Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Podczas głaskania mojej Pumusi poczułem kleszcza. Wyjąłem go ale niestety został kawałek którego wyjąć nie mogłem. Boje się o jakieś komplikacje z Pumą. Jak wyjąłem tą większą część odrazu wymyłem to wodą utlenioną. Teraz zrobił się dziwny bąbel.

Posted

Ranki po kleszczu goją się zwykle nie za ciekawie - długo się zabliźniają, zostaje często blizna, zwłaszcza jeśli kleszcz długo był niezauważony. Jeśli miejsce jest bolesne i gorące to prawdopodobnie zrobił się ropień - trzeba wziąć psiaka do lekarza, który oczyści go z ropy i potraktuje psa antybiotykiem.

Jednak w porównaniu z chorobami odkleszczowymi, często śmiertelnymi, taki ropień to najmniejszy problem. Dlatego jeszcze przez kilka tygodni musisz obserwować zwierzaka i przy jakichkolwiek zmianach zachowania nie zwlekać z weterynarzem (może chodzić o życie psa), szczególnie jeśli pies będzie osowiały, nie będzie miał apetytu, będzie dyszał (gorączka). Moja suczka dwukrotnie przechodziła babeszjozę, za 1-szym razem była naprawdę w złym stanie; za drugim razem trafiła do lekarza kilka godzin od pierwszych objawów, więc leczenie poszło gładko. Ale znałam kilka psów, które tego nie przezyły, głównie dlatego, że właściciel zwlekał z wizytą u lekarza, bo objawy (osowiałość) nie wydawały się poważne.

A na przyszłość polecam dokładne zabezpieczanie psa przed kleszczami: najlepiej według mnie za pomocą spot-onu Frontline albo Fiprex. Obróżki i inne środki pozostawiają sporo do życzenia jeśli chodzi o skuteczność. A kleszczy w tym roku dużo, bo zima była ciepła.

Posted

Zgadzam się ze wszystkim, co napisała Martens ale :razz:...ja osobiście używam obroży Bayera Kiltix i jest doskonała...Zero kleszczy, nawet po nim nie spacerują:eviltong:zapomniałam juz jak kleszcz wyglada. Testowałam tez Bayer Bolfo ale uważam, że jest mniej skuteczna. O tych, za 5,99zł z hipermarketu nie wspomnę bo to juz jest porazka...


ps
mojej sasiadki psiak jest na Frontline-codziennie przynosi do domu 8-10 kleszczy-ja juz nie wiem od czego to zalezy:(

Posted

Kenzo napisał(a):
Zgadzam się ze wszystkim, co napisała Martens ale :razz:...ja osobiście używam obroży Bayera Kiltix i jest doskonała...Zero kleszczy, nawet po nim nie spacerują:eviltong:zapomniałam juz jak kleszcz wyglada.


A ja przy stosowaniu tej obroży znalazłam u mojej suki kilka kleszczy, w tym jednego zabierającego się już do posiłku... Może to po prostu zależy od psa...? Co do obroży za 10-12 złotych, to one nawet na pchły nie działają po tygodniu, a co dopiero na kleszcze...

Posted

Martens napisał(a):
A ja przy stosowaniu tej obroży znalazłam u mojej suki kilka kleszczy, w tym jednego zabierającego się już do posiłku... Może to po prostu zależy od psa...? Co do obroży za 10-12 złotych, to one nawet na pchły nie działają po tygodniu, a co dopiero na kleszcze...



Mnie sie wydaje, że trzeba szukać na zasadzie prób i błędów-to sie tyczy do wszystkiego, także do karmy...jezeli cos jest dla psa dobre to znaczy, że to jest to i nie ma co szukać i wydziwiać...mnie te obrożę polecił wet kiedy w panice stanełam w drzwiach gabinetu z psem pogryzionym przez kleszcze...kupiłam bez "ale"...-wtedy jeszcze nie wiedziałam, że psiak tak łapie kleszcze, że są takie groźne itp...to mój pierwszy pies w zyciu, codziennie sie go uczyłam i ucze na nowo:)

Teraz wiem, że ta obroża naprawdę sie sprawdza i bede ja stale kupowała-bynajmniej teraz.

Posted

Martens napisał(a):
A ja przy stosowaniu tej obroży znalazłam u mojej suki kilka kleszczy, w tym jednego zabierającego się już do posiłku... Może to po prostu zależy od psa...? Co do obroży za 10-12 złotych, to one nawet na pchły nie działają po tygodniu, a co dopiero na kleszcze...


