szajbus Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 No co? Chłopak z charakterem nie? Ni ma panci? to jest jej pachnący sweterek, a obca baba miała mieszać zapchy? Oj , Ola wygląda na to, że nie będziecie sie nudzic hihihi Quote
oktawia6 Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 to znaczy, że Pająk kocha na zabój:evil_lol: :loveu: swoją pańcie-wybawicielkę!!! Quote
takaradosna Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Kolejna dziś notka, tym razem o upodobaniach Foksa : Po pierwsze PRIMO - PAŃCIA !!!![nie jest co prawda do jedzenia, ale liznąć po nosie nie zaszkodzi] Po drugie primo - SPACERKI !!!! na których to Foks Pańcię ma w d.. głębokim poważaniu... więc może spacerki powinny być na pierwszym miejscu ?? :D Po trzecie primo - ŻARCIE i tu zaczynamy wymieniać: Wielkie upodobanie Foksa z ostatniego czasu - sos boloński...:cool3: ruski, bezmarkowy:roll: Nie wzgardzimy również fasolką po bretońsku... co prawda Pańcia stwierdziła że to wydanie przypomina raczej kiełbasę po bretońsku, gdyż fasolki tam ze świecą szukać, ale Foksik był odmiennego zdania:lol: Z zup, jak na razie zasmakowaliśmy w pomidorówce z ryżem, którą Foks zajadał niezwykle szybko, na wyścigi z Kropką:p chyba nie muszę dodawać kto wygrał ??:razz: Nie wzgardzimy także orzechami włoskimi, które Endriu [mój tata:eviltong:] sobie łuska wieczorem w asyście dwóch czekających mordek i czterech oczu, podążających za orzeszkiem Jak to w towarzystwie bywa, trzeba się ładnie zachowywać i nie wychylać zbytnio, gdyż można zostać uznanym za dziwaka... Także Foksik nie chcąc pozostawać w tyle, dobierał się do mojej popołudniowej kawy rozpuszczalnej, którą sączyłam leniwie z kumpelą dzisiejszego popołudnia:lol: NO tak... zapomnielibyśmy o kiełbasce bojarskiej i kabanosach podsuszanych, do których Foks ma słabość... to chyba po Pańci mu tak zostało :D I chyba już ostatni przysmak, ale za to najbardziej pożądany przez Foksimordkę :czekolada !!!! którą złośliwa Pańcia chowa przed Foksem, bo sama jest jej fanatyczką :cool1: Z rzeczy nie do zjedzenia chcieliśmy jeszcze dopisać siusianie po szafkach w przedpokoju i drzwiach kuchennych, ale od kiedy TŻ pokazał Foksowi "swoje kły w złości" te męczące objawy jakoś ustały...:-o dziwne, prawda?? :diabloti: A tak poza tym, to Foksik strrrasznie lubi Swój kocyk - różowy w białe groszki- i zielony sweterek, w który to się zawija i udaje że śpi :D Oprócz sweterka Foks lubi swoje kosteczki, których nigdy nie kończy jeść i zawsze zakopuje "na później" i które dziwnie znikają jak Foksika dłużej nie ma... [ciekawe czemu Kropce się tak pyszczek śmieje:lol:] W końcu wymienienia doczekała się smyczka i szeleczki w przebojowym kolorze KHAKI:oops: [tak,tak, Pańcia zrobiła z Foksa metroseksualistę ehh] O smakołykach z Pańcinych szaf i przepastnych kieszeni, chyba nie musimy wspominać. No :D to chyba na razie wszystko, co do tej pory Foks zdążył polubić.... A teraz UWAGA : w związku z tym, że Foks ma manię podlewczą wszystkiego po naście razy, w najbliższym czasie Pańcia zakłada Księgę Rekordów Mnogiego Znaczenia zainteresowanych prosimy o podawanie rekordowych jednorazowych "znaczeń"[osikań] jakiegokolwiek obiektu, przez Waszych milusińskich. Wiad na PW :) Ola I Fox Quote
szajbus Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Twój nowy nabytek ma manie podlewcza, a mój wykopkowo-podgryzającą. Zobacz sobie jej dzieło A oto dzisiejsze działo mojej Zuzki A nanosiłam sobie ziemi na dywan , a co? Potem strugałam niewiniątko przyłapana na gorącym uczynku Do tej pory załatwiłam 3 kwiatki, ale mam jeszcze tyle do przekopania i obryzania Quote
ewatonieja Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 heheheehehheeh ale ubaw :) taki mały a tak dokazuje,wszedzie go pełno,nawet w kawie ;) pozdrowienia i uściski, był u weta? na ile lat go oceniono? Quote
