Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich dogomaniakow :) Jestem to nowa,wiec przepraszam,jeśli taki wątek już gdzieś istnieje :)
Tydzień temu przygarnęłam ze schroniska półrocznego kundelka w typie pinczerka.Generalnie piesek jest niewielki ciałem,ale wielki duchem :P
Bardzo szybko przyzwyczaił się do nas i przez cały tydzień wspólnie cieszyliśmy się nowym współlokatorem. Los jednak chciał,że do naszego domu trafił wczoraj kolejny kundelek schroniskowy.Ma ok.2lat,jest w typie sznaucera. Przeszłość miał nieciekawą,ponieważ został przez swoich poprzednich 'opiekunów' wyrzucony z samochodu.Nasz pierwszy piesek (Mikuś) w pełni zaakceptował jego obecność.Co prawda pierwszego dnia Tiko (drugi piesek) był całkowicie wystraszony (nie mógł znaleźć swojego miejsca),jednak drugiego po wyspaniu powolutku zaczął pokazywać swój 'charakterek':evil_lol: I oto pojawiają się moje pytania :
1.Tiko powarkuje sobie na mnie,gdy zwalam go z kanapy lub wydaję komendę w stylu 'waruj'. Genealnie jestem osobą dość stanowczą (czego nauczył mnie mój poprzedni pies,który miał dopiero ciężki charakter,ale w porę wykorzenione złe nawyki ;)),więc robię swoje i nie zwracam na te jego powarkiwania uwagi. Jednak stale się zastanawiam,czy dobrze postępuję ćwicząc go na drugi dzień po przybyciu do domu ? Oczywiście nie wymagam od niego wielkich rzeczy,jednak nie życzę sobie już teraz,żeby mi właził na łóżko,lub pchał się do miski...

2.Mikule i Tiko karmię w tym samym czasie z osobnych misek. Mikula ma syndrom wiecznego nienażarcia:eviltong:,natomiast Tiko chwyta jedzenie i ucieka. W związku z tym muszę często zamykać ich w osobnych pomieszczeniach,żeby wiecznie głodny Mikula nie zeżarł Tikusiowi jego porcyjki. Jednak dwukrotnie zdażyło się,że Mikuś podszedł bliżej Tikowej miski,przez co Tiko rzucił się na niego z mega warczeniem (ale go nie ugryzł).Ogólnie Miki jest karny i jak mu każe trzymać się z daleka to się słucha,ale wtedy Tiko czuje się troche przytłoczony i nie chce jeść...Zatem pytanie : czy robię dobrze izolując je od siebie na czas jedzenia?Są to w sumie pierwsze dni po powrocie ze schroniska,więc może to się skończy kiedyś (ta walka o jedzenie)?

3.Tiko był niedawno kastrowany i jest w okresie rekonwalescencji.Co jakiś czas Miki podchodzi i go podwąchuje,co nie podoba się Tikowi. Nie podoba się do tego stopnie,że groźnie powarkuje,więc Miki odpuszcza. Jednak ciągle mam stresa,czy w pewnym momencie nie zaatakuje drobniejszego Mikiego...Czy w przypadku spięcia między psami mam wkraczać do akcji głośnym klaśnięciem,okrzykiem czy może pozwolić,aby ustaliły w pewnym sensie hierarchię między sobą (oczywiście w sposób bezkrwawy :P ) ?

Dziękuję za wysłuchanie i liczę na odpowiedź. Mogę jeszcze dodać,że jak na dwa pierwsze dni znajomości Miki i Tiko tolerują się,ale nie darzą się wielką nieskończoną miłością. Ale miłość jest ślepa,więc nie wiadomo co będzie dalej ... :razz:

Posted

1. zasady wprowadzać trzeba od pierwszych chwil psa w domu. jak mu ustąpisz, bo biedny pieseczek ze schroniska, ze złą przeszłością itd. to przy charakternym psie będziesz miała kłopoty później. oczywiście nie chodzi o to, żeby od razu psu wprowadzać masę ćwiczeń na posłuszeństwo, ale zasady jak najbardziej trzeba ustalić. póki co się skup na tym, żeby pies chciał wykonywać komendy, baw się z nim, nagradzaj, chwal, pokaż ze jesteś super i współpraca z Tobą się opłaca.

2. póki co izoluj. i psy się nie znają i w nowym miejscu są, więc nie ma co ryzykować. za jakiś czas jak je ogarniesz to będą mogły jeść razem, ale póki co ja bym izolowała.

3. skoro Miki odpuszcza to nie ingeruj. one się dogadują po psiemu i jeśli krew się nie leje, ani żaden pies pokrzywdzony nie jest to nie ma co się między psy ładować;)

Posted

Ja bym to rozwiązała w ten sposób: :lol:

1 i 2: Nie karmiłabym Tiko przez jakiś czas z miski albo dawała małe porcje. Powinien nauczyć się, że musi zapracować na jedzenie (nagradzać za podstawowe posłuszeństwo, grzeczne i pożądane zachowanie) i to rozwiąże problem z hierarchią między wami. Także wrzucanie chrupek do butelki, kartonu (konga, jeżeli masz), zawijanie w kocyk i dawanie mu takiego zajęcia na pewno rozładuje po części stres, jakąś frustracje itp. Z tymże tu pojawi się problem - podejdzie zainteresowany Mikuś i Tiko na niego warknie. Hmm, i nie wiem czy jeżeli w tym momencie skarcisz go i zabierzesz przedmiot zainteresowania to on się nie uwarunkuje na: Tiko = utrata zabawki. Jak tak to będzie problem. Próbowałabym różnych sposobów, żeby nauczyły się razem pracować. Wspólne zabawy etc.

3. Nie interweniowałabym. Ustalają hierarchię. Problem powinien wkrótce zniknąć. Generalnie psy mogą się podgryzać, przygniatać, etc. ale zaobserwuj, czy Tiko wycofuje się, jeżeli Mikuś piśnie xP

One potrzebują czasu. Staraj się im zapewnić dzienną dawkę ruchu - wysiłek fizyczne jest niezbędny ;) Jeżeli nie masz możliwości spuszczania ich (nawet na dłuższej lince) to dużo spacerujcie. Nie trzymaj psów po jednej stronie (Tiko może się denerwować), postaraj się je prowadzić równolegle po obu stronach.

Dobra, nie jestem specjalistą, więc nie wiem czy to pomoże, ale lubię trochę pokombinować w tych tematach i zobaczyć rezultat :lol:

Posted

Dziękuję za wszystkie rady:lol: Przez najbliższe tygodnie szykuje mi się w domu 'czas resocjalizacji' :razz: Ale czuję,że warto czekać na efekty ;)
Narazie stawiam na stosowanie się do podstawowych komend i ogólnego spokoju :)

Pozdrawiam serdecznie !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...