kiełbu Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 Witam, piszę tutaj ponieważ nie mam już gdzie szukać pomocy, miałem już myśli aby porzucić tego pieska bo nie mogę dać sobie z nim rady, lecz za bardzo się do niego przywiązałem. Otóż piesek jest chyba rasowy bynajmniej tak mówił właściciel jak odbierałem go od niego. Jest to pies myśliwski, ma kłapciate uszka i teraz ma około 7-8 miesięcy a ja posiadam go od 5 miesięcy. Pierwszym problemem jest totalny brak posłuszeństwa na podwórku jeszcze się jako tako słucha lecz jak wypuści się go na działkę do tyłu która jest nie ogrodzona możemy sobie wołać, krzyczeć i tak nie zareaguje nawet nie reaguje na jedzenie a jest strasznie przepadzisty za jedzeniem mógłby jeść i jeść i jeść aż by pękł. Ostatnio chodząc po rynku zauważyłem że pani sprzedaje wędzone kości dla piesków które wcześniej były moczone w warzywach i podobno strasznie smakują pieskom. Kupiłem 3 na próbę i co się okazało mój pupil wpada w szał jak dostanie taką kość, jeży się cały nie można do niego podejść a co najgorsze jak zobaczy swój ogon wpada w jeszcze większy szał i biega za nim warcząc i szczekając. Problem z ogonem był już wcześniej lecz nie w takim stopniu myślałem że to tylko taka "zabawa". Otóż wystarczyło mu pokazać jego ogon a on biegał za nim w kółko aż się zmęczył ale nie szczekał i nie warczał a teraz gdy dostanie kość po prostu strach przebywać obok niego bo nie wiadomo co mu "odbije". Proszę o pomoc w rozwiązaniu tych 3 problemów, jeśli napisałem w złym dziale to przepraszam lecz ten dział wydał mi się najbardziej odpowiedni. Wstawiam zdjęcie pieska niestety nie aktualne tylko jak miał ok. 3 miesiące. Quote
GAJOS Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 Po 1. Odwołania (przychodzenia na komendę) psa trzeba NAUCZYĆ. Pies sam z siebie tego nie potrafi. O tym jak UCZYĆ psa, poczytaj na Dogo. Po 2. Pies Wam nie ufa, dlatego traktuje was jako rywali w jedzeniu. Dawaj mu te kości z ręki - Ty trzymasz , on je. Jeśli dajesz mu jedzenie - miskę, podchodząc miej coś super fajnego, i dorzucaj do miski podczas jego posiłku - Skojarzy , że ręka człowieka, to super fajna sprawa, bo dorzuca smakołyki. Możesz sobie posmarować też rękę, paszczetem czy czymś takim, i niech pies wylizuje Ci dłonie - to też zbuduje skojarzenie, że rękę bardziej opłaca się lizać niż warczeć czy gryźć. Po 3. Masz psa myśliwskiego, który potrzebuje pracy WĘCHOWEJ, wtedy zaspokajasz potrzeby psa, jako rasy do , której został stworzony. Po 4. Sam stworzyłeś fiksację na punkcie ogona, co jest po prostu głupotą, która na początku fajnie wygląda, ale później buduje właśnie takie chore sytuacje. (Podobnie jest jak ludzie uczą szczeniaki - szczując je na ludzi, bo na początku są śmiechy, chichy a później jest problem! Po 5. IDŹ Z PSEM NA SZKOLENIE. Nie skomentuje nawet części o porzuceniu, bo to po prostu ku*es*wo. Quote
