Maron86 Posted March 1, 2013 Posted March 1, 2013 [quote name='Delph'] Ty pewnie przedłużyłaś to rozdzielanie spacerów na "rowerowe" i "ćwiczeniowe", wyrobiłaś psu skojarzenia i schemat działania (przygotowania do wyjścia na rower). Przegapilaś moment, w którym mogłaś już podczas i przed przejażdżkami wymagać od psa posłuszeństwa. Dokładnie Cię rozumiem, bo robię takie błędy mając psy bezproblemowe - odpuszczam im i później muszę wszystko odkręcać jak im palma odbije ;)[/QUOTE] Nie do konca, ja robilam na poczatku wlasnie tak jak tu piszesz - pies sobie utrwalil: widze rower, znaczy ze ide na spacer 'bez pracy'. Efekt miala taki ze pies byl do granic 'nabuzowany', wrecz bylo widac ze z niego kipi. Po tygodniu przestalam rozdzielac spacery na te 'przyjemne' i na te 'wymagajace' bo nie mialo to w naszym przypadku sensu, pies zamiast 'spuscic pare' wrecz sie wszystkim kilkukrotnie mocniej nakrecal. Teraz kazdy spacer jest i wymagajacy i przyjemny jednoczesnie - zaleznie od zachowania psa, ja tez sie inaczej zachowuje. Jesli jes pies spokojny przy ubieraniu go na spacer, wtedy nie robie 'psikusow' na schodach (stawania 2-3schody przed koncem pol pietra). To samo czynie gdy pies jest spokojny na spacerze, nie ma wtedy 20komend na 'rozgrzewke' itp. Szaman jest 5 psem u nas w domu (za moich czasow, predzej rodzice mieli psy), ale tak naprawde 2gim ktorego ja od podstaw ucze (pierwszym byla ulegla sunia od szczeniaka 6-tyg., Szaman mial okolo 6-miesiecy). Tak wiec radzac sie innych popelnialam rozne bledy, jedne rady byly trafione inne wrecz przeciwnie (metody Cezara w przypadku 'takiego' psa sa totalnym kretynstwem, nie radze ich stosowac bo cofniecie sie do etapu 'budowania wiezi z psem' - osobiscie stracilam mase nerwow + 3 miesiace ciezkiej pracy). Moim zdaniem trzeba na spokojnie kazda rade przetrawic i upewnic sie czy dany schemat faktycznie pasuje do naszego psa, sprawdzic co na niego w jaki sposob dziala i .... pracowac, pracowac i sie nie poddawac, dyscyplina, samo zaparcie, cierpliwosc. PS. U nas najwiekszym problemem jest ekscytacja do innych psow niezaleznie czy znanych czy nie. Szaman tak mnie 'wytresowal' ze jak tylko slysze brzeczenie adresowki/smyczy/lisetki - to juz wiem ze pies idzie, co smieszne ja szybciej zaczelam reagowac na te dwieki niz on. Quote
Delph Posted March 1, 2013 Posted March 1, 2013 (edited) Jeżeli mogłaś go ogarnąć bez wyczerpujących fizycznie spacerów, to cała procedura o której piszę nie miała w Twoim przypadku sensu ;) A po drugie być może Twój tak szybko łapie, że wystarczyło raz go zmęczyć, żeby go opanować i później już z górki, jak piszesz, ćwiczenia na zwykłych spacerach. Takie przypadki też miałam. Docelowo powinnaś dążyć do tego, żeby przy wyjściach na rower pies też był posłuszny, skoro udało się to już przy "szkoleniowych" spacerach powinno automatycznie zostać przeniesione na wyjścia rowerowe. Bo teraz zrobiłaś sobie "przysługę" i nie możesz normalnie wyjść na rower :lol: Ja tak zrobiłam z karmieniem - nie ogarniałam psów, bo po co, jak to łagodne gamonie i w pewnym momencie miałam przed karmieniem trzy miotające się, stękające i chlapiące śliną po ścianach burki. Szybko zmieniłam tok myślenia i teraz siedzą grzecznie przed kuchnią w porze karmienia ;) Żeby nie było niedomówień - ja nie twierdzę, że Twój sposób jest zły, jest świetny, daję tylko przykłady radzenia sobie z przypadkami niereformowalnymi innymi sposobami. Miałam sukę, która wykazywała agresję do psów i nic do niej wtedy absolutnie nie docierało, wyrywała mi ręce ze stawów zaraz po wyjściu z klatki, bo na horyzoncie jest piesek i nie wyobrażam sobie wyegzekwowania u niej żadnej komendy (pies dorosły totalnie nie współpracujący, z łańcucha) bez wcześniejszego