Jeszcze jedno...ja nie przeczę, że kleszcz może się wpić-mój psiak tak miał ale chwile potem odpadł w całości-substancja w tej obroży poprostu go pali i po nim:multi:

Posted

Kenzo napisał(a):
Jeszcze jedno...ja nie przeczę, że kleszcz może się wpić-mój psiak tak miał ale chwile potem odpadł w całości-substancja w tej obroży poprostu go pali i po nim:multi:


No właśnie ten kleszcz juz byl troszke podpasiony, i znajdowal sie przy ogonie gdzie moze po prostu moc obrozy nie siegnela. Po Fiprexie znajduje tylko czasem jakiegos suszonego kleszczyka przyczepionego rozpaczliwie do sierści skurczonymi łapkami. Normalnie az mi sie żal ich robi :placz: hehe

  • 3 months later...
Posted

Co racja, to racja też używamy kiltixa i kleszcze nam nie groźne! :multi:
Dla pewności, że te małe czarne wstręciuchy nie wejdą na mojego rudzika wpuszczam mu mikropipetki na skórę

  • 1 month later...
Posted

Wyjęłam mojemu psu kleszcza 2 miesiące temu. To sznaucer-miniaturka. Wczoraj była bardzo osowiały , więc wybrałam się do weta diagnoza była okropna-babeszioza. Wet nie robił badania krwi, tylko odrazu podał przeciwciała (czy coś w tym rodzaju) w każdym bądź nie bądź razie mocny lek i do tego coś przeciwko drgawkom. Wcześniej pies nie wymiotował i dał radę chodzić. Po podaniu leku (w 2 godz później) zaczął zwracać. Powtórzyło się to w nocy (około2) i rano około 8-dwa razy.Teraz leży i śpi. Nie wiem jakie ma szanse na przeżycie, lekarz nie chciał mi powiedzieć, bo bał się, że się rozkleję w pokoju. Jeżeli wasz zwierzak też był zagrożony chorobą, to czy jesteście w stanie mi odpowiedzieć ile mniej-więcej może trwać leczenie? Po ilu dniach możne nastąpić poprawa, bądź powiedzieć "pies nie ma szans" i oszczędzić mu cierpień- uspać. Jakie są szanse, że przeżyje?

Posted

Bardzo współczuję :-( Najwięcej zależy od tego, ile czasu upłynęło od pierwszych objawów (u mojej suczki było to zmęczenie, pewna osowiałość, dyszenie) do podania Imizolu. Jeśli zareagowałaś szybko, to powinno być dobrze. Nawet nie myśl o uśpieniu!
I bardzo ważne - pierwotniak powodujący tę chorobę uszkadza nerki, mocz staje się wtedy ciemny. Pies musi bardzo dużo pić, żeby ułatwić pracę nerek - inaczej grozi to ich niewydolnością. Jeśli pies wymiotował, może się odwodnić! Na twoim miejscu koniecznie poprosiłabym weta o kroplówkę, jeśli sam jej nie podał.

Posted

Tak, zmieniłam weterynarza...Choroba rozwijała się około 4-5godizn, a może nawet mniej. Objawy zaczęły się wczoraj rano, a u weta byłam około17-18(przyjmuje od 16). Dał mu ten lek, o którym wspomniałaś "I...jakoś tam". Powiedział, że jak jutro będzie gorzej to mam przyjść, jak nie to za dwa tygodnie. To "za dwa tygodnie" uznałam za zlekceważenie sprawy. Niedawno wróciłam od drugiego weterynarza. Lek, który Terry otrzymał wczoraj jest silny-właściwie trucizna, dlatego piesek wymiotował, choć wcześniej nie zwracał i dzisiaj dalej był śpiący ;(!!Trochę zmieniła się barwa moczu, na lepszy. Lekarz podała mu kroplówkę, antybiotyk, lek na ochronę nerek i wątroby. Drugą kroplówkę i jeden lek, dała w razie gdyby pies nie chciał nic pić i jeść, do podania około 18. Wróciliśmy, pupil napił się wody i zjadł herbatnika, myślę, że to już mały sukces, ale to choroba zdradliwa, więc się nie cieszę. Odetchnę dopiero za jakieś 2-3 tygodnie. Jutro sie wszystko okaże. Na razie Terry śpi, jest bardzo zmęczony około godziny przyjmował kroplówkę, lekarz nie mogła wbić się w żyłki i na dodatek te 3 zastrzyki...Trudno się dziwić, że uciął sobie drzemkę... Mam nadzieję, że będzie się lepiej czuł, choć tutaj nie można być niczego pewnym, a szkoda by było, bo zwierzak ma dopiero 11 miesięcy ;(...Póki co jestem załamana i dziękuje za wsparcie i porady :*

Posted

Psiak jest młody i szybko trafił do weta, więc nie powinno być źle. Trzymam kciuki ;) U mnie wet kazał na antybiotyku przegłodzić psa przez 48 h i dopiero podać ok. połowy normalnej porcji. Jeśli masz możliwość zakupu możesz podawać psu karmę weterynaryjną stosowaną przy chorobach wątroby np. Royal Canin Hepatic - przy babeszjozie zawsze w pewnym stopniu wątroba dostaje "kopa" i warto dać jej odpocząć na parę tygodni.