kiełbu Posted March 2, 2013 Author Posted March 2, 2013 [quote name='GAJOS']Po 1. Odwołania (przychodzenia na komendę) psa trzeba NAUCZYĆ. Pies sam z siebie tego nie potrafi. O tym jak UCZYĆ psa, poczytaj na Dogo. [/QUOTE] ja wiem że trzeba go nauczyć staram się spędzać z nim jak najwięcej czasu 1,5-2godziny dziennie minimum czasami więcej lecz jak mówiłem na podwórku jako tako się słucha lecz wypuszczając go do tyłu na działkę następuje totalny brak posłuszeństwa a niemogę z nim tam wychodzić bo sąsiedzi się skarzą i boję się ze pobiegnie i zabije go samochód bo wychodząc tam biegnie i nie patrzy na nic. [quote name='GAJOS'] Po 2. Pies Wam nie ufa, dlatego traktuje was jako rywali w jedzeniu. Dawaj mu te kości z ręki - Ty trzymasz , on je. Jeśli dajesz mu jedzenie - miskę, podchodząc miej coś super fajnego, i dorzucaj do miski podczas jego posiłku - Skojarzy , że ręka człowieka, to super fajna sprawa, bo dorzuca smakołyki. Możesz sobie posmarować też rękę, paszczetem czy czymś takim, i niech pies wylizuje Ci dłonie - to też zbuduje skojarzenie, że rękę bardziej opłaca się lizać niż warczeć czy gryźć. [/QUOTE] on tak reaguje tylko na kość zawsze daję mu nagrody w postaci karmy z ręki. Dając mu jedzenie również zawsze mówię do niego głaskam go dosypuję karmę i on wie że nikt mu nie zabierze i nikt się z nim nie drażni. [quote name='GAJOS'] Po 3. Masz psa myśliwskiego, który potrzebuje pracy WĘCHOWEJ, wtedy zaspokajasz potrzeby psa, jako rasy do , której został stworzony. [/QUOTE] czasami bawię się z nim aby szukał karmy np. w 10 pudełkach przed nim czy rzucam mu jakieś smakołyki w trawę żeby ich szukał. [quote name='GAJOS'] Po 4. Sam stworzyłeś fiksację na punkcie ogona, co jest po prostu głupotą, która na początku fajnie wygląda, ale później buduje właśnie takie chore sytuacje. (Podobnie jest jak ludzie uczą szczeniaki - szczując je na ludzi, bo na początku są śmiechy, chichy a później jest problem! [/QUOTE] i tutaj się mylisz niestety nic nie tworzyłem jak go otrzymałem i miał koło 2-3 miesięcy ponieważ właściciel musiał wyjechać za granicę i nie mógł go zabrać ze sobą i podarował mi go on już miał taką "zajawkę" że bawił się ze mna i nagle zauważając swój ogon zaczynał za nim biegać. Również bardzo lubił skakać strasznie brudził ubrania lecz udało mi się go tego oduczyć i teraz tylko czasami skacze na ubrania. [quote name='GAJOS'] Po 5. IDŹ Z PSEM NA SZKOLENIE. [/QUOTE] niestety to są duże koszty jak dla mnie a niestety rodzice mówią ze pies jest mój ponieważ ja go chciałem wziąć więc ja mam się nim zajmować i utrzymywać. [quote name='GAJOS'] Nie skomentuje nawet części o porzuceniu, bo to po prostu ku*es*wo.[/QUOTE] tak proponowali rodzice ponieważ miałem już 2 psy przez całe życie i żaden nie miał tak trudnego charakteru jak ten. Zawsze chce postawić na swoim nie ważne jakim kosztem nawet jeśli wie że później czeka go kara na łańcuchu czy klaps. Rozmowa o porzuceniu zaczęła się kiedy on sam z siebie zaczął wchodzić w kałuże i skakać na dom a później jeszcze podchodził pod mur podnosił nogę i sikał w jakimś stopniu udało mi się to ogarnąć że już tylko bardzo czasami to robi. Quote
SkyeDQ Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 Gdyby ludzie porzucali psy z powodu takich problemów... Poczytaj trochę na temat odpowiedniego wychowania psa, jeżeli nie stać cię na szkolenie. Raczej nikt ci nie opisze jak powinieneś z nim postępować, bo to jest bardzo obszerny temat. Poświęć chociaż trochę czasu na przejrzenie tego forum, na pewno znajdziesz pełno rad, które ci pomogę we właściwej opiece nad pupilem. Sory, ale twoja postawa, pomysł "wyrzucenia psa" zdenerwowała mnie :/ To nie jest poważne. Ludzie mają gorsze, dużo gorsze problemy ze swoimi podopiecznymi (agresja, nadpobudliwość, lęki etc.) i walczą o nich. Quote