zmordowania jej ćwiczeniami fizycznymi. Do tego chciała zamordować mi psa rezydenta w domu, więc nie mogłam pozwolić, żeby wreszcie wyłamała z nadmiaru energii i doszło do tragedii. Czy też właśnie głuchy spaniel miotający się jak ten z tego wątku, on musiał się uczyć komend wydawanych gestami, a jak to zrobić skoro pies kręci się szaleńczo dookoła i za nic nie chce na nas spojrzeć. Po prostu czasami tak jest łatwiej, nie zawsze oczywiście. Trzeba mieć wyczucie, obserwować psa i zapewnić mu to, czego potrzebuje. Być może spanielowi o którym pisze autorka wątku wystarczą zwykłe spacery, szkolenie i konsekwencja. Jeżeli nie, to podałam alternatywę dla ułatwienia sprawy. Jak piszesz, co pies to metoda. Jak nie pomoże, to nie zaszkodzi, długie spacery wyjdą mu na dobre ;) Za dużo się napatrzyłam na sfrustrowanych właścicieli próbujących wałkować swoje psy szkoleniem, podczas gdy te od środka rozsadza energia i w rezultacie dają jej upust np. demolując dom albo polując na pieski. Gdzieś to wszystko wreszcie wypłynie. Zaraz wyjdzie nam tu głupi spór, a myślę, że obie się zgadzamy w temacie, tylko inaczej to opisujemy ;) PS A ja mam za to niekończący się problem ze zbieraniem śmieci na spacerach. Jakimś magicznym sposobem każdy pies, którego mam prędzej czy później łapie ten nawyk. Jak znasz na to receptę, to Cię ozłocę ;) Psy karmię, więc głód nie powinien być przyczyną, dla jasności :diabloti: Edited March 1, 2013 by Delph Quote
cockermanka Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='juli88']p.s. Cockremanka właśnie Weronika ;) ??? (10 znaków) Quote
Maron86 Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 Nie zamierzam sie sprzeczac :p. Faktem jest ze moja 'bestia' w niecale 3 miesiace nauczyla sie (i wykonuje) komendy z zakresu PT i PTT, bardziej sadzilam ze to przedewszystkim zalezy od czlowieka (konsekwencji i systematycznosci) niz samej int. psa (kazdy pies jest madry, niektore maja tylko glupich panow :diabloti:. Nie znam zlotego srodka na oduczanie psa pozerania smieci, poprzednie 2 suki ktore mialam na DT wystarczylo nauczyc nie brania nic z ziemi i jedzenia tylko z miski - teraz mam smieciuch :roll:. Najlepsze to znalezione, ogolnie niejadek - ale smieci to rarytas i trzeba zjesc. Zastanawiam sie czy to taka cecha terierowatych, czy fakt bycia w schronie przez prawie 2 lata. Quote
xxxx52 Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 jezeli zjada i slowa zakazu nie pomagaja nalezy psu zalozyc kaganiec idac na spacer. jeden z moich psiakow zjada oczywiscie kiedy nie widze(bardzo mnie obserwuje) kupe po koniu. Quote
juli88 Posted March 2, 2013 Author Posted March 2, 2013 [quote name='cockermanka']??? (10 znaków) Poleciłaś mi kontakt na PW :) Pamiętasz? ;) Quote
cockermanka Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 Nie ... :oops::oops::oops: Widać, pamięć czasem już nie ta :cool3: Quote
juli88 Posted March 2, 2013 Author Posted March 2, 2013 [quote name='cockermanka']Nie ... :oops::oops::oops: Widać, pamięć czasem już nie ta :cool3:[/QUOTE] A to jednak ze mną jest kiepsko :roll: chodziło o cockermaniczke :) dużo coś tych spanielomaniaków hihihi Quote
Maron86 Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='xxxx52']jezeli zjada i slowa zakazu nie pomagaja nalezy psu zalozyc kaganiec idac na spacer. jeden z moich psiakow zjada oczywiscie kiedy nie widze(bardzo mnie obserwuje) kupe po koniu.[/QUOTE] To nie rozwiazuje problemu, tylko go 'maskuje. Oczywiscie nie neguje uzywania kagancow (moj pies tez nosi fizjologiczny), tylko ze takie rozwiazanie ja akceptuje jesli naprawde nie ma juz wyjscia ze 'zbieractwem' podopiecznego. Quote
