Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie spoko - nie poczułam presji bo sama wiem, że mam do wrzucenia aktualizację Jogi, Otiego tez by się przydało, Premii i Promocji, Fraszki a jutro dojdzie Deli :mdleje: moją Figę też czas popromować bardziej bo sie zasiedziała a to nie dobrze ani dla niej ani dla mnie :shake: i jeszcze Tila u Watachy .. kurcze ale nam się nazbierało ich a coś ludzie nie dzwonią... i o Sajanka mojego tez nic ... załamać się można bo tylko codziennie nowe prośby o pomoc, a miejsc brak :(

marako - trzymam kciuki!!

  • Replies 772
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

marako przelałam Ci właśnie 140 zł - to niech będzie na konto tego badania krwi Otiego bo miałam jeszcze nieprzyporządkowane wpłaty od Margi 100 zł i AnkiG 40 zł - wstawiłam już do rozliczenia na początku wątku więc tylko proszę potwierdź jak dotrze do Ciebie - pewnie w poniedziałek i dzieciaki już nie będą miały długu :) a jak będa jakieś potrzeby - karma czy cokolwiek to PISZ!!!!

Ja bym chciała żeby oni zostali zachipowani - ile u Was kosztuje chip? ja płaciłam u mojego weta 25 zł za Sajana wczoraj - on tylko daje chip i wszczepia a ja sama rejestruję na safe-animal - masz gdzieś taką możliwość?

Posted

malawaszka napisał(a):

Ja bym chciała żeby oni zostali zachipowani

Zapytam mojego weta. I tak muszę podjechać kiedyś, bo Grace zaczęła znowu kuleć i jakaś jest niewyraźna. Najpierw zadzwonię i popytam, w poniedziałek rano on jest.

Dzięki za przelew. Będzie już na kawałek chipu/ów/, bo za dużo.

"Zgwałciłam" dziś Jogę i wzięłam na kolana, na kanapę. Trzęsła się jak osika przez 5 minut. Ale później przestała. Przełożyłam ją obok siebie i tak długo leżała.
A teraz: wyleguje się na fotelach, biega wesoło po salonie - po prostu krok do przodu ogromny jak musiała się przełamać i nic się nie stało.

Posted (edited)

Nie mam niestety rodziny (córka jest zameldowana u nas, syn też). Znajomych nie poproszę, bo baliby się jakichś konsekwencji, że niby mają psa. (i tak uchodzę za oryginała z powodu mojego "hobby" i w zasadzie nie poruszam tematu psów w pracy)

Malawaszko, dałam mężowi do przeczytania list do tych ludzi, a on skomentował "ładny mail" a po 5 minutach: "to niedługo będziemy tu mieli 6 psów...". Na moje słowa, że Ty zaproponowałaś ewentualnie umieszczenie Jogi w hoteliku, ale że to przecież dla niej trauma - "no pewnie, że Jogusi nie można tego zrobić, Otiemu zresztą też, bo to dobry pies, a znowu może zacząć sikać".

Tak więc wysłałam przed chwilą ten liścik.

Edited by marako
Posted

Czytam i czytam .
Pani z Wałbrzycha jeszcze nie odezwała się.Próbowałam sie teraz dodzwonić ,ale nie odbiera.
Jak coś pomoże, to można zaczipować psa na mnie.Najwyżej w danym będę właścicielką 30 psów.
A jaki to olbrzym jest w potrzebie , bo nie załapałam wcześniej.

Posted

Poker napisał(a):
Czytam i czytam .
Pani z Wałbrzycha jeszcze nie odezwała się.Próbowałam sie teraz dodzwonić ,ale nie odbiera.
Jak coś pomoże, to można zaczipować psa na mnie.Najwyżej w danym będę właścicielką 30 psów.
A jaki to olbrzym jest w potrzebie , bo nie załapałam wcześniej.

Poker, wyślę Ci zaraz na pw numer tej Pani, która dzwoniła do mnie, powiesz mi, czy to ten sam.
Dzięki za chęć pomocy w chipowaniu. Sprawdzę, co jest potrzebne do tego i się zgłoszę do Ciebie w odpowiednim momencie.
Olbrzym jeszcze to nic pewnego, nie wie nikt o nim oprócz malawaszki, bo to dość zawiła sprawa, on ma właścicieli. W odpowiednim momencie jak dobrze pójdzie, sprawę wyjaśnię.

Posted

Nie wiem, czy mam się cieszyć, czy płakać (bo raczej się czuję na to drugie).

Rozmawiałam dziś długo przez telefon z Panią z Wałbrzycha, która bardzo chce zaadoptować Jogę. Wygląda na cierpliwą i zrównoważoną, ciepłą osobę. Jak opisałam stan Jogi z jej trudnościami w otwieraniu się, Pani zareagowała tak, jak sobie ja to wyobrażam, po prostu dla niej to byłaby też radość starać się powoli Jogusię oswajać, i uczestniczyć w tym całym procesie, kiedy Jogusia będzie dopiero uczyła się jej ufać.

I zdecydowałam się, jak wizyta potwierdzi moje odczucia, co do tej rodziny, oddać im Jogusię.

Serce mi pęka, bo bardzo kocham to maleństwo - dziś spałam na dole, na materacu i obudziłam się z Jogusią pół metra ode mnie. Przywitała mnie rozczulająco. Dzięki temu zwolnieniu mam więcej czasu z psami i widać zarówno po niej, jak i po Otim, że dobrze im z tym. Joga się otwiera, Oti staje się o wiele spokojniejszy, jakby wcale nie miał ADHD. Już nie skacze wcale na mnie! Jest po prostu ideałam psa wptrzonego w człowieka. (Jogusia też taka będzie, tak myślę, ale może za rok dopiero...)

Zaraz napiszę do Kory z prośbą o wizytę, a może kogoś jeszcze znacie w Wałbrzychu? (dzielnica domku: Podzamcze)

Posted

marako, jak ta Pani jest konkretna, to nie zwlekaj i oddawaj Jage - to chyba najlepszy Moment. Doprowadziliscie do tego, ze sunieczka wie ze ludzie nie sa tacy bee jak myslala ale jednak jeszcze nie jest zwiazana az tak bardzo z Wami, zeby sie znowu cofnac w stresie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...