bejasty Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 Karą klaps lub łańcuch ....oj "świetne" metody,nic gorszego nie mogleś wykombinować. Ten pies potrzebuje ruchu,ruchu i jeszcze raz ruchu,zmęczenia psychicznego.Praca węchowa -wyjdz sam ,pochowaj w ogrodzie smakołyki potem go wypuść niech szuka/staraj sie o trudne kryjówki. Na teren nieogrodzony -długa linka ,niech swobodnie powęszy itp a potem nauka przywołania /np do mnie jak nie zareaguje lekko napnij linkę ,staraj sie zeby zwrócił uwagę na Ciebie ,ponawiaj przywołanie do skutku/.Dobrym wspomagaczem jest gwizdek !!!!.Jednak u psa "mysliwskiego" nie liczyłabym na wielkie sukcesy w przywolaniu.Ten pies kocha przestrzeń ,swobodę.Nie nawidzi uwięzi !!!/mam nadzieję ,że nie jest wiązany do budy/ a jeżeli komuś przeszkadza ,ze pies wszedł w kałużę,obsikał budynek itp to polecam psią figurkę /zdobi ogród,mozna dopasowac do koloru fasady itp a nie bedzie brudzil/ Quote
Kyu Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='bejasty']Karą klaps lub łańcuch ....oj "świetne" metody,nic gorszego nie mogleś wykombinować. Ten pies potrzebuje ruchu,ruchu i jeszcze raz ruchu,zmęczenia psychicznego.Praca węchowa -wyjdz sam ,pochowaj w ogrodzie smakołyki potem go wypuść niech szuka/staraj sie o trudne kryjówki. Na teren nieogrodzony -długa linka ,niech swobodnie powęszy itp a potem nauka przywołania /np do mnie jak nie zareaguje lekko napnij linkę ,staraj sie zeby zwrócił uwagę na Ciebie ,ponawiaj przywołanie do skutku/.Dobrym wspomagaczem jest gwizdek !!!!.Jednak u psa "mysliwskiego" nie liczyłabym na wielkie sukcesy w przywolaniu.Ten pies kocha przestrzeń ,swobodę.Nie nawidzi uwięzi !!!/mam nadzieję ,że nie jest wiązany do budy/ a jeżeli komuś przeszkadza ,ze pies wszedł w kałużę,obsikał budynek itp to polecam psią figurkę /zdobi ogród,mozna dopasowac do koloru fasady itp a nie bedzie brudzil/ Co to za pierdoła? Nauczenie psa myśliwskiego przychodzenia na komende to banał, to są psy pracujące z człowiekiem. kiełbu- za szkolenie musisz się brac teraz i to intensywne, czego jaś się nie nauczył tego jan nie będzie umiał, a myśliwskie mają to do siebie, że trzeba się za nie brać od małego, potem jest spokój. Nauka przywołania- weź linke taką 10/15 m, woreczek chrupków, pies odbiega, wołasz, przyjdzie =chrupek. wołasz, pies nie przybiega, korekta= szarpnięcie linki, wołasz, przychodzi =chrupek. wołasz, pies nie przybiega, korekta, wołasz, nie przybiega, uciekasz, przybiega= chrupek. Bardzo, często bardzo intensywnie, gdy pies przyjdzie do Ciebie traktujesz to jako WIELKI SUKCES, nagradzasz, chwila zabawy, miłe slowo. Co do ogona, gdy to robi, odwracaj jego uwage, najlepiej jakąś komendą, której nauczysz psa, a którą będziesz mógł nagrodzić. Ewentualnie, dotykiem, bądź " obezwładnieniem" i czekaniem do momentu uspokojenia. Mógłbyś nakręcić filmik tego zachowania? Co do kości, tak jak pisał/a Gajos z tym, że psy myśliwskie karmione "z jednej michy" są bardzo zaborcze jeśli chodzi o przysmaki, jeśli nie pomoże takie postępowanie, jak opisała poprzedniczka, zrezygnuj z gryzaków/ kości. Quote
