Zalosia Posted May 28, 2007 Author Posted May 28, 2007 pańcia sie rozchorowała i zaniedbała to co obiecała. jakiś wirusek paskudny, do końca tygodnia antybiotyk i takie tam, gdy będzie lepiej zakończę wątek mego siódmego słońca Quote
Anashar Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 To zyczymy zdrowia Zalosia! I czekamy az wyzdrowiejesz i wrzucisz zdjecia :) Quote
agat21 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Zalosia.. przepraszam, ale muszę MUSZĘ to zrobić!! Muszę wyznać Ci miłość!!! Jesteś kochana dziewczyna! :loveu: Quote
Zalosia Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 po tym wyznaniu zarumieniłam się, nie chcę więcej jęczeć ale coś pechowo tu u mnie, wystarczyło kilka minut intensywnego deszczu a woda wdarła nam sie na nasze "ogromne" pokoje, komputer uratowany, pieski szczęśliwe, pańcia tylko sie śmieje, no bo pieski nie lubią gdy jest smutno, teraz tylko musimy znaleźć w tym bałaganie aparat i spełnię obietnicę Quote
Anashar Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 Przykro mi Zalosiu. Ważne, że Wam nic się nie stało i psiaki całe :) Czekamy na zdjęcia... Quote
Zalosia Posted June 7, 2007 Author Posted June 7, 2007 Marcel w miejscu, z którego uciekła trawa, gdzieś poszła, nie lubi psich łapek Quote
Zalosia Posted June 7, 2007 Author Posted June 7, 2007 Kaczorek (drugi z Kaczyńskich) biegnie sprawdzić, co pańcia ma w ręku wiem, wiem, to nie pedagogiczne, ale co robić, pańcia rozpuszcza piesy Quote
Zalosia Posted June 7, 2007 Author Posted June 7, 2007 na razie fotki tylko trzech moich piesków, reszta później, bo to dla mnie dość czasochłonne, a roboty teraz mnóstwo, nawet o tej godzinie Quote
Zalosia Posted June 7, 2007 Author Posted June 7, 2007 mam jeszcze chwilę, zima, piesy gotowe na spacer,cały czarny, tyłem to Rokitek, podpalany to Szumacherek, a centralnie w białych skarpetkach to Wujcio ten urwis, Szekspirek, trafił do moich rodziców, nogi na komodzie to jeden z moich braci, ja przedstawiam inną kulturę:eviltong: Quote
Zalosia Posted June 7, 2007 Author Posted June 7, 2007 to jedyna sunia w naszym stadzie, nasza Fajka, mateczka Quote
Zalosia Posted June 7, 2007 Author Posted June 7, 2007 Marcelek ma jutro dzień pozowania, zdjęcia mieliśmy na płytach, a tych nie możemy znaleźć w naszym "mokrym bałaganie", obiecuję najnowsze foty Naszej nowej przyjaźni, zobaczycie jak Marcelek nabrał fajniejszych kształtów,choć do masy moich rezydentów to mu jeszcze z 20 kilo daleko, dziękuję każdemu, kto choć przez chwilę zainteresował się tu nami, a ogromną prośbę mam do Anashara. Błagam, usuń zdjęcie Cynamonka z psów do adopcji, na głowie stawałam by mu znaleźć dom, kilka nocy nie spałam,wydzwaniałam po znajomych, a tu nagle okazuje sie, że Cynamonek ma dom, nasz Zulus, nasz Moro, acz sie poryczałam z radości, ja która patrzyłam jak mój ONek, 6letnia miłość mego życia, odchodzi na moich oczach, znika każdego dnia (żadnemu psu tego nie życzę - kardiomiopatia rozstrzeniowa), żadnemu właścicielowi takiego bólu serca. dlatego teraz biorę co los daje, mają być kundelki, to są kundelki, i to cała siódemeczka:lol: ONkom kibicuję i namawiam znajomych, może w końcu się uda Quote
kasiaprodex Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 Ale go tam juz nie ma;) a stadko to masz fajne.;) a jak masz chetnego na jakiegos biedaka z miejsca którego go zabralysmy to daj znać a i 100 psiakow przywioze;) a psiki rózne rózniste tylko brac bo nastepnym razem może ich juz nie być i nie dlatego że zostana adoptowane:placz: a i piekne onki były :placz: może jakis tymaczas znajomi maja wolny abysmy mialy gdzie psiaka umieścić na czas szukania domku bo juz miałam jednego onka w planie do zabrania ale tymczas nasz byl zajety i niestety juz nie zdążyłam go zabrać:placz: Quote
