Jump to content
Dogomania

Bardzo chudy Chuderlak...pies pająk, JUŻ W NOWYM DOMKU!!!:))))


Recommended Posts

Posted

No co? Chłopak z charakterem nie? Ni ma panci? to jest jej pachnący sweterek, a obca baba miała mieszać zapchy?
Oj , Ola wygląda na to, że nie będziecie sie nudzic hihihi

  • Replies 746
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kolejna dziś notka, tym razem o upodobaniach Foksa :

Po pierwsze PRIMO - PAŃCIA !!!![nie jest co prawda do jedzenia, ale liznąć po nosie nie zaszkodzi]
Po drugie primo - SPACERKI !!!! na których to Foks Pańcię ma w d.. głębokim poważaniu... więc może spacerki powinny być na pierwszym miejscu ?? :D
Po trzecie primo - ŻARCIE i tu zaczynamy wymieniać:

Wielkie upodobanie Foksa z ostatniego czasu - sos boloński...:cool3: ruski, bezmarkowy:roll:
Nie wzgardzimy również fasolką po bretońsku... co prawda Pańcia stwierdziła że to wydanie przypomina raczej kiełbasę po bretońsku, gdyż fasolki tam ze świecą szukać, ale Foksik był odmiennego zdania:lol:
Z zup, jak na razie zasmakowaliśmy w pomidorówce z ryżem, którą Foks zajadał niezwykle szybko, na wyścigi z Kropką:p chyba nie muszę dodawać kto wygrał ??:razz:
Nie wzgardzimy także orzechami włoskimi, które Endriu [mój tata:eviltong:] sobie łuska wieczorem w asyście dwóch czekających mordek i czterech oczu, podążających za orzeszkiem
Jak to w towarzystwie bywa, trzeba się ładnie zachowywać i nie wychylać zbytnio, gdyż można zostać uznanym za dziwaka... Także Foksik nie chcąc pozostawać w tyle, dobierał się do mojej popołudniowej kawy rozpuszczalnej, którą sączyłam leniwie z kumpelą dzisiejszego popołudnia:lol:
NO tak... zapomnielibyśmy o kiełbasce bojarskiej i kabanosach podsuszanych, do których Foks ma słabość... to chyba po Pańci mu tak zostało :D
I chyba już ostatni przysmak, ale za to najbardziej pożądany przez Foksimordkę :czekolada !!!! którą złośliwa Pańcia chowa przed Foksem, bo sama jest jej fanatyczką :cool1:

Z rzeczy nie do zjedzenia chcieliśmy jeszcze dopisać siusianie po szafkach w przedpokoju i drzwiach kuchennych, ale od kiedy TŻ pokazał Foksowi "swoje kły w złości" te męczące objawy jakoś ustały...:-o dziwne, prawda?? :diabloti:
A tak poza tym, to Foksik strrrasznie lubi Swój kocyk - różowy w białe groszki- i zielony sweterek, w który to się zawija i udaje że śpi :D
Oprócz sweterka Foks lubi swoje kosteczki, których nigdy nie kończy jeść i zawsze zakopuje "na później" i które dziwnie znikają jak Foksika dłużej nie ma... [ciekawe czemu Kropce się tak pyszczek śmieje:lol:]
W końcu wymienienia doczekała się smyczka i szeleczki w przebojowym kolorze KHAKI:oops: [tak,tak, Pańcia zrobiła z Foksa metroseksualistę ehh]
O smakołykach z Pańcinych szaf i przepastnych kieszeni, chyba nie musimy wspominać.

No :D to chyba na razie wszystko, co do tej pory Foks zdążył polubić....
A teraz UWAGA : w związku z tym, że Foks ma manię podlewczą wszystkiego po naście razy, w najbliższym czasie Pańcia zakłada Księgę Rekordów Mnogiego Znaczenia zainteresowanych prosimy o podawanie rekordowych jednorazowych "znaczeń"[osikań] jakiegokolwiek obiektu, przez Waszych milusińskich. Wiad na PW :)


Ola I Fox

Posted

Twój nowy nabytek ma manie podlewcza, a mój wykopkowo-podgryzającą. Zobacz sobie jej dzieło
A oto dzisiejsze działo mojej Zuzki


A nanosiłam sobie ziemi na dywan , a co?


