Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

MARCEL MA JUŻ DOM, SAM GO SOBIE WYBRAŁ


Rasa:Kundelek
Pies
Kastrowany:Nie
Warszawa


stało się to wczoraj. tydzień po Wielkiej Sobocie. mieliśmy jechać do sklepu i wtedy go zobaczyliśmy. leżał przytulony do naszego starego, "zapsionego" lanosa. podbiegł ufnie, usiadł, podał łapkę i spojrzał na nas tymi swoimi dziwnymi oczyma. w życiu nie widzieliśmy takich oczu. można sie w nich zapaść, bez przesady. po chwili sie położył. na więcej miłości nie miał po prostu siły. wychudzony, obklejony kleszczami przeżywał mękę bezdomności. staliśmy przerażeni patrząc na to piękne zwierzę. za bramą ujadało 6 naszych, przygarniętych z pola psów. bez wsparcia bliskich nie dajemy rady wyżywić naszych pupili, na kolejnego psiaka zwyczajnie nas nie stać. wiedzieliśmy jedno. do schroniska nie trafi, na polnej drodze też go nie zostawimy. głodny psiak ufnie przekroczył próg naszego małego psiego azylu. jego cudowny charakter, niezwykłe posłuszeństwo i rozpacz z chęci przespania spokojnie nocy sprawiły, że nasze psy pozwoliły mu poczekać u nas na nowego, dobrego pana. ot, na początek nazwaliśmy go Marcel, wyciągnęliśmy kleszcze, zawieźliśmy do weterynarza. nasz chłopiec nie ma nawet roku, został wyrzucony z pędzącego samochodu. ten kto to zrobił, nawet nie zwolnił. dlatego Marcela troszkę jeszcze bolą łapki, ale to nie przeszkadza mu dokazywać na całego. ufny, przyjacielski, kocha wszystkich i każdego. wszystko można przy nim zrobić, zróbmy też wszystko dla niego. ten pies ma w sobie tyle miłości i radości, że mógłby nimi obdarzyć cały świat. znajdźmy dom dla Marcela, pomóżcie nam i jemu.

Posted

Dzisiaj byłam z Marcelem u weterynarza. Został odrobaczony i dostał duovin. Oprócz tego że ma niedowagę i jest potłuczony nic mu nie dolega. U weterynarza zachowywał się wzorowo. Zero histerii, wszystko dał przy sobie zrobić. Wiek został oceniony na ok 8 miesięcy do 1 roku. Na spacerze ufnie podbiegał do każdego przechodnia i wąchał tak jak by szukał swojego Pana. Był mały stres przy wchodzeniu po schodach kiedy przyszliśmy do moich rodziców ale to raczej kwestia "przyzwyczajenia".

Posted

[LEFT]Marcel uwielbia kurczaka. dla gotowanego kurczaka przyjmuje najdziwniejszą nawet pozycję. musimy przy tym pilnować misek naszych pozostałych sześciu rezydentów, bo Marcel ma ochotę zjeść całego kurczaka wszystkim i każdemu. nie przeszkadza w jedzeniu nam, nie domaga sie i nie prosi. nie to co te nasze. poza tym Marcel po raz pierwszy dziś szczeknął:multi: i to na te nasze wymęczone upałem psie słońca. za wszelką cenę chciał na siebie zwrócić uwagę i zachęcić do wspólnej zabawy. ma chłopak niespożytą energię. teraz wszystkie śpią koło nas, w małym pokoiku 10m2. jak one to robią, nie wiemy, od nas jednak chodzenie po pokoju wymaga akrobatycznych zdolności. ale czego człowiek nie zrobi dla psa, czyż nie??????
[/LEFT]

  • 3 weeks later...
Posted

rany, to jasne jak słońce, że Marcel z nami zostanie, kto powiedział, że wszystkie rachunki mają być zapłacone na czas:evil_lol:, jeden piesek extra w naszym stadzie daje nam extra radość. Nasza banda zaakceptowała go w 100%, a i Marcel zachowuje sie tak jakby znał się ze wszystkimi od zawsze. szkoda tylko, że nie ma zniżek u weta, bo Marcel ma problemy z łapkami, a na leczenie musimy poczekać...:-(

Posted

Zalosia napisał(a):
rany, to jasne jak słońce, że Marcel z nami zostanie, kto powiedział, że wszystkie rachunki mają być zapłacone na czas:evil_lol:, jeden piesek extra w naszym stadzie daje nam extra radość. Nasza banda zaakceptowała go w 100%, a i Marcel zachowuje sie tak jakby znał się ze wszystkimi od zawsze. szkoda tylko, że nie ma zniżek u weta, bo Marcel ma problemy z łapkami, a na leczenie musimy poczekać...:-(


To wspaniale, że Marcel zostanie z Wami!!!:multi:

Posted

Marcel, już teraz mój Siódmy, cudny łobuz, pacyfikuje towarzystwo. idzie mu to na tyle sprawnie, że grzecznie i spokojnie jest w stadzie aż miło popatrzeć. Potrzymam Marcusia na forum do końca tygodnia, śledząc jednak różne wątki wiem, że są psy w o wiele gorszej sytuacji. działkę mam dużą, 6000m2, domek maleńki 25m2, drzwi zawsze otwarte (nawet zimą:roll:), miski zawsze pełne, moja obecność na stałe, Marcelek wygląda na szczęśliwego. Każdego dnia biorę jednego psiaka na długaśny spacer po polach i lasach, gdzie trenujemy i dokazujemy (ot chwila sam na sam z każdym z pupili). Marcel nie chce wychodzić. owszem, odprowadza mnie do furtki, ale nie przekracza magicznej linii. sam zdecyduje kiedy to nastąpi. pod koniec tygodnia prześlę fotki z moimi wszystkimi psiakami i zamykam wątek Marcela. Bardzo dziękuję za wszystkie posty, trzymam kciuki za wszystkich

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...