kiełbu Posted March 2, 2013 Author Posted March 2, 2013 [quote name='bejasty']Karą klaps lub łańcuch ....oj "świetne" metody,nic gorszego nie mogleś wykombinować. Ten pies potrzebuje ruchu,ruchu i jeszcze raz ruchu,zmęczenia psychicznego.Praca węchowa -wyjdz sam ,pochowaj w ogrodzie smakołyki potem go wypuść niech szuka/staraj sie o trudne kryjówki. Na teren nieogrodzony -długa linka ,niech swobodnie powęszy itp a potem nauka przywołania /np do mnie jak nie zareaguje lekko napnij linkę ,staraj sie zeby zwrócił uwagę na Ciebie ,ponawiaj przywołanie do skutku/.Dobrym wspomagaczem jest gwizdek !!!!.Jednak u psa "mysliwskiego" nie liczyłabym na wielkie sukcesy w przywolaniu.Ten pies kocha przestrzeń ,swobodę.Nie nawidzi uwięzi !!!/mam nadzieję ,że nie jest wiązany do budy/ a jeżeli komuś przeszkadza ,ze pies wszedł w kałużę,obsikał budynek itp to polecam psią figurkę /zdobi ogród,mozna dopasowac do koloru fasady itp a nie bedzie brudzil/[/QUOTE] nic innego nie mogłem wymyślić ale o dziwo łańcuch działa najbardziej jeśli coś zrobi, na łańcuch przy budzie siedzi na nim pół dnia wtedy nic innego nie robi tylko wchodzi do budy i śpi lub "czuwa", następnie spuszczam go i stara się tego nie robić za co dostał karę a tak to cały czas chodzi na wolności. A jeśli chodzi o wchodzenie w kałużę to z tego co zauważyłem robi on to "specjalnie" np. za to że dostał klapsa albo poszedł na łańcuch jak ma czyste łapki nie skoczy ani na budynek ani na ubrania biegnie śmiesznie ciapcia łapki w kałuży tak żeby były najbrudniejsze i skacze. Jak pisałem wyżej ma bardzo trudny charakter ten psina.. [quote name='Kyu'] kiełbu- za szkolenie musisz się brac teraz i to intensywne, czego jaś się nie nauczył tego jan nie będzie umiał, a myśliwskie mają to do siebie, że trzeba się za nie brać od małego, potem jest spokój. Nauka przywołania- weź linke taką 10/15 m, woreczek chrupków, pies odbiega, wołasz, przyjdzie =chrupek. wołasz, pies nie przybiega, korekta= szarpnięcie linki, wołasz, przychodzi =chrupek. wołasz, pies nie przybiega, korekta, wołasz, nie przybiega, uciekasz, przybiega= chrupek. Bardzo, często bardzo intensywnie, gdy pies przyjdzie do Ciebie traktujesz to jako WIELKI SUKCES, nagradzasz, chwila zabawy, miłe slowo. [/QUOTE] tak opcja z nagrodami jest dosyć ciężka dla niego bo jeśli zauważy że za coś dostaje nagrodę to później nie chce tego wykonywać tylko chce jeść i tylko jeść jest tak łapczywy na jedzenie że jeśli wystawilibyśmy mu worek z karmą to by jadł aż by pękł. Dlatego ja ucząc go tylko i wyłącznie go głaszcze przytulam czochram w nagrodę bo dając mu chrupek czy karmę jak pisałem wyżej całkowicie nie da się nic z nim zrobić oraz jeśli jest na smyczy 10m to nawet nie idzie nic wąchać ani nie biega tylko siedzi i chce przegryźć smycz. [quote name='Kyu'] Co do ogona, gdy to robi, odwracaj jego uwage, najlepiej jakąś komendą, której nauczysz psa, a którą będziesz mógł nagrodzić. Ewentualnie, dotykiem, bądź " obezwładnieniem" i czekaniem do momentu uspokojenia. Mógłbyś nakręcić filmik tego zachowania? Co do kości, tak jak pisał/a Gajos z tym, że psy myśliwskie karmione "z jednej michy" są bardzo zaborcze jeśli chodzi o przysmaki, jeśli nie pomoże takie postępowanie, jak opisała poprzedniczka, zrezygnuj z gryzaków/ kości.