Delph Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 Przez kaganiec sprytne bestie też potrafią zjeść. Poza tym one szukają żarcia non-stop, gdy tylko im odpuszczę wymaganie czegokolwiek od nich, gdy idą na smyczy również. Normalnie jakbym psy głodziła, to jest ich sens życia... Przez to nie mam luźnych spacerów, cały czas przywołania, ćwiczenie i oczy na około głowy. Gdy tylko odpuszczę sytuacja wraca do poprzedniego stanu. Psy po przejściach, ze schronu, boją się głodu, rozumiem, ale to jest bardzo męczące. Szkoleniowiec powiedział, że nic się nie da już więcej zrobić. Każdy ma jakieś słabe strony ;) juli88: Kiedy spaniel Kuba idzie do nowego domu? Dostałaś jakieś rady na spotkaniu ze znajomą? Quote
klaki91 Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='Delph']Przez kaganiec sprytne bestie też potrafią zjeść. Poza tym one szukają żarcia non-stop, gdy tylko im odpuszczę wymaganie czegokolwiek od nich, gdy idą na smyczy również. Normalnie jakbym psy głodziła, to jest ich sens życia... Przez to nie mam luźnych spacerów, cały czas przywołania, ćwiczenie i oczy na około głowy. Gdy tylko odpuszczę sytuacja wraca do poprzedniego stanu. Psy po przejściach, ze schronu, boją się głodu, rozumiem, ale to jest bardzo męczące. Szkoleniowiec powiedział, że nic się nie da już więcej zrobić. Każdy ma jakieś słabe strony ;)[/QUOTE] U mnie to samo. Ale dla pocieszenia-nie tylko psy ze schronu mają wikse na pkt żarcia- czesto się to zdarza u psów, które zarly z jednej michy z innymi. Dlatego radzi sie kupowac szczeniaki od hodowcy ktory nie szedl na latwizne tylko dla kazdego brzdaca trzymal oddzielna miske i dbal o to zeby sobie nie podbieraly Quote
xxxx52 Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 [quote name='Delph']Przez kaganiec sprytne bestie też potrafią zjeść. Poza tym one szukają żarcia non-stop, gdy tylko im odpuszczę wymaganie czegokolwiek od nich, gdy idą na smyczy również. Normalnie jakbym psy głodziła, to jest ich sens życia... Przez to nie mam luźnych spacerów, cały czas przywołania, ćwiczenie i oczy na około głowy. Gdy tylko odpuszczę sytuacja wraca do poprzedniego stanu. Psy po przejściach, ze schronu, boją się głodu, rozumiem, ale to jest bardzo męczące. Szkoleniowiec powiedział, że nic się nie da już więcej zrobić. Każdy ma jakieś słabe strony ;) juli88: Kiedy spaniel Kuba idzie do nowego domu? Dostałaś jakieś rady na spotkaniu ze znajomą? sa rozne kagance Quote
juli88 Posted March 2, 2013 Author Posted March 2, 2013 Kuba już w nowym domu. Na 99% będzie potrzebny behawiorysta, boje się, że trafi się taki jak ten z maila co kazał farmakologicznie go leczyć... Poszukuję kogoś zaufanego z Obornik... znacie kogoś? Quote
Maron86 Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 Ja znam tylko ze szczecina szkoleniowca ktory mial juz rozne rasy i przypadki - naprawde dobry (wlasciwie dobra :P). Widzialam ze ma tez osrodki w Pyrzycach i Nowogardzie - jednak to okolo 3h jazdy samochodem. Quote
juli88 Posted March 2, 2013 Author Posted March 2, 2013 [quote name='Maron86']Ja znam tylko ze szczecina szkoleniowca ktory mial juz rozne rasy i przypadki - naprawde dobry (wlasciwie dobra :P). Widzialam ze ma tez osrodki w Pyrzycach i Nowogardzie - jednak to okolo 3h jazdy samochodem.[/QUOTE] trochę za daleko :/ kurde będę pytać i szukać dalej Quote
Delph Posted March 3, 2013 Posted March 3, 2013 Zanim znajdziecie behawiorystę podsuńcie właścicielom jakąś dobrą literaturę, filmy itd. Muszą zacząć teraz, od pierwszego dnia, nie ma co czekać aż pies się zadomowi i utrwali głupie nawyki. Zmiana domu jest świetnym momentem na wdrożenie nowych zasad spacerowych. Tu jest np. fajny kanał: http://www.youtube.com/user/kikopup/videos np. chodzenie na smyczy: http://www.youtube.com/watch?v=voW2Vkq0u6Q Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.