malawaszka Posted May 9, 2013 Author Posted May 9, 2013 Dziękuję kochane :Rose: Poker nam pomoże, a w gotowości awaryjnej była też Margi tylko musiałaby pozmieniać swoje plany żeby po małą podjechać - DZIĘKUJĘ!!!!! ale się cieszę, że malutka już w niedzielę zazna ciepełka :loveu: Quote
Poker Posted May 9, 2013 Posted May 9, 2013 Mała ma wątek na dogo? Ja mam blisko na Sołtysowicką i wiem dokładnie gdzie to jest tylko będę musiała wcześnie jak na mnie d... z łóżka zrzucić ,ale czego się nie robi dla idei. Quote
malawaszka Posted May 9, 2013 Author Posted May 9, 2013 jeszcze nie ma wątku - Ania założy jak juz będą miały ją u siebie :) to jest Heca vel Deli Quote
Margi Posted May 9, 2013 Posted May 9, 2013 Fajnie,że Poker pomoże,bo ja z Kuźnik to musiałabym przejechać całe miasto (pomijając już zmianę planów ).Najpierw pomyliłam Sołtysowicką ze Stabłowicką, potem się połapałam.Ale jak by trzeba było jechać to bym jechała. Quote
ania0112 Posted May 9, 2013 Posted May 9, 2013 Super! jestescie rewelacyjne!:iloveyou: z tym czy ania założy wątek... może maławaszka? bo ja zielonego pojęcia nie mam jak to się robi :oops: Ciekawa jestem jak bardzo pobłądzę po Wrocławiu :razz: Poker a skoro chcesz ją na dt to co z kredką? udało się znaleźć ludzi do przeprowadzenia wizyty? Poker kochana..niezależnie jakby mała śmierdziała to proszę nie myj jej bo ja w aucie jeżdżę z uchylonym oknem i nie chciałabym jej przeziębić.. :) Quote
Poker Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 A skąd jedziesz? Mogę jakoś popilotować we Wrocławiu albo wyjechać na zjazd z autostrady. O której będziesz we Wrocławiu , tak Pi razy drzwi. Jak będzie mocno "jechać" albo będzie miała pchły ,. to będzie musiała poczekać osobno, bo mi zapchli stado. Kredkę odwozimy w sobotę do Kłodzka do DS.Oczywiście ,że wizyta przeprowadzona. Zdeklarowałam się na sunie z Kielc,ale jak zwykle jest sprawa transportu.Jak się do soboty okaże ,że nie może przyjechać, to mogę tę małą zostawić u nas , chyba że musi być u Ciebie. Gdzie ta mała teraz przebywa i ile ma lat? Coś o niej wiadomo? Quote
Poker Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 Margi napisał(a):Jedzie chyba z przytuliska ( Krobia ).Tyle wiem. Sunia jedzie z Krobi, a Ania chyba z Dąbrowy Górniczej Quote
marako Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 Ale tu nowości! A ja nawet nie zaglądałam tu wczoraj - aż żałuję (ale nie widziałam na oczy wczoraj, tak mnie rozłożyło). To super, że Heca (Deli) już niedługo opuści przytulisko. Śliczna jest, drobiażdżek taki. Poker, trzymam kciuki za Kredę, żeby się odnalazła w nowym domku. Będzie to dla mnie lekcja, czego mogę oczekiwać u Jogusi kochanej. Bo ona kocha mnie całym serduszkiem. Quote
malawaszka Posted May 10, 2013 Author Posted May 10, 2013 oo i ja trzymam za Kredkę kciuki!!! i za Ciebie marako - zdrowiej!!! Quote
malawaszka Posted May 10, 2013 Author Posted May 10, 2013 Poker napisał(a):A skąd jedziesz? Mogę jakoś popilotować we Wrocławiu albo wyjechać na zjazd z autostrady. O której będziesz we Wrocławiu , tak Pi razy drzwi. Jak będzie mocno "jechać" albo będzie miała pchły ,. to będzie musiała poczekać osobno, bo mi zapchli stado. Kredkę odwozimy w sobotę do Kłodzka do DS.Oczywiście ,że wizyta przeprowadzona. Zdeklarowałam się na sunie z Kielc,ale jak zwykle jest sprawa transportu.Jak się do soboty okaże ,że nie może przyjechać, to mogę tę małą zostawić u nas , chyba że musi być u Ciebie. Gdzie ta mała teraz przebywa i ile ma lat? Coś o niej wiadomo? malutka jest teraz w przytulisku - to takie małe przytulisko przy zakładzie komunalnym, opiekuje się nim wspaniała Pani Longina - nauczycielka i jej wychowankowie - mali wolontariusze - dopóki nie wypatrzyłam tam mojej Figusi to nie wiedziałam o istnieniu tego miejsca, a warto im pomagać bo robi się przepełnienie i wtedy jest ciężko - jak wszędzie, ale z Panią Longiną taki kontakt złapałam - bardzo fajna pani no :lol: A o suni - jest młodziutka, wesoła, energiczna, trochę nieokrzesana, ale bystrzak - w tym stanie jak tak wygląda to nikt się nie zainteresował nią mimo ogłoszeń, a jestem pewna, że po ostrzyżeniu migiem znajdzie dom bo nagle będzie "rasowa"... no i sterylka - też wolałam ją zabrać bo tam nie mają warunków na robienie sterylek, a szkoda żeby ją wziął jakiś głupek do rozmnażania Quote