[/QUOTE] a z ogonem to właśnie teraz dostał kość nie mogę nawet do niego podejść, wygląda to tak że kładzie się na przednie łapy między nimi ma kość je ją ale tylne łapy cały czas wyprostowane i ogon podwinięty po chwili ogonem zaczyna merdać zauważy kontem oka swój ogon i zostawia kość wpada w szał i biega za ogonem warcząc i szczekając ale tak strasznie dziwnie jakby miał zaraz zagryźć kogoś pobiega tam 15 sekund i znowu zaczyna gryźć kość z podwiniętym ogonem i sytuacja się powtarza cały czas. Przy próbuje odebrania mu kości grabkami prawie przegryzł trzonek jednym "gryzem" i już myślałem że rzuci się na mnie lecz wrócił do kości. Co do nagrania to nie mam obecnie czym, a telefonem będzie bardzo słaba jakość. Zauważyłem że jeśli wpada w "szał" i krzyknę spokój od razu wraca do jedzenia kości lecz niestety nawet nie mogę do niego podejść a kość normalnie dostał z ręki wziął i odszedł parę metrów dalej i wpadł w jakiś trans który trwa to puki jej nie zje całej. Quote
evel Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 Dobra rada: oddaj tego biednego psa komuś, kto się nim odpowiednio zajmie. [FONT=Verdana][quote name='kiełbu'][/FONT][FONT=Verdana]jeśli jest na smyczy 10m to nawet nie idzie nic wąchać ani nie biega tylko siedzi i chce przegryźć smycz.[/FONT] [FONT=Verdana][/QUOTE] Masz piękne następstwo upinania psa na łańcuch. Oby tak dalej, to pies całkiem sfiksuje i nie da się w ogóle prowadzać na smyczy - wtedy powodzenia życzę. [/FONT] Quote
kiełbu Posted March 2, 2013 Author Posted March 2, 2013 [quote name='evel']Dobra rada: oddaj tego biednego psa komuś, kto się nim odpowiednio zajmie. [FONT=Verdana] Masz piękne następstwo upinania psa na łańcuch. Oby tak dalej, to pies całkiem sfiksuje i nie da się w ogóle prowadzać na smyczy - wtedy powodzenia życzę. [/FONT][/QUOTE] ale pies nie jest wiązany na długo maksymalnie półdnia aby mu pokazać że źle zrobił i to jest jego kara. Jeśli masz inny sposób żeby go karać za złe zachowanie to bardzo chętnie posłucham. Quote
Kyu Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='kiełbu']ale pies nie jest wiązany na długo maksymalnie półdnia aby mu pokazać że źle zrobił i to jest jego kara. Jeśli masz inny sposób żeby go karać za złe zachowanie to bardzo chętnie posłucham.[/QUOTE] krzyknij na niego/ weź gazete i daj w dupsko, tylko najpierw poczytaj jak to zrobić by pies faktycznie wiedział za co i dlaczego! co z tego, że na pół dnia, nawet gdybyś go wiązał na 30 minut to i tak pies będzie potem gryzł smycz. Quote
evel Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='kiełbu']ale pies nie jest wiązany na długo maksymalnie półdnia aby mu pokazać że źle zrobił i to jest jego kara. Jeśli masz inny sposób żeby go karać za złe zachowanie to bardzo chętnie posłucham.[/QUOTE] Kara się tu i teraz. Jak pies przerwie niepożądane zachowanie to NATYCHMIAST ma nastąpić pochwała i nagroda (zabawa, smaczek, nagroda socjalna). Pies to nie dziecko, że "przemyśli swoje zachowanie", upinanie go na łańcuch na parę godzin jest idiotyczne! Quote
