Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie, padliny bym nie zdzierżyła. Tylko nawóz z obory rozsypany po polu. Taki już niemłody, wyleżały. No, zapach wsi po prostu.

Padlinę mi przyniosła Tajga w dziobie, ale jak wrzasnęłam feee, to o dziwo wypuściła natychmiast. Ale buzi jej dziś nie dam.

  • Replies 772
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ta światówka to wystawa? bo ja słaba w tym temacie..a może joga jak przezyje i zobaczy ze okej to nie bedzie się tak potem bać.. no wiesz w nowym doku prędzej czy później będzie kąpana a nie raz mówiłąs ze jak sie zmusiłaś i ją zmusiłaś to nagle był duży krok w strone otwarcia się..

Posted

No, mam lenia już dziś, a wstaję o 3:00 odwieźć męża, więc nie chce się rozbudzać kąpielami psów. I tak muszę jeszcze z nimi wyjść na siku.

Wykąpię ją (Jogę) pewnie jutro.
Światówka, czyli wystawa światowa (piątek), ale nie mam jak jechać (pracuję, no i nie mam z kim zostawić psów, nie było lekko ostatnio zorganizować opiekę). No i Honda znowu zarośnięta. I kasy brak na paliwo (chcieliśmy jechać bez noclegu i tak, żeby taniej i psy na krócej zostawione, ale paliwo kosztuje najwięcej).

Posted

Miałam dziś nowe zapytanie o Jogę, Wrocław. Pani bardzo fajna, w "naszym wieku" (mówię o sobie i Poker). Ma teraz pustkę, bo po 14 latach odszedł jej piesek (w typie sznaucera zdaje się, o ile nie sznaucer).
Ale tak naprawdę to raczej wyszukałabym jej ciut starszą kudłaczkę (marzy o niedużej, kudłatej, może być z jakimś kalectwem). Bo malutkie psy żyją długo, a Joga ma dopiero rok, a Pani jest zdaje się samotna.
Sama o sobie tak nie myślę, że za 20 lat nie dam rady się opiekować psem, ale o innych niestety tak. (zresztą ja mam dzieci kochające psy i mnie tez, mam nadzieję, więc jakoś jestem spokojna o moje w razie czego, no i olbrzymy nie są tak długowieczne).

Posted

To ja też jakoś w "tym" wieku. :) Syn mnie wczoraj poinformował, że w lecie kończy studia i wynosi się do Poznania. Mąż na statek... I zostaną mi tylko psy ...

Posted

[quote name='marako']Miałam dziś nowe zapytanie o Jogę, Wrocław. Pani bardzo fajna, w "naszym wieku" (mówię o sobie i Poker). Ma teraz pustkę, bo po 14 latach odszedł jej piesek (w typie sznaucera zdaje się, o ile nie sznaucer).
Ale tak naprawdę to raczej wyszukałabym jej ciut starszą kudłaczkę (marzy o niedużej, kudłatej, może być z jakimś kalectwem). Bo malutkie psy żyją długo, a Joga ma dopiero rok, a Pani jest zdaje się samotna.
Sama o sobie tak nie myślę, że za 20 lat nie dam rady się opiekować psem, ale o innych niestety tak. (zresztą ja mam dzieci kochające psy i mnie tez, mam nadzieję, więc jakoś jestem spokojna o moje w razie czego, no i olbrzymy nie są tak długowieczne).

Marako a może Fraszka? Ona też stara nie jest, ale tak ze 3-4 latka pewnie ma, a jej by pasował taki domek z pańcią do rozpieszczania...
oo albo ta 3 latka - w Krotoszynie teraz jest i nie radzi sobie w schronisku: http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/533
albo Nefi 7 letnia niechciana w domu http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/540

Posted

Cudna jest Fraszka, już kojarzę, bo czytałam tamten pierwszy news, jak była zarośniętą dzikuską w przytulisku z ząbkiem na wierzchu. A teraz jakaś radośniejszą ma minę.

Posted

a pamieta ktos o sznaucerce mixie z mojego schronu? Joko, taka zakoltuniona, ze 3 latka, juz z rok w schronie :(


melduje, ze wizyta jutro na 18sta. o 17 jestem w domu, jem cos i wuryszam. dam znac na kom do marako, jak bedzie po. zanim na dogo dotre moze byc, jak zwykle 21sza. na tel bedzie szybciej.

pan sie zaoferowal, ze po mnie przyjedzie autem, szok :D pan w tel brzmi bardzo kulturalnie i z zasadami, caluje raczki, itp.

edit. ich ulica jest 2 przecznice od wyjscia z dzielnicy blokowiska. a zaraz potem garaze, laki i Ksiazanski Park Krajobrazowy. tereny super.
a mieszkaja w bloku 10 pieter.

