szajbus Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 Ciotki, dajcie mi na warsztat tych co im zapewnili taką przyszłość, to sobie chociaż ulżę. Quote
kaLOlina Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 haha ja juz miejsca nie mam ...szkoda kurcze, ale nastepny w kolejce jest Bolek;) ten Bialasek jaki cudny-a ta minka mnie dobija-taka wystraszona:(:( Quote
ciapuś Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 ten Białasek jest od niedawna w schronie,nie jest bardzo zastraszony tylko taki bardzo bardzo chudy Quote
Moriaaa Posted April 19, 2007 Author Posted April 19, 2007 Wacuś dzielnie zniósł noc, został wykąpany, co o dziwo bardzo mu się podobało. Potem biegał po całym mieszkaniu wycierając się o ściany. Ma bardzo słabe tylne nóżki, takie patyczki, ale sprawdzimy to ;) No i był bity:( Boi się ręki która chce go pogłaskać od góry:( Więcej napisze ciotka Marta, bo dzisiaj cały dzień siedzi w pracy z Asia która go wzięła do siebie..więc pewnie beda gorące relacje ;) Quote
Dorothy Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 jak mozna??? jak mozna podniesc reke na takiego tyciego maluszka??:placz: zabilabym sk.... golymi rekami:placz: Wacus jak dobrze ze cie juz ciotki stamtad wziely.... Quote
szajbus Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Skąd ja to znam? Z niektórymi lękami mojej suni walczymy do dzisiaj. Na szczęście większość z nich mamy już za sobą, ale ciężko było. Wacuś i Białasek pilnie szukają kochających domków Quote
nezzie Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Wacuś tak jak pisała Kaja został wczoraj wykąpany. Podobno niezły z niego obżarciuch :) Dzisiaj czekając na przygotowanie posiłku w międzyczasie wygrzebał sobie z koszyczka marchewkę i zaczął ją konsumować. A jak tymczasowa właścicielka jadła śniadanie to na nią szczekał domagając się, aby się z nim podzieliła :) Nie odstępuje swojej nowej opiekunki ani na krok. Dziadziuś dużo przeszedł w schronisku więc potrzebuje kilku dni na zaklimatyzowanie się w nowym otoczeniu. Jak tylko będę miała aktualne zdjęcia Wacusia to wkleję na forum. Psinka czeka na nowy domek, oby jak najszybciej się znalazł. Quote
szajbus Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 :lol::lol::lol: jak ja kocham takie relacje. Wacuś i Białasek czekają na domki Quote
BIANKA1 Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Dorothy napisał(a):jak mozna??? jak mozna podniesc reke na takiego tyciego maluszka??:placz: zabilabym sk.... golymi rekami:placz: Wacus jak dobrze ze cie juz ciotki stamtad wziely.... Widać można . Moja Kropka 1 , która jest u mnie drugi miesiąc(waga 5kg), boi się jak tylko na nią spojrzę :cool1:. Jest tak niepewna siebie , że chodzę przy niej na palcach . Spadająca łyżeczka powoduje , że się cała kuli . :shake: Quote
akucha Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Cioteczki, na te nóżki mógłby pomóc mu Artloflex. Podobnie było z 17-letnim Bercikiem, którego wzięliśmy ze schroniska. Poprawa była ogromna. Cudny Wacuś. Dobrze, że już bezpieczny. Quote
nata od jadzi Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 niestety, to prawda że i takie maluszki są bite... moja jadzia też była... nikt jej też nie przytulał, nie brał na ręce. biedny okruszek, dobrze, że ma chociaż psie odruchy - szczeka jak chce jeść, kradnie marchewki.. :D Quote
Dorothy Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 wstyd byc czlowiekiem, naprawde, czasem wolalabym byc czymkolwiek innym :-( maluszku juz nikt Cie wiecej nie uderzy, obiecujemy. Teraz juz tylko lepiej bedzie! Quote
szajbus Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Wacus i Białasek - psiaki w pilnej potrzebie szukają kochających domków Quote
mulinka Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 moriaaa napisz proszę w pierwszym poście, że Wacuś jest już w domu tymczasowym i może podaj kontakt do opiekunki psiaka Wacuś szuka domu stałego !!! będą fotki z domu tymczasowego ? :) Quote
yvet Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Czy ten bialasek dalej w schronisku??Trzeba by maluszkowi znalezc, jakis tymczasowy domek, przynajmiej na razie...czy ktos cos robi w jego sprawie??:placz:szkoda ze tak daleko mieszkam, wziela bym go przynajmniej na tymczas aby bardziej nie zmarniala bidula :-( Za jakie grzechy trafilam na ta stronke...po nocach mi sie snia te nieszczesniki a nic niemoge zrobic zeby im pomoc:placz: Quote
lupe Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 [quote name='lupe']nie wiem czy Biały ma watek wiec linkuje do str. 12. Bialy sie przypomina.... Quote
Kara. Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 yvet napisał(a):Czy ten bialasek dalej w schronisku??Trzeba by maluszkowi znalezc, jakis tymczasowy domek, przynajmiej na razie...czy ktos cos robi w jego sprawie??:placz:szkoda ze tak daleko mieszkam, wziela bym go przynajmniej na tymczas aby bardziej nie zmarniala bidula :-( Za jakie grzechy trafilam na ta stronke...po nocach mi sie snia te nieszczesniki a nic niemoge zrobic zeby im pomoc:placz: Za grzechy innych:angryy: Nie martw się większość z nas powtarza to sobie codziennie.I...zagryza zęby... A jeśli propozycja tymczasu jest poważna to myślę, że dziewczyny wykombinują jakiś transport:cool3: Quote
yvet Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Pewnie ze propozycja jest powazna, nieraz zabieralam psy z ulicy doprowadzalam do porzadku , odkarmialam czy jezeli trzeba bylo podleczalam.To dlaczego nie mam, jezeli jest mozliwosc pomoc jakiemus ze schroniska sie wydostac.Nawet nie wiedzialm ze tyle nieszczesc w schroniskach czeka... Quote
yvet Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 wiec jezeli bedzie mozliwosc wyciagniecia malego ze schroniska i jakiegos transportu to bardzo chetnie. Jezeli bedzie cos wiadomo to prosze o kontakt. Na wszelki wypadek moj nr gg:9059842 Quote
Moriaaa Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 yvet napisał(a):wiec jezeli bedzie mozliwosc wyciagniecia malego ze schroniska i jakiegos transportu to bardzo chetnie. Jezeli bedzie cos wiadomo to prosze o kontakt. Na wszelki wypadek moj nr gg:9059842 Kochana czy jesteś w stanie choć troszkę podjechac po malca? Sprawdzałam na mapie, to faktycznie sporo km..czy este s stanie chociaż 50 km podjechać? Masz samochód?:) Quote
yvet Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Hmm.. jedynie autobusem mam mozliwosc, maz siedzi w pracy calymi dniami, niekiedy na nocki tez wiec cieezko mi powiedziec kiedy mial by czas...tzn. gdzie by trzeba bylo podjechac w razie czego??w jakie okolice?? Quote
yvet Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 tak...tylko z moim brakiem orientacji w terenie...raczej musialabym wiedziec miejscowosc w ktora ktos jest w stanie psiaka podrzucic...:oops:jezeli niezalatwie kogos kto moglby mi pomoc to kiepsko to widze.No i jeszcze zalezy kiedy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.