szajbus Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 no właśnie na ile oceniono tak naprawdę jego wiek. Z twojego opisu wynika, ze to młodzieniaszek z ikrą Quote
takaradosna Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 He he ale ona słodka !!!! A może ja Tobie-Szajbus mojego TŻa pożyczę ??:cool3: Pokaże jej kły i przestanie kopać :D Ehh a ja nadal nie spuszczam Foksa ze smyczy... próbowałam w lesie to jak wyrwał do przodu to nie mogłam go dogonić... dobrze, że mu się kupe zachciało:lol: Później spuściłam go w ogrodzie u znajomych i też mniał mnie w... tam gdzie zwykle :( Coteczki pomóżcie, co zobić ??? Podpowiem Wam, że jak polazłam zniesmaczona do domu i zostawiłam go w ogródku to kwicał za mną i mnie szukał... ale jak mnie widzi, to hulaj dusza i się nie słucha :roll::shake: Quote
takaradosna Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 He he ale ona słodka !!!! A może ja Tobie-Szajbus mojego TŻa pożyczę ??:cool3: Pokaże jej kły i przestanie kopać :D Ehh a ja nadal nie spuszczam Foksa ze smyczy... próbowałam w lesie to jak wyrwał do przodu to nie mogłam go dogonić... dobrze, że mu się kupe zachciało:lol: Później spuściłam go w ogrodzie u znajomych i też mniał mnie w... tam gdzie zwykle :( Cioteczki pomóżcie, co zobić ??? Podpowiem Wam, że jak polazłam zniesmaczona do domu i zostawiłam go w ogródku to kwicał za mną i mnie szukał... ale jak mnie widzi, to hulaj dusza i się nie słucha :roll::shake: Quote
szajbus Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Ciotka tak już jest. Moja Balbinka jak przyszła ze schronu pilnowała sie nogi przez dwie godziny, później na spacerach nie my, a to co sie działo dookoła było ważniejsze. Z małą jest podobnie. Po 2 latach Balbinka już reaguje, ale ta mała diablica nie. I powiem ci, że ani jedna, ani druga nie jest spuszczana z linki. Pierwsza, bo cierpi jeszcze na niektóre lęki a w strachu wieje na oślep, a druga, bo jeszcze głupiutka. Zostaje smycz flexi i długaśka linka treningowa gdy jesteśmy na dość dużym ogrodzie. Quote
takaradosna Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Smycz flexi??? eee ja mam skórzaną :lol: a tak serio to pomysł z tą linką nie jest taki zły... :cool3: co prawda linki ni ma, ale sznurek od prania 10metrowy czemu nie?? :D może jak zacznę się chować za drzewa, to zwróci w końcu uwagę na mnie:cool1: w końcu zniknięciu pańci nie równa się nawet armagedon :diabloti: sasasasa:evil_lol: ps. Szajbus, wiek wetka z Łodzi oceniła na 7 lat.... wg mnie mieć może od 7-9lat... ale z zachowania co najwyżej 6!!!! Faktyczny wiek ocenimy, jak pójdziemy do najej pani weterynarz. A co do jego ikry i wigoru, to fakt... na spacerach zawsze truchta i kłusuje, czasem się przegalopujemy, ale ja wysiadam.... na jego skokach mógłby się Bachleda i Skupień wzorować!! Doskoczy mi do piersi[skubaniec wie gdzie patrzeć] przy moim wzroście 175cm... Ale wieczorem pada zmęczony i chrapie... Musimy iść do weta, bo chyba ma coś z noskiem, bo tak dziwnie charczy jak oddycha i cały czas ziaje na spacerze zamiast noskiem oddychać, jak to moja suńka robi... coś nie w porządku ten oddech jego :( aaa no i oczka mu cuś ropieją, ale już z nimi lepiej, bo pańcia rumiankiem przemywa [tak mi intuicja podpowiada]chyba bede szamanką :D no i uszy trza wyczyścić tam głębiej ;) Quote
szajbus Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 A wiesz co sobie pomyślałam? Ze on sapie, bo sie szybko męczy. Twoja miała wybieg, spacery, a on....? Kondycja do kitu. Ale masz racje , lepiej niech go zobaczy wet. Quote