katlis Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='evel']Dobra rada: oddaj tego biednego psa komuś, kto się nim odpowiednio zajmie. [FONT=Verdana] [/FONT][/QUOTE] Przyłączam się do prośby / błagania pomożemy Ci znaleźć odpowiedni dom tylko oddaj tego psa moja suka jest właśnie od takich ludzi jak Ty którzy myśleli że pies sam się nauczy a jak już próbowali uczyć to biciem i nie wiadomo czym jeszcze oddaj póki czas. Quote
Kyu Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 Macie racje, skoro rady do założyciela wątku średnio docierają, a na wszystkie ma jakieś ale i wymówki... KONSEKWENCJI I POKORY ŻYCZĘ. Quote
kiełbu Posted March 2, 2013 Author Posted March 2, 2013 to może wystarczy ruszyć głową po co napisałem ten temat? Chyba mi na nim zależy i chcę go wychować należycie. a nie pisać idiotycznie "Dobra rada: oddaj tego biednego psa komuś, kto się nim odpowiednio zajmie." lub inaczej. Pisze jak jest i co mi z waszych rad jak nie zastosuję ich tu i teraz i od razu będą efekty. Wiązałem go to źle więc teraz będę go wiązał bądź zamykał jeśli zajdzie taka potrzeba bo czasami muszę, jego "box" to całe podwórko z tyłu gdzie mam garaż i trzymam motocykl i czasami muszę aby wyprowadzić motor do przodu bynajmniej teraz do puki nie uda mi się z nim "dogadać"/wyszkolić aby nie wybiegł na ulicę i nie zabił go samochód. Myślę że nawet to wiązanie mógłbym odpuścić i zamykać go w kotłowni na tą chwilę. Jutro będę chciał zacząć stosować wasze rady tylko najbardziej mnie martwi ten "szał" po dostaniu wędzonej kości przy innym pokarmie zachowuje się normalnie. Ten "trans" trwa do puki nie zje jej w całości. Myślicie aby całkowicie odstawić tego typu kości? Proszę o pomoc a nie bezsensowne posty "oddaj go" Quote
evel Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 Idiotyczne to jest wiązanie psa na łańcuchu "za karę" na pół dnia, albo pogłębianie fiksacji ogonowej. Poprzeglądaj inne tematy w tym dziale, a na pewno znajdziesz jakieś przydatne informacje. Ty byś chciał mieć podane wszystko na tacy tu i teraz, czy może jeszcze przyjechać i za Ciebie wychować tego psa? Jeśli tak liczą się dla Ciebie koszty - najmniej kosztowny a w pełni sensowny wydatek w Twojej sytuacji: http://allegro.pl/zofia-mrzewinska-3-ksiazki-egros-nowe-wwa-i3059503294.html Quote
katlis Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='kiełbu']to może wystarczy ruszyć głową po co napisałem ten temat? [/QUOTE] no właśnie nie wiemy po co, napisałaeś również: [quote name='kiełbu']Witam, piszę tutaj ponieważ nie mam już gdzie szukać pomocy,[/QUOTE] z kontekstu Twojej wypowiedzi wynika, że z psem byłeś już wszędzie, a tak naprawdę nigdzie nie szukałeś pomocy nie byłeś u szkoleniowca bo za drogo, o behawioryście nie wpomnę bo to już wydatek nie do przeskoczenia, więc może napisz jeszcze raz czego od nas oczekujesz [quote name='kiełbu']A jeśli chodzi o wchodzenie w kałużę to z tego co zauważyłem robi on to "specjalnie" np. za to że dostał klapsa albo poszedł na łańcuch jak ma czyste łapki nie skoczy ani na budynek ani na ubrania biegnie śmiesznie ciapcia łapki w kałuży tak żeby były najbrudniejsze i skacze. Jak pisałem wyżej ma bardzo trudny charakter ten psina..