Potem strugałam niewiniątko przyłapana na gorącym uczynku


Do tej pory załatwiłam 3 kwiatki, ale mam jeszcze tyle do przekopania i obryzania

Posted

He he ale ona słodka !!!! A może ja Tobie-Szajbus mojego TŻa pożyczę ??:cool3:
Pokaże jej kły i przestanie kopać :D

Ehh a ja nadal nie spuszczam Foksa ze smyczy... próbowałam w lesie to jak wyrwał do przodu to nie mogłam go dogonić... dobrze, że mu się kupe zachciało:lol:

Później spuściłam go w ogrodzie u znajomych i też mniał mnie w... tam gdzie zwykle :(

Coteczki pomóżcie, co zobić ???
Podpowiem Wam, że jak polazłam zniesmaczona do domu i zostawiłam go w ogródku to kwicał za mną i mnie szukał... ale jak mnie widzi, to hulaj dusza i się nie słucha :roll::shake:

Posted

He he ale ona słodka !!!! A może ja Tobie-Szajbus mojego TŻa pożyczę ??:cool3:
Pokaże jej kły i przestanie kopać :D

Ehh a ja nadal nie spuszczam Foksa ze smyczy... próbowałam w lesie to jak wyrwał do przodu to nie mogłam go dogonić... dobrze, że mu się kupe zachciało:lol:

Później spuściłam go w ogrodzie u znajomych i też mniał mnie w... tam gdzie zwykle :(

Cioteczki pomóżcie, co zobić ???
Podpowiem Wam, że jak polazłam zniesmaczona do domu i zostawiłam go w ogródku to kwicał za mną i mnie szukał... ale jak mnie widzi, to hulaj dusza i się nie słucha :roll::shake:

Posted

Ciotka tak już jest. Moja Balbinka jak przyszła ze schronu pilnowała sie nogi przez dwie godziny, później na spacerach nie my, a to co sie działo dookoła było ważniejsze. Z małą jest podobnie.
Po 2 latach Balbinka już reaguje, ale ta mała diablica nie. I powiem ci, że ani jedna, ani druga nie jest spuszczana z linki. Pierwsza, bo cierpi jeszcze na niektóre lęki a w strachu wieje na oślep, a druga, bo jeszcze głupiutka. Zostaje smycz flexi i długaśka linka treningowa gdy jesteśmy na dość dużym ogrodzie.

Posted

Smycz flexi??? eee ja mam skórzaną :lol: a tak serio to pomysł z tą linką nie jest taki zły... :cool3: co prawda linki ni ma, ale sznurek od prania 10metrowy czemu nie?? :D może jak zacznę się chować za drzewa, to zwróci w końcu uwagę na mnie:cool1: w końcu zniknięciu pańci nie równa się nawet armagedon :diabloti: sasasasa:evil_lol:

ps. Szajbus, wiek wetka z Łodzi oceniła na 7 lat.... wg mnie mieć może od 7-9lat... ale z zachowania co najwyżej 6!!!!
Faktyczny wiek ocenimy, jak pójdziemy do najej pani weterynarz. A co do jego ikry i wigoru, to fakt... na spacerach zawsze truchta i kłusuje, czasem się przegalopujemy, ale ja wysiadam.... na jego skokach mógłby się Bachleda i Skupień wzorować!! Doskoczy mi do piersi[skubaniec wie gdzie patrzeć] przy moim wzroście 175cm...
Ale wieczorem pada zmęczony i chrapie...
Musimy iść do weta, bo chyba ma coś z noskiem, bo tak dziwnie charczy jak oddycha i cały czas ziaje na spacerze zamiast noskiem oddychać, jak to moja suńka robi... coś nie w porządku ten oddech jego :( aaa no i oczka mu cuś ropieją, ale już z nimi lepiej, bo pańcia rumiankiem przemywa [tak mi intuicja podpowiada]chyba bede szamanką :D no i uszy trza wyczyścić tam głębiej ;)