takaradosna Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Hmmm w sumie z tym sapaniem to jest tak, że on oddycha przez pysk bo gania na tej smyczce i mnie po krzakach co 10 m ciąga, bo trzeba podlać... ale to mi się podejrzane wydaje... a poza tym to charczenie... ja umiem odróżnić charczenie od chrapania... bo pies chrapie swobodnie, a temu[Foksowi] trudno jest wciągnąć powietrze nosem... jakby babole miał ;/ tyle że nic mu z noska nie cieknie... zobaczymy co powie wet... ale to po dziesiątym, bo matki bożej pieniężnej wypada tego dnia :D ps. Foks odsypia nocke teraz.... ale zaraz go obudzę bo idziemy na spacerek, żeby mnie nie zwalił znów rano z wyra :D a Jutro jedziemy z TŻem i Foksen na Różopole do Myślęcinka :D na pożegnanie lata hehe:eviltong::cool1: Quote
katya Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Taka Radosna - rumianeczkiem nie przemywaj, bo opala rzęski i inne włoski wokół oczu. Lepsza woda przegotowana. Buziaki dla Foksa! Quote
takaradosna Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 katya napisał(a):Taka Radosna - rumianeczkiem nie przemywaj, bo opala rzęski i inne włoski wokół oczu. Lepsza woda przegotowana. Buziaki dla Foksa! no jakoś tak zauważyłam, że mizerne ma rzęsy... ale już takie miał :P Dzięki za radę :) i merdnięcie ogonem od na wpół śpiącego Foksa :) Quote
takaradosna Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Taa znów, tylko się Foksik obudził, ledwie poszedł na spacerek i znów Państwo gdzieś wywiało... Ale Foksik był dzisiaj grzeczniutki, jak zwykle okrążył mieszkanko, wskoczył na kanapę[przecież nikt nie patrzył :evil_lol:] i w końcu zmolestował Endriu, tym razem o ciastko z kremem... skutecznie pomagała mu Kropka, która w konkurencji "proszę, daj mi ciastko" nie ma sobie równych:lol: Teraz młody waruje przy stole i wącha co oni tam dobrego mają.... na razie to tyle :D ja też spadam jeść:cool1::cool1: Ola I Fox Quote
takaradosna Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Dziś jest brzydki dzień..... Pańcia zaspała i Foks drapał w drzwi na znak protestu... w ogóle Foks lubi drapać.:lol: Pańcię też... szczególnie po oczach i szyi:shake: Więc wyszliśmy rano, zabierając też Seniorittę Cittę, która już mniej się boczy na nas :) i do tej pory oba psiaki nie wykazują ochoty, żeby iść na to zimno... Ale nie o tym miałam pisać :D Pragnę Wam donieść, że Foks jest BANANOJADEM:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol: Andzia kupiła Pańci banana i gdy go tak Pańcia jadła, to Foks zaczął się cieszyć, więc Pańcia dała bezmyślnie Foksowi banana, z myślą "a masz i tak wyplujesz" a tu o dziwo banan zniknął w Foksimordce szybciej, niż się pojawił.....:crazyeye: Pańcia stwierdziła "lol" i poczęstowała znowu Foksa, który i tym razem nie wzgardził owocem...... i dalej szamali już banany razem Ola I Fox Quote
Czarodziejka Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 No, to chłopak jest pozytywnie zakręcony :D Quote
grinajs Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 ciekawe co na to Banan? " class="ipsImage" alt=""> "nie jedz mnie Foks!" Quote
grinajs Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 ciekawe co na to banan? " class="ipsImage" alt=""> "Foks nie pożeraj mnie!" " class="ipsImage" alt=""> Quote
takaradosna Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Dziś Foksik poszedł po raz pierwszy z Andzią na spacerek... a dosłownie na grzyby i wielkie nieba - Andzia spuściła Foksa:-o wrócił co prawda, ale nieźle się musiała Andzia klamkować :cool3: Wczoraj natomiast Foks zebrał burę od TŻa, za to, że ugryzł Pańcię znowu w palec... Ja nie wiem jak ten TŻ to robi, ale wystarczy że warknie i Foks próbuje stać się niewidzialny... a ja to sobie mogę gadać:p i tylko wlepia we mnie te ślepia i robi "minę kota" [sami wiecie z jakiej bajki :eviltong:] ehhh gdzież mój autorytet:placz: no ale mam tę satysfakcję, że tylko na mój widok pies dostaje drgawek [ze szczęścia oczywiście] i wykonuje karkołomne "hopsasaczki" pod sam biust pańciny:cool1: Koniec i kropka... idziemy na spacer. Ola I Fox Quote