[/QUOTE] Masakra,jeżeli Ty uważasz,że pies ładując się w kałużę robi to złośliwie, żeby z premedytacją pobrudzić Ci ściany domu czy też ubrania to moja diagnoza jest taka: dla Ciebie nie ma ratunku i dla psa, który zostanie z Tobą tym bardziej:flaming: ps chciałabym, aby jedynym problemem mojej suki było celowe ładowanie się do kałuży ;) Quote
PaulinaBemol Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 (edited) Podstawa niech ci się zacznie CHCIEĆ pies się sam nie wychowuje to żmudna robota. Więc weź się przede wszystkim za siebie. Szkolenie za drobie? spoko rozumiem wiec siadaj i poczytaj.Nie ma metody tu i teraz, magicznego zaklęcia tylko upór i powtarzanie tej samej czynności po kilkaset razy. Co pies już umie, jak uczyłeś odwołania? Mój też początkowo gryzł linkę odwracaj jego uwagę od niej i linki nie trzymasz w ręku ona leży i ciągnie się za psem lepsze w tym celu są szelki niż obroża przynajmniej w moim przypadku. Druga opcja czy z psem w ogóle wychodzisz na spacery w nowe miejsca? Umie chodzić na smyczy? Psy najcześciej "głuchną" z braku zajęcia, nudy on musi mieć zapewnione codziennie zajęcie i długie spacery. Tak jak pisal GAJOS nie pozwalaj psu fiksowac na punkcie ogona odwracaj uwagę np. zabawką ucz nowych rzeczy pierdół które budują więź z psem. I w związku z więzią przechodzimy do następnego problemu: kość Sprawa z kością tak jak pisał GAJOS w rękę kość i jemy tylko jak ja trzymam to ja daję pycha kość. Dlaczego akurat szał dostał przy kości bo do tej pory nie było nic tak pysznego. Kara na zasadzie izolacji to sekundy a nie pół dnia pies nie przemyśli swojego zachowania. Korektą jest wypowiedzenie jakiegoś słowa FE/Nie ostrym tonem w tej sekundzie gdy pies robi coś nie tak juz po minucie będzie za późno i nic nie osiągniesz tym. Najważniejsze psa się nie porzuca. Przemyślisz że nie dasz rady nie masz czasu/ochoty/kasy znajdź psu nowy dom oddaj do schronu/fundacji i to jak najwcześniej zanim narosną problemy a pies będzie dorosły i będzie problem ze znalezieniem nowego opiekuna. Edited March 2, 2013 by PaulinaBemol Quote
katlis Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='free']jesuuuuuuu jak wszyscy wsiedli na chłopaka,on szuka pomocy tu ,a nie dołowania,zapewne gdyby mu nie zalezało pies były przywiazany w lesie.Na szkolenia faktycznie nie każdego stac.Napisz moze skad jestes,może ktoś z okolicy jest w stanie pokazać co i jak.....co do ucieczek psa....o ile stac cię obroze elektryczna.Nie chce sie madrzyć,kazdy ma swoją szkołę,ale trzeba cos poradzic skoro zależy na psiaku,to dzieciak jeszcze i wiele można zdziałać[/QUOTE] wsiedli i wsiadać będą, zwróć proszę uwagę chłopak dzisiaj spędził 3 godziny przed kompem wdając się z nami w dyskusje zamiast zabrać psa na długi spacer :(, nie wiem ale wydaje mi się że obroża elektryczna to ostateczność, a nie tak na dzień dobry prądem po karku, bez spróbowania czy metody mniej inwazyjne nie pomogą. Dając takie rady niestety robisz krzywdę psu, ponieważ właściciel jedyny wysiłek jaki może włoży w jego wychowanie to sfinansuje psiakowi elektrody i będzie dumny że dołożył wszelkich starań, żeby psa na prostą wyprowadzić - masakra Quote