Posted

Hmmm w sumie z tym sapaniem to jest tak, że on oddycha przez pysk bo gania na tej smyczce i mnie po krzakach co 10 m ciąga, bo trzeba podlać... ale to mi się podejrzane wydaje... a poza tym to charczenie... ja umiem odróżnić charczenie od chrapania... bo pies chrapie swobodnie, a temu[Foksowi] trudno jest wciągnąć powietrze nosem... jakby babole miał ;/ tyle że nic mu z noska nie cieknie... zobaczymy co powie wet... ale to po dziesiątym, bo matki bożej pieniężnej wypada tego dnia :D

ps. Foks odsypia nocke teraz.... ale zaraz go obudzę bo idziemy na spacerek, żeby mnie nie zwalił znów rano z wyra :D a Jutro jedziemy z TŻem i Foksen na Różopole do Myślęcinka :D na pożegnanie lata hehe:eviltong::cool1:

Posted

katya napisał(a):
Taka Radosna - rumianeczkiem nie przemywaj, bo opala rzęski i inne włoski wokół oczu. Lepsza woda przegotowana.
Buziaki dla Foksa!


no jakoś tak zauważyłam, że mizerne ma rzęsy... ale już takie miał :P
Dzięki za radę :) i merdnięcie ogonem od na wpół śpiącego Foksa :)

Posted

Taa znów, tylko się Foksik obudził, ledwie poszedł na spacerek i znów Państwo gdzieś wywiało... Ale Foksik był dzisiaj grzeczniutki, jak zwykle okrążył mieszkanko, wskoczył na kanapę[przecież nikt nie patrzył :evil_lol:] i w końcu zmolestował Endriu, tym razem o ciastko z kremem... skutecznie pomagała mu Kropka, która w konkurencji "proszę, daj mi ciastko" nie ma sobie równych:lol:
Teraz młody waruje przy stole i wącha co oni tam dobrego mają.... na razie to tyle :D ja też spadam jeść:cool1::cool1:

Ola I Fox

Posted

Dziś jest brzydki dzień..... Pańcia zaspała i Foks drapał w drzwi na znak protestu... w ogóle Foks lubi drapać.:lol: Pańcię też... szczególnie po oczach i szyi:shake: Więc wyszliśmy rano, zabierając też Seniorittę Cittę, która już mniej się boczy na nas :) i do tej pory oba psiaki nie wykazują ochoty, żeby iść na to zimno...
Ale nie o tym miałam pisać :D
Pragnę Wam donieść, że Foks jest BANANOJADEM:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:
Andzia kupiła Pańci banana i gdy go tak Pańcia jadła, to Foks zaczął się cieszyć, więc Pańcia dała bezmyślnie Foksowi banana, z myślą "a masz i tak wyplujesz" a tu o dziwo banan zniknął w Foksimordce szybciej, niż się pojawił.....:crazyeye: Pańcia stwierdziła "lol" i poczęstowała znowu Foksa, który i tym razem nie wzgardził owocem...... i dalej szamali już banany razem

Ola I Fox

Posted

Dziś Foksik poszedł po raz pierwszy z Andzią na spacerek... a dosłownie na grzyby i wielkie nieba - Andzia spuściła Foksa:-o wrócił co prawda, ale nieźle się musiała Andzia klamkować :cool3:
Wczoraj natomiast Foks zebrał burę od TŻa, za to, że ugryzł Pańcię znowu w palec... Ja nie wiem jak ten TŻ to robi, ale wystarczy że warknie i Foks próbuje stać się niewidzialny... a ja to sobie mogę gadać:p i tylko wlepia we mnie te ślepia i robi "minę kota" [sami wiecie z jakiej bajki :eviltong:] ehhh gdzież mój autorytet:placz: no ale mam tę satysfakcję, że tylko na mój widok pies dostaje drgawek [ze szczęścia oczywiście] i wykonuje karkołomne "hopsasaczki" pod sam biust pańciny:cool1:
Koniec i kropka... idziemy na spacer.