grinajs Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 a co to-dzis nie było jeszcze zadnego wpisu?:mad:;) Quote
takaradosna Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Ehh nie miałam neta... ale już ok :) A teraz Uwaga Uwaga !!!!!! Wczorajszy dzień był dla nas bardzo przełomowy, gdyż wreszcie Pańcia spuściła Foksika ze smyczki:multi: i wcale [daleko] nie uciekł :D:D:D bo Pańcia schowała się za drzewem i zaczęła gwizdać:cool3: i Foksio przybiegł... ale kiedy wyniuchał Pańcię za akacją, to zawrócił i stwierdził że ma dziecinną właścicielkę :lol: Tak więc Foks na koniec spacerku dał się złapać i szedł grzecznie do domku... tylko biega dość daleko ode mnie i nadal woli jakiś psi zapaszek, zamiast mnie... ale przybiega co jakiś czas na kontrolę :) A dziś byliśmy na grzybkach :D:D:D:D i Pańcia znalazła całą reklamówkę podgrzybków :):):) ale jakie ładne były !!!! w ogóle nie zjedzone przez ślimaki ani nie obite... Tylko jednego Foks rozdeptał, tak bardzo się cieszył:roll: i znów Pańcia zbierała grzybki a Senioritta Citta sobie siedziała i obserwowała Foksa :cool1: jak taki tajniak:lol: i tak przez dwie godziny :) W końcu Pańcia zebrała psiaki, oddała grzybki takiej 84letniej pani [co sobie chrust zbierała... a niech się posili starowinka:)]pogadała sobie z nią i polazła z psami do domku :) Ola I Fox Quote
takaradosna Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Ehh nie miałam neta... ale już ok :) A teraz Uwaga Uwaga !!!!!! Wczorajszy dzień był dla nas bardzo przełomowy, gdyż wreszcie Pańcia spuściła Foksika ze smyczki:multi: i wcale [daleko] nie uciekł :D:D:D bo Pańcia schowała się za drzewem i zaczęła gwizdać:cool3: i Foksio przybiegł... ale kiedy wyniuchał Pańcię za akacją, to zawrócił i stwierdził że ma dziecinną właścicielkę :lol: Tak więc Foks na koniec spacerku dał się złapać i szedł grzecznie do domku... tylko biega dość daleko ode mnie i nadal woli jakiś psi zapaszek, zamiast mnie... ale przybiega co jakiś czas na kontrolę :) A dziś byliśmy na grzybkach :D:D:D:D i Pańcia znalazła całą reklamówkę podgrzybków :):):) ale jakie ładne były !!!! w ogóle nie zjedzone przez ślimaki ani nie obite... Tylko jednego Foks rozdeptał, tak bardzo się cieszył:roll: i znów Pańcia zbierała grzybki a Senioritta Citta sobie siedziała i obserwowała Foksa :cool1: jak taki tajniak:lol: i tak przez dwie godziny :) W końcu Pańcia zebrała psiaki, oddała grzybki takiej 84letniej pani [co sobie chrust zbierała... a niech się posili starowinka:)]pogadała sobie z nią i polazła z psami do domku :) Ola I Fox Quote
takaradosna Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 I znów byliśmy na grzybach :D tym razem wzięliśmy Andzię, bo jej było żal tych oddanych grzybków...:roll:[jakby mało w lesie miała] tak więc my tu sobie zbieramy a Foksa niet !!!!:crazyeye: I się drę i drę i foksam i foksam aż mnie gardło rozbolało a Foksa nie ma:shake: :mad: myślimy se z Andzią że pewno gdzie się zagubił, choć nasz lasek nie jest duży. No a piesu po prostu sobie zrobił wycieczkę i miał nas w duszy :p Przybiegł zziajany po 30minutach z tym swoim przepraszająco-niewiedzącym-o-co-chodzi wzrokiem:lol: ot cały "spacer" podczas którego my siedzimy z nosem w trawie, a młody lata po całym lasku:diabloti: Miałam jeszcze dodać, że piesek zakosztował w sałatce warzywnej i kluskach śląskich..... :razz: jestem w szoku :D Ola I Fox Quote
katya Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 HeHe, kofany Fox. A kiedy będą fotki? :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.