Zalosia Posted June 8, 2007 Author Posted June 8, 2007 słońce najdroższe, jestem psychologiem, a z ludźmi siły gadać nie mam, nikt dookoła mnie, poza rodziną, nie ma psa, i jak tu wytłumaczyć, że to szczęście największe mieć takiego przyjaciela, znieczulica i tyle, każdy zajęty sobą i tą, jak to urokliwie nazywają, karierą, znajomi widzieli jak nam czasem ciężko, wiedzieli, że dla Marcela szukaliśmy domku, to następnego dnia poszli, wydali 1/3 pensji na labradorka i są szczęśliwi, bo jak mawiają mogą się z nim w mieście pokazać, ot test naszej przyjaźni i tak wciąż, ale jakby cosik do wyżełka węgra podobne to dziewczynka mego brata zawsze i chętnie dla siostry, ale tylko ten typ, obłęd, ale co robić, my jak się z potopem uporamy, trochę po rachunkach za prąd dojdziemy do równowagi psychicznej (bo u nas ogrzewanie elektryczne i po zimie dostaliśmy 3tys. do zapłacenia), sterylka Marcela i zaczynamy grunt przygotowywać pod ONeczka, bo co tam, siedem, czy osiem, i tak czuję, że do dziesiątki dobijemy:lol:, na razie rozglądam sie po polach, czy ktoś znów kolejnej duszy nie wyrzucił z auta, a jak coś bardzo pilnego, to pożyczkę wezmę a choć finansowo pomogę Quote
Zalosia Posted June 8, 2007 Author Posted June 8, 2007 dziś wpada brat, wytłumaczę co to tymczas i poważnie ponawiam, dla jakiego psa i kiedy i fotka, proszę Quote
kasiaprodex Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 dzieki jak brat sie zgodzi dac tymczas psiakowi to wtedy bede sie rozglądać ktorego wyrwac ze schrony ale przypuszczam że bedzie to onek ( mam slabośc do nich). Tylko nie moge zapewnic czy to bedzie tydzien czy dwa miesiące tymczasu. Co do sasiadow i znajomych to wiem cos o tym. U mnie kupili sobie yorka w pseudohodowli bo tanio a drudzy white terriera i wiesz co uslyszalam? jak sie zestarzeje do kupia drugiego a tego uśpią bo po co im stary pies.:mad: Dobrze że temat rozwinal sie na końcu imprezy bo myslalam że strzele głupiej babie w łep:snipersm: :boom: glowa do gory i wymizjaja stadko;) Quote
kasiaprodex Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 Dla wyżelka to miał by byc staly domek czy tymczas? Quote
Zalosia Posted June 8, 2007 Author Posted June 8, 2007 mieszczuch plus wieś równa się czasem przerażony mieszczuch, nie żebym coś miała do wsi polskiej ale ta moja okolica napawa mnie strachem, dziś piją, więc chodzę z kijem i ostrzegam, że jak ktoś mi znów rozbije butelkę po mocnym truskawkowym, to :mad:. pieski teraz ze mną w domku, nie wypuszczam, bo znów im krzywdę zrobią, te zapijaczone gnojki, bo to małolaty tak chlają, a próg pobudliwości u nich niski, zadymy szukają na każdym kroku, oho, petardy poszły w ruch :angryy::angryy::angryy: do Kasiaprodex, pozwolę sobie jutro na pw przesłać co dziś przekazali mi rodzice kochani, łapy mi się po tych newsach trzęsą a i temat nie na tu i nie na teraz, muszę dojść do siebie po szoku, obecnie muszę bronić posesji, skończy sie policją i tyle, a umundurowani lubią moje psy, więc wsparcie gwarantowane Quote
kasiaprodex Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 broń sie kobito broń:mad: widze że tobie to potrzebny pies morderca na tych s....w:angryy: widze że cosik jest nie tak czekam jutro na prw Quote
Zalosia Posted June 9, 2007 Author Posted June 9, 2007 nie wiem, czy dotarło info na prw do Kasiaprodex, rozglądam sie dalej za DT, na podwórkach koło mnie biega min. trójka psów, sąsiedzi odpadają (super ludzie, dbają o miśki), reszta w mieście "musi sie pokazywać" z modną rasą, u mnie wciąż mokra podłoga, gdzie są ludzie chętni, nie wiem, może trzeba tę stronę nagłośnić, działam z redakcją polki.pl w tej sprawie, dziś też info o dogomani poszło w polonię we Frankfurcie, a jeśli chodzi brata, to czuję, że teraz to temat zamknięty, za dużo we mnie obaw Quote
kasiaprodex Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 tak dzieki dostałam. i zgadzam sie z toba w 100% w sprawie redakcji wysyłam prw Quote
zdrojka Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Zalosia, podziwiam, naczytać się nie mogę i naoglądać, pokłony dla Ciebie :loveu: Ucałuj psiaki i wygłaszcz ode mnie mocno :p Quote
Zalosia Posted June 10, 2007 Author Posted June 10, 2007 pieski wygłaskane, dziś też porządnie wybiegane, długaśny spacerek z każdym z osobna i zdziwienie wielkie, bo na łące wypasał sie byk, krowa to ma wymiona, a to zwierzę z pewnością nie miało, poza tym gigant czarny, omijaliśmy go porządnym łukiem, za miluchne słowa cieplutko dziękuję, bywają dni kiedy to naprawdę pomaga Quote
kamyk Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 boze jaka bida!!!! Ale widac ze oczka ma szczesliwe, nie to co moj wilk. Dla niego czlowiek to chyba najwiekszy wrog, pewnie juz zapomnial co to znaczy dobry dotyk, spacer.............. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.