli z tą ceną za badanie Quote
marako Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 ania0112 napisał(a):a Ci twoi znajomi co byli zainteresowani dalej są? wspominałaś im o Otim? Najpierw koleżanka była na L-4, później jakoś 3 dni już nie, a teraz ja jestem na zwolnieniu. Dopóki Oti sika, nawet nie mam zamiaru się zająknąć o nim komukolwiek. Oni chcieli coś szarego, tj. pis lub cz-sr, ale jak pokażę, to mogą się zakochać w czarnym. (albo w Jogusi) Pokażę go po kastracji ludziom, może ciutkę odrosną mu włoski, bo taki łysy, to nie jak sznaucer. Jest uroczy, ale z włoskami mocno zyska na urodzie. Wczoraj i dziś poprałam legowiska, choć to kołdry starej daty, waciane, ciężkie. Na szczęście na piecyku olejowym schną w miarę szybko. No i jak pierwsze położyłam, to za godzinę była już na nim kałuża. Na szczęście położyłam to najlżejsze, z kołdry dziecięcej, więc akurat z praniem go nie ma problemów, ale już wiem, że innych nie będę im dawała. Trudno, muszą im wystarczyć kocyki dopóki Oti nie przestanie oblewać. Sików nie dałam rady zebrać od tego tchórzyka - jak widział mnie ze słoiczkiem, nie sikał. Jak nie widział słoiczka, to zanim zdążyłam podstawić, już też koniec sikania, bo on oblewa tylko przez sekundę każde miejsce. Quote
Pink Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 To faktycznie pojechali z cena :shake: a badanie przed kastracja powinni zrobic za darmo, tak czy inaczej. Trzymaj sie. Quote
ania0112 Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 a jest cos lepiej z częstotliwoscią ? czy dalej w kratke... niech ten świntuch się ogarnie! Quote
marako Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Częstotliwość sikania jest niewielka, na szczęście, ale to dlatego, że wyłażę z nimi b. często. I dlatego nie mogę wyleczyć się, bo powinnam się ogrzewać przez cały czas, najlepiej leżeć w wannie i pić, tak zaleciła mi dziś pani doktor. A ja w kółko: bucik Grace, wyjście z bandą, powrót, bucik. Quote
Saththa Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 malawaszka napisał(a)::crazyeye: popłynęli z tą ceną za badanie No masakara... marako napisał(a):Częstotliwość sikania jest niewielka, na szczęście, ale to dlatego, że wyłażę z nimi b. często. I dlatego nie mogę wyleczyć się, bo powinnam się ogrzewać przez cały czas, najlepiej leżeć w wannie i pić, tak zaleciła mi dziś pani doktor. A ja w kółko: bucik Grace, wyjście z bandą, powrót, bucik. Kurcze dbaj o siebie! Jak tylko mozesz :calus: Quote
Anula Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Dobry sposób na wydalenie kamyczków ale małych.Wypić butelkę piwa,pobiegać intensywnie i wskoczyć do wanny z gorącą wodą.Powinno się urodzić kamyczka albo kamyczki.A maluchowi aby złapać mocz zawiąż zrywkę(reklamówkę). Quote
marako Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Anula napisał(a):Dobry sposób na wydalenie kamyczków ale małych.Wypić butelkę piwa,pobiegać intensywnie i wskoczyć do wanny z gorącą wodą.Powinno się urodzić kamyczka albo kamyczki.A maluchowi aby złapać mocz zawiąż zrywkę(reklamówkę). Dzięki za radę, niezła, no może to bieganie nie całkiem... A reklamówka przecież mało sterylna jest, może tak być? (co prawda dostałam pipetę, żeby zbierać z podłogi, jak nasika, a podłoga też mało sterylna...) Quote
Anula Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 marako napisał(a):Dzięki za radę, niezła, no może to bieganie nie całkiem... A reklamówka przecież mało sterylna jest, może tak być? (co prawda dostałam pipetę, żeby zbierać z podłogi, jak nasika, a podłoga też mało sterylna...) Jeśli chodzi o bieganie to najlepiej zaliczyć w 10-cio piętrowym wieżowcu schody.No ale Ty takich możliwości nie masz.Ja kiedyś w ten sposób urodziłam dwa małe kamyczki.To jest niekonwencjonalny sposó ale skuteczny. A z reklamówką to musi być czysta,przedtem niczym nie zapełniona,w ten sposób można łatwo złapać mocz i ten sposób jest stosowany,raczej lepszy niż zbieranie z podłogi.Reklamówka-zrywka musi być cienka,taka jak się w sklepie pakuje np.owoce. Quote
Elza22 Posted March 23, 2013 Author Posted March 23, 2013 wilczy zew napisał(a):Szybko zdrowiej!! przyłącze się, zdrowiej nam marako Quote
Poker Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Dużo pić , środki rozkurczowe ,jak nie ma schodów, to chociaż dużo chodzić.Ale jak duży kamień, to może być problem z "urodzeniem". Współczuję. Ja łapałam siuśki do słoika.Jak idzie na smyczy , to jest to możliwe ,zeby słoik podstawić.Gorzej z sunią.Podobno wtedy skuteczne jest użycie łyżki wazowej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.