Posted

tak. tylko Joko zadziera z psami. jak ktorys jej na odcisk nadepnie- przy kracie, gdy sie tłocza do mnie to Joko potrafi warknac i odstrasza skutecznie, czyli poznali juz tam jej ząbki. czyli taka miła juz nie jest :(
i ma coraz wiecej koltunow, w tym jednego sporego miedzy oczami. tak chetnie bym jej to chlasnela, ale juz nie jestem tak milo widziana w schronie, wiec do strzyzenia mnie nie dopuszcza. :(
Joko juz chyba rok w schronisku ;/

Posted

Poczytałam, biedna jest, już rok tam siedzi i zbiedniała bardzo. W dt zadbana na peawno znalazłby dom, młoda jest. A taka jakaś zmarnowana, przerzedzoona to nie znajdzie tak łatwo.

Pokażę ją też tej pani, ale chyba za duża (mówiła o małej, żeby miała siłę ją nosić, jak trzeba)

Posted

Wizyta wypadła pomyślnie. Wieczorem będę rozmawiała z Panią o szczegółach.

Trochę mi żal, że tam miasto i tylko pasek zieleni pod balkonami, mnóstwo dzieci, hałasu. Blisko do pięknych terenów, więc może będą spacery dłuższe, na to liczę.... Ona jest bardzo wytrzymała i uwielbia wędrówki.
A 20 km od W-cha Państwo mają po rodzicach dom (byłe gospodarstwo), ale nieogrodzone, przy ulicy, więc psy zawsze tylko na smyczach chodziły zawsze. A Niunia tak lubi potarzać się w trawie, pobiegać, powęszyć. Może namówię ich na ogrodzenie choćby malutkiego kawałka nawet niską siatką. Albo jakiś rozkładany płotek, żeby mieli i tam żeby mogła się powylegiwać na powietrzu.
No i do łóżka nie. A ja ją widzę w łóżeczku, przytulankę kochaną. Ale kanapa jak najbardziej tak.

Ogólnie OK, więc już powoli pakuję Malutką. A w sobotę pożegnanie.

Niestety wnuczka zapewne wpadnie i wystraszy małą (8 lat). Franka ona s e panicznie boi, chociaż chłopak ma podejście do psów.

Ale opieka, leczenie, jedzenie, miłość - TAK.

Posted

noe pasek zieleni pod balkonami, a takie poletko male. bo bloki w tym miejscu sa od siebie daleko i pomiedzy nimi jest szeroki pas, jakby kilka boisk szkolnych, do gry w noge. a spacery na te laki i do lasu codziennie. tak blisko, do lasu, jak tam Panstweo maja to na calej tej dzielnicy nie ma. 500m przez łąke do lasu raptem. a do laki od samej klatki schodowej jakies 80m.
jak na blokowisko to miejsce najlepsze z mozliwych.
parkow u nas nie ma.
mowie, Ksiazanski park Krajobrazowy, wiec tylko Puszcza Kampinowska moze tu konkurowac :D

maly wybieg tam na wsi, to super pomysl.

ja tam pomyslalam, ze moze ta wnusia by byla w ds od razu na wejsciu psa? to by potraktowana byla, jak trzeci domownik, ktory wychodzi do szkoly, a nie jak dodatkowa osoba, ktora wpadla pieska poznac isie pobawic? jak sadzicie?

Posted

Wszystko jedno jak z wnusią. Joga jest tak dzika, że nawet i ode mnie potrafi uciekać w daleki kąt. Ale też i potrafi przyjść i popiskiwać z radości. Zależy od pory dnia, humoru, sama nie wiem od czego.
Od innych z reguły ucieka, tzn. jak ktoś na nią popatrzy, to ona w tył zwrot i idzie pod biurko (nie biegnie, jak na początku, tylko idzie, ogląda się, jakby się wahała, czy zostać). Na spacerach jest o wiele śmielsza. Wcale nie ucieka. Chyba nie lubi zamkniętych pomieszczeń, czuje się mniej bezpiecznie.

Jak spacery na łąki i do lasu codziennie to SUPER!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...