Ola I Fox

Posted

Ehh nie miałam neta... ale już ok :)

A teraz Uwaga Uwaga !!!!!!
Wczorajszy dzień był dla nas bardzo przełomowy, gdyż wreszcie Pańcia spuściła Foksika ze smyczki:multi: i wcale [daleko] nie uciekł :D:D:D bo Pańcia schowała się za drzewem i zaczęła gwizdać:cool3: i Foksio przybiegł... ale kiedy wyniuchał Pańcię za akacją, to zawrócił i stwierdził że ma dziecinną właścicielkę :lol:
Tak więc Foks na koniec spacerku dał się złapać i szedł grzecznie do domku... tylko biega dość daleko ode mnie i nadal woli jakiś psi zapaszek, zamiast mnie... ale przybiega co jakiś czas na kontrolę :)


A dziś byliśmy na grzybkach :D:D:D:D i Pańcia znalazła całą reklamówkę podgrzybków :):):) ale jakie ładne były !!!! w ogóle nie zjedzone przez ślimaki ani nie obite... Tylko jednego Foks rozdeptał, tak bardzo się cieszył:roll: i znów Pańcia zbierała grzybki a Senioritta Citta sobie siedziała i obserwowała Foksa :cool1: jak taki tajniak:lol: i tak przez dwie godziny :)
W końcu Pańcia zebrała psiaki, oddała grzybki takiej 84letniej pani [co sobie chrust zbierała... a niech się posili starowinka:)]pogadała sobie z nią i polazła z psami do domku :)

Ola I Fox

Posted

Ehh nie miałam neta... ale już ok :)

A teraz Uwaga Uwaga !!!!!!
Wczorajszy dzień był dla nas bardzo przełomowy, gdyż wreszcie Pańcia spuściła Foksika ze smyczki:multi: i wcale [daleko] nie uciekł :D:D:D bo Pańcia schowała się za drzewem i zaczęła gwizdać:cool3: i Foksio przybiegł... ale kiedy wyniuchał Pańcię za akacją, to zawrócił i stwierdził że ma dziecinną właścicielkę :lol:
Tak więc Foks na koniec spacerku dał się złapać i szedł grzecznie do domku... tylko biega dość daleko ode mnie i nadal woli jakiś psi zapaszek, zamiast mnie... ale przybiega co jakiś czas na kontrolę :)


A dziś byliśmy na grzybkach :D:D:D:D i Pańcia znalazła całą reklamówkę podgrzybków :):):) ale jakie ładne były !!!! w ogóle nie zjedzone przez ślimaki ani nie obite... Tylko jednego Foks rozdeptał, tak bardzo się cieszył:roll: i znów Pańcia zbierała grzybki a Senioritta Citta sobie siedziała i obserwowała Foksa :cool1: jak taki tajniak:lol: i tak przez dwie godziny :)
W końcu Pańcia zebrała psiaki, oddała grzybki takiej 84letniej pani [co sobie chrust zbierała... a niech się posili starowinka:)]pogadała sobie z nią i polazła z psami do domku :)

Ola I Fox

Posted

I znów byliśmy na grzybach :D tym razem wzięliśmy Andzię, bo jej było żal tych oddanych grzybków...:roll:[jakby mało w lesie miała] tak więc my tu sobie zbieramy a Foksa niet !!!!:crazyeye:
I się drę i drę i foksam i foksam aż mnie gardło rozbolało a Foksa nie ma:shake: :mad: myślimy se z Andzią że pewno gdzie się zagubił, choć nasz lasek nie jest duży.
No a piesu po prostu sobie zrobił wycieczkę i miał nas w duszy :p
Przybiegł zziajany po 30minutach z tym swoim przepraszająco-niewiedzącym-o-co-chodzi wzrokiem:lol: ot cały "spacer" podczas którego my siedzimy z nosem w trawie, a młody lata po całym lasku:diabloti:


Miałam jeszcze dodać, że piesek zakosztował w sałatce warzywnej i kluskach śląskich..... :razz: jestem w szoku :D


Ola I Fox

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...