PaulinaBemol Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 fakt na obrożę elektryczną jest jeszcze sporo czasu i metod do wypróbowania. A OE trzeba umieć użyć to nie działa że zakładam rażę i po sprawie...jak źle jej użyje w trakcie ucieczki to pies może tym bardziej dać długą i to w panice nie patrząc gdzie i pod co leci np. kola samochodu. Quote
evel Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='free']co do ucieczek psa....o ile stac cię obroze elektryczna.[/QUOTE] To żart? Chłopak nie ma wypracowanych PODSTAW, a Ty polecasz OE? Quote
GAJOS Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='kiełbu'] tak proponowali rodzice ponieważ miałem już 2 psy przez całe życie i żaden nie miał tak trudnego charakteru jak ten. Zawsze chce postawić na swoim nie ważne jakim kosztem nawet jeśli wie że później czeka go kara na łańcuchu czy klaps. Rozmowa o porzuceniu zaczęła się kiedy on sam z siebie zaczął wchodzić w kałuże i skakać na dom a później jeszcze podchodził pod mur podnosił nogę i sikał w jakimś stopniu udało mi się to ogarnąć że już tylko bardzo czasami to robi. Nie ogarniam. Tyle. Ugotujcie go żywcem, odrazu. PS. "Otóż wystarczyło mu pokazać jego ogon a on biegał za nim w kółko aż się zmęczył" WCALE TO NIE JEST NAKRĘCANIE PSA NA POGOŃ ZA OGONEM, SKORO JUŻ MIAŁ NA TYM PUNKCIE ŚWIRA, a WY MU JESZCZE DLA ZABAWY POKAZUJECIE....eh Quote
xxxx52 Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='free']jesuuuuuuu jak wszyscy wsiedli na chłopaka,on szuka pomocy tu ,a nie dołowania,zapewne gdyby mu nie zalezało pies były przywiazany w lesie.Na szkolenia faktycznie nie każdego stac.Napisz moze skad jestes,może ktoś z okolicy jest w stanie pokazać co i jak.....co do ucieczek psa....o ile stac cię obroze elektryczna.Nie chce sie madrzyć,kazdy ma swoją szkołę,ale trzeba cos poradzic skoro zależy na psiaku,to dzieciak jeszcze i wiele można zdziałać[/QUOTE] jeszcze lepiej .obroza elektryczan chyba zle widze !!!!!!!?????????????? Lancuch ,obroza elektryczna ,bicie boze co .........................! Quote
xxxx52 Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='GAJOS']Nie ogarniam. Tyle. Ugotujcie go żywcem, odrazu.[/QUOTE] Masz swieta racje ,jak to czytam to mysle ,ze niedlugo dojedzie do morbitalu biedny ten psiaczek tylko psiaczek Quote
GAJOS Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='xxxx52']Masz swieta racje ,jak to czytam to mysle ,ze niedlugo dojedzie do morbitalu biedny ten psiaczek tylko psiaczek[/QUOTE] On ma 7 czy 8 miesięcy... Kurde mnie osobiście nosi... Do tego, jeszcze CHU* brudzi im dom... Psy nie są, jednak dla wszystkich. Ręce mi opadają. Quote
GAJOS Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='xxxx52']jeszcze lepiej .obroza elektryczan chyba zle widze !!!!!!!?????????????? Lancuch ,obroza elektryczna ,bicie boze co .........................![/QUOTE] Garnek z wrzątkiem. OE jest dobra, o ile wie się jak jej używać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.