Poker Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 Tak myślę,że jeżeli Kredka zostanie w Kłodzku, bo bierzemy pod ewentualność ze względu na psa,że nie i nie uda sie załatwić transportu malizny z Kielc do nas, to może Heca by została u nas w DT? Jutro po południu będzie wiadomo. Quote
Poker Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 w niedzielę w Oleśnicy dziewczyny z dogo organizują duży psi piknik. Dobre miejsce na promowanie psów do adopcji . Może Otisia pokazać? Quote
marako Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 Byłoby wspaniale go pokazać, ale ja niestety jestem nie na chodzie (na L-4, no i ledwo żywa). Może namówię córkę, jeśli by tu była u mnie w weekendzie, ale z dziećmi różnie bywa. Otiś jest uroczy, podbiłby serca każdego, cyrkowiec po prostu, chodzenie na 2 łapach, skoki, przytulanie takie, że aż się przewraca, bo nogi mu się plączą od wciskania łebka pod rękę człowieka. Jest do tego śliczny. Już nie sika w domu, nie niszczy niczego. Jedyny mankament to nadruchliwość i zaborczość, chce być numerem 1, ale przy aktywnych ludziach i jako jedyny pies, sprawdziłby się na medal. Quote
Pink Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 Wspolczuje chorobska - oszczedzaj sie jak mozesz, bo z zatokami to nie halo :roll: U mnie Felix troche odpuscil byciem nr 1 i nieraz ustepuje pola Oskarowi w glaskaniu tzn nie pcha sie nachalie jak tylko zaczne Oskara miziac. Raz przyjdzie oczywiscie tez ale nieraz tylko popatrzy. Ale innych psow nie dopuszcza do mnie - w szkole na przerwie porwal sie na dwa ON-ki, bo podlecialy do mnie tez. Quote
marako Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 Wreszcie zdobyłam się na podliczenie finansów Jogi i Otiego (są one mocno powiązane, zarówno wpływy, jak i wydatki, więc zamieszczam to samo na obu wątkach, bo może są osoby znające tylko jeden z nich). WPŁYWY: 1 marca od M. z Poznania, za dowóz 2 suczek – 50 zł 2 marca od Poker - 50 zł 5 marca wpływ na konto od Malawaszki - 53 zł 24 marca wpływ na konto od Poker (z bazarku) - 70 zł 5 kwietnia wpływ na konto od Malawaszki - 480 zł 29 kwietnia wpływ na konto od Nikaragui (bazarek) - 92 zł RAZEM: - 795 zł WYDATKI: JOGA 1 marca paliwo na podróż po Jogę (i inne psy) - 100 zł 2 marca kropelki do oczu (2 rodzaje), odrobaczanie, odpchlanie - 52,70 zł 28 lutego Husse mini 2 kg - 34,30 zł 22 marca Royal Canin mini na wagę 2 kg - 54 zł (w międzyczasie dostałam 1 kg karmy od weta z próbek) 4 kwietnia zabieg na oczku (tylko liczę część „oczną”) - 116 zł 20 kwietnia odkleszczanie kolejne - 10 zł OTI 22 marca - badanie przed kastracją, - 60 zł (nadplanowe badanie krwi sama sfinansowałam, 130 zł) 24 marca – badanie moczu z cewnikowaniem - 15 zł 28 marca - kastracja - 160 zł 29 marca Husse mini 7 kg(ze zniżką 30% dla hodowców) - 91 zł 26 kwietnia Husse mini 7 kg (niestety zniżkę obniżyli do 25%) - 98 zł RAZEM: - 791 zł Drobne koszty (niewyspecyfikowane, bo wet wziął grosze) poniosłam też za USG Jogi, bo wydawało mi się, że jest może w ciąży, sporo wydawałam na wielokrotne dojazdy do weta, bo mieszkam b. daleko od cywilizacji. Dodaję Otiemu i Jodze też do suchej karmy karmę mokrą (Husse) i różne suplementy. Dałam się też naciągnąć na badanie krwi Otiemu, wskazane jakoby przed kastracją, dlatego zostawiam je na swój rachunek. Ale za to ośmieliłam się uwzględnić w wydatkach ww. karmę suchą nabytą wyłącznie dla obu tymczasów, bo są to jednak dość duże koszty, jak dla mnie. Bilans: +4 zł. Skany faktur i rachunków mam na kompie (faktury na AFN spakowałam do wysłania dziś malawaszce, a fakturę za sterylizację spakowałam do wysłania na AS, mąż wyśle jutro). Chętnym prześlę na maila te skany (nie chcę tu publikować, bo na rachunkach są pełne dane adresowe, z numerem telefonu, rachunków itp, podobnie dane wystawiajacych, z numerami kont itp. - nie wiem, jak to się ma do ochrony danych osobowych). Quote