Posted

Moja Nuka dostaje regularnie kropelki przeciw kleszczom i pchełkom(zalecane przez naszego weta) lecz mimo to miała już dwa kleszcze... podobno kleszcze zaraz po wbiciu w psiaka chronionego takimi preparatami zaraz zdychają.
a co do wyciągania kleszcze... jest takie fajne urządzenie (nawet wet je stosuje) kosztyje 5 zł... polecam i mimo wszystko życzę psiakom jak najmniej kleszczy:)

Posted

Ja obejrzałam się trochę za późno i chcę was ostrzec, to okropna choroba. Co prawda, po tym jak znalazłam w sierści kleszcza, wet podał mi środek, przeciwko tym pasożytom. Szkoda tylko, że profilaktycznie, nie zabezpieczył, przed tymi, które sierść już "nawiedziły":-(. Cóż, po fakcie. Obecnie Terry zjadł już skrzydełko z kurczaka, 2 herbatniki i trochę suchej karmy(właśnie Royal), chwilę pochodził i znowu poszedł spać. Oddycha już lepiej, chciałam mu podać kroplówkę, ale źle ją zaaplikowałam no i nie wyszło...nie mam talentu do takiej roboty;/. Cóż, choroba może powrócić, więc 3-4 następne dni o wszystkim zadecydują. Mam nadzieję, że nie będzie tak, jak poprzedniej nocy. Piszę to, bo w necie trudno znaleźć opis choroby, więc może mój przykład komuś się jeszcze przyda. W serwisach poświęconych chorobie możemy znaleźć info o objawach itd., ale nie wiadomo ile może trwać choroba i jakie jest prawdopodobieństwo, że pies wyzdrowieje.

Posted

[quote name='Martens']Psiak jest młody i szybko trafił do weta, więc nie powinno być źle. Trzymam kciuki ;) U mnie wet kazał na antybiotyku przegłodzić psa przez 48 h i dopiero podać ok. połowy normalnej porcji. Jeśli masz możliwość zakupu możesz podawać psu karmę weterynaryjną stosowaną przy chorobach wątroby np. Royal Canin Hepatic - przy babeszjozie zawsze w pewnym stopniu wątroba dostaje "kopa" i warto dać jej odpocząć na parę tygodni. taaaa, mysle, ze to swietny pomysl. RC Hepatic jest tak delikatny, tak wspaniale dziala na watrobe!

Posted

Stonka-trzymaj się dzielnie i mały też niech się trzyma!!!Będzie dobrze-musisz w to wierzyć-mój psiak nie miał nawet roku i zdiagnozowano u niego nowtwór na faflu...Na chwile swiat mi sie załamał...ale mam wspaniałego weta, który opucz tego, że jest dobrym lekarzem to tez jest cudnym psychologiem i tchnął we mnie takie zycie, że nia mam słów...Psiak ma sie dobrze-jest co prawda pod stałą kontrolą ale wszystko idzie ku dobremu:)

Bądz dobrej myśli kochana!!!

ps

te objawy pojawiły się po 2 miesiącach od usuniecia kleszcza?dobrze przeczytałam??ech...może w miedzyczasie wdarł się jakis inny?

Posted

Tak 2 miesiące temu. Myślę, że zauważyłabym gdyby wbił się jakiś inny. W chwili, gdy wet wyjmował tego kleszcza, zaaplikował Terremu lek przeciwko kleszczom(sama go o to poprosiłam), więc myślę, że był dostatecznie zabezpieczony...Nie wiem, nie ma co rozpamiętywać. Dziś jest lepiej, mały troszkę pobiegał, ale dalej jest osłabiony. Zjadł skrzydełko z kurczaka, wypił sporo wody. PO południu jadę z nim znowu do weta. Myślę, że, gdy już będzie po całej kuracji i wszytko będzie ok, zrobię mu też badania krwi, aby sprawdzić jak się maja nerki.

Posted

Witam, już jest lepiej. Piesek odzyskuje formę. Biega i jest pełen energii. Obecnie jest na diecie i pije sporo wody, co mnie bardzo cieszy, posiłki zjada ze smakiem. Jednak, nadal boje się nawrotu choroby, w piątek robimy badanie krwi, żeby zobaczyć jak sie mają nerki itd. Póki co jestem zadowolona. Wczoraj nieźle się przestraszyłam, bo mocz zrobił się znowu ciemniejszy. Spanikowana zadzwoniłam do weta, powiedział, że najprawdopodobniej jest od od buraków i marchewki, które podałam psiakowi. Rzeczywiście, dzisiaj mocz jest już jaśniejszy, a buraki napędziły mi niezłego strachu;). Miejmy nadzieję, że będzie już dobrze...

Posted

Stonka-z całym szacunkiem ale myslę, że nie potrzebnie uprawiasz czarnowidztwo:shake:

Ja wiem, że sie martwisz-ale nie myśl na zapas-psiak ma sie lepiej, jest żywy to i Ty myśl pozytywnie. Ja juz na własnej skórze przekonałam się, że mysląc negatywnie i zbytnio panikując-tylko ściągamy na siebie nieszczęścia...

Ja tez przeszłam ciężkie chwile, wiem, że nie jestesmy w stanie pewnych rzeczy uniknąć ani tez w żaden sposób im zapobiec...na wiele spraw nie mamy wpływu.

Ciesz się chwilą tak, jak Twój psiak...jak Ty będziesz szczęśliwa, on też:)
Myśl pozytywnie a zobaczysz-wszystko będzie dobrze.

Życzę Ci tego z całego serca:Rose:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...