Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 797
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

  • 2 weeks later...
Posted

Mattilu napisał(a):
To chyba tu bede czekala na wiesci o kolejnym podopiecznym, bo przeciez ta pustka dlugo trwac nie moze ;)



a ja coś wiem! ale nie powiem :)

Posted

No jest, jest jubileuszowa Czterdziecha. Choć tak naprawdę nie wiem, czy zostanie uznana, bo wszystko wskazuje na to, że już w sobotę pojedzie do super-chatki! ;) Zaraz postaram się pozyskać fotki i tu wstawić, bo nawet wątku jej się nie opłaca zakładać :)

Posted

Obecnie jest tylko ta malizna wczoraj zabrana z lecznicy na apel naszego Doktora... Fotki będą może jutro ;)

Idąc do lecznicy, od razu wiedziałam dlaczego Doktor zadzwonił (choć zwykle czekał aż sama się pojawię :razz:) - słyszałam tę małą syrenkę już na skrzyżowaniu - tak protestowała przed zamknięciem jej w klateczce (dla jej własnego bezpieczeństwa)!
Jest to mieszanka najgorsza z możliwych - jamnika z terierem :evil_lol: Niespełna 4 kg żywej psiej wagi 3-miesięcznego brzdąca i charrrrakterek z piekła rodem! Na Lili tak zapalczywie napadała, że biedny Gliździoch nie wiedział jak się zachować! :crazyeye:Wlazła na kanapę i łapę mi podawała, jakby mnie chciała szturchnąć mówiąc "zrób coś z tym agresorem, bo przecież tu same pokojowe psiaki mieszkają w tym domu!"
Gapcia niestety też jest od wczoraj kłębkiem nerwów, choć akurat do niej Mała wcale nie podchodziła. Tylko chciała się przytulić, wskakując z rozbiegu na kanapę - ale Gapcia zwiała :(

Mała jest rezolutna, śmiała i bardzo przytulińska. Spała wtulona w moją szyję przez calutką noc. O 5:45 się obudziła i zeskoczyła z łóżka, więc ją wyniosłam na trawkę i od razu zrobiła siusiu. Wrąbała śniadanko z apetytem i została w domu, zamknięta w sypialni, z zabawkami, posłankiem i gryzakiem. Nie włączyła syreny, choć nasłuchiwaliśmy już siedząc w samochodzie.

Mała została porzucona wczoraj rano na stacji kolejowej w Nowym Dworze. Plątała się po peronie, usiłując zwrócić na siebie uwagę. Sama tam z pewnością nie zawędrowała, bo całkiem sprawnie się umie pilnować. Jej "właściciel" z pewnością żyje w przekonaniu o swej wspaniałomyślności - w końcu na takim dworcu przewija się tyle ludzi, że z pewnością ktoś się pieskiem zaopiekuje... Lepsze to niż porzucenie w lesie :angryy:

Mały słodziak został od razu umieszczony na lecznicowym FB i już dziś zgłosił się super domek (wiedziałam, że tak będzie, bo to jest 100% cukru w cukrze :)). Mała została wczoraj zakropiona na pchły i kleszcze, przez 3 dni od dziś będzie dostawała tabletki na robale, a w sobotę zostanie zaszczepiona pierwszą dawką p-ko chorobom wirusowym.

Pani, która dzwoniła mieszka w domu z bardzo dużym ogrodem i ma 2 duże sunie - rodowodową labradorkę i przygarniętą wilczkowatą. Miała też psiaka yorkopodobnego z odzysku, ale umarł i brakuje jej takiej "podręcznej przytulanki". Duże sunie są jak najbardziej domowe (a wręcz łóżkowe!). Niedaleko od domu Pani ma też stajnię, w której mieszka 11 koni, w tym konie adoptowane, wyciągnięte z bardzo złych warunków albo wręcz z transportu do rzeźni... Pani jest tłumaczem, pracuje w domu, więc mały agresor będzie ciągle na oku ;)

Posted

Fotki nie najlepsze, bo robione komórką, ale są ;)

Tu wydaje się duża, bo jest na pierwszym planie, ale w rzeczywistości jest mniejsza od Helenki. Wyrośnie z niej coś na kształt i podobieństwo Gapci, którą widać z tyłu, kompletnie sparaliżowaną strachem...:shake:



Taki ze mnie większy... kurczak :)





Co się patrzysz? Szczeniaka nie widziałeś? :eviltong:



Się chyba prześpię po emocjach całego dnia...

Posted





Wreszcie usnął ten agresor! Można zerknąć co to za stwór...



E, lepiej nie będę patrzeć, bo się obudzi i mnie... zje!



Kreśka oczywiście jest najodważniejsza i zaryzykowała spotkanie nos w nos z potworem! :)

Posted

I Lilunia, wreszcie wyluzowana po zabraniu agresora do sypialni :)





Wczoraj podczas naszej nieobecności agresor zrzucił doniczkę z hibiskusem z parapetu na podłogę, pozrzucał rzeczy ze stolika i napoczął opakowanie chusteczek higienicznych. Za to kupa była na podkładzie (siuśki obok ;))

Gdy ją wypuściłam z aresztu tak się cieszyła, że aż piszczała! ;)

Do spania jest jedyna - pada w locie i można ją przekładać jak się chce. Całą noc spała "na jamnika", czyli beztlenowo. A rano wstała... ostatnia! :evil_lol:

Posted

Są też wieści od Iki! W poniedziałek dostałam smsa od p. Danusi, że po raz pierwszy... zaszczekała, czyli już w pełni czuje, że jest U SIEBIE :)

Dom jest teraz pełen ludzi, więc zawsze się znajdzie jakaś ręka do głaskania. Ikunia jest grzeczna, zapatrzona w p. Danusię, bardzo się pilnuje i nie sprawia najmniejszych kłopotów - tak zeznaje nasz specjalny wysłannik ;)



Chyba już się trochę zaokrągliła ;)



Mam jeszcze jedno śliczne zdjęcie, ale dostałam mms-em i nie umiem przegrać na kompa :(

Posted

[quote name='Nutusia']No jest, jest jubileuszowa Czterdziecha. Choć tak naprawdę nie wiem, czy zostanie uznana, bo wszystko wskazuje na to, że już w sobotę pojedzie do super-chatki! ;) Zaraz postaram się pozyskać fotki i tu wstawić, bo nawet wątku jej się nie opłaca zakładać :)[/QUOTE]
Lili, Kreska i Gapcia na pewno głosowałyby, żeby uznać 40-tkę (może nawet podwójnie) ;).
Ja też jestem za!
To że tak szybko znalazła dom, nie znaczy, że jej nie było :)!

Posted (edited)

[quote name='jola_li']A jak toto nazwać ;)?[/QUOTE]
Proponuję "Sorka" - przeprosi kiedyś Gapcię za to, że była taką agreSorką. ;)

A jak pobierze już dużo psich nauk, to może nawet zostanie profeSorką...? :p

Edited by inka33
Posted

[quote name='Nutusia']Byłaś w lecznicy? ;) Nio, głosik to ona ma jak dzwon (znaczy się dzwonek, taki z tych cieńszych ;)).[/QUOTE] Lubię sobie tak posiedzieć 2,5 godziny w lecznicy od czasu do czasu ;) A jak ten "dzwonek" trafił do lecznicy?

Posted

[quote name='Gosiapk']Lubię sobie tak posiedzieć 2,5 godziny w lecznicy od czasu do czasu ;) A jak ten "dzwonek" trafił do lecznicy?[/QUOTE]

No niestety, rzadko można trafić na "dziurę" w naszej lecznicy...
A Dzwonek biegał po peronie stacji kolejowej - sam tam nie zawędrował na pewno :(

[quote name='Mattilu']Nie wyrobilam sie z tymi zdjeciami, a teraz juz sa ladniejsze, wiec sie nie bede spinac ;) Ona jest cudna! Czyzby umiala ustawic nawet Kresie?:crazyeye:[/QUOTE]

Krecha jest odważna i postanowiła stawić czoło potworowi! Ona jedna się bawi z Małą vel Małpką Fiki-Miki vel Skoczką vel Zgryzotą vel Zarazą vel Ej Ty :) O ustawieniu nie ma jednak mowy ;)

Gapcia wczoraj lepiej - już nie za każdym razem ucieka jak Małe wskoczy na kanapę i się przy niej położy. Przychodzi też do mnie, pomimo, że Małe jest w pobliżu, no i nie podchodzi do miski.
Wczoraj Skoczek (niesamowicie skoczna jest - poważna konkurencja dla Hopki!) - nie wiem jakim cudem - zrzucił szklaną szkatułkę z różnymi różnościami. Na szczęście się nie pokaleczyła ani nie połknęła "skarbów". Oby do soboty!!!!!

Posted

[quote name='Nutusia']No niestety, rzadko można trafić na "dziurę" w naszej lecznicy... (...) [/QUOTE]

A ja nie w kolejce stałam, tylko na moją suńkę czekałam, bo miała drugą operację kolanka. Przy okazji dowiedziałam się, że nowa pani weterynarz została zatrudniona.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...