malawaszka Posted May 10, 2013 Author Posted May 10, 2013 marako nie ma potrzeby, żebyś sama finansowała badania krwi Otiego - możemy to pokryć z bazarku - ja będę teraz robiła bazarek z rzeczy które przysłała mi kasjas - ok? Quote
malawaszka Posted May 10, 2013 Author Posted May 10, 2013 Poker napisał(a):Tak myślę,że jeżeli Kredka zostanie w Kłodzku, bo bierzemy pod ewentualność ze względu na psa,że nie i nie uda sie załatwić transportu malizny z Kielc do nas, to może Heca by została u nas w DT? Jutro po południu będzie wiadomo. to trzeba zapytać Ani i Danusi bo czekają już na Hecę jakiś czas, a problemy transportowe mieliśmy Quote
marako Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 Nie będę mówić "nie", jak jest taka możliwość. Ja podczas L-4 uruchomię bazarek, który mam już od roku chyba przygotowany. Ale adresuję go z kolei na inne psy pod Twoją opieką. Zapytam jeszcze, czy on ma szczepienie na wściekliznę? Ale chyba muszę zapytać raczej Elzy. Bo jeśli nie, to zaszczepiłabym go. Ludzia nie ruszy, ale psa może, bo jest zazdrośnikiem i do Tajgi startuje z zębami, wcale się nie boi 2 x większego i 3 x cięższego psa od siebie, mono, że Tajga ostro na niego warczy wtedy. Okropny zazdrośnik. (mojego męża uchlał, co prawda, bo obskakiwał go z zazdrości o Tajgę i podgryzał, ale to szczegół) Quote
marako Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 Poker napisał(a):marako, mam dobry domek w Wałbrzychu dla małej suni.Pani 60 lat, której 3 tygodnie temu umarła sunia wzięta 5 lat temu ze schronu.Ma być spokojna i lubić koty, co Ty na to ? Nie wiem, czy to ten sam domek, ale miałam dziś telefon w sprawie Jogi, z Wałbrzycha, 6. piętro. Dzwoniła kobieta. Głos spokojny. Państwo mieli sznaucera olbrzyma, dożył 15 lat i niedawno odszedł, mieli duże kłopoty z pomocą w przemieszczaniu go na spacery, bo miał kłopoty z chodzeniem w ostatnim czasie (płci nie podali). Dlatego teraz chcieliby małą sunię, którą w razie potrzeby będzie można bez kłopotu nosić. Jeszcze pracują, 8 godzin musiałaby zostawać. O kocie ani słowa. Joga bardzo im przypadła do serca (ale znają tylko stare foty i starą historię ze strony adopcyjnej, nie wiedzieli o tym, że oczko już zoperowane, co już im przekazałam). Córka Państwa mieszka we Wrocławiu i będzie się ze mną kontaktować jeszcze. A ja w rozterce. Opowiedziałam, że Joga wymaga wiele cierpliwości, miłości i czasu, żeby zaakceptowała człowieka, nowego, bo już otwiera się ale tylko przede mną i troszkę przed mężem. Wyglądało na to, że Pani tego akurat nie brakuje. Ale ja i tak nie wiem, co myśleć, bo Jogusia jeszcze jest dzika... Myślę, że trzeba zmienić opis na stronie adopcyjnej, dać nowe fotki już bez oczka (jedną , czy dwie z oczkiem też oczywiście), zacząć ją ogłaszać, ale z tekstem właśnie adresowanym do ludzi spokojnych i cierpliwych. Bo wolałabym mieć więcej ofert i móc przebierać w domkach. (choć może akurat ten jest dobry...) Szkoda, że nie domek, ale blok, szkoda, że domownicy pracują, ale może i tak nie jest źle, bo najważniejszy jest człowiek, jego podejście, a inne rzeczy to dodatek. Quote
malawaszka Posted May 11, 2013 Author Posted May 11, 2013 no zrobię aktualizację... przez ten natłok psów i wrzucanie na fb i www to ciągle mam tyły :oops: Quote
marako Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 Sorry, nie chciałam na Tobie żadnej presji wywierać, to wszystko przez tego olbrzymka, bo o nim myślę. No i wtedy przychodzą myśli, by wyekspediować tą dwójkę szybko i do super domków. Mam napisanego maila do tych ludzi, chcę dać do przeczytania synowi i wysłać. Jak nie odpiszą, to zadzwonimy (raczej on, bo ja wymięknę i coś schrzanię). Tz już czytał tego posta na e-sznaucerach, jest zasępiony od rana. Chyba trawi w sobie, że powinniśmy go wziąć, wolę, żeby sam z tym wyszedł. On długo dojrzewa, ale nie ma złego serca i ma poczucie odpowiedzialności. Też mu chcę pokazać maila. Wprost tam piszę o tym, że do nas proponuję go dać na szukanie nowego